Odpowiedz

Czy Second Life to gra?
TAK 38%  38%  [23]
NIE 48%  48%  [29]
NIE MAM ZDANIA 13%  13%  [8]
Razem głosów : 60
Autor Wiadomość
Mężczyzna
PostWysłany: 16 Sie 2010, 20:34 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 1716
nick w SL: Llorando Runo
Darnoku – wyobraź sobie że istnieją na tym świecie gry komputerowe w których nie ma ani punktów, ani lvl, ani konkurencji, ani zwycięstw – jaśniej już nie umiem. Gra się w nie dla samej frajdy grania/tworzenia czegoś, a nie dla ww. Jako przykład mogę podać dość starą grę – SimLife. SL zaliczam właśnie do takich gier. Co nie oznacza wcale że takie gry nie mogą mieć jakiś wyznaczonych celów, bo gracz sam może sobie takie cele serwować. I tak naprawdę nie przejmuję się tym iż część graczy nie uznaje gier symulacyjnych za gry komputerowe, a zwłaszcza takich które oddziałują na nich i ich emocje. Mogą sobie je nazywać dowolnie (Metaświaty czy inaczej), ale one dalej są grami. To tak jakby nasz ulubiony samochód przestał być samochodem tylko dlatego że wstawiliśmy go do salonu i siedzimy na fotelach jak na kanapie oglądając TV. Dla mnie dalej nie jest to kanapa (choć oryginalna) ale auto wstawione do salonu... ;)
Dlatego definicja podana w wiki jest dla mnie satysfakcjonująca - http://pl.wikipedia.org/wiki/Gra_komputerowa
Cytuj:
Gra komputerowa – gra kontrolowana za pomocą komputera, w której gracze wpływają na obiekty widoczne na ekranie w celach rozrywkowych. Gra wideo to zasadniczo ta sama forma rozrywki, lecz odnosi się nie tylko do gier uruchamianych na komputerach osobistych, ale również na konsolach czy automatach zręcznościowych. Termin "gra komputerowa" zawiera w sobie również znaczenie gry, wyświetlającej jedynie tekst (przez co teoretycznie może być rozpoczęta nawet na dalekopisie) lub używając innych metod, jak na przykład dźwięku czy wibracji, jako głównego środka przekazu. Zazwyczaj w grach komputerowych określony jest cel i zasady gry, lecz w przypadku bardziej otwartych gier można decydować o tym, co robić w granicach danego wirtualnego świata.
I to nie ja jestem jakimś dziwakiem upierającym się przy swoim mimo faktów, ale właśnie osoby które tak emocjonalnie uzależniły się od jakiejś gry na tyle że nie potrafią odróżnić jej od ŻYCIA... ;)

_________________
Moje produkty na SL Marketplace


Profil E-mail Offline
Mężczyzna
PostWysłany: 16 Sie 2010, 20:44 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2009
Posty: 840
Skąd: Sol 3, Droga Mleczna
nick w SL: Darnok Quar
LLorando,
zauważ, że podana przez Ciebie def. zaczyna się od (w skrócie) "gra to gra"
więc definicją za bardzo nie jest
to co następuje dalej to opis uściślający grę komputerową
więc ta definicja jest pełna dopiero po podaniu definicji gra

i już po raz 3 zadaje Tobie pytanie, na które ciągle nie raczysz odpowiedzieć
czy według Ciebie
każdy świat wirtualny to gra?

pozatym powiedz
sam to wczoraj do Wikipedii wstukałes?
(zartuje oczywiscie) ;)

_________________
http://tubka.blogspot.com/

Pewien człowiek rzekł do wszechświata - Ja istnieję Panie,
- A jednak, wszechświat na to, Fakt ten nie nakłada na mnie żadnych zobowiązań
S. Crane


Ostatnio edytowany przez Darnok 16 Sie 2010, 20:47, edytowano w sumie 2 razy

Profil E-mail Offline
Mężczyzna
PostWysłany: 16 Sie 2010, 20:45 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Luty 2007
Posty: 4035
nick w SL: Jacek Shuftan
Do analizy Darnoka dodam jeszcze jedna kwestie, ktora mi spac nie daje.
Dlaczego, do jasnej Anielki, ta kwestia jest taka wciagajaca? Setki razem obiecywalem sobie, ze nie odezwe sie na ten temat i zawsze lamalem te przysiege:( Z innymi jest podobnie.
Musi byc w tym jakas zagwozdka psychologiczna ale nie mam pojecia jaka.

_________________
PODEX (LINDENY ZA ZLOTOWKI) TWOJA FIRMA w SECOND LIFE
WWW.PODEX.COM.PL


Profil E-mail GGOffline
Mężczyzna
PostWysłany: 16 Sie 2010, 20:47 
Dołączenie:
Lipiec 2008
Posty: 3306
Skąd: Konin
nick w SL: MaxJames Chemistry
To mi przypomina dzisiejszą rozmowę w pracy dot. informatyków. Informatyk zna się na wszystkim lecz błędne to myślenie, gdyż informatyk to ogólne pojęcie, a szczegółowe jest rozpatrzenie informatyka jako specjalisty w jakiejś konkretnej dziedzinie, a nie tylko w ogólnej dziedzinie komputerowej. W Końcu nie każdy grafik potrafi programować, a sieciowiec podkręcić procesor.

Tak samo tutaj GRA jest uogólniana i szufladkowana, chociaż są rodzaje gier, tak jak rodzaje aplikacji sieciowych, które do typowej definicji gry nie pasują.


Dlaczego The Sims jest grą, a Second Life nie jest grą, tylko wirtualnym światem?


Profil E-mail Offline
Mężczyzna
PostWysłany: 16 Sie 2010, 20:55 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2009
Posty: 840
Skąd: Sol 3, Droga Mleczna
nick w SL: Darnok Quar
nie potrafię odpowiedzieć dzlaczego Sims sa badz nie sa grą
nie znam
z tego co się orientują przypominają raczej zabawę w wycinanie ubranek dla wycinanych laleczek
cześc może zbyt mloda by pamiętac
i budowanie z klockow lego
w takim wypadku grą nie jest
moze byc tak nazwana ze wzgledow marketingowych

i nie robmy tak, ze ponieważ pojawily sie programy
ktore ktos sprzedaje pod nazwa gry
tu uznajemy slownik za niewazny
i dopasowujemy def do wymuszanej 'rzeczywistosci'
od tego robi sie straszny metlik w glowie
i jest to grozne dla naszego, szumnie nazwanego - aparatu poznawczego :D

_________________
http://tubka.blogspot.com/

Pewien człowiek rzekł do wszechświata - Ja istnieję Panie,
- A jednak, wszechświat na to, Fakt ten nie nakłada na mnie żadnych zobowiązań
S. Crane


Ostatnio edytowany przez Darnok 16 Sie 2010, 21:00, edytowano w sumie 2 razy

Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 16 Sie 2010, 20:58 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Październik 2009
Posty: 279
Adminku proszę przywróć moduł ignorowanych tematów.


Profil E-mail Offline
Mężczyzna
PostWysłany: 16 Sie 2010, 21:02 
Dołączenie:
Lipiec 2010
Posty: 472
nick w SL: Bartek Bressig
:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: i sie zaczyna :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

_________________
http://bb-poland.com


Profil E-mail Offline
Mężczyzna
PostWysłany: 16 Sie 2010, 21:14 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 1716
nick w SL: Llorando Runo
Dranoku, przypomniał mi się kawał jak to facet chciał kupić piłkę do żelaza na wyspach. ;) Otóż wyobraź Ty sobie iż nawet jeśli coś ma w swojej nazwie pewien człon, to wcale nie musi spełniać warunków które określają tamten człon. Tak jak piłka do żelaza wcale nie jest okrągła i ciężko się ja kopie. ;) Tak bardzo próbujesz skoncentrować się na fragmencie poddając go analizie że tracisz z oczu całość, a tak nie można bo prowadzi to do absurdów, i nie ma z logiką czy analizą nic wspólnego.

A teraz odpowiem na jakże nurtujące pytanie ;) –„czy każdy wirtualny świat to gra” – otóż uważam że nie! Weźmy na to symulator lotu dla pilotów - wygląda w sumie jak gra, ale jego zastosowanie to trening pilota. Nie ma w nim jakiś wymyślonych rzeczy, smoków, latających awatarów, a co najważniejsze nie służy on rozrywce. Ale z drugiej strony weźmy ten sam symulator lotu i odrobinę go uprośmy, i zamiast szkolić na nim pilotów to dajmy go ludziom dla zabawy/rozrywki – niby to samo ale jednak w tym wypadku jest to jak najbardziej gra komputerowa!

p.s. w Wiki mam agenta ;)

_________________
Moje produkty na SL Marketplace


Profil E-mail Offline
Mężczyzna
PostWysłany: 16 Sie 2010, 21:17 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2009
Posty: 840
Skąd: Sol 3, Droga Mleczna
nick w SL: Darnok Quar
z sims pewnie bylo tak

-jako co to sprzedamy
-no nie wiem, jako symulator?
-eee nie pojdzie nie beda wiedzieli o co chodzi, symulatory to sa lotu, jazdy
-no to reklamujmy to jako gre
-ale to nie jest gra
-nie szkodzi, tak sie lepiej sprzeda


akt 2
-sims to nie jest gra
-jakto nie jest gra, na pudelki stoi jak wol - gra
-ale wedlug def z wikipedii
-nie przystaje do rzeczywistosc
-lece zmieniac definicje

EDIT
Llorando Runo napisał(a):
Tak jak piłka do żelaza wcale nie jest okrągła i ciężko się ja kopie.

oj bardzo duze nadużycie robisz, wlasnie o tym pisalem na przykladzie Gry, tylko ja akurat tego nie robie
Gra w Gra komputerowa to dalej Gra a nie inne znaczenie tego slowa

Cytuj:
Gra komputerowa – gra kontrolowana za pomocą komputera

jak wół stoi - gra kontrolowana za pomocą komputera
więc dalej gra, tylko kontrolowana
więc, z calym szacunkiem całuj się w :mrgreen:

z twojego objasnienia symulatora zrozumialem, ze jesli w szachy gram ja w celu zabawy - to jest to gra
a jesli grają zawodowcy w celu zdobycia nagrody finansowej to, szachy grą nie są
zyczę powodzenia w dalszych dogłębnych analizach
;)

_________________
http://tubka.blogspot.com/

Pewien człowiek rzekł do wszechświata - Ja istnieję Panie,
- A jednak, wszechświat na to, Fakt ten nie nakłada na mnie żadnych zobowiązań
S. Crane


Ostatnio edytowany przez Darnok 16 Sie 2010, 21:37, edytowano w sumie 3 razy

Profil E-mail Offline
PostPost został usunięty przez Madelaine 16 Sie 2010, 22:46.
Kobieta
PostWysłany: 16 Sie 2010, 21:24 
Administrator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2007
Posty: 6353
Skąd: Litwini wracali?
nick w SL: Madelaine Sautereau
Llorando Runo napisał(a):
I to nie ja jestem jakimś dziwakiem upierającym się przy swoim mimo faktów, ale właśnie osoby które tak emocjonalnie uzależniły się od jakiejś gry na tyle że nie potrafią odróżnić jej od ŻYCIA... ;)

A to mnie w tej niekończącej się dyskusji denerwuje najbardziej.
Że niby to, że nie nazywam SL grą, jest jednoznaczne z uzależnieniem (do którego panicznie boję się przyznać) i uznawaniem SL za życie?
Bo jeżeli nie lubię PiS, to znaczy, że jestem zwolennikiem PO? 8)

_________________
Czasem się leci ładnie, czasem się na dupę spadnie
_
http://freebiesowo.wordpress.com/


Profil E-mail GGOffline
Mężczyzna
PostWysłany: 16 Sie 2010, 21:51 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 1716
nick w SL: Llorando Runo
Darnok, no akurat w tym wypadku masz rację, choć tylko w jednej części. Faktycznie gra komputerowa jest grą i istnieją w niej jakieś zasady. Bo grając np. w Tetrisa nie możesz zrobić by nagle klocki leciały do góry – zasady są proste, klocki spadają, można je obracać, przyspieszać, itd. Jest to tzw. „mechanika gry”. Tak samo w SL występuje „mechanika gry” czyli zasady jakimi rządzi się ten wirtualny świat. Zazwyczaj te zasady są nie do ominięcia (bez „czitów”). Jakimi zasadami kieruje się SL poznajemy już w pierwszych minutach gry, więc wymieniać ich nie będę.

Źle zrozumiałeś z symulatorem i zabawą. Gdyby ten symulator był nie zmieniony, czyli nie uproszczony to nie byłby grą nawet gdyby go wykorzystywali do zabawy, co być może instruktorom się zdarza. Może niepotrzebnie nacisk na zabawę naniosłem.

Mad – wiesz że lubię używać hiperboli, a będąc otoczonym ze wszystkich stron jestem zobligowany wytoczyć ciężkie działa.! ;)

_________________
Moje produkty na SL Marketplace


Profil E-mail Offline
Mężczyzna
PostWysłany: 16 Sie 2010, 22:31 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2009
Posty: 840
Skąd: Sol 3, Droga Mleczna
nick w SL: Darnok Quar
LLorando
a wiec naprawdę nie czujesz slabości takiego określania sprawy: - ->

'A' jeśli służy celowi poważnemu (z małym naciskiem) i jest nieuproszczone - to jest wirtualnym światem
'a' jeśli jest uproszczone (pokaż zresztą nieuproszczony orginał) to grą jest

chyba po prostu stawiasz znak równości między zabawą a grą
to nie jest to samo
gry są zabawami
ale są zabawy, które nie są grami
może są i gry, makabryczne, które z zabawą niewiele mają wspólnego

po prostu się upierasz
bo nikt nie będzie w definicje wkładał sformułowań typu 'urproszczone nie uproszczone'
czy intencjonalnych
więc jeśli użyję do zabawy to gra, jeśli do jedzenia to łyżka
(nie mylić ze 'sluzy do')
byłoby to .... mylące?
to że na opakowaniu jest napisane 'gra'
nie znaczy, że można tego użyć jako dowód na to, że coś grą jest
jak już zaznaczałem, w ang. gra często rozumiane jako coś robione dla zabawy
w jezyku polskim, znacznie rzadziej
mówimy: gry i zabawy - wyraźnie rozgraniczamy

twoja definicja jest bardziej intuicyjna niż dająca się ująć w sformułowanie
a intuicja, Cię w tym przypadku zawodzi

_________________
http://tubka.blogspot.com/

Pewien człowiek rzekł do wszechświata - Ja istnieję Panie,
- A jednak, wszechświat na to, Fakt ten nie nakłada na mnie żadnych zobowiązań
S. Crane


Profil E-mail Offline
Mężczyzna
PostWysłany: 16 Sie 2010, 22:44 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Luty 2007
Posty: 4035
nick w SL: Jacek Shuftan
Przypomne fajny przyklad, ktory podala kiedys na forum Jutylda.
Stoi grupa dzieci i puszcza bańki mydlane. Podchodzi facet i mysli sobie - ciekawe w co te dzieci graja? Chyba chodzi o to, ktora banka bedzie wieksza? A moze ktora dalej poleci? To musi byc fascynujaca gra!
Na upartego mozna zagrac w puszczanie baniek na odleglosc ale nie o to w tym chodzi. Dzieci puszczaja banki, po to, zeby je puszczac i juz.

Tak samo jest z nami w SL. Mozna sobie wyznaczac jakies cele: zbieranie LS, podbijanie serc, tworzenie jak najwiekszej ilosci skryptow... ale nie o to w tym chodzi. Po prostu logujemy sie, zeby... no wlasnie nie wiem jak to nazwac. Zeby sobie "poslowac"?
I dlatego to nie jest gra! :)

_________________
PODEX (LINDENY ZA ZLOTOWKI) TWOJA FIRMA w SECOND LIFE
WWW.PODEX.COM.PL


Profil E-mail GGOffline
Mężczyzna
PostWysłany: 16 Sie 2010, 23:00 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2009
Posty: 840
Skąd: Sol 3, Droga Mleczna
nick w SL: Darnok Quar
ja trafilem do sl robiąc wyszukiwanie wlasnie wirtualnych swiatow - na jakim to jest etapie
i uczucia mialem mieszane - jesli chodzi o realizacje, ale jedno mnie zdziwilo - gotowosc umyslu do akceptowania bardzo umownych rzeczy, typu taniec czy picie dokonywane dzieki kulce z animacja

daleki jestem od znajomosci calego swiata rl, ale i tak bolesnie odczuwam jego ograniczenie w liczbie miejsc
pozatym, mimo dalekoposunietej roznorodnosci - wszedzie jednak obowiazuja bardzo podobne prawa
sl, nie mowie ze jest, ale daje namiastke szerszego oddechu

nigdy nie rozumialem np
tych co twierdza, ze loty w kosmos sa za drogie
wscieka mnie to, ze tak stanely w miejscu
pewnie juz nie polece :D
a jak bylem maly sasiadka obiecywała :D

rzucilbym wszystko by poleciec :D

kazdego ciągnie co innego
sl to niestety masa niespelnionego potencjalu
i trzeba sie niezle nacharowac by cos spelnic

ale powstana lepsze

_________________
http://tubka.blogspot.com/

Pewien człowiek rzekł do wszechświata - Ja istnieję Panie,
- A jednak, wszechświat na to, Fakt ten nie nakłada na mnie żadnych zobowiązań
S. Crane


Profil E-mail Offline
Mężczyzna
PostWysłany: 16 Sie 2010, 23:43 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 1716
nick w SL: Llorando Runo
Darnoku, nie pytałeś mnie o gry i zbawmy w realu, ale o aplikacje komputerowe o takich cechach. Tak się składa iż programy komputerowe służące głownie do zabawy są w większości definiowane jako gry komputerowe. Istnieje cała masa gier w których głównym celem jest właśnie zabawa niż rywalizacja/sport znana właśnie z gier. Są to gry dedykowane głownie dla dzieci i dziewczynek. Co ciekawe Simsy i SL też w porównaniu do innych gier jest wprost feministyczne, bo jednak generalnie chłopcy wolą gry niż zabawy. Niestety nie powstał w terminologii komputerowej osobny dział –„zabawy komputerowe” wiec takie programy lądują we wspólnym worze – „gry komputerowe” - co przecież w sumie nie jest niczym strasznym jeśli różni je tylko taka drobna cecha jak brak odgórnej rywalizacji, a za to mają one dziesiątki wspólnych cech. To tak jak z symulatorem który mi wypominałeś. Do tego nie każda gra musi mieć w sobie rywalizację/punkty/wygrane – choćby "gra słowna", mimo że jest grą to prowadzona jest raczej dla zabawy a reguły można wymyślać na bieżąco. Więc nie bądźmy tacy sztywni- że gra ma wyglądać jak szachy, a jak tak nie wygląda to już nie jest grą...
Cytuj:
twoja definicja jest bardziej intuicyjna niż dająca się ująć w sformułowanie
a intuicja, Cię w tym przypadku zawodzi
Definicję miałeś w wikii, a ja tylko podawałem przykład.
Oczywiście możesz podać swoją definicję, to ją przedyskutujemy 8-)

_________________
Moje produkty na SL Marketplace


Profil E-mail Offline
Mężczyzna
PostWysłany: 16 Sie 2010, 23:57 
Dołączenie:
Lipiec 2008
Posty: 3306
Skąd: Konin
nick w SL: MaxJames Chemistry
Gry/zabawy komputerowe -> computer game

Chyba jednak lepiej pozostać przy angielskich określeniach bez tłumaczenia, bo rzeczywiście wychodzi na to, że źle tłumaczymy poniektóre terminy.


Niech ktoś mi znajdzie w jakimś języku obcym słowo Informatyk jako zawód. Nie znajdziemy nigdzie. Za to jest pełno specjalistów od przeróżnych dziedzin.



A może lepiej wziąć ten spór na logikę? Może wtedy problem ulegnie samoczynnemu rozwiązaniu?

W SL jest coś, co lubię nawet w simach - budowanie. Pomija się oczywiście fakt, że Sims 2 miało być pierwotnie zaawansowanym programem dla architektów. Zatem Second Life też może być uważane za program dla architektów i to dość zaawansowany, bo można tam tworzyć budowle wręcz realistyczne (kopiować z RL nawet można).

Czy w tym wypadku terminologia ma znaczenie?


Profil E-mail Offline
PostPost został usunięty przez Madelaine 17 Sie 2010, 00:33.
Powód: post nie wnoszący niczego do tematu
Mężczyzna
PostWysłany: 17 Sie 2010, 00:36 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2009
Posty: 840
Skąd: Sol 3, Droga Mleczna
nick w SL: Darnok Quar
ale widzisz Llorando
wlaśnie brak sztywności w stosowaniu definicji odpowiada za to, ze mimo, iż być może
sl jest w naszym odbiorze podobne
dyskutujemy i wydaje nam się, że nasz odbiór się zdecydowanie różni

to nie jest w tym wypadku dramat :D
ale czasami konsekwencje bywają znacznie poważniejsze
podstawą każdej dyskusji jest rozumienie tego samego pod tymi samymi pojęciami
co znaczy tyle, co mowienie do siebie w tym samym jezyku
i lepiej tutaj zbyt wielkiej wlasnej inwencji nie stosować

jeszcze grozniejsze jest pomieszanie pojęć we własnej głowie
czyli użycie pojęcia które ma pewną cechę
dojście do rzeczy, którą tym pojęciem określimy
i twierdzenie, że ma tą cechę, mimo iż jej nie ma
no to było zawiłe, ale chyba da się domyślić o co mi chodziło

pozdrawiam

_________________
http://tubka.blogspot.com/

Pewien człowiek rzekł do wszechświata - Ja istnieję Panie,
- A jednak, wszechświat na to, Fakt ten nie nakłada na mnie żadnych zobowiązań
S. Crane


Profil E-mail Offline
Mężczyzna
PostWysłany: 17 Sie 2010, 00:39 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Luty 2007
Posty: 4035
nick w SL: Jacek Shuftan
O logike to my sie tu klocimy od zawsze i nic z tego nie wynika. Podam ci LLorando zwykly pomysl utylitarny. Mysl sobie, ze SL to gra ale NIE MOW TEGO GLOSNO! W swoim i naszym wspolnym interesie.
Kto Ci zaplaci grube LS za twoje łodki w jakies "grze"? Po co u mnie kupowac lindeny? Zeby sobie nimi pograc? To tak jakby pionki do warcabow sobie SMSami zamawiac:)
A łodki i wirtualna waluta w "trojwymiarowym modelu ziemskiej czasoprzestrzeni" juz da sie jakos wcisnac za realna kase!

_________________
PODEX (LINDENY ZA ZLOTOWKI) TWOJA FIRMA w SECOND LIFE
WWW.PODEX.COM.PL


Profil E-mail GGOffline

Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  

Odpowiedz



Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

Panel
Góra
Skocz do:  
SecondLife.pl designed by CvX! Powered by phpBB © phpBB Group - tłumaczenie
SecondLife.pl nie jest oficjalną stroną Second Life. SecondLife.pl is an unofficial Second Life website. SecondLife, SL logo and Second Life related graphics are trademarks of Linden Lab.

Entropia Universe , Planet Calypso