Odpowiedz
Autor Wiadomość
Nie podano
PostWysłany: 15 Sie 2014, 22:36 
Dołączenie:
Sierpień 2014
Posty: 1
Witam, dzień dobry i czołem. Chciałbym Wam opowiedzieć pewną (nie)zabawną historię, związaną z moją przeszłością w Second Life. Być może tworzyłem tu kiedyś konto, a być może nie, już w zasadzie nie jestem w stanie tego spamiętać. Jeśli masz mój czytelniku kilka minut do stracenia na głupotki, nie wahaj się! Bowiem oto moja historia, nietypowe doświadczenie związane ze światem Second Life. Na końcu też mam parę pytanek technicznych.

Zacznijmy od tego, że lat mam 18 i trochę, choć z moim aktualnym zarostem wyglądam na nieco starszego. Zabawnym momentem w moim życiu było dostanie dowodu osobistego. Chciałem wtedy poczuć tą przyjemność, kiedy to pani w Biedronce pyta o dowód, a Ty z dumą możesz wyciągnąć swój dokument. Ale niestety, moje marzenia się nie ziściły, możliwe że to przez ten starszy niż w rzeczywistości wygląd. Masz Ci los. Ale nie o to chodzi w tym temacie.

Moja przygoda w tajemniczym świecie SL zaczęła się, gdy miałem uwaga... 12 lat! Ha! Widziałby kto. Smarkacz, jeszcze mleko pod nosem, a pcha się do gier społecznościowych. Sęk w tym, że na ogół byłem zawsze te 3 lata dojrzalszy mentalnie, niżeli fizycznie. Ale generalnie ludzie mieli to w rzyci (pupa po śląsku). Swój wiek skrzętnie ukrywałem, bo bałem się jak ja to wtedy nazywałem "dyskryminacji na tle wiekowym". Oczywiście to, jak próbowałem udawać osobę dorosłą było bardzo zabawne. Nawet mi się udawało, Wam powiem! A czasami moja składnia, słowa i ogólnie sposób bycia były strasznie sztuczne i wzbudzały coś między politowaniem a śmiechem.

Generalnie sama gra, o ile tak to można nazwać bardzo mnie zaintrygowała, ale niestety w owym wieku - przerosła, dlatego dałem sobie spokój. Moje kolejne zetknięcie z tą zacną produkcją odbyło się 2 lata później. Jako dojrzewający czternastolatek miałem nadmiar wolnego czasu, który spędzałem na pisaniu. Lubiłem pisać prozę, poezję i generalnie wszystko, co sprowadzało się do machania pędzlem słowa pisanego. Odkryłem w sobie TALENT. Nieraz, czy to w szkolę, czy to na forach zdawałem sobie sprawę, że moje umiejętności pisarskie znacznie przewyższały mych rówieśników. Pisałem opowiadania, a ludzie je czytali. Owszem, zdarzało mi się popełniać wiele błędów, ale sama stylistyka tekstu była na bardzo zadowalającym mnie poziomie. Czemu o tym mówię? Bo postanowiłem wykorzystać swoje zapędy i jeszcze raz podejść do SL. Tym razem moja pewność siebie była o wiele większa, a sposób moich wypowiedzi nie pozostawiał absolutnie żadnych podejrzeń, co do mojego prawdziwego wieku. Czułem satysfakcję.

Nie ukrywam, obracałem się w towarzystwie futrzakowym. Kręciły mnie furry, zwierzęce atrybuty i te sprawy. Cała ta futrzasta ideologia bardzo do mnie przemawiała. Nawet seksualnie. Ale w tym wieku odczuwałem raczej ekscytację wywołaną fantazjami, niż aktualne pragnienia. To jest tak, że się myśli o pewnych rzeczach, wyobraża się je, ale nie chciałoby się w żadnym wypadku ich spełnienia w rzeczywistości. Ale wtedy nie myślałem o tym w ten sposób. Wydawało mi się to proste i konkretne.

Nie pamiętam, gdzie byłem. Wiem, że uczęszczałem do takiego furry-gotyckiego zamku, nad którym pieczę sprawował koleś o fursonie smoka. Poznałem także pewną lisiczkę, która z czasem była kimś w rodzaju dobrej znajomej lub przyjaciółki. Miałem z nią również swój bardzo pierwszy, wirtualny, roleplayowy stosunek. Jako dzieciuch czułem się przy tym dziwnie. :-P Bałem się najbardziej reakcji rodziców, więc czasem spoglądałem, czy nie przechodzą obok. Podobało mi się to, ale jednocześnie się tego bałem. Generalnie bardzo długo spędziłem w tym zamku. Starałem się też zwiedzać świat, bo przecież SL nie ogranicza się do jednego regionu, ale bardzo łatwo się gubiłem.

Lindenki zarabiałem, uprawiając stały camping w bodajże Wirtualnym Krakowie. Moja futrzasta postać sobie stukała coś na klawiaturze i dostawała jakieś grosze. Ale udało mi się uzbierać całkiem niezłą sumkę. I będąc Freebiesem, pierwszy raz fundnąłem sobie z własnych, zarobionych pieniędzy ciuch. A właściwie nie ciuch. Ogon. Kupiłem bardzo ładny, starannie wykonany, futrzasty ogon. Byłem z siebie cholernie dumny. I cieszyłem się, że mogę błyszczeć czymś tak fajnym. Ze świadomością, że mam na sobie coś, co ma jakąś wartość. Wtedy to było boskie uczucie. Nawet przypadkowo trafiłem na jakiś wykład w tym Krakowie.

Kiedy miałem 15 lat, zacząłem bardziej się udzielać. Odkryłem te cudne forum i nawet udało mi się wśród sterty tutoriali trafić na temat młodzieży w SL i wypowiadała tam się pewna pani, której nicku nie pamiętam na temat tego, o czym ona mogłaby z kimś takim rozmawiać, o politycę czy coś w tym rodzaju. Ja się oburzyłem, no bo dla mnie polityka to mógł być całkiem przyjemny temat do dyskusji, o ile nie przychodzi wymiana poglądów, wtedy to już prosta droga to kłótni.

Udało mi się nawet dojść do wojska w SL. Dostałem mundur i karabin oraz wyruszyłem na swój pierwszy bój z Francuzami. To było urocze. Ale gra samemu mnie nużyła. Doszły inne priorytety i tak zapomniałem o SL. Po czasie usunąłem je z komputera.

Minęły bite 3 lata, w ciągu których wydarzyło się więcej, niż w ciągu reszty całego mojego życia. Mam nadzieję, że historia się podobała. Chciałem przez to pokazać, że czasem nie warto generalizować w pewnych kwestiach, zwłaszcza jeśli chodzi o ludzką inteligencję i dojrzałość. Są ludzie, którzy mają to gdzieś, są tacy którzy mogą poczuć się urażeni na przyszłość, co wpłynie na ich charakter. To się chyba efekt motyla nazywało, nie? Chciałem też, by ktoś czytając to, choć uśmiechnął się na moment. :-)

Postanowiłem wrócić do SL. Powoli, ale jednak, bo postanowienie zmienne jest. Mam kilka pytań z tym związanych.

1. Jaka jest ogólnie teraz sytuacja w SL? Jak wygląda populacja, czy wiele się zmieniło przez te 3 i trochę roku. Zarówno od strony polskiej, jak i globalnej.

2. Generalnie to sporo bawiłem się przy grafice trójwymiarowej. Załóżmy, że wymodelowałbym coś w sobie w jakimś programie typu Cinema 4D, Maya, Blender, 3D Max... Jak skomplikowany jest proces przeniesienia tego modelu do gry, a następnie udostępnienie go na sprzedaż?

3. Jest coś, co powinienem wiedzieć, jako "nowy"? Jakieś 'miejsca, które trzeba odwiedzić', poradniki (aktualne. Widziałem mnóstwo przestarzałych), rady, cokolwiek.

Z góry dziękuję. Peace.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 16 Sie 2014, 14:44 
Dołączenie:
Lipiec 2008
Posty: 3307
nick w SL: MaxJames Chemistry
Witam.

Nie odniosę się do Twojej historii, ale do pytania nr 2, które zadałeś.

Można w programie Blender wykonać model (razem z teksturą), a następnie wyeksportować na format Collada (tylko nie pamiętam dokładnie, ale jest tam opcja Second Life - Blender jest fajny). Następnie w samym Second Life można zaimportować plik Collada.

Co do ceny, to jest to zależne od modelu. Ale proste można tanio zaimportować.

A w sprawie późniejszej sprzedaży w SL, to już niestety się nie wypowiem. Jedynie to, że jest kilka możliwości.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 17 Sie 2014, 01:01 
Moderator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Luty 2012
Posty: 538
nick w SL: PanteraPolnocy
Cytuj:
1. Jaka jest ogólnie teraz sytuacja w SL? Jak wygląda populacja, czy wiele się zmieniło przez te 3 i trochę roku. Zarówno od strony polskiej, jak i globalnej.

Było parę boomów, np. zapowiedzenie kolejnego gridu przez Linden Lab, co wpłynęło negatywnie na globalną liczbę rezydentów, ale w zasadzie dalej jest dość tłoczno. Polskie miejsca zdezerterowały i teraz to głownie kluby lub sklepy, ale takie miejsca jak Academia Electronica czy replika Pałacu w Wilanowie albo chociażby HQ Podexa, jakie nimi nie są - istnieją. Dorwij https://marketplace.secondlife.com/p/Po ... ck/3388908 i pozwiedzaj, albo w searchu poskacz po miejscach z "polska" lub "polish" ustawione jako słowo kluczowe.

Cytuj:
2. Generalnie to sporo bawiłem się przy grafice trójwymiarowej. Załóżmy, że wymodelowałbym coś w sobie w jakimś programie typu Cinema 4D, Maya, Blender, 3D Max... Jak skomplikowany jest proces przeniesienia tego modelu do gry, a następnie udostępnienie go na sprzedaż?

Generalnie, to Blender + http://wiki.phoenixviewer.com/fs_mesh_upload
Niemniej, jako że się nie znam kompletnie na tworzeniu obiektów poza SL - nie wypowiem się na ten temat.

Image

Cytuj:
3. Jest coś, co powinienem wiedzieć, jako "nowy"? Jakieś 'miejsca, które trzeba odwiedzić', poradniki (aktualne. Widziałem mnóstwo przestarzałych), rady, cokolwiek.

Te poradniki się aż tak nie starzeją, ciągle łapią ogólne ramy SL. Jeśli jednak znasz angielski i skusisz się na Firestorma możesz posłużyć się na przykład https://www.youtube.com/playlist?list=P ... 4NyR5hxawP do poduczania. Jako powtórkę po dłuższej nieobecności warto sobie zaserwować ukończenie trasy w http://maps.secondlife.com/secondlife/P ... /45/162/25


Profil E-mail Offline

Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  

Odpowiedz



Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 14 gości

Panel
Góra
Skocz do:  
cron
SecondLife.pl designed by CvX! Powered by phpBB © phpBB Group - tłumaczenie
SecondLife.pl nie jest oficjalną stroną Second Life. SecondLife.pl is an unofficial Second Life website. SecondLife, SL logo and Second Life related graphics are trademarks of Linden Lab.

Entropia Universe , Planet Calypso