Odpowiedz
Autor Wiadomość
Kobieta
PostWysłany: 05 Sty 2010, 22:15 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2009
Posty: 412
nick w SL: Blanca Carter
Wydaje mi sie,ze jestesmy pionierami internetu 3D,naprawde tak mi sie wydaje(ale wydaje mi sie tez,ze za 50 lat bedzie totalna porazka klimatyczna i nie ma po co dzieci plodzic...;)
Serio- Sl bedzie napewno "krokiem" ludzkosci ku innej formie dzielenia sie wiadomoscimi internetowymi (w czasie realnym) i wymiany doswiadczen, informacji itp- kto by o tym pomyslal jeszcze 10 lat temu?(pewie ktos ale pytanie bylo oratorsko-retoryczne)

_________________
http://www.efi.org.pl/
http://www.feministki.org.pl/pl/publikacje.html


Profil E-mail Offline
Mężczyzna
PostWysłany: 05 Sty 2010, 22:27 
Dołączenie:
Lipiec 2008
Posty: 3306
Skąd: Konin
nick w SL: MaxJames Chemistry
Hm... Czy poważnym minusem dla Second Life jest ściąganie kilkudziesięciu megabajtów klienta, by móc korzystać z wirtualnego świata? to chyba raczej nie może być jedna z poważnych wad.

Tak samo można powiedzieć, że taki Metin 2 jest kiepski, bo trzeba się tam zarejestrować, stworzyć postać, ściągnąć i zainstalować program, by móc potem grać.


I tak można o wielu programach i w ten sposób... Drobny odsetek oprogramowania jest fajny, bo nie wymaga tego, co takie Drugie Życie.


Profil E-mail Offline
Mężczyzna
PostWysłany: 07 Sty 2010, 17:17 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Marzec 2009
Posty: 703
Skąd: ze Smelly Cat
nick w SL: Adamus Inglewood
Strasznie smutne i gorzkie wydaje mi się to co pisze Cezary o SL. Na szczęście jednak Sl ma jedną zaletę która dla wielu rezydentów tego wirtualnego świata równoważy, a nawet znacznie przewyższa wady modelu biznesowego podejścia do SL.

To prawda wielkie firmy i biznes nie radzi sobie zupełnie w wirtualnym świecie - tłumaczenie jednak, że to np przez aktualizacje oprogramowania (jasne niech zostawią dziury bugi byle nie pobierać ;)), czy przez konieczność nauki interfejsu i środowiska (php, Ajaxa i innych rzeczy też się trzeba uczyć a jednak funkcjonują) jest troszkę chyba naciągane. Podstawową barierą, którą spotkałem, a która blokuje udane relacje SL z RL jest ograniczenie ilości osób w jednym miejscu - ale jest to jak wiemy ograniczenie technologiczne i trudno na obecnym poziomie zwłaszcza Internetu to przeskoczyć. Spróbujcie zainteresować znanego artystę koncertem w SL - podstawowe pytanie to na ilu słuchaczy można liczyć? Kiedy pada odpowiedź, że na sim wchodzi średnio 60 osób z drugiej strony słychać niestety tylko pusty śmiech... Na szczęście mamy również chlubne wyjatki - ale to pasjonaci, którzy po prostu kochają to co robią. Powiedzmy jednak sobie otwarcie Second Life nie jest nośną platformą biznesową czy reklamową.

Jaka jest ta największa zaleta SL? Ludzie. Różni. Młodsi, starsi, poważniejsi i mniej poważni. Wymiana myśli, ale często też emocji. Spotkania, przegadane noce. Poszukiwanie rozwiązań, zachwyt nad tym co w naszym ograniczonym jednak technologicznie świecie już możliwe. Wspólne tworzenie. Przecież po to jesteśmy w SL. Pytanie tylko dlaczego właśnie w SL, a nie na czacie onetu? :) Pozostawię bez odpowiedzi.

Różnica w podejściu do SL i rozczarowaniu nim lub zachwytu, wynika zapewne z intencji. Jeśli ktoś liczył na biznes i na błyszczące linden dolary na koncie, które zagwarantowałyby mu wchodzące do SL koncerny, będzie zawiedziony w 90% przypadków. Jeśli liczył na troszkę dobrej zabawy i spotkanie z ludźmi, których zapewne w RL nie poznałby wygrywa. Być czy mieć? Do BYĆ Second Life nadaje się jak najbardziej, a co do MIEĆ udaje się to tylko nielicznym. Jak w życiu :) I tym pierwszym i drugim.

Dla mnie w każdym razie tragedią nie jest to, że do SL nie wchodzą wielkie koncerny ze swoimi nachalnymi reklamami, krzykiem promocji i psychomanipulacją. Upadek wielkich projektów takich jak chociażby Second Poland również nie jest powodem do łez - jak pokazał czas życie nie znosi próżni i choć wielu wieszczyło schyłek polskiemu SL, tam gdzie są ludzie powstają nowe projekty. Życie również to drugie nie znosi pustki. A że mniej komercyjne? Ja tam się cieszę.

P.S.: Dla mnie mówienie o SL że jest czatem 3D czy zabawą nie jest uwłaczające. Choć zdecydowanie nie wyczerpuje istoty tematu. SL powinien być przyjemnością - ale to już moja filozofia na drugie życie ;)

_________________
Sklep Cytryna.pl - najlepsze miejsce łagodnych dźwięków :)
@>- @>- @>- @>- @>- @>- @>-
SlFace[T] - mój blog


Profil E-mail Offline
Mężczyzna
PostWysłany: 07 Sty 2010, 17:20 
Dołączenie:
Lipiec 2008
Posty: 3306
Skąd: Konin
nick w SL: MaxJames Chemistry
Amen.


Tak, post ma za mało słów, ale poprzedzający go wpis jest w ten sposób ładnie skwitowany.


Profil E-mail Offline
Kobieta
PostWysłany: 07 Sty 2010, 17:42 
Administrator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2007
Posty: 6353
Skąd: Litwini wracali?
nick w SL: Madelaine Sautereau
Adamus Inglewood napisał(a):
Spotkania, przegadane noce. Poszukiwanie rozwiązań, zachwyt nad tym co w naszym ograniczonym jednak technologicznie świecie już możliwe. Wspólne tworzenie. Przecież po to jesteśmy w SL. Pytanie tylko dlaczego właśnie w SL, a nie na czacie onetu? :) Pozostawię bez odpowiedzi.

Szukałam, ale niestety nie znalazłam - bardzo dobrze napisał kiedyś na ten temat Jacek, podpierając się jakimś artykułem (wynikami badań?). Mówiąc w dużym uproszczeniu - w SL jest jedność miejsca i czasu, niby każdy siedzi u siebie w domu, przed komputerem, ale przecież siedzimy razem, na przykład przy wirtualnym ognisku, słuchając i widząc to samo, co inni. Na chacie onetu tego nie ma.

Swoją drogą, Adamus, kiedy byliśmy sąsiadami, spotykaliśmy się częściej ;)

_________________
Czasem się leci ładnie, czasem się na dupę spadnie
_
http://freebiesowo.wordpress.com/


Profil E-mail GGOffline
Mężczyzna
PostWysłany: 07 Sty 2010, 17:45 
Dołączenie:
Lipiec 2008
Posty: 3306
Skąd: Konin
nick w SL: MaxJames Chemistry
Wirtualny chat z wizualizacją 3D?


Profil E-mail Offline
Mężczyzna
PostWysłany: 07 Sty 2010, 20:08 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Luty 2007
Posty: 4035
nick w SL: Jacek Shuftan
Wyjatkowo zgodze sie Adamusem:)
SL jako platforma biznesowa na razie sie nie sprawdza. Firmy nie chca wchodzic, a te co weszly albo juz zwialy albo dogorywaja. Mogloby to byc duzym zagrozeniem dla nas, avatarow bo LL na czyms musi zarabiac i jesli nie bedzie zysku to po prostu zwinie serwery.
Sytuacja wyglada jednak tak, co pokazuja statystyki, ze wchodzi coraz wiecej nowych ludzi, wplacaja oni coraz wiecej pieniedzy i SL sie rozrasta. Bez wielkich firm, bez koncernow LL zarabia coraz wiecej, a wraz z nim zwykle avatary.
PS.
Mad, nie szukaj tych moich mysli na forum, bo tego nie puszczalem. Wyslalem Ci mailem. (nawiasem - starsznie mnie wtedy zjechalas, wiec schowalem do szuflady:)
Jesli kogos interesuje filozoficzne podejsce do SL to moge wrzucic.

_________________
PODEX (LINDENY ZA ZLOTOWKI) TWOJA FIRMA w SECOND LIFE
WWW.PODEX.COM.PL


Profil E-mail GGOffline
Mężczyzna
PostWysłany: 07 Sty 2010, 20:20 
Dołączenie:
Lipiec 2008
Posty: 3306
Skąd: Konin
nick w SL: MaxJames Chemistry
Możesz mi wysłać na maila... a raczej na e-maila. Przyda mi się parę zbędnych rzeczy do poczytania. Może coś ciekawego znajdę.


Profil E-mail Offline
Mężczyzna
PostWysłany: 07 Sty 2010, 22:00 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Marzec 2009
Posty: 703
Skąd: ze Smelly Cat
nick w SL: Adamus Inglewood
Normalnie święto lasu :) Jacek zgodził się ze mną publicznie na forum :) Trzeba to wężykiem :) :)

Ale wiecie co? W sumie to fajnie, że pomimo róznicy zdań w wielu (:)) tematach potrafimy się dogadać do istoty rzeczy. To przy całym pesymizmie i goryczy jakie wieją z artykułu pierwszego Polaka w SL daje poczucie że jednak warto :)


A tak apropo's jedności czasu i miejsca - myślę, że Ci którzy nie siedzą w tej chwili w Morfinie na koncercie Mechanicznej Cytryny stanowczo żle potraktowali jedność miejsca w Second Life :)
Zapraszam TU :) A i weźcie lindeny - licytacje trwają :)

_________________
Sklep Cytryna.pl - najlepsze miejsce łagodnych dźwięków :)
@>- @>- @>- @>- @>- @>- @>-
SlFace[T] - mój blog


Profil E-mail Offline
Mężczyzna
PostWysłany: 07 Sty 2010, 22:23 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Luty 2007
Posty: 4035
nick w SL: Jacek Shuftan
Zgodzilem sie warunkowo i w stanie wyzszej koniecznosci:)
Z Fishem tez sie w zasadzie zgadzam. Interfejs SL jest znacznym ograniczeniem dla zwyklego, biznesowego uzytkownika, podobnie problemy z zachowaniem poufnosci ( z tymi zwisami SL przesadzil, nie zdarzaja sie ostatnio tak czesto). Gdyby SL bylo dostepne przez przegladarke z jednym malutkim pluginem z pewnoscia mielibysmy juz w SL wiele firm.
Nie zgadzam sie z ogolna wymowa calego artykulu, bo jest ona taka " Ja, Wielki Medrzec Fish, do ktorego kazdy predzej czy pozniej trafial, powiadam: Nie ma zadnego potencjalu w SL ( ciekawe po co siedzial tu tyle lat i kase zarabial?) odchodze, a gdy ja odejde to juz nic nie zostanie ciekawego, wiec odejdzcie i wy za mna...."
Co brzmi nieco zabawnie w porownaniu z tym co mowil publicznie wczesniej.
Cytuj:
- Polska obecność w SL jest nie tylko sensowna, ale i nieunikniona- twierdzi Cezary Ostrowski, grafik komputerowy i designer, od 2006 r. zajmuje się profesjonalnym tworzeniem i modelowaniem świata witrualnego w SL jako Cezary Fish. - Trudno mi oszacować liczbę Polaków korzystających z SL, ale jedno jest pewne, jest ona obecnie niemała i stale rośnie, czego doświadczam na co dzień.

http://www.internetstandard.pl/news/119 ... .Life.html
Od tej wypowiedzi SL zmienilo sie raczej na lepsze, mniej lagow, gospodarka sie rozwinela. Skad wiec ta zmiana pogladow?
PS>
Polecam tez calkiem sensowny komentarz pod wypowiedzia Fisha.
http://forum.gazeta.pl/forum/w,904,1052 ... 2899666579

_________________
PODEX (LINDENY ZA ZLOTOWKI) TWOJA FIRMA w SECOND LIFE
WWW.PODEX.COM.PL


Ostatnio edytowany przez Jacek, 08 Sty 2010, 00:59, edytowano w sumie 1 raz

Profil E-mail GGOffline
Mężczyzna
PostWysłany: 07 Sty 2010, 23:47 
Dołączenie:
Lipiec 2008
Posty: 3306
Skąd: Konin
nick w SL: MaxJames Chemistry
A ja się z Cezarym Fishem nie zgodzę. ani razu go w Second Life nie spotkałem, a zatem o kasę go nie prosiłem.


Jacek, te linki, które podałeś, nie działają.


Profil E-mail Offline
PostWysłany: 08 Sty 2010, 14:45 
Trzecie życie??? To drugie jest całkiem fajne jeśli się wie co chce się w nim robić...
Im dłużej Was kochani czytam, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu iż wiem, że nic nie wiem!
Nasuwa mi się masę pytań ale nie chcę zanudzać bo może powoli się we wszystko wdrożę wszak mam czas aż do śmierci...
Hihihi...


Mężczyzna
PostWysłany: 08 Sty 2010, 15:29 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Luty 2007
Posty: 4035
nick w SL: Jacek Shuftan
Jeżeli pytania nie bedą dotyczyły komunikatu 'your graphic card is not supported...' to pytaj śmiało. My tez tak naprawdę nic nie wiemy, tylko udajemy mądrych.

_________________
PODEX (LINDENY ZA ZLOTOWKI) TWOJA FIRMA w SECOND LIFE
WWW.PODEX.COM.PL


Profil E-mail GGOffline
Mężczyzna
PostWysłany: 09 Sty 2010, 09:07 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Wrzesień 2007
Posty: 224
nick w SL: Marlin Huldschinsky
Pan Cezary napisał całą prawdę SL. I dobrze! :-|
Mine to bardzo wzruszyło, zwłaszcza wzmianka przy dawnych miejscach 2006-2007.
Sam jestem z maja '07, a nawet wcześniej (pierwszy avatar, do którego zapomniałem hasła - kwiecień '07).
W związku z tym, pamiętam liczne z zaczętych projektów biznesowych, architektonicznych czy inne.
Na przykład klub Play. Teraz, wyspą "Whatever" operator się zapewne nie interesuje. Ale w 2007 roku szło się tam, aby pocampować i stało się (jak za komuny) w kolejkach do campingu.
Albo wakacje 2007 weźmy pod uwagę, szczególnie. Największe chyba wydarzenie, bo na początku lipca otworzono "wyspiarskie" Centrum-Polska (założone wcześniej przez Samuel'a Becloud'a na początku '07), które szybko zyskało popularność. Pod koniec 2007 i '08 roku bardzo się rozwinęło, zwłaszcza w stosunku do nowych w SL'u.
No a drugim takim ważnym projektem to otworzonym w czasie wakacji, jak to kiedyś ktoś nazwał, "czysto komercyjnego projektu" - mianowicie Second Polska.
Najpierw Kraków, potem Wrocław, W-wa i nie wiem co jeszcze.
W 2009 roku bodajże pewna para (a może to był koniec 2008) przez kilka tygodni utrzymywała sim z czystym odzwierciedleniem Warszawy. No, poza plażą "Miami".
I beznadziejnych projektów było więcej.
Na przykład mój - 256 sqm'owy sim, miesiąc i kolejne 900 L$ w plecy. No to ja sobie myślę, że czas to skomercjalizować.
No i proponuje mi Taifun Thorne (Kazuhiro Swords, nie bijcie, proszę! 8-) ) założyć sklep. No a ja to jak na lato. RedeyesPL Korobase przychodzi, ok. No i jest pozytywnie, sklepik na 500 metrach, 256 sqm, dużo kasy.
Potem kupiliśmy u Sulmah'a Planer większy parcel, 1024 sqm bodajże.
Po uzbieraniu całkiem pokaźnej sumy pieniędzy Taif poszedł na samowolkę, Redeyes także.
I teraz takim "odpowiednikiem" Taifun'a jest Igi Treberman (może: MyFly Magic, wszyscy byli w Best Polish Swordmakers, sklep na mojej parceli) ewentualnie Itachi Xuanzang. Czasem napiszę im tam jakiś skrypt, nic wielkiego po prostu.
Może do innych projektów, które nie wypaliły można zapewne uznać 2009 rok. Moda na kluby, łatwą kasę i znoobienie roboty. No, Onyx, wiele innych pierdół (większość znajdowało się na terenie SP, a ja straciłem 2 tygodnie wynajmu :-/ mogliby zwrócić tę kasę).

Pozdrawiam.


http://forum.gazeta.pl/forum/w,904,1052 ... 2899666579

PS. Wzmianka o najlepszym polskim sculpterze: MyFly Magic, Polak, a mieszka w Anglii.
Skrypter? Kurde. Prawie 3 lata w tym siedzę i nie zyskałem takiej sławy ;)


Ostatnio edytowany przez Marlin H., 09 Sty 2010, 09:10, edytowano w sumie 1 raz

Profil E-mail Offline
PostPost został usunięty przez Madelaine 09 Sty 2010, 13:14.
Kobieta
PostWysłany: 09 Sty 2010, 14:59 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 2318
nick w SL: Morrigan Polanski
Marlin H. napisał(a):
Pan Cezary napisał całą prawdę SL. I dobrze! :-|


Drogi kolego, wybacz, ale posłużę się tu pewną mądrością ludową... "Prawda jest jak d..., każdy ma swoją".

_________________
Image


Profil E-mail GGOffline
Mężczyzna
PostWysłany: 09 Sty 2010, 20:36 
Dołączenie:
Lipiec 2008
Posty: 3306
Skąd: Konin
nick w SL: MaxJames Chemistry
Komentarz do artykułu dość ciekawy i bardziej sensowny niż artykuł.


Profil E-mail Offline
Kobieta
PostWysłany: 15 Mar 2010, 15:36 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2009
Posty: 412
nick w SL: Blanca Carter
Wpadlam dzisiaj na artykul nawiazujacy do naszych wczesniejszych rozwazan ,
"Wirtualne swiaty nie umarly- czekaja "czyli SL w przegladarce Firefox lub Chrome;)
dziele sie:
http://vator.tv/news/show/2010-02-23-virtual-worlds-are-not-dead-theyre-waiting

_________________
http://www.efi.org.pl/
http://www.feministki.org.pl/pl/publikacje.html


Profil E-mail Offline
Mężczyzna
PostWysłany: 11 Lis 2010, 15:00 
Dołączenie:
Luty 2008
Posty: 20
Łojezu...

Ja znam przynajmniej dwie osoby (lub dwa awatary) co sobie sympatycznie zarabiają w sl i nie nazywają tego do razu 'big business'. Jestem młodszy od pierwszej fali o jakiś niecały rok (czasem się czuje jak marnotrawny syn Mad) i topie portfel w sl. Dlaczego - bo w rl zarabiam więcej. I znam multum ludzi co robią dokładnie to samo na nieco inną skalę jako, że są zasobniejsi. Robią cudowne projekty non profit, albo nie sprzedają swoich produktów a jedynie je rozdają. Znam tez takich co żyją z sl. Oni realizują kilka- kilkanaście projektów na raz, część z nich wypala a część nie. mało który jest bezpośrednio związany z rl. Co do promocji firm - facebook jest tańszy i prostszy.

A co Fisha, well... fajnie znów medialnie zaistnieć.


Profil E-mail Offline
Mężczyzna
PostWysłany: 22 Lis 2010, 00:58 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Listopad 2008
Posty: 17
nick w SL: secondwips
Witam Was serdecznie,

Nie wiem czy mi się to uda, ale chciałbym rozpocząć małą dyskusje nad problemem zawartym w temacie.

Z jednej strony są głosy tych, którzy widzą w SL ogromny potencjał, alternatywę dla szarej rzeczywistości, możliwość kontaktów z przeróżnymi osobami, w skrajnych przypadkach uzależnienie od swojego alter ego, albo po prostu czystą rozrywkę.
Z drugiej strony są głosy tych, którzy krytykują ten świat za nudny, gdzie tylko pierwsze wrażenie jest pozytywne, gdzie tak naprawdę po paru godzinach użytkowania wszystko staje się nijakie. Dobrym podsumowaniem tych poglądów może być artykuł z GW Nie ma trzeciego życia.
Głosy są zapewne podzielone między tych, którzy są aktywnymi rezydentami (czyli Wami :-) ), a tymi którzy są zamknięci na nowości i zapewne obie strony mają trochę racji.

Jednak fakty są takie, zgodnie z informacjami umieszczonymi na http://www.slnews.pl, w latach 2008-2010 zamknięto kilkanaście polskich regionów, liczba polskich użytkowników to około 17 tys osób, z czego aktywnych na pewno jest kilkakrotnie mniej i jest to raczej zamknięta społeczność. Zainteresowanie SL przez media poza rokiem 2007 jest w zasadzie zerowe i wg mnie przyszłość Second Life w Polsce toczy się niestety, ale po równi pochyłej.

Żeby nie było, nie jestem żadnym wrogiem SL, wręcz przeciwnie - uważam że ta technologia ma ogromny potencjał tylko boje się, że wirtualny świat staje się po prostu zwykłym trójwymiarowym czatem, którego uczestnikami są ludzie poświęcający swój wolny czas, a często i pieniądze na stworzenie czegoś w tym świecie, co na dłuższą metę nie ma szans na przetrwanie.

Sam nie jestem aktywnym użytkownikiem SL, dlatego pytam bardziej doświadczone koleżanki i kolegów o zdanie. Jednak na ile mam czas interesuje się tą tematyką, a poza tym czasami pogląd osoby stojącej trochę z boku może być inspirujący (taką mam nadzieję przynajmniej :-P )

Wybaczcie ten przydługi esej, ale mam nadzieje, że napiszecie swoje zdanie na ten temat, gdyż bardzo mnie ono interesuje :-)

Pozdrawiam

_________________
Blog o projekcie Second WIPS - http://secondwips.blogspot.com/


Profil E-mail Offline

Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  

Odpowiedz



Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

Panel
Góra
Skocz do:  
cron
SecondLife.pl designed by CvX! Powered by phpBB © phpBB Group - tłumaczenie
SecondLife.pl nie jest oficjalną stroną Second Life. SecondLife.pl is an unofficial Second Life website. SecondLife, SL logo and Second Life related graphics are trademarks of Linden Lab.

Entropia Universe , Planet Calypso