Odpowiedz
Autor Wiadomość
Nie podano
PostWysłany: 04 Maj 2012, 01:03 
Administrator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2007
Posty: 6356
nick w SL: Madelaine Sautereau
Coś nowego o naszym dziwnym świecie 8)



Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 04 Maj 2012, 12:09 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Sierpień 2009
Posty: 318
nick w SL: Dex Euromat
Może i nowe spojrzenie, z polskiego punktu widzenia, na coś co wiadomo, iż jest w SL właściwie od początku.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 04 Maj 2012, 12:16 
Administrator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2007
Posty: 6356
nick w SL: Madelaine Sautereau
Pisząc "coś nowego" miałam na myśli sam film, a nie spojrzenie na zjawisko.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 04 Maj 2012, 14:48 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 560
nick w SL: wredna Jantarka Balczo
Madelaine napisał(a):
Coś nowego o naszym dziwnym świecie 8)[..]


a mnie zastanawia dlaczego nie powstają reportaże o polskich kreatorach, akcjach w SL na rzecz RL ->patrz WOSP, czy chociażby o polskich miejscach, w których jednak dzieje się coś więcej niż uprawienie sexu...no, ale fakt, mało nośny temat, słaby medialnie :/


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 04 Maj 2012, 15:43 
Dołączenie:
Październik 2010
Posty: 595
A mnie już nie zastanawia. Chciałam zrobić coś co mogłoby być medialne ale zawsze trafi się ktoś kto jest gotów czyjąś pracę zdyskredytować z zawiści, że sam nie potrafi albo nie osiąga z tego korzyści. Niestety takich osób jest za dużo a zdolnych i chcących coś zrobić coraz mniej.

Nie rozumiem takiego lamentu. Zrobienie reportażu na temat SL nie wymaga dużych umiejętności. Wystarczy poskładać film z sensownym komentarzem, zrobić reklamę w internecie. Dobre rzeczy szybko widzowie rozpowszechniają i przyciągają uwagę.

Moim zdaniem trzeba wziąć sprawy w swoje ręce a nie ronić krokodyle łzy nad tym jak jest. Mnie skutecznie zniechęcono ale może kiedyś komuś się będzie chciało. :)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 04 Maj 2012, 18:06 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 560
nick w SL: wredna Jantarka Balczo
Identity Euler napisał(a):
[...] Chciałam zrobić coś co mogłoby być medialne ale zawsze trafi się ktoś kto jest gotów czyjąś pracę zdyskredytować z zawiści, że sam nie potrafi albo nie osiąga z tego korzyści. [...]
Nie rozumiem takiego lamentu. Zrobienie reportażu na temat SL nie wymaga dużych umiejętności. Wystarczy poskładać film z sensownym komentarzem, zrobić reklamę w internecie. Dobre rzeczy szybko widzowie rozpowszechniają i przyciągają uwagę.
Moim zdaniem trzeba wziąć sprawy w swoje ręce a nie ronić krokodyle łzy nad tym jak jest. Mnie skutecznie zniechęcono ale może kiedyś komuś się będzie chciało. :)


lament, krokodyle łzy, wziąć sprawy w swoje ręce ? :D dzizas...to było raczej stwierdzenie faktu, że normalność jest mało nośnym tematem.
i nie chodzi o zrobienie filmiku puszczonego na youtubie. inny odbiór mają reportaże wykreowane przez niezależne źródła, a inny ludzi " z branży".

btw.kompletnie nie słyszałam o twoich wielkich działaniach. ale coz ja w sumie ciagle siedze w swojej norze, nie tańczę na salonach. moja strata.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 04 Maj 2012, 18:12 
Dołączenie:
Lipiec 2008
Posty: 3307
nick w SL: MaxJames Chemistry
Ja parę dni przed otwarciem wystawy na swojej parceli dałem znać mediom. Wszystkie prócz jednych temat olały. Ani e-maila, ani wzmianki o wydarzeniu (a dotyczyło miasta). Jedna osoba tylko się spytała, jak może bez wchodzenia do SL zweryfikować informację. I na tym się zakończyło.

Prócz tego - jeżeli media nie mają kasy z danego wydarzenia, to się zbytnio nie angażują w informowanie o nim. Zatem trudno o medialność w RL, kiedy nie popłynie do mediów kasa z SL. I nawet darmowa reklama nie pomoże. Ot, takie te nasze media są.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 04 Maj 2012, 18:59 
Dołączenie:
Październik 2010
Posty: 595
Jantarka napisał(a):

lament, krokodyle łzy, wziąć sprawy w swoje ręce ? :D dzizas...to było raczej stwierdzenie faktu, że normalność jest mało nośnym tematem. i nie chodzi o zrobienie filmiku puszczonego na youtubie. inny odbiór mają reportaże wykreowane przez niezależne źródła, a inny ludzi " z branży".

btw.kompletnie nie słyszałam o twoich wielkich działaniach. ale coz ja w sumie ciagle siedze w swojej norze, nie tańczę na salonach. moja strata.


Rozmawiałam z ludzmi z branży. Chcieli konkretne osoby w swoich reportażach - pokazanie rl i sl. Zainteresowanie ze strony ludzi w SL nikłe, ponieważ dotychczasowe doświadczenia z mediami raczej nie zostawiły dobrego wrażenia.

Wielkie działania? Zaczyna się od małych. Przy współpracy z wieloma osobami powstał film pokazujący kreacje polskich twórców na dość dobrym poziomie. Miałam nadzieję w kolejnych krokach zrobić wydarzenie ogłaszane już w całym SL. A później przejść do mediów.
Minusowanie filmów na YT dla zasady, krytykowanie na forum, krytykowanie w SL. Nie chce mi się już nic robić. :)
No ale przecież niech przyjdzie jakiś wielki pan reżyser wokół którego będzie można skakać. Co tam próby pospolitych żuczków. ;) Im najlepiej przywalić a potem stwierdzać fakty.

Nie dziwcie się, że polskie media nie pokazują nic ciekawego w SL skoro sami nie umiemy współpracować i zaistnieć ani niczym wykazać. Wyjątkiem może jest WOŚP (być może inne wydarzenia o których nie wiem). Co szkodzi zrobić porządny reportaż o tym i wrzucić w kilka miejsc? Jeśli się samemu nie pokazuje niczego wartego uwagi to nie ma co oczekiwać, że ludzie spoza SL zauważą.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 25 Maj 2012, 17:27 
Dołączenie:
Maj 2012
Posty: 1
hej, czytałam recenzje z tego właśnie filmu "Awatary jako.." http://www.filmweb.pl/reviews/Real+i+surreal-12817
trochę zabolało mnie potraktowanie SL i chyba w ogóle wirtualów jako czegoś niemodnego, śmiesznego i nieinteresującego..


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 09 Cze 2012, 18:38 
Dołączenie:
Kwiecień 2007
Posty: 97
@Ki Oh: Przecież SL już jest niemodny i nieinteresujący. A o innych "wirtualach" raczej tak nie myśli. Przecież napisał, że media społecznościowe rozkwitają, a gry MMO miażdżą audiowizualnie (SL czerpie z tego i z tego). Kiedyś ludzie myśleli, że przyszłość to wirtualne światy, jak widać się mylili. SL nie odniósł jakiegoś wielkiego sukcesu. Jest Facebook i są porządne gry MMO. SL'a można uznać za jakiś niszowy typ MMO, interesujący niewielu, więc ten dokument raczej też zainteresuje niewielu. Nie macie się czego bać, nikogo przez to nie przybędzie, ani nie ubędzie i tak SL każdego nowego odstraszy bardzo niskim poziomem grafiki, animacji i w sumie wszystkiego. :)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 09 Cze 2012, 19:17 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 2318
nick w SL: Morrigan Polanski
@kuba9519 Po pierwsze, SL nie jest MMO. Po drugie, te "odstraszające niskim poziomem" obiekty i animacje są tworzone przez użytkowników, o czym większość zapomina.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 09 Cze 2012, 22:23 
Dołączenie:
Kwiecień 2007
Posty: 97
Jest Massive Multiplayer Online. Skoro obiekty robią gracze, to na pewno znalazł się ktoś kto się stara. W takim razie nie będzie problemem pokazanie np. najładniejszego domu jaki widziałaś w SL. Będzie on odstraszał teksturami, modelem, cieniami i wszystkim innym na co ma wpływ LL. Oczywiście projekt może być świetny, ale efekt końcowy i tak odstraszy potencjalnych nowych graczy.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 09 Cze 2012, 22:34 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Lipiec 2008
Posty: 338
nick w SL: Druidamus Rau
W tym sęk, w SL nie ma graczy.. no chyba, że idą na zyngo :) a skoro w SL nie ma graczy, więc trudno to nazwać grą. Najwyraźniej mało wiesz o tym świecie. Bo wirtualny świat, wirtualna rzeczywistość, to nie jest gra, lecz odrębny aspekt wirtualności w necie.

Tak jak kiedyś ekonomię nazywano matematyką tak ty nazywasz SL grą


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 09 Cze 2012, 23:33 
Dołączenie:
Kwiecień 2007
Posty: 97
Niech Ci będzie, że to nie gracze, tylko użytkownicy. W każdym razie pomysł SL się nie sprawdził. Większość "wirtualny świat" uznaje za coś nienormalnego, dla ludzi bez życia i znajomych, którzy muszą szukać życia i kontaktu z innymi w internecie, za coś z czym nie chcieliby mieć nic związanego, gdyż podświadomie kojarzy się to z nieodróżnianiem rzeczywistości od "świata" w grze (oba to niby "życia"), a inni uznają, że to jest po prostu bardzo słaba gra. Grupa, która jednak tym się zainteresuje jest nieliczna. (Można bez problemu do tego dojść po komentarzach pod newsami na serwisach niezwiązanych z Second Life)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 09 Cze 2012, 23:46 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Luty 2007
Posty: 4035
nick w SL: Jacek Shuftan
Cytuj:
Większość "wirtualny świat" uznaje za coś nienormalnego, dla ludzi bez życia i znajomych, którzy muszą szukać życia i kontaktu z innymi w internecie, za coś z czym nie chcieliby mieć nic związanego, gdyż podświadomie kojarzy się to z nieodróżnianiem rzeczywistości od "świata" w grze

To prawda, i zawsze mnie to intrygowalo. Pojawia sie artykul np o WoW, w ktory ludzie sie naprade wkrecaja i nie spia po calych dniach i w komentarzach nie ma zadnych emocji. Pojawia sie mala wzmianka o SL i od razu mamy lawine oburzonych komentow w stylu "Po co to komu, mi to niepotrzebne, ja mam udane zycie, to dla jakis wariatow" itd.
Wydaje mi sie, ze ludzie automatycznie reaguja agresja ze strachu - ale nie mam pojecia czego sie boja.Szkoda, ze zaden z pojawiajacych sie tu od czasu do czasu socjologow nie zbada tego fenomenu.

PS
Przypomnialo mi sie, ze na jakims wykladzie slyszalem o problemach z konstruowaniem robotow. Wyglada to tak:
Jesli robot zupelnie nie wyglada na czlowieka, a np przypomina maszyna to ludzie sie go nie boja. Nie obawiaja sie tez robotow idealnie przypominajacych ludzi.
Najwieksze przerazenie wzbudza twór troche podobny do czlowieka, ale nie do konca. ( np Frankenstein), Tlumaczono to tym, ze jednostki genetycznie zwichrowane musza wzbudzac agresje u pozostalych czlonkow gatunku.
Moze z SL jest podobnie? Wiadomo, ze nie ma co sie bac WoW, bo to przeciez gra. SL jest grozniejsze - bo nie jest to gra, i nie jest to realne zycie. Cos posrodku, czyli mutant.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 10 Cze 2012, 00:09 
Dołączenie:
Kwiecień 2007
Posty: 97
Jednak większość osób, które nie znają dobrze SL, uważają to za grę. To się właśnie stąd bierze.

-Osoby, które myślą, że SL jest zwykłą grą myślą też, że to są jakieś Simsy Online z okropną grafiką i na dodatek nie dającą rozrywki.

-Osoby, które wiedzą, że to nie są Simsy, w większości uważają to za coś nienormalnego, ponieważ słyszą, że ludzie żyją tam i jeszcze nazywają to "drugim życiem", co wydaje się czymś nienormalnym, niepotrzebnym i stworzonym dla ludzi, którzy muszą rozszerzać swoje normalne życie o drugie życie.

-Osoby, które się tym zainteresują muszą być bardzo otwarte na coś nowego i nie myśleć stereotypowo... albo być nienormalnymi ludźmi bez życia. :)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 10 Cze 2012, 00:16 
Dołączenie:
Lipiec 2008
Posty: 3307
nick w SL: MaxJames Chemistry
Bywają osoby, które nie wchodziły do Second Life, ale potrafią od czasu do czasu zadać jakieś pytanie o ten wirtualny świat. Powiedzmy, że takie osoby same są twórcami gry MMORPG (Kurcze, SL też jest z tego gatunku w pewnej części). I ogólnie wychodzi na to, że twórcy gry są zainteresowani marketingiem w Second Life (chociażby sprzedaż koszulek z logo ich produktu).


Powyżej sytuacja autentyczna - mój pracodawca się zainteresował SL, a jego firma tworzy gry komputerowe.



Zatem nie każdy nie użytkownik SL boi się SL.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 10 Cze 2012, 02:01 
Administrator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2007
Posty: 6356
nick w SL: Madelaine Sautereau
kuba9519 napisał(a):
Jednak większość osób, które nie znają dobrze SL, uważają to za grę.

Ale rozmawiałeś o tym z większością osób w swojej klasie, czy także ze starszymi? 8)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 10 Cze 2012, 05:59 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 1716
nick w SL: Llorando Runo
A ja myślę iż ta agresja bierze się ze wstydu i wyparcia. Bo użytkownicy „żyjący” w SL czują się gorsi, że im się w życiu realnym nie układa w którymś aspekcie, a SL jest taką protezą w tym. Czy to strefa towarzyska, czy uczuciowa, czy finansowa, czy inna – SL jest dla nich ucieczką z podwiniętym ogonem, gdy nie potrafią się zmierzyć z rzeczywistością. Zatem zamiast walczyć w realu o poprawę swojego życia w jakimś aspekcie to uciekają w świat ułudy gdzie odgrywają jak w RPG. Być może jest to jak ucieczka w alkoholizm czy narkomanię gdy życie zbyt przytłacza, czy człowiek sobie w nim nie radzi, czy też ma jakieś wygórowane aspiracje których nijak mu zrealizować w realu. Być może po pewnym czasie wmawiania sobie iż SL to jest życie użytkownicy żyją w błogim przeświadczeniu że faktycznie tak jest, i każda próba przypomnienia im iż jest to jednak gra (dosłownie bo udają – czyli grają) spotyka się z agresją, by psychologiczne „wyparcie” nie zostało zarysowane dalszymi przypomnieniami.
;)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 10 Cze 2012, 07:26 
Moderator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Grudzień 2008
Posty: 3211
nick w SL: Nemesis Igaly
Kuba, obawiam się, że jeszcze duuużo wody w Wiśle upłynie zanim postacie w grach dorównają wyglądem i poziomem szczegółów awatarom z SL. Najbardziej rozbudowane systemy tworzenia postaci - są jakieś parę lat za SecondLife. Poza tym SL to NIE JEST GRA.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 10 Cze 2012, 08:06 
Dołączenie:
Kwiecień 2007
Posty: 97
http://www.fusedcreations.com/adam/threewolf2.jpg
http://storage.koinup.com/110422x367733/367733-6.jpg
http://www.develop-online.net/static/im ... 1332841967
https://image.eveonline.com/Character/610449949_512.jpg
vs
http://download.chip.eu/ii/3707987862_2229014c30.jpg

Nie powiesz mi, że postacie na ostatnim screenie są o wiele przed pozostałym (wręcz odwrotnie).

Madelaine: Słucham? Kiedyś pytałem się znajomych i nikt wcześniej nie słyszał o SL.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 10 Cze 2012, 08:11 
Dołączenie:
Lipiec 2010
Posty: 472
nick w SL: Bartek Bressig
Kuba, bo jak pytasz się znajomych w gimnazjum, to nic dziwnego...

Sl jest jest grą. Część użytkowników uważa SL za rozbudowany komunikator, a część za maszynkę do robienia pieniędzy (bo pewnie nie wiesz, że z SL można wyciągać grubą prawdziwą kasę).

SL tworzą zwykli zjadacze chleba, a nie profesjonaliści, którym za zrobienie postaci zapłacono, co jest równowartością pomnożenia stukrotnego twojego kieszonkowego (jeżeli w ogóle je masz).

O to zdjęcie przykładowego budynku, stworzone przez użytkownika SL:
Image


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 10 Cze 2012, 08:50 
Dołączenie:
Kwiecień 2007
Posty: 97
Bartek Bressig: Chodzę do liceum! :)

Cytuj:
(bo pewnie nie wiesz, że z SL można wyciągać grubą prawdziwą kasę).

Wiem

O, ładny domek! Chociaż jakby podejść bliżej, to tekstura by mnie pewnie przeraziła. Poza tym te cienie chyba nie są wygenerowane przez grę, tylko to taka tekstura? Za to jaka okropna góra w tle! LL powinien coś zrobić z tą straszną grafiką... Poza tym, czy LL z czasem podnosi liczbę modeli, które mogą być na jednym terenie jednocześnie? (Był jakiś limit) Gdyby to zrobili, na pewno ten domek by tylko zyskał! Poza tym dużo temu domkowi ujmuje brak parallax mappingu, czy innego efektu imitującego wypukłości!


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 10 Cze 2012, 09:15 
Moderator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Grudzień 2008
Posty: 3211
nick w SL: Nemesis Igaly
Oj Kuba, oczywiście, że powiem :) To tylko jeden z moich awatarów, mam ich dziesiątki, a w kombinacjach setki. Nie są darmowe, każdy z nich kosztuje całkiem realną gotówkę w przeliczeniu na lindeny.
Image
Dla przykładu ten to ok 80-90zł licząc ubrania, biżuterię, włosy, AO i buty (za 30zł), których nie widać na zdjęciu. Nie jest wcale najładniejszy, ale ten mi się najszybciej wczytał po zalogowaniu do SL :D Na linuksie kiepsko działają mi ciebie, więc fotka jest jaka jest.
A więc reasumując, bardzo mało wiesz o SL, nie wypowiadaj się wiec, jeśli nie chcesz się dalej ośmieszać, do czego zachęcam, bo zabawę mamy tu przednią dzięki Tobie :mrgreen:


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 10 Cze 2012, 09:26 
Dołączenie:
Kwiecień 2007
Posty: 97
Cytuj:
zabawę mamy tu przednią dzięki Tobie :mrgreen:

Nawzajem :mrgreen:
Fajna lalka barbie. :)
Ale poważnie, szkoda że LL nie stara się jakoś rozwijać tego... "wirtualnego świata". Może zaczęliby jacyś nowi ludzie przychodzić, zamiast tylko odchodzić.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 10 Cze 2012, 09:44 
Dołączenie:
Październik 2010
Posty: 595
Grafika wcale nie jest głównym powodem zatrzymania się SL w niszy. Jacek wspominał już, że SL to jakby gra ale jednak nie i wiele osób nie wie jak tego 'mutanta' ugryźć. :)

Ważniejsze problemy niż grafika to:
- brak wykorzystania przeglądarki internetowej, co uprościłoby korzystanie - LL zaczeło prace nad tym rozwiązaniem ale bez sukcesu (sukces=wdrożenie)
- brak skutecznej ochrony praw autorskich - dobrzy kreatorzy pracują w swojej dziedzinie i nawet jak zajrzą do SL stwierdzają, że mimo dużego rynku nie chce im się dociekać swoich praw w sytuacji gdy ich produkty zostaną ukradzone. Dla nich czas to pieniądz i wolą go spożytkować w pewniejszy sposób. Stąd w SL wielu początkujących i rozwijających się kreatorów, z czasem stającymi się profesjonalistami znającymi specyfikę działalności w SL. W roku 2007 i wcześniej SL wyglądało dużo gorzej i cieszyło się większym zainteresowaniem.
- problem z wykorzystaniem nowych technologii - SL przestało być innowacyjne. Od lat właściwie nie ma większych zmian poza próbą wprowadzenia mesh, które dla przeciętnego użytkownika nie mają znaczenia poza walorem estetycznym.

Technologie obecnie poszły w kierunku augmented reality, czego obecnie najbardziej znanym przykładem są chociażby okulary Google. SL nie adaptuje nowych technologii aby rozwijać się w tym kierunku, więc prawdopodobnie zostanie produktem niszowym. Dlatego dopatrywanie się przyczyny wysokiej rotacji użytkowników w samej grafice nie jest wyjaśnieniem.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 10 Cze 2012, 09:49 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 2318
nick w SL: Morrigan Polanski
Drą twarze, że zmiany mają być. Dostają meshe, to narzekają, że oni woleli stare. Tak samo było wcześniej ze sculptami, mono, MP i czymkolwiek innym, co LL wprowadziło w celu unowocześnienia. Bądź tu mądry...


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 10 Cze 2012, 09:52 
Dołączenie:
Kwiecień 2007
Posty: 97
Tę grafikę, tak rzuciłem po prostu jako jeden z powodów. Oczywiście zgadzam się, że SL w ogóle jest słabo rozwijane.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 10 Cze 2012, 09:56 
Dołączenie:
Październik 2010
Posty: 595
Morri każde zmiany są co najmniej dwutorowe:
1. zmiany zaspokajające potrzeby klientów - o tym wspominasz
2. można to nazwać 'skok do przodu' - czyli wizjonerskie zmiany zanim ktokolwiek pomyśli, że można to zrobić.
LL zwolniło wiele osób zdolnych do patrzenia w przyszłość. Zwolniło z korzyścią dla liczb w rocznych sprawozdaniach. Z tego co można obserwować zajęli się wyłacznie pierwszym obszarem. Wizjonera brak, albo wyjątkowo dobrze się schował. ;)

Edit
Zjadłam n w "najmniej".


Ostatnio edytowany przez Identity Euler, 10 Cze 2012, 09:59, edytowano w sumie 1 raz

Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 10 Cze 2012, 09:57 
Moderator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Grudzień 2008
Posty: 3211
nick w SL: Nemesis Igaly
To o czym wspomniała Id to bardzo poważna sprawa. SecondLife jest zbyt wymagające dla sprzętu i to z zupełnie absurdalnego powodu - braku podstawowej optymalizacji. Jeden prim - zwykły sześcian - to 106 poly zamiast 6, no góra 12 - gdy nie jest on modyfikowany - zupełnie nie potrzebnie są wyświetlane dodatkowe ścianki. To całkiem zrozumiałe, że twórcy SL chcieli umożliwić modyfikację i "budowanie" świata 3d - udało się ale w sumie to jedna z największych wad SL.
Sculpty - to już zupełnie masakra - każdy z nich to kilkaset do kilku tysięcy polygonów, dla przykładu jedna bransoletka na fotce powyżej składa się ze 148 sculptów jeśli dobrze pamiętam.
Meshe - miały być wybawieniem, okazały się jedynie ciekawostką i wcale nie zdobyły takiej popularności - zostały wprowadzone za późno, o dużo za późno.

Mimo to wiele osób odnajduje się w SL. Nie jest ich wiele ale głównie są to osoby kreatywne - właśnie kreatorzy zarabiają najwięcej, oczywiście ci najlepsi. I to zarabiają całkiem sporą gotówkę. Głównie dzięki osobom takim jak ja, które lubią się bawić lalkami i je przebierać ;)

Ale SL to tylko narzędzie - platforma, którą można wykorzystać w dowolny sposób - i tak szybko nie zniknie, choć nie jest już tak popularne jak kiedyś.

Morri, przyznaj, że więcej oczekiwałaś po meshach ;)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 10 Cze 2012, 10:33 
Dołączenie:
Październik 2010
Posty: 595
W tym roku prognozowana jest strata 10% prywatnych simów.
Image

Podobno spadek dotyczy głównie 'Homesteads' ale tak czy inaczej trend jest negatywny - nadal. Więcej można poczytać tutaj.

Moim zdaniem dopóki SL przynosi zyski będzie tak jak jest. Możemy dyskutować na temat wad ale dopóki kilkaset tysięcy ludzi jest każdego dnia online nawet ten niszowy produkt się komuś opłaca. ;)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 10 Cze 2012, 11:23 
Administrator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2007
Posty: 6356
nick w SL: Madelaine Sautereau
Ciekawe zjawisko. Zwykle rozmowy kończą się na dupie Maryni, tu przeszliśmy odwrotną drogę 8)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 10 Cze 2012, 12:18 
Dołączenie:
Lipiec 2008
Posty: 3307
nick w SL: MaxJames Chemistry
A ja wtrącę, że porównywanie Second Life do typowych gier on-line jest w pewnym sensie nieporozumieniem od strony czysto technicznej. Typowa gra on-line ma już gotowe modele 3D, razem z teksturami, które są wykonane przez dobrze opłaconych ludzi. W SL wszystko robi użytkownik, a niewielu z nich jest tak naprawdę profesjonalistami. Zatem ocena grafiki w SL to ocena użytkowników, a nie twórców SL.

Poza tym, w typowych grach grafika i modele są już gotowe, a w SL wszystko to obiekty, które mogą być nagle zmienione. Aspekt techniczny - w SL grafika jest na bieżąco generowana, w grach jest już tylko ładowana.


A co do wdrażania technologii, to od kiedy LL wprowadzili meshe, to zamiast 10 obiekt może mieć maksymalny rozmiar 64 metrów, co może ułatwić kreowanie wirtualnych budowli (mnie to pomogło, bo mogę zaoszczędzić primitive obiects) i wolne miejsce przeznaczyć na inne cele (np. wystawa fotografii).

A że LL tną koszty w nieodpowiednich miejscach, to już ich sprawa. Póki ja tego nie odczuwam bardzo boleśnie, jest dobrze.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 10 Cze 2012, 13:34 
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 867
nick w SL: Deso Ersetu
Madelaine poruszyła ciekawy temat. A co wy myślicie o dupie Maryni? Moim zdaniem, może mieć negatywny wpływ na osoby przebywające w SL.
Mesh, mesh, ach ten zły mesh. Mesh się powolutku rozkręca. Wielu twórców w SL nie miało pojęcia o tworzeniu obiektów 3D w sposób inny, niż za pomocą sculpted prim. Powoli to rozgryzają, uczą się. Inną sprawą jest stowrzenie obiektów tak, by zużywały mało primów, lub porównywalnie do odpowiednika sculptowego. Na swoim (i kilku osób) powiem, że najbardziej uprzykrza życie zmiana PE w zależności od rozmiaru obiektu. O ile w ubraniach i akcesoriach dla avatara ma to mniejsze znaczenie, tak np. ozdoby stawiane w domkach, ogrodach itp mogą być problematyczne. Oczywiście, można jasno i wyraźnie napisać, że taki rozmiar jaki jest dostarczany, jest najbardziej optymalnym wyborem, ale ludzie lubią mieć możliwość zmiany wymiarów tak by pasowało idealnie do reszty. No i do czego dochodzi? Do tego, że trzeba by robić dany przedmiot 2 razy: wersja 'mała' i wersja 'duża', z odpowiednio zoptymalizowanym LOD tak by uzyskać dobrą jakość i niski PE. Spokojnie. Wiem, że wiele jest tutaj osób lubiących szerzyć teorie spiskowe, teorie o końców świata itp, ale ja nadal jestem dobrej myśli jeśli chodzi o SL :)
Z czasem, co raz więcej osób będzie przerzucać się na Mesh, chociażby dlatego, że w pewien sposób utrudnione jest wprowadzanie meshowych podróbek na rynek (nie mówię tutaj o samym skopiowaniu, bo to niestety problemem nie jest, ale raczej o wrzuceniu kopii do SL).
Grafika w SL jest znacznie lepsza niż np. w World of Warcraft. A przecież WoW to wciąż jedna z najpopularniejszych gier MMO. Dlatego dajcie już spokój z tą grafiką :) Fakt, że brakuje mi w SL wielu graficznych bajerów, ale nie róbmy z tego dramatu, bo nie jest aż tak źle.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 10 Cze 2012, 22:23 
Dołączenie:
Lipiec 2010
Posty: 171
nick w SL: Hyde McAuley
SL to jest taki jakby bardziej rozbudowany fejsbuk.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 11 Cze 2012, 02:01 
Dołączenie:
Październik 2010
Posty: 595
Niezależnie od optymizmu czy pesymizmu jest kilka informacji, które każdy może sobie sam zinterpretować.
1. SL spadło w rankingu gier Nielsen'a poza pierwszą dziesiątke w styczniu 2012. Zazwyczaj było to 9-10 miejsce.
2. Szacuje się spadek kapitalizacji rynkowej LL.(tutaj można sobie poczytać więcej: http://iliveisl.com/SharesPost_Candlest ... 051612.pdf)

Moim zdaniem ciekawe jest obserwowanie co LL robi lub czego nie robi ze swoim produktem i jak się to przekłada na efekty.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 11 Cze 2012, 14:07 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 2318
nick w SL: Morrigan Polanski
Nem, nie wiem, czy spodziewałam się więcej po meshach. Spodziewałam się deformera.

I tutaj pojawia się precedens. Jeden ze zwolnionych przez LL pracowników, Qarl Linden (odpowiedzialny za rozwój sculptów i meshy), został poproszony przez rezydentów o stworzenie deformera, z którym LL sobie nie poradziło. Deformer ów ma pomóc w rozciąganiu meshowych ciuchów, tak aby nie było konieczne dopasowanie swoich shape'ów do standard sizing. Wiadomo, to kupa roboty, więc rozpoczęto kickstarter i bardzo szybko uzbierano fundusze, aby pracujący nad deformerem programista nie umarł z głodu. W tej chwili prace trwają. Lindeni rozważają wprowadzenie gotowego deformera do oficjalnego viewera, ale potrzebują próbek meshowych ciuchów, aby przetestować jego działanie, więc próbują zorganizować pospolite ruszenie wśród kreatorów.

Podsumowując:
1. Quarl Linden tworzy meshe do fazy beta, zostaje zwolniony.
2. LL wypuszcza niedopracowane meshe na main grid.
3. Rezydenci dostrzegają wadę produktu i sami zatrudniają byłego pracownika LL, aby dokończył produkt.
4. LL zgadza się na wprowadzenie wyników pracy swojego byłego programisty do SL, ale tylko pod warunkiem, że rezydenci odwalą za nich resztę roboty, dając im odpowiednią ilość próbek do przetestowania, bo przecież nie wprowadzą czegoś, co okaże się felerne.

Przyznacie, że to nieco smutne?

Więcej informacji:

Strona kickstartera.

Stanowisko Linden Lab.

Filmik Qarla pokazujący wersję alpha deformera:



Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 11 Cze 2012, 14:30 
Dołączenie:
Październik 2010
Posty: 595
Miałam pisać o historii z Karlem ale odpuściłam po Desowych stwierdzeniach o teoriach spiskowych. ;)
Dobrze, że napisałaś o tym Morri, ponieważ lepiej niż ja umiesz przedstawić w czym rzecz.

Ja tylko dodam - firma generująca miliony $ nie może się szarpnąć na sumę 5400 USD aby zapłacić developerowi, który może przyczynić się do rozwiązania problemów z planowanym od lat ulepszeniem, które zostało wprowadzone w formie rozczarowującej użytkowników (czyli nie działa bez zarzutu od momentu wyjścia z beta).


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 11 Cze 2012, 15:32 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 2318
nick w SL: Morrigan Polanski
Kiedy to nie teorie spiskowe, to fakty. Od kilku miesięcy jest o tym głośno. Nie wieszczę końca Second Life. Właściwie to zapał rezydentów do ciągnięcia tego świata za uszy do przodu utwierdza mnie w przekonaniu, że SL ma się całkiem dobrze. :)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 11 Cze 2012, 15:49 
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 867
nick w SL: Deso Ersetu
Hehehe :) Akurat sytuację z deformerem czy też resizerem (jak kto woli) znam trochę :-)
I tak jak mówi Morrigan, to raczej świadczy o tym, że jeszcze ludziom zależy na SL.

Wizje końca świata (często bezpodstawne) itp mają to do siebie, że niestety wiele osób podatnych na sugestię może z tak błahego powodu odpuścić sobie.

Jest wiele rzeczy, które mnie w SL okropnie wkurzają, kilka, które mniej mnie denerwują, ale i tak uważam, że pomimo swoich wielu wad i być może niezbyt umiejętnego działania LL w ostatnim czasie, SL nie jest takie złe, jak niektórze być może chcieliby je widzieć.

Swoją drogą, wciąż nie pojmuję tych wszystkich prognoz, szacunków itp. Ludzie, bierzcie się do roboty, zamiast w 1000 osób główkować nad jednym wykresem co i tak niczego nie da, bo nikt z z tych osób nie ma wpływu na podejmowane decyzje :)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 11 Cze 2012, 16:27 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 2318
nick w SL: Morrigan Polanski
Deso napisał(a):
Ludzie, bierzcie się do roboty, zamiast w 1000 osób główkować nad jednym wykresem co i tak niczego nie da, bo nikt z z tych osób nie ma wpływu na podejmowane decyzje


HA! I tu się nie zgodzę. Bo jak pokazuje powyższy przykład, rezydenci są w stanie coś wymusić ;)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 11 Cze 2012, 16:34 
Dołączenie:
Październik 2010
Posty: 595
Przywołanie stwierdzenia o teoriach spiskowych było żartobliwe.

Tak, SL głównie opiera się na wkładzie użytkowników i nie chodzi tu tylko o budowanie. To oni głównie pomagają nowym, wykonują tłumaczenia klienta, biorą udział w testach. Jak widać nawet jak trzeba wykonać pracę za LL i wyłożyć własne pieniądze znajdzie się sposób. To dobrze, że użytkownicy dają wsparcie. Inna sprawa, czy LL się nie przyzwyczaiło, że to wsparcie dostaje i nie zarządza efektywnie procesami wdrożeń bo i tak jakoś to będzie.
Dopóki nie ma lepszej alternatwy nie nastąpi większy odpływ użytkowników. Jednak patrząc w przyszłość warto rozważyć, że:
- młodsze pokolenie korzysta głównie z urządzeń mobilnych i wychowało się na FB, które zapewnia szybką komunikację Dla nich SL nie jest czymś szczególnym, ponieważ nie zależy im na kreacji graficznej. Świat dla nich jest dynamiczny, powoli zacierają się bariery rzeczywistość i świat wirtualny (np. Kinect). Kreują siebie w dwóch przestrzeniach praktycznie bez ograniczeń (bez większych nakładów, wysiłku związanego z uczeniem się obsługi interfejsu etc).
- będzie rosła liczba użytkowników z krajów rozwijających się - w FB właśnie baza użytkowników tworzy wartość ale nie jest istotne czy płacą za usługę - ich duża liczba przyciągała reklamodawców. W SL bez najmujących wyspy, kupujących premium, wydających pieniądze na MP nie będzie dochodów. Jeśli udział osób wydających pieniądze w SL spadnie poniżej poziomu rentowności nie będzie istotne jak wielka jest baza użytkowników. Zysk dla LL nie tworzy potencjał czyli ilość użytkowników (ten wariant nie sprawdził się, ponieważ wielkie firmy się wycofały), tylko ilość płacących użytkowników i wielkość ich nakładów. Skoro młodsze pokolenia będą przyzwyczajone do ponoszenia minimalnych nakładów na tworzenie swojej tożsamości w sieci to pozostaje otwartym pytanie czy jako dorośli będą chcieli płacić i czy SL będzie dla nich atrakcyjne.
Mnie interesuje jakie są przeszkody w rozwijaniu projektu Skylight, ponieważ praktycznie od 2010 niewiele o nim słychać. Domyslam się, że może chodzić o duże wymagania dotyczące predkości internetu.
Interesujące jest również co jest potrzebne aby SL działało na telefonie komórkowym. Domyślam się, że chodzi o trudność w przesyle danych i pamięć ale można podyskutować czy i kiedy te bariery mogą być przezwyciężone.

Deso ja lubię dywagować. Dyskusja, rozważania o przyszłości mogą być ciekawe i poszerzać horyzonty. A za robotę się wziełam to mi ukradziono projekt. Nie chce mi się już. ;) Za to popisać w przerwie dla relaksu sobie mogę. Nie chcesz, nie czytaj. ;) Wyrażnie piszę, że SL będzie dopóki będzie generować zyski. Trochę bez sensu jest zabranianie innym zastanawiania się nad perspektywą większą niż sześcian. ;)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 11 Cze 2012, 16:57 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 2318
nick w SL: Morrigan Polanski
Myślę, że odpowiedź jest raczej prosta. Cisza na temat Skylight pokrywa się z masowymi zwolnieniami w 2010 roku.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 11 Cze 2012, 17:09 
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 867
nick w SL: Deso Ersetu
Ukradziono projekt? Hmm. Mimo wszystko, nie ma się co poddawać. Jak to mówią "life is brutal", a niestety, SL też się to tyczy. Jeśli tylko były tam jakieś elementy - obrazki, zdjęcia, logo, dźwięki, obiekty itp, które można w jakiś sposób zweryfikować co do tego, kto był twórcą, to warto to zgłaszać. Niestety, albo stety najlepiej przez wysłanie DMCA, i to pewnie nie jednego (LL raczej nie banuje osób które złamały przepisy dotycząc własności intelektualnej po raz pierwszy, dopiero jeśli taka osobą będzie znowu i znowu łamać przepisy to LL uzna za stosowne zbanowanie tej osoby; a niestety, trafiają się kwiatki które z tego faktu korzystają).
Z tym główkowaniem w 1000 osób nad wykresem, chodziło mi raczej o to, ze gdzieś ktoś umieszcza wykres, z którego wynika np. w grze XYZ, albo nawet z SL w ostatnich 2 miesiącach spadała ilości osób logujących się przynajmniej raz w tygodniu. Co w takim przypadku dadzą rozmyślania nad powodem takiego stanu rzeczy? Przypomina mi się pewna sytuacja, gdy jeszcze grywałem w różnego typu gry online. Zaobserwowano spadek osób online. Ludzie przepowiadali koniec i same najgorsze scenariusze. Okazało się, że admini zbanowali sporą część osób za łamanie kilku punktów regulaminu (np. odpalanie z tego samego komputera w tym samym czasie kilku kontu po to aby sobie tam punkty nabijać afk). Taki oto był powód tego spadku online, a wszelkie wizje końca świata nie sprawdziły się. W SL sytuacja jest dużo bardziej zagmatwana, niż w jakiejś gierce, bo jednak dużo większe ma powiązanie z realną gotówką :)

Morrigan - tak, ale akurat te osoby nie dumały raczej nad statystykami, tylko wzięły się do roboty, zorganizowały itp. Ale fakt, nie mam do końca racji z tym, że zwykłe osoby nie mają wpływu na działania podejmowane przez 'radę najwyższą' :-)

ps. odniesienie do główkowania i brania się do roboty było pisane z przymrużeniem oka, nikomu nie zabraniam dumania nad tym dlaczego zielone jest zielone, co nie zmienia faktu, że nie do końca rozumiem po co i na co to :)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 11 Cze 2012, 17:24 
Dołączenie:
Październik 2010
Posty: 595
Skylight dla przypomnienia



Jeśli głównym powodem przerwania/odłożenia projektu nie są bariery techniczne a oszczędności to aż chce się napisać "innovate or die" ryzykując oskarżenie o prorokowanie końca świata. :)


Cieszę się Deso, że nie zabraniasz innym dumania nawet jeśli nie rozumiesz celowości tej czynności. ;)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 11 Cze 2012, 17:36 
Moderator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Grudzień 2008
Posty: 3211
nick w SL: Nemesis Igaly
Ogólnie rzecz ujmując - brak takiego deformera, bawienie się shapem czy wręcz aphami to po prostu nie powinno się zdarzyć. Mnie cała ochota na testowanie i właściwie używanie meshy przeszła z powodu braku tak oczywistej funkcji. Wiadomo przecież, że każdy ma własnego shape, na tym przecież polega filozofia - na maksymalnej customizacji awatara - wprowadza się nowość i co? Żenująca wpadka. Przyznam, że o historii ze zwolnionym developerem nie słyszałam ale to jeszcze gorzej świadczy o LL. Z drugiej strony LL przyzwyczaiło nas chyba do braku profesjonalizmu ;)

Jeśli o mnie chodzi - spodziewałam się czegoś więcej - dla mnie meshe miały uratować SL - miały zastąpić zbyt przekombinowane i wymagające kosmicznych mocy obliczeniowych karty graficzne, jednak koszmarny przelicznik meshy na primy wszystko udaremnił, a w/w wpadka pogrzebała meshe jako archaizm. Czy deformer pomoże? Pewnie trochę tak. Nie zgodzę się z tym, że używanie meshy przez creatorów jest trudniejsze od używania sculptów - przecież to czysta przyjemność! A mimo to meshe nadal są czymś rzadko spotykanym.

Rozumiem obawy LL przed kopiowaniem - ale na litość boską - do SL nikt nie będzie wgrywał meshy highpoly - ściągniętych z torretnów - bo po prostu są zbyt skomplikowane - jeden taki mesh i jest pokaz klatek... przerobienie ich przez osoby, które chciałyby na szybko "zarobić" na cudzych modelach - odpada - przerobienie mesha highpoly do lowpoly (czy choćby midpoly) to zadanie wymagające sporego doświadczenia i dużych umiejętności przy modelowaniu - a jeśli dana osoba takowe posiada - to przerobienie ich tak, aby nikt nic nie poznał i tak będzie możliwe - więc odcinanie osób, które nie mają powiązanej karty uważam za absurdalne.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 11 Cze 2012, 18:02 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 2318
nick w SL: Morrigan Polanski
Nie przesadzajmy, w tej chwili na rynku jest całkiem sporo meshowych obiektów. Pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, że zaczynają dominować.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 11 Cze 2012, 18:23 
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 867
nick w SL: Deso Ersetu
Zuo - nie zgodzę się i zgodzę z tym zdaniem:
Cytuj:
Nie zgodzę się z tym, że używanie meshy przez creatorów jest trudniejsze od używania sculptów - przecież to czysta przyjemność!

Zgodzę, bo tak, jest to przyjemność w porównaniu do sculpted prim. Nie zgodzę, bo wielu twórców w SL nie ma większego pojęcia o tworzeniu 3d. W sculptach mieli gotową bazę, nie musieli specjalnie przejmować się mapą UV. Coś tam sobie porobili z tego sculpta i wyszło. Wielu z nich, chce teraz tworzyć Mesh i co? I nagle im wychodza jakieś problemy z teksturą, bo nakładają wzorek i się źle pojawia, a przecież na sculpcie ładnie wyglądało. Miłośnicy adrenaliny biorą się za tworzenie avatarków i wypisują jak to ręce i nogi się nie zginają... a o czymś takim jak szkelet, wagi itp itd itp itd itp to nie słyszeli.
I nie zapominajmy, że meshe to jednak nie tylko ubrania. Jest sporo rzeczy, do których deformer nie jest potrzebny. Stosunkowo małe obiekty np. elementy wystroju do pokoju, jakieś pierdółki do położenia na stoliku itp. Większość tego można zrobić uzyskując mniejszy PE niż by to wyszło sculptami czy zwykłymi primami i to w wielu przypadkach zyskując lepszy efekt wizualny (chociażby dzięki temu, że tekstura nie będzie rozciągnięta i rozmazana jak na sculptach). Zgodzę się natomiast, że w przypadku sporych obiektów o skomplikowanym kształcie nie jest już tak różowo i trzeba się nagimnastykować przy odpowiednim LOD. Natomiast w przypadku budynków jest chyba trochę łatwiej ze względu na ich kształty (?) - po jednym krótkim boju z budynkami, udało się uzyskać całkiem dobry rezultat 66 PE, który pewnie dałoby się jeszcze obniżyć (6 okien, drzwi z okienkiem, 2x drzwi garażowe z szybkami, jakieś takie zdobienia na dole i na górze połączone czymś w rodzaju kolumny na rogach - 8 sztuk, podłogi, kawałek chodnika, dodatkowy daszek na kolumnie; zwykłymi primami raczej by się tego nie dało osiągnąć w limicie 66, chociaż nigdy specjalistą od budynków nie byłem)

[Mały teścik, aby potwierdzić, że tak strasznie z tym PE nie ma
obiekt na którym ostatnio testuję różne rzeczy: słoń.
wysokość 10m = 34 PE - nie wiem na co komu taki gigant, ale sprawdzić trzeba
wysokość 5m = 16 PE - rozmiar powiedzmy w miarę pasujący słoniowi :)
wysokość 3m = 9 PE - trochę wyższy od mojego avatara, jeśli ktoś chce zrobić słonia-dziecko, to jak znalazł
wysokość 1m = 5 PE - jeśli ktoś ma w planach robienie pluszowego słonia, albo ozdobnego słonia na półkę, to taki rozmiar jest dobry
Specjalnie zrobiłem go stosunkowo 'high poly' 3780tris, 1920verts (wrzuciłem 'subdivde surface' chociaż nie jest to konieczne w przypadku tego słonia). Co z tego wynika? Ano sculptowe słonie w miarę dobrej jakości które oglądałem zabierały 10-15 primów. Miejsca łączenia sculptów były dużo bardziej wyraźne, niż te wynikające ze szwów na teksturze meshowego słonia (w sculptach dochodziły różnice wynikające z oświetlenia obiektów już w SL). Jakość moim zdaniem przemawia tutaj za mesh. Ilość trójkątów? Również na korzyść mesh. A ilość primów? O ile w przypadku gigantów mniej primów zużywa sculpted, tak już dla rozmiarów, które raczej będą dominować w przypadku słonia to różnicy praktycznie nie ma. Natomiast dla małych obiektów, gdyby zrobić ze słonia ozdobę na półkę, to mamy już przewagę mesh. Co więcej, nie można skreślać tak szybko tego 'giganta'. Co prawda, zużywa 34 primy, ale w jego przypadku prawdopodobne jest, że przekroczymy limit 'draw distance' zanim zobaczymy jego najniższy LOD, a co za tym idzie możemy poczynić znaczne oszczędności obcinają dodatkowo ilość trójkątów w najniższym LOD i być może znacząco zmniejszymy jego PE. Wymagałoby to oczywiście dodatkowej roboty i przygotowania najniższego LOD osobno dla modeli 0-5m i osobno dla tych większych w celu zminimalizowania PE przy zachowaniu odpowiedniego poziomu jakości
koniec testu]


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 11 Cze 2012, 18:24 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Luty 2007
Posty: 4035
nick w SL: Jacek Shuftan
To, ze Second Life juz sie konczy uslyszalem na drugi dzien po zalogowaniu sie w roku 2007. Przez te kilka lat, ktore tu spedzilem, slysze to ciagle.
Alexa wskazywala to jednoznacznie w 2007, krzywa ekscytacji Gartnera udowodnila to w 2008 na 100 procent i do tego matematycznie! W 2009 Fish opublikowal swoj wielki manifest odchodzac z SL, wieszczac rychly koniec naszego swiata. I tak w kolko Macieju, a SL ma sie calkiem dobrze.
Jakos wiec przywyklem do tych proroctw, a ich autorom polecam mniej lektury Nostradamusa.
Gdy jednak czasem zdarzy mi sie zwatpic w SL to po porstu patrze w statystyki Podexa i od razu mi wraca wiara:)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 11 Cze 2012, 18:26 
Dołączenie:
Październik 2010
Posty: 595
Mesh mial pod górkę nie tylko z powodu niedopracowania. Alternatywne przeglądarki nie 'widziały' na początku obiektów zrobionych z mesh więc nie odrazu produkty meshowe znalazły wielu nabywców.

A takie coś w SL byłoby fajne. ^^ Proszę przewinąć do 1 minuty.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 11 Cze 2012, 18:35 
Moderator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Grudzień 2008
Posty: 3211
nick w SL: Nemesis Igaly
Id - widziałam mirroring awatara - np tańczącego - to jest do zrobienia ;)

Morri, jakoś nie zauważyłam, ale ostatnio mało bywam w SL, spróbuję to naprawić.

Deso - masz częściowo rację - zapomniałam, że większość tak zwanych kreatorów bawi się różnego rodzaju programami zupełnie ignorując programy 3d i tworzenie modeli w taki sposób w jaki powinno się je tworzyć ;)

Natomiast wrzucenie takiego
Image

mesha do SL - nie powiem, bym narzekała Wiadomo, to render ale podobnie mogło by to wyglądać i co najważniejsze - wcale nie musiałby zabierać tyle rendertime co zwykłe napakowane sculptami awatary obecne ;) (czego sama jestem najlepszym dowodem :P )


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 11 Cze 2012, 22:05 
Dołączenie:
Marzec 2010
Posty: 688
nick w SL: Pavlo Boucher
Hyde napisał(a):
SL to jest taki jakby bardziej rozbudowany fejsbuk.


Często słyszymy:
"SL to taki jakby graficzny czat", "SL to taki jakby fejsbuk".

Według mnie SL to po prostu SL. Tyle.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 12 Cze 2012, 00:47 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 2318
nick w SL: Morrigan Polanski
Marynia kontratakuje!

Wracając do offtopicu ;). Dziś odbyło się spotkanie z Lindenami, na którym poruszano sprawę deformera. Postaram się napisać coś więcej, kiedy wypytam uczestniczących. Niestety dowiedziałam się zbyt późno.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 12 Cze 2012, 08:00 
Dołączenie:
Październik 2010
Posty: 595
Kontynuując nasz offtop ... :)

Nem ---> tak można stosować Kinect w SL. Nie widziałam jednak aby można było kontrolować mimikę.
Nic mi nie wiadomo aby LL zajmowało się prowadzeniem prac rozwojowych w kierunku rozbudowywania SL jako nowego medium. Zamiast tego wolą bawić się np. w Linden Realms. Ciekawa jestem jak Realms wpłynęło na zainteresowanie SL i czy naprawdę warto rozwijać SL jako grę.







Edit:
Z newsów: Michael "Gez Linden" Gesner opuszcza LL. To była jedna z osób przedstawiająca plany na zeszłorocznym SLCC i mówił o "game mechanics" czyli Realms.


Profil E-mail Offline
PostPost został usunięty przez Madelaine 13 Cze 2012, 08:58.
Powód: ???
Nie podano
PostWysłany: 15 Cze 2012, 23:59 
Dołączenie:
Październik 2010
Posty: 595
Image

Źródło: New World Notes

Deformer jest dostepny w wersji testowej. Jeśli ktoś ma chwile na testy więcej informacji jest tutaj.


Profil E-mail Offline

Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  

Odpowiedz



Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości

Panel
Góra
Skocz do:  
SecondLife.pl designed by CvX! Powered by phpBB © phpBB Group - tłumaczenie
SecondLife.pl nie jest oficjalną stroną Second Life. SecondLife.pl is an unofficial Second Life website. SecondLife, SL logo and Second Life related graphics are trademarks of Linden Lab.

Entropia Universe , Planet Calypso