Odpowiedz
Autor Wiadomość
Nie podano
PostWysłany: 05 Maj 2012, 18:46 
Dołączenie:
Styczeń 2012
Posty: 8
Oddawanie czci zmarłym jest czymś szczególnym. W polskim SL ma wymiar niemal krzyża na krakowskim przedmieściu. Nie daj Boże niech tylko ktoś umrze ze sławnych to polskie sl już jest na czuwaniu i urządza zaduszki. Niech wspomnę takie wydarzenia jak śmierć Jarosława Kukulskiego lub Wisławy Szymborskiej. Kiedyś był taki biskup Arnold Harris Mathew (1852-1919) który nawet dla współczesnych był solą w oku za takimi właśnie praktykami. Ale chyba nie o to mi chodzi ale o niemoc stworzenia czegoś kreatywnego tylko wysługiwania się bieżącymi wydarzeniami ze szczególnym uwzględnieniem śmierci kogoś dla podratowania swojego (lub miejsca, klubu) wizerunku w sl.
Temat dnia: Założyciel Beastie Boys nie żyje.
Zatem który polski klub zrobi dla podratowania traficku impre pod takim oto mottem?
mortem et sunt ludens deinde


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 05 Maj 2012, 22:09 
Dołączenie:
Maj 2011
Posty: 11
Cześć elNick,

to może ja się wypowiem. Poniekąd zaciekawił mnie ten temat.

Rozpoczynając swoją przygodę w Second Life, natrafiłam między innymi na spotkanie zorganizowane w celu upamiętnienia katastrofy lotniczej w Smoleńsku. Jak się później okazało, spotkanie to odbyło się w Creativity, którego wcześniej jako „newbie” dobrze nie znałam. Z samego spotkania zapamiętałam, że była tam też wystawa zdjęć i możliwość zapalenia zniczy. Poznałam tam przemiłą i nieco tajemniczą polkę o imieniu Ujtana, z którą niestety nie miałam później kontaktu ale dzięki temu spotkaniu, po powrocie z kilkumiesięcznej przerwy, było mi dane poznać wolontariuszy w Creativity ( o swoich perypetiach odnośnie Creativity pisałam już wcześniej ).

Mogę powiedzieć, że spotkanie zorganizowane w celu upamiętnienia ofiar katastrofy lotniczej utkwiło mi w pamięci. Przede wszystkim dlatego, że było bardzo nastrojowe. Po powrocie z kilkumiesięcznej przerwy, już nigdy nie byłam na żadnych takich spotkaniach. Być może dlatego, że nie było więcej takich spotkań w Second Life? A szkoda, bo przecież w tym czasie odeszło wielu cenionych i lubianych artystów polskich.

Miło, że ktoś to kiedyś zorganizował. Uważam, że pomimo wszystko warto organizować takie spotkania w Second Life. I nie zgodzę się z tym, że osoby przygotowujące te spotkania robią to tylko i wyłącznie dla podratowania swojego wizerunku w Second Life. Nie pomyślałeś, że mogło to wypłynąć z potrzeby serca? Nie widzę w tym nic złego.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 05 Maj 2012, 22:13 
Dołączenie:
Lipiec 2008
Posty: 3307
nick w SL: MaxJames Chemistry
Jeżeli wydarzenie upamiętnia dane osoby, bez gloryfikowania pojedynczych jednostek (jak to przy Smoleńsku w RL nadal bywa), to ma ono wymiar pozytywny, a o organizatorach może dobrze świadczyć, że pomimo wszystko upamiętaniją takie wydarzenia.

A że przy niektórych osobach się nie robi takich rzeczy, to już pewnie inna sprawa. Czasem brak czasu, a czasem może być i techniczny brak możliwości. Ale wątpię, aby ktoś dla kasy robił takie eventy, bo byłoby to ciut niemoralne*.


*Moja osobista opinia.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 05 Maj 2012, 23:10 
Administrator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2007
Posty: 6356
nick w SL: Madelaine Sautereau
elNick napisał(a):
Nie daj Boże niech tylko ktoś umrze ze sławnych to polskie sl już jest na czuwaniu i urządza zaduszki

Ale w czym problem? Bo chyba nie zrozumiałam. To norma, przede wszystkim w rl, więc dlaczego nie miałoby być takiego zjawiska w SL? Po śmierci piosenkarza drożeją jego płyty, a jeśli był gwiazdą przebrzmiałą, raptem wyciąga się stare nagrania, po śmierci literatów wydaje się ich książki. I tak dalej.
Ostatnio mistrzem jest Michael Jackson, który wydał nową płytę. Jako zombie.

Second Life jest często wiernym odbiciem realnego życia. Tutaj dużo łatwiej stawia się pomniki 8)
Niektórzy czczą zmarłych, inni jadą na ich popularności.
Nie bywam w takich miejscach, unikam stawiania wirtualnych świeczek i akademii na cześć. Ale jeśli ktoś chce temu poświęcać czas - jako twórca lub gość - jego sprawa. Dopóki nikt mnie nie zmusza do zbiorowego przeżywania i nikt nie wytyka palcem, że nie przeżywam, jego broszka.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 06 Maj 2012, 01:07 
Dołączenie:
Październik 2010
Posty: 595
Anastazja Masłowska napisał(a):

Mogę powiedzieć, że spotkanie zorganizowane w celu upamiętnienia ofiar katastrofy lotniczej utkwiło mi w pamięci. Przede wszystkim dlatego, że było bardzo nastrojowe.


Pani Anastazjo doprawdy wydaje się, że innych miejsc nie zwiedzała Pani w polskim SL, że tak Creativity ciągle przewija się w Pani postach.
Dziękuję za słowa uznania odnośnie wydarzenia. W końcu coś pozytywnego w Pani wypowiedzich do tej pory. Byłoby mi łatwiej podziękować osobiście w SL ale nie podaje Pani danych o swoich awatarze.


Edit

Ze względu na brak kontaktu ze strony Pani Anastazji ze mną przed jak i po serii jej postów na forum widzę, że z początkowego psucia opinii projektowi Creativity teraz wypowiada się pozytywnie. Zastanawiające, że robi to kiedy istnieje podróbka projektu. Wiarygodność takiej osoby bez wskazania awatara w SL jest zerowa. Wspomniana impreza nie ma nic wspólnego z tym co istnieje obecnie w SL i raczej mało prawdopodobne, że tam coś wartościowego kiedykolwiek zrobią. ;)


Ostatnio edytowany przez Identity Euler, 14 Maj 2012, 09:27, edytowano w sumie 1 raz

Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 06 Maj 2012, 03:34 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 2318
nick w SL: Morrigan Polanski
Sama urządziłam wieczór z muzyką Petera Steel'a po jego śmierci. Nawet nie w swoim własnym miejscu. Z potrzeby serca właśnie. Bo jego twórczość towarzyszyła mi przez większość życia, bo odczułam jakoś ten brak. Nie było to działanie "pod publiczkę", nie było specjalnie nagłośnione. Myślę, że większość rezydentów SL nawet nie słyszała o Peterze. Nie wiem, cy wrzucanie do jednego worka ma być prowokacją, czy po prostu trafiałeś/trafiałaś w złe miejsca.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 06 Maj 2012, 16:25 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Marzec 2009
Posty: 703
nick w SL: Adamus Inglewood
Również nie do końca rozumiem zarzut, a że zostałem wywołany do tablicy troszkę, to coś wypada napisać. Czy jest coś złego we wspominaniu kogoś? Co roku świętowaliśmy w Smelly urodziny Ryśka Riedla, wspominając tym samym kogoś dla mnie osobiście ważnego, kiedy odszedł Gary Moore również zrobiliśmy w Smelly imprezę z jego muzyką, na której miło bawili się Ci którzy mieli na to ochotę. W końcu byłem też jednym ze współorganizatorów wspomnianego wieczoru poświęconego Jarkowi Kukulskiemu, który przygotował w całości Jacek Short - ba nawet była to miła przygoda bo udało mi się zaśpiewać tam duet z Cytrynką ;).

Jakoś nie przypominam sobie obecności autora wątku na żadnej z tych imprez, ani nawet w Smelly, Fermencie czy Cytrynowej Krainie, więc wyciągnięty z kapelusza po latach zarzut o to, że takie imprezy, które stanowiły pewnie promil tego co działo się w naszych (nieistniejących już notabene) miejscach są wyrazem "niemocy kreatywnej" czy narzędziem budowania taniej popularności wydają się być delikatnie mówiąc zabawne żeby nie powiedzieć głupie. :) No chyba, że autor jedynie takie okazje odwiedzał i zauważał, ale to już chyba może świadczyć o nim samym jedynie, a nie o organizatorach. Pomijanie jednak pewnie z setki koncertów, dziesiątków wieczorków literackich, przedstawień teatralnych, transmisji koncertów z RL i innych imprez i zabaw jest albo zwykłą złośliwością, albo dość nieudolną próbą włożenia kija w mrowisko.

Swoją drogą chętnie zapoznam się z "mocą kreatywną" autora.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 06 Maj 2012, 19:48 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Luty 2007
Posty: 4035
nick w SL: Jacek Shuftan
Ja w sprawie formalnej:
Cytuj:
mortem et sunt ludens deinde

Co to ma niby znaczyc? Po lacinie to mialo byc?


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 07 Maj 2012, 11:56 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 560
nick w SL: wredna Jantarka Balczo
Madelaine napisał(a):
[...] Nie bywam w takich miejscach, unikam stawiania wirtualnych świeczek i akademii na cześć. Ale jeśli ktoś chce temu poświęcać czas - jako twórca lub gość - jego sprawa. Dopóki nikt mnie nie zmusza do zbiorowego przeżywania i nikt nie wytyka palcem, że nie przeżywam, jego broszka.

się wypowiem, na wstępie zgadzając się z Mad. rzadko mi się to zdarza, ale czasem... ;)

jesli ktoś czuje potrzebę imprezowania w SL aby uczcić czyjąś pamięć, mając z tego fun i radość - jego sprawa, a jeśli przy tym bawią się inni, tym fajniej dla pomysłodawcy. i tak powinno być, a bywa niestety różnie. tak jak w realnym życiu. jedni czują potrzebę uczczenia, a inni po prostu ślizgają się na cudzym imieniu.

czy autor chciał poznać opinię, czy zamieszać kijem w kotle ? tego poza nim nikt nie wie, ale w sumie to jego sprawa co myśli na ten temat, tak samo jak jego prawo do napisania o tym co myśli. jak każde"n" z nas.

rozliczanie autora z tego co zrobił i podkreślanie ile TO się zrobiło, kto był , gdzie i po co ...w sumie nie wiem czy ma sens, bo jeśli COŚ robi się z potrzeby serca, to w sercu duma powinna zostać.

beaste boys - chyba słyszałam jeden ich kawałek. jeśli ktoś zorganizuje melanż w temacie, może sie wybiorę...nabić traffic. a co, każdy orze jak może, a jak może to pomoże ;)


Profil E-mail Offline

Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  

Odpowiedz



Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 5 gości

Panel
Góra
Skocz do:  
SecondLife.pl designed by CvX! Powered by phpBB © phpBB Group - tłumaczenie
SecondLife.pl nie jest oficjalną stroną Second Life. SecondLife.pl is an unofficial Second Life website. SecondLife, SL logo and Second Life related graphics are trademarks of Linden Lab.

Entropia Universe , Planet Calypso