Odpowiedz
Autor Wiadomość
Nie podano
PostWysłany: 27 Lut 2011, 18:38 
Dołączenie:
Marzec 2010
Posty: 688
nick w SL: Pavlo Boucher
Początek tej dyskusji TU. Madelaine






Identity Euler napisał(a):
4. Polskie miejsca nie giną. Moim zdaniem ich nigdy nie było. Skończyły się publiczne pieniądze wydawane na SL. Skończył zapał osób próbujących stworzyć społeczność. Co się okazało? Nie było innych dużych inicjatyw poza nimi (z wyjątkiem Centrum Polska oraz Republiki). Polskie SL nigdy nie rozwijało się przy udziale wielu stabilnych prywatnych projektów. Dlatego zamknięcie zaledwie kilku wysp spowodowało spustoszenie w polskiej społeczności.

Przepraszam, ale czy ty sugerujesz, że polska społeczność i polskie miejsca były tylko wtedy gdy Supremum prowadziło Second Poland a M&M Polish Community bo to były duże projekty ? Aż się zakrztusiłem czytając to.
Identity Euler napisał(a):
Zanim cokolwiek zrobisz - przemyśl. Zanim powstanie kolejne miejsce, które zniknie po miesiącu albo dwóch.

To tylko Twoje zdanie. Wątpię by ktoś zakładając jakiekolwiek miejsce myślał tak jak ty uważasz, czyli: "o! to założę sobie centrum pomocy nowym i innym avatarom w budowaniu, ale tylko na dwa miesiące". Każdy zakładając dane miejsce liczy, że utrzyma się jak najdłużej. Niestety większość avatarów żyjących tylko życiem wirtualnym nie zdaje sobie sprawy, że czasem czynniki zewnętrzne decydują o zamknięciu danego miejsca, a że zostało zamknięte po miesiącu a nie po roku to może być nam tylko przykro. Nie powinniśmy oceniać właścicieli po tym.

Tak więc jest sens zakładać nowe polskie miejsca i jak najbardziej realizować się kreatywnie.

Powodzenia!


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 27 Lut 2011, 19:53 
Dołączenie:
Październik 2010
Posty: 595
To duże projekty są wizytówką SL, w tym także polskiego SL. Ludzie przychodzą, nie widzą innych Polaków skupionych w danym miejscu i większość z nich zamyka SL. Zaledwie część idzie na zachodnie simy i tam realizuje się kreatywnie. Umiejętność czytanie ze zrozumieniem oraz wyciągnięcie wniosków trochę zajmuje, więc przeczytaj mój post kilka razy. Nie napisałam w nim nic z tego co mi sugerujesz i nie życzę sobie przypisywanie mi czegoś czego nie napisałam.
Dużych polskich miejsc, które są lokomotywami rozwoju polskiej społeczności nie ma. Zaledwie kilka istniało z prywatnej inicjatywy. Kropka.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 27 Lut 2011, 20:38 
Dołączenie:
Marzec 2010
Posty: 688
nick w SL: Pavlo Boucher
Jeżeli większość polaków tak rozumuje jak ty, to powiadam Wam, polskie społeczeństwo upadnie, prędzej czy później.
Ja jednak wierzę, że są ludzie którzy myślą inaczej ;)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 27 Lut 2011, 21:29 
Dołączenie:
Październik 2010
Posty: 595
Pav napisał(a):
Jeżeli większość polaków tak rozumuje jak ty, to powiadam Wam, polskie społeczeństwo upadnie, prędzej czy później.
Ja jednak wierzę, że są ludzie którzy myślą inaczej ;)


Pav z każdą wypowiedzią widać jak mało wiesz nie tylko o otaczającym Ciebie świecie ale również zasadach języka polskiego i kultury.
Piszemy Polaków a nie "polaków". Per Ty zwracasz się zazwyczaj do osób, które są znajomymi. Nie przypominam sobie abym piła bruderszaft. Szkoda, że zamiast wieszczeniem i wierzeniem, nie zajmiesz się czymś bardziej pożytecznym niż wyrażanie swojej opinii na każdy możliwy temat, niezależnie od tego czy masz wiedzę w danym zakresie czy nie.
Chcę zwrócić uwagę, że zachęcanie innych osób i kibicowanie im jest "bardzo fajne". Bo to one mogą ewentualnie stracić czas i pieniądze. Nas to wtedy nie dotyczy. To one odejdą zniechęcone z SL. Ale to nie problem, pojawią się przecież kolejni, którym będzie można kibicować, zachęcać ich i wierzyć, bo na wierze w tym przypadku się niestety kończy. Definitywnie zatem kończę offtop. :)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 27 Lut 2011, 22:16 
Dołączenie:
Marzec 2009
Posty: 61
nick w SL: Pandemonium Alex
Naprawde glowa mnie boli, jak kolejny raz na tym forum czytam ze nie ma zadnego duzego projektu polskiego, nie ma polskiego miejsca DUZEGO....MACIE POPROSTU TUPET ZEBY TAK MOWIC. Nie ma czy moze wiekszosc z Was ma problem z oczami i obsluga search...moze za dlugo juz na tym SL siedzicie, tyle lat, przezyliscie tylko i az Centrum Polska, Polska Republike, Bigos, Second Poland i nic wiecej dla Was istniec nie bedzie...

Czas sie obudzic, pobudka Ci co spia niech sie obudza, jutro poniedzialek, praca rl i sl. Ja tu siedze codziennie nad polskim projektem, zjadlam juz zeby i rece na nim a Wy w wiekszosci potraficie tylko pluc na kazde miejsce i szydzic. Jakby Ci slepi zechcieli otworzyc swoje zamglone oczeta i zobaczyc ze istnieje Polish Gothic, ktore omijacie szerokim lukiem...dlaczego???? Coz- ktos cos powiedzial, ktos zrobil krzywa mine, lag...lag mam lag i ruszyc sie nie moge, nuda, ale ja sie nudze, tu nic nie ma....a nawet 1 minuty taki nie postoi bo juz sie znudzil i nawet kroku z punktu ladowania nie zrobil. W Polish Gothic jest mase ukrytych, ciekawych miejsc bo jest to caly land...ale nawet 99% osob, ktore odwiedzilo laskawie to miejsce nie mialo sily kliknac na teleport...nie mowiac o landach nalezacych do Pandemonium a sasiadujacych z Polish Gothic, gdzie sa domy do wynajecia, tylko kto je wynajmuje? - cudzoziemcy! Prawie 80% osob siedzacych w Polish Gothic to tez cudzoziemcy...dlaczego???? Bo cudzoziemcy potrafia docenic czyjas prace i chce im sie chodzic, zwiedzac...a moze poprostu nie ma w nich takiej zawisci:/ W Polish Gothic sa kawalerki za 1ls...no coz za 1ls to nie za darmo, wiec duuuuzo osob ma problem...nie bede siedzial i robil trafiku jak mam pluc na miejsce i udawac ze go nie ma...wiec czesc kawalerek jest pusta, bo wiekszosc ma takie podejscie/ wkoncu kawalerki nie mogly powstac dla Polskich rezydentow zeby mogli byc szczesliwi i zadowoleni, musi byc w tym haczyk...napewno chodzi o pieniadze a jak nie o pieniadze to pewnie trafik...Nie wspomne ze zapraszalam do siebie zadarmo na land pewne projekty....odmowily co chyba jasno tlumaczy, gdzie wiekszosc polakow ma ten projekt. A moze jak ktos ma na mysli polski projekt trzeba napisac ksiazke, opisac szczegolowo punkt po punkcie....moze projekt musi wykonac caly sztab ludzi..a moze projekt moze wprowadzac w zycie ciezka praca jedna osoba- nie to juz skandal. W koncu to nie miesci sie w zadnych szufladkach, w ktore wiekszosc tak lubi pakowac ludzi...niech tam siedza tylko cicho.

Dlatego sa tylko klubiki i pisaskownice, acha zapomnialabym o konikach na ktore wiekszosc sie przezucila zeby szybko zarobic....od cale polskie SL. Osob przychylnie nastawionych do rozwoju polskiego SL jest kilka, ale to wyjatki ktore mozna policzyc na palcach jednej reki. Powiedzmy wprost nie chcecie zadnego polskiego projektu!!! Tak jest fajnie i bezpiecznie mozecie rzadzic i wydawac swoje osady siedzac wygodnie na swoich " kawalkach ziemskich " wynajetych zreszta od cudzoziemcow, z wielkim napisem OWNER i szyderczym usmieszkiem. Pandemonium i Polsh Gothic to wielki projekt...jest jeden problem dla Was -TO POLSKI PROJEKT!!!!

Jak sie nudzicie to po co na SL przychodzicie? Nie ma Waszych ukochanych projektow Centrum Polska i Polska Republika...wiec nic juz nie ma. Cale polskie SL to fikcja, bo ciezko nad tym pracujecie, gnojac takie miejsca jak Polish Gothic bo najlatwiej jest marudzic, krecic nosem, mowic ze jak projekt jest na Mainlandzie to juz nie wyspa wiec tam sie nie wchodzi .....bo widok jest nie taki:/, nic tu nie ma, a to co jest to nie to. Sidzicie i wymyslacie tylko dlaczego cos jest zle, szkoda ze nikt nie widzi jak ktos robi cos dla innych.

Napewno kazdy z Was zrobilby swietne miejsce, napewno bo kazdy z Was jest swietny i najmadzejszy z calej wsi i sluchac tego sie nie da. Marudzic potraficie tylko zrobic juz czegos nie ma komu, wiec sam sobie dla 5 osob zrobie klub, dla mojej ukochanej paczki ktora mnie kocha kupie pol sima i bedziemy sie swietnie bawic, jestesmy tacy swietni wiec nic a juz napewno zadne polskie projekty nie sa nam potrzebne!!! Nawet gdyby dal Wam ktos pol ziemi za darmo to byscie pluli i mowili ze nie ma polskiego miejsca...bo taka juz jest nasza polska zawisc, zgnoic, zniszczyc i mowic ze nic nie ma...a jak jest to gadac ze nie ma i tak wkolko, dlatego nawet nie zauwazyliscie ze jest takie miejsce jak Polish Gothic od ponad roku!!!! Jedyna uczciwa osoba ktora spotkalam tutaj byl Pan Filczyk prowadzacy SLNEWS, ktory jako jedyny wysilil sie i zetelnie opisal miejsce i chcial je zauwazyc.....reszta niech zyje dalej przeszloscia, wspomnieniem, kocha swoje odbicie w lustrze i kreci nosem na wszystko...powodzenia zycze sobie:) nie Wam bo takiego piekla zniesc sie nie da....


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 27 Lut 2011, 22:52 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Luty 2007
Posty: 4035
nick w SL: Jacek Shuftan
Pan,
na pocieszenie powiem Ci - docenia wszystko, ale za pare lat jak juz bedziesz robic cos innego.
Poczytaj stare posty o Polskiej Republice, Centrum, Krakowie itd. W czasie gdy istnialy to byly najgorsze SIMy w SL, przesiakniete korupcja, checia zysku i na ktorych nic sie nie nigdy nie dzialo.
Dopiero posmiertnie dostaja nagrody:)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 27 Lut 2011, 23:03 
Dołączenie:
Październik 2010
Posty: 595
/me zagląda w notkę "Polskie miejsca" rozdawaną nowym osobom w *CrEaTiViTy*. Widnieją w niej wyspy:
- Polish Ghotic,
- This Way,
- UMCS,

Smelly Cat i Mechaniczna Cytryna są ujęte jako miejsca, chociaż łącznie z innymi projektami już zajmują prawie cały sim.
Jeśli kogoś pominęłam proszę o informację to dodam do notki.

Tu nie chodzi o to czy jest wyspa, ale czy stanowi ona miejsce nadające rytm życiu polskiej społeczności. Wiadomo, że jedna, nawet zdeterminowana osoba nie jest w stanie unieść ciężaru dużego projektu. Może zatem zamiast ciągle zaczynać od 0 kluby i zamykać je po miesiącu albo dwóch zgłosić się do osób prowadzących miejsca i im pomoc? To było pytanie retoryczne. ;)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 27 Lut 2011, 23:41 
Dołączenie:
Marzec 2009
Posty: 61
nick w SL: Pandemonium Alex
Oczywiscie, ze swojej strony apeluje do osob majacych ciekawe pomysly, chcacych cos zrobic dla innych ( i nie bedzie to klub), do zglaszania sie do Polsih Gothic, dla najciekawszych pomyslow czekaja jeszcze kamienice, ktore moga byc za darmo.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 28 Lut 2011, 09:25 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Marzec 2009
Posty: 703
nick w SL: Adamus Inglewood
Ja już chyba odpuściłem próby scentralizowania polskiej społeczności. Jedyne co nam się udawało czasem zrobić razem to wielkie zrywy - takie jak WOŚP czy akcja dla powodzian, a to i tak często odbywa się z narażeniem zdrowia psychicznego organizatorów usiłujących zadowolić wszystkich wokoło i znoszących pretensje i pomówienia.

Nie da się dogodzić wszystkim - tak jak różne są gusta, tak sprawą piękną w Sl jest różnorodność miejsc i społeczności. Owszem warto jest mieć małą swoją społeczność i pewność, że kiedy zrobi się event to ludzie się pojawią, ale wymaga to masy zaangażowania i odporności psychicznej bowiem w tłumie zawsze zdarzy się ktoś kto kopnie nas w tyłek. Dziś mam już dystans do takich ludzi i zwyczajnie ich ignoruję jeśli są nieszkodliwi, a jeśli szkodzą wyrzucam i zapominam.

SL ma sprawiać przyjemność również tym, którzy prowadzą swoje miejsca. Jeśli tak nie jest to może zwyczajnie nie warto tego robić? Jeśli jest miejsce do którego ludzie nie chodzą może warto zacząć poszukiwania błędu od siebie jednak? Może ludzie zwyczajnie szukają czegoś innego w SL? Świat się nie zawalił bez CP, SP czy Republiki, nie zawali się i bez obecnych miejsc (w tym i bez Smelly) :)

Apele do ludzi kreatywnych pojawiają się tu na forum od dłuższego czasu. Pojawiały się również w naszym wykonaniu. Odzew zwykle jest mizerny, albo bardzo wątły. Dziś pomimo kurczenia się polskiej społeczności myślę, że i tak jest więcej miejsc niż ludzi którym chce się robić coś więcej niż siedzenie na imprezach. I nie jest to złośliwość z mojej strony tylko stwierdzenie faktu.

A zatem? Co robić? O to:
[img=http://www.wrzuta.pl/images_2/audio_new.gif]

:)

P.S.: Cytrynowa Kraina, Piwnica pod Aniołami i Smelly Cat zajmują całego sima. Gypsy Moon jest całkowicie w polskich rękach póki co :)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 28 Lut 2011, 15:54 
Dołączenie:
Styczeń 2011
Posty: 16
nick w SL: Martiin Clarence
Pandemonium napisał(a):
Prawie 80% osob siedzacych w Polish Gothic to tez cudzoziemcy...dlaczego???? Bo cudzoziemcy potrafia docenic czyjas prace i chce im sie chodzic, zwiedzac...a moze poprostu nie ma w nich takiej zawisci:/


Smutne to, ale niestety prawdziwe - nie tylko w tej kwestii. Większość Polaków tkwi w tej swojej dziwnej, zawistnej, nietolerancyjnej lub jeszcze dzikszej na swój sposób mentalności, która prędzej czy później jest po prostu nie do zniesienia. Nie mówię że wszyscy, bo sam nie jestem ideałem pod tym względem, ale jednak unikam miejsca skupiające Polaków szerokim łukiem i między innymi dlatego ilość rodaków na mojej liście znajomych to..okrągłe zero (no, jeśliby policzyć grupy to jest Mx - porządny gość i pozwolił mi postawić magic boxa na półeczce w swoim domu). I tak, też jestem Polakiem, ale przynajmniej nie oszukuję siebie ani innych, a po spędzeniu kilku miesięcy za granicą zdałem sobie sprawę, że to nie ze mną jest coś nie tak tylko z tym krajem i większością społeczeństwa.
pozdrawiam :-)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 28 Lut 2011, 16:56 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Marzec 2009
Posty: 703
nick w SL: Adamus Inglewood
stickydude napisał(a):
Większość Polaków tkwi w tej swojej dziwnej, zawistnej, nietolerancyjnej lub jeszcze dzikszej na swój sposób mentalności, która prędzej czy później jest po prostu nie do zniesienia. (...) I tak, też jestem Polakiem, ale przynajmniej nie oszukuję siebie ani innych, a po spędzeniu kilku miesięcy za granicą zdałem sobie sprawę, że to nie ze mną jest coś nie tak tylko z tym krajem i większością społeczeństwa.


Ależ mnie irytuje, niemalże działa jak płachta na byka takie myślenie a na usta ciśnie mi się kilka słów o zadufaniu, zaściankowości i zwykłej głupocie. Nie wypowiem ich jednak. Pobądźcie za granicą. Pojedzcie na wakacje i posłuchajcie jak mówią o sobie inne nacje. Wszystkie mają mniejsze czy większe przywary. Posłuchajcie opowieści obsługi hotelowej o tym jak zachowują się Anglicy, co wyrabiają Rosjanie, jak nienawidzą się i obgadują hałaśliwi Włosi, jak obrzydliwi potrafią być Niemcy. Nie ma czegoś takiego jak dobre czy złe nacje. Są debilne stereotypy, które oparte są na jednostkowych obserwacjach, a które my powielamy. Z zewnątrz zawsze u sąsiada trawa bardziej zielona, a żona ładniejsza. Z wewnątrz zaczyna być widoczny syf. Jesteśmy ludźmi. Tak samo jak ci "lepsi".

Owszem Polacy jedno mają charakterystyczne. Umartwiamy się, marudzimy, ba nawet w historii celebrujemy klęski zamiast zwycięstw. Sami powielamy swoje wady i robimy minę cierpiętników.

W SL spotkałem wielu imbecyli. Polaków, Niemców, Amerykanów, Brazylijczyków. Polaków oczywiście najwięcej - ale TYLKO dlatego, że wśród nich obracam się najczęściej. Ale na Boga, na jednego kretyna przypada 5 najzupełniej normalnych i życzliwych światu osób, z którymi można spokojnie posiedzieć i pogadać i przynajmniej jedna z którą można się spokojnie bliżej poznać. Głupotą jest pozwolić na to aby ten margines decydował o obrazie całej grupy.

Źle Wam, że jesteście Polakami? Że należycie do tak nędznej grupy, nacji? Że "mentalność własnego narodu jest dla Was na dłuższą metę nie do zniesienia"? Droga wolna. Parę papierków zrzekacie się obywatelstwa i występujecie o inne. Lepsze.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 28 Lut 2011, 17:58 
Dołączenie:
Październik 2010
Posty: 595
stickydude napisał(a):
Pandemonium napisał(a):
Prawie 80% osob siedzacych w Polish Gothic to tez cudzoziemcy...dlaczego???? Bo cudzoziemcy potrafia docenic czyjas prace i chce im sie chodzic, zwiedzac...a moze poprostu nie ma w nich takiej zawisci:/


Smutne to, ale niestety prawdziwe - nie tylko w tej kwestii. Większość Polaków tkwi w tej swojej dziwnej, zawistnej, nietolerancyjnej lub jeszcze dzikszej na swój sposób mentalności, która prędzej czy później jest po prostu nie do zniesienia. Nie mówię że wszyscy, bo sam nie jestem ideałem pod tym względem, ale jednak unikam miejsca skupiające Polaków szerokim łukiem i między innymi dlatego ilość rodaków na mojej liście znajomych to..okrągłe zero (no, jeśliby policzyć grupy to jest Mx - porządny gość i pozwolił mi postawić magic boxa na półeczce w swoim domu). I tak, też jestem Polakiem, ale przynajmniej nie oszukuję siebie ani innych, a po spędzeniu kilku miesięcy za granicą zdałem sobie sprawę, że to nie ze mną jest coś nie tak tylko z tym krajem i większością społeczeństwa.
pozdrawiam :-)


Polacy nie są ani lepsi ani gorsi niż inne nacje. Trudno się zgodzić z tego typu wypowiedziami. Owszem na tle innych narodowości wypadamy mniej imponująco ale przyczyny nie do końca tkwią w "dziwnej, zawistnej, nietolerancyjnej lub jeszcze dzikszej na swój sposób mentalności". Takie stwierdzenie to przesada.
Problemy, z którymi boryka się polska społeczność w SL to:
- brak środków finansowych - na tle innych społeczności wypadamy blado tak samo jak zarobki Polaków w RL. SL nie jest tanim światem wirtualnym i żeby cokolwiek tu robić trzeba zainwestować. Amerykanów na to stać (do tego nie płacą VAT jak Europejczycy), społeczności krajów Zachodniej Europy są bogatsze. Wiek użytkowników z krajów zachodnich jest wyższy i są to ludzie, którzy postrzegają SL jako hobby, na które nie wstydzą się wydawać pieniędzy. Do tego dysponują już doświadczeniem życiowym i zawodowym na tyle aby te środki wydawać efektywnie.
- brak doświadczeń z działalnością w świecie wirtualnym - ludzie nie szanują pracy innych bo nie zdają sobie sprawy ile to kosztuje i jaki wysiłek w to jest wkładany. Dlatego lepiej nie podejmować się projektów licząc na wdzięczność. W tym zakresie jest to kwestia mentalności i nie ma o co kruszyć kopii. Można zmienić rynek docelowy projektu, można zmodyfikować sam projekt. Ważne żeby przynosił satysfakcję niezależnie od zdania odbiorców.
- zbyt wczesne rozpoczynanie współpracy - dokładnie tak, zbyt wczesne. Współpracować można z osobą, którą się zna rok, dwa, trzy. Można zaczynać od współpracy przy innych projektach lub od małego projektu. Wiadomo wtedy czego można się spodziewać po danej osobie. Oczywiście nigdy nie ma się pewności 100% ale są większe szanse, że zespół przetrwa dłużej niż miesiąc.
- zbyt małe umiejętności - Polacy nie mają doświadczenia jeśli chodzi o grafikę. To ważne, ponieważ umiejętności w zakresie grafiki pozwalają na rozwijanie swojej działalności w Second Life. Oczywiście może to być również skryptowanie. Sądzę jednak, że w ciągu kilku lat ta sytuacja się zmieni. Polacy są pojętni i jeśli chcą bardzo szybko się uczą. Są darmowe programy i kwestia dużych kosztów nie jest tu barierą. Inaczej jest w przypadku Machinimy. Tutaj trzeba mieć dobry sprzęt i oprogramowanie.
- brak racjonalnego spojrzenia na działania podejmowane w SL. Wiele inicjatyw rozpoczyna się od dobrych chęci. Brak jest planowania, organizowania i kontroli, czyli podstaw zarządzania. ;) Jednak nie wszystkie projekty muszą być na zimno kalkulowane. Wiele z nich robią ludzie bo na to mają ochotę i nie liczą na zwrot kosztów. Problemem jest to, że w polskiej społeczności tego typu projektów jest większość. Brakuje takich które są prawidłowo zarządzane.
- izolowanie się od Polaków bo Polacy są ... niewdzięczni, nietolerancyjni.... (wstaw dowolne) - stereotypy czyli uproszczone postrzeganie. W ten sposób nigdy nie dotrze się do przyczyny problemu, za to uzyska szybką odpowiedź. ;)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 28 Lut 2011, 18:44 
Dołączenie:
Marzec 2009
Posty: 61
nick w SL: Pandemonium Alex
No coz...uderz w stol a nozyce a sie odezwa...Witam Admus, ktorz inny najpelniej i najtrafniej mogl sie w tej sprawie wypowiedzic - tylko Ty:). Przeciez piszac o Polish Gothic popelnilam zbrodnie nie dodajac ze jest taki klub
nazwya sie Smierdzacy Kot...jak sama nazwa wskazuje zawsze musi przypominac o swoim smrodzie i wszedzie zaznaczac swoje niekonczace sie terytorim. W koncu jak to niewykastrowany kot zawsze pozostawia po sobie smierdzace slady i podaza zadowolony po swoim kochanym miejscu. Nie mowiac o Wielkim Adamusie, pomijajac Wielka Piwnice pod aniolami, zapominajac o Wielkiej Mechanicznej Cytrynie....popelnilam zbrodnie na polskim SL!!! Jak smialam wypowiedziec sie glosno tylko na temat Polish Gothic.

"Ja już chyba odpuściłem próby scentralizowania polskiej społeczności."
No jesli Ty to zrobiles, zrobili to tez wczesniej od Ciebie inni, to jakim prawem ktos smie robic to za Ciebie. W koncu polskie Sl to Ty i twoi znajomi, cala reszta to plebs:/ Porostu trzeba czekac na zgode tych u gory. To ze Polish Gothic nie jest i nie bedzie przez Was odwiedzane jest wlasnie najlepszym przykladem jak bardzo Ty i Twoi znajomi chcialiscie Tworzyc poslka spolecznosc dla wybranych.

Czytanie czyjes wypowiedzi ze zrozumieniem to chyba podstawa jakiejkolwiek konwersacji. Szkoda, ze nawet teraz musze tak pisac, ze musze zwracac sie tak konkretnie do Ciebie Adamusie...no ale skoro tak o to prosisz, prosze bardzo. Wiadomosc do Pana Adamusa i jego Wielkich przyjaciol, przyjaciol przyjaciol i zanjomych znajomych...Nawet jesli myslicie ze podstawa budowania poslkiej spolecznosci w SL jest grono przyjaciol trzymajacych sie od lat i uwielbiajacych swoje wzajemne towarzystwo...to ja mowie temu wlasnie stanowcze nie!!!!

Nie przeczytales mojej wypowiedzi zbyt dokladnie, zabolal Cie ten polski land i boli Cie od pocztku jak z reszta wiekszosc z Was boli moja obecnosc...dlaczego? Nie dlatego ze siedzialam cicho, nie wystawialam nosa, machalam reka z pokora jak pluliscie na co sie da...dlatego ze wogole smialam zalozyc polskie miejsce i chce tworzyc polska spolecznosc...A PRZECIEZ NIKT NOWY, NIE Z WASZEGO KREGU STARYCH WYJADACZY SL TEGO ROBIC NIE MA PRAWA!!! No chyba ze laskawie wyrazicie na to zgode, moze znajomy znajomego ma pomysl to prosze bardzo jest zgoda. Ja nie trzymam tu z nikim, nie wchodze w dupe znajomym, nie podlizuje sie tym co wiecej moga bo sa w ukladzie:) Pewnie dlatego jestem przemeczona...bidulka...na glowe jej upadlo.

"SL ma sprawiać przyjemność również tym, którzy prowadzą swoje miejsca. Jeśli tak nie jest to może zwyczajnie nie warto tego robić? Jeśli jest miejsce do którego ludzie nie chodzą może warto zacząć poszukiwania błędu od siebie jednak? Może ludzie zwyczajnie szukają czegoś innego w SL? Świat się nie zawalił bez CP, SP czy Republiki, nie zawali się i bez obecnych miejsc (w tym i bez Smelly) :)"
Oj tak nie sprawia mi przyjemnosci jak to latwo powiedziec, oj tak poszukam bledu u siebie w koncu nic innego nie robie, napewno to moja wina dlatego nikt nie przychodzi....NIKT to sa CUDZOZIEMCY, mogli by sie obrazic i te 20% polakow ktore przychodzi napewno tez czuje sie urazona, bo to nie jest nikt, to sa ludzie i przychodza wiec przeczytaj koniecznie ze zrozumieniem caly tekst. Tak ludzie zwyczajnie szukaja czegos innego, malych wlasnosci ziemskich z napisem OWNER czego Smierdzacy Kot i wasza "paczka" jest najlepszym przykladem.

W koncu, gdyby nie bylo ukladu i ukladzikow nie bylo by tej polityki SL w ktorej siedziec maja tylko wybrani i kochani. Nikt z poza ukladu nie ma prawa istniec, jak istnieje gnoic, jak cos mowi dobic...byle WASZE bylo na wieszchu.
Polskie SL nie jest wstanie byc wielka rodzina, przyjazna dla wszystkich tych ktorzy chca w niej byc, chca ja wspoltworzyc. Polskie SL to na litosc Boska macie byc tylko Wy i Wasza laskawosc jak kogos do niej dopuscicie.
Te Wasze osady co 5 minut, to dobre to zle,to nic innego jak serial kiepskiej produkcji, w ktorej przewijaja sie ciagle te same nazwiska, usmiechajace sie do siebie i klepiace siebie po ramieniu. Czasem robi sie glosno, jak to w serialu ze ktos sie awanturuje, ktos jest niezadowolony, ale szybciutko go uciszycie...nowy, zielony na SL...hihi nic nie wie a mowi:/ Smutne to wszystko, ale pawdziwe i niestety czy ktos chce czy nie obiektywne...bo moze Wy tego nie potraficie, ale ja umiem wyjsc z siebie, stanac z boku i przyznac sie do bledu, spojzec na cos z dystansem...a moze mi sie tylko wydaje, przeciez zaraz skrytukuje mnie szanowne Wielkie jury.

Szkoda ze nikt naprawde nie stara sie zrozumiec tego co napisalam, prosciej jest sciac temat i rzucic jakis przytyk. Nie rozumiecie i nie chcecie zrozumiec, ze sa tu na SL ludzie, ktorzy chca robic cos wiecej niz ubijac smietane na forum i przegladac sie w swoim odbiciu. Polish Gothic to POLSKIE PRAWDZIWE MIEJSCE z krwi i kosci dla wszystkich polakow, a nie miejsce dla TOWARZYSTWA WZAJEMNEJ ADORACJI jakie Wy tworzycie. Chce zeby cala polska spolecznosc mogla w Polish Gothic czuc sie jak w swoim malym domu i nie uciekala na zachodnie landy, gdzie teraz przebywa cala reszta polskiego SL. CUDZE CHWALICIE SWEGO NIE ZNACIE :/

Checie tak zyc tu w SL nikt tego nie broni, Wasz wybor, chcecie miec kawalki ziemi i tworzyc klubiki, Wasza sprawa, ja poruszam temat robienia czegos naprawde i tworzenia miejsca w ktorym kazdy moglby znalesc chociaz odrobine dla siebie. To nie jest duzo, to zaledwie kropla w morzu potrzeb dla polskiej spolecznosci, ale wiecej niz przegladanie sie w swoim odbiciu i pisanie co 2 dni na forum w wydarzeniach ze wlasnie kolejny 100 koncert jest w Smierdzacym Kocie.

Identity
Zgadzam sie z Toba w 100%, ze polacy sa za malo obeznani na ta chwile z wirtualnymi swiatami by mogli sie w nich sprawnie poruszac i docenic prace innych.

PS. "Gypsy Moon jest całkowicie w polskich rękach póki co :)" poki co z tym sie zgodzam, Polish Gothic bylo zawsze tylko w poskich rekach :)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 28 Lut 2011, 18:51 
Dołączenie:
Styczeń 2011
Posty: 16
nick w SL: Martiin Clarence
Chętnie bym z Wami podyskutował na forum, nawet byłem w trakcie pisania odpowiedzi, ale doszedłem do wniosku że to i tak do niczego nie zaprowadzi, a tylko zaogni wasz temperament i zaraz zaczniecie mnie besztać za to, że nie odpowiada mi życie tutaj. Jeśli ktoś ma ochotę podyskutować to zapraszam na PW lub IM w Second Life, bo mimo że ze względu na mój wiek dla niektórych jestem jeszcze gówniarzem to swoje doświadczenia już mam i nie wyciągam wniosków tylko w oparciu o stereotypy, bo czegoś takiego zwyczajnie nie uznaję (ale dla niektórych tutaj jest to chyba jedyna forma wytłumaczenia). Proszę tylko o osoby, które potrafią trzeźwo myśleć podczas dyskusji zamiast zbytnio ulegać emocjom jak
Adamus Inglewood, bo to niestety prowadzi do nadinterpretacji tego co piszą inni, a taka dyskusja jest strasznie męcząca gdy trzeba tłumaczyć coś po dwa razy...
pozdrawiam :-)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 28 Lut 2011, 20:56 
Administrator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2007
Posty: 6356
nick w SL: Madelaine Sautereau
Pandemonium napisał(a):
Czytanie czyjes wypowiedzi ze zrozumieniem to chyba podstawa jakiejkolwiek konwersacji.

No właśnie.

Nie powinnam była akceptować tego postu - w sposób oczywisty łamie regulamin forum, obrażając innych użytkowników. Przepuściłam żeby uniknąć jakichkolwiek idiotycznych oskarżeń. Poza tym - pisałam to już tutaj kilka razy - to co i jak piszemy najlepiej świadczy o nas samych. Bez zbędnych komentarzy.

Dla spokoju sumienia autorce postu przyznałam ostrzeżenie, nie wiąże się to z żadnymi konsekwencjami.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 28 Lut 2011, 22:09 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 2318
nick w SL: Morrigan Polanski
Pandemonium, czasem włóczę się po Polish Gothic i uważam, że całkiem tam miło (chociaż trochę pustawo), ale... pisząc w ten sposób i tak się pieniąc naprawdę nieco odstraszasz ludzi, bo o otwartości i gościnności Twoje posty raczej nie świadczą.

Robiłam coś kiedyś w SL. Zebrało się nie raz i nie dwa zarówno mnie, jak i projektom. Widzisz, z Adamusem też mieliśmy na pieńku, ale nigdy nie odmawiałam mu pomysłowości ani zapału. Chociaż działa na skalę "klubową", a nie "simową", na każdym z jego "100 koncertów" są ludzie. I dobrze się bawią. Na każdym przedstawieniu, na każdej wystawie również.
W tej chwili Twój post można odczytać tak: "mam miejsce, władowałam kupę kasy i pracy, ale jakoś nikt się nie interesuje i jestem tym faktem nieźle sfrustrowana. Zawistnie będę wyszukiwać wady i wyśmiewać inne projekty, może ktoś zauważy".

Nie tędy droga. Bardzo chętnie poczytam 100 Waszych postów o 100 projektach w PG. Co drugi dzień. Nawet codziennie. Póki co, czytałam posty o końskim markecie, przebudowie, mieszkaniach. Ze trzy w ciągu półrocza. Nie wiem, co się dzieje w Polish Gothic. Wolę, żebyście mi opowiadali o tym, a nie o braku wdzięczności Polaków.

Polish Gothic to ładne miejsce z potencjałem, ale brakuje komunikacji z potencjalnymi bywalcami. Liczycie, że ludzie sami Was znajdą tylko dlatego, że jesteście i coś robicie. Działanie jest godne podziwu, ale SL tak nie działa. Przekonałam się (na własnej skórze). Życzę powodzenia. Bez sarkazmu i ze szczerą nadzieją, bo gothyckie klimaty są mi bardzo bliskie.

Edit: Zjadłam słówko.


Ostatnio edytowany przez Morrigan, 28 Lut 2011, 23:38, edytowano w sumie 1 raz

Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 28 Lut 2011, 23:17 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Marzec 2009
Posty: 703
nick w SL: Adamus Inglewood
Pandemonium napisał(a):
Czytanie czyjes wypowiedzi ze zrozumieniem to chyba podstawa jakiejkolwiek konwersacji.


I tylko tyle. Nigdzie i w jakikolwiek sposób nie atakowałem Ciebie ani Polish Gothic :).

Nie boli mnie Polish Gothic bo... go nie znam na tyle żeby go nawet dobrze ocenić. Mam do tego prawo, prawda? Odwiedziłem parę razy. Wpadłem na koncert WOŚP. Podziwiałem ratusz nawet. Miłe miejsce, ale goth to nie mój klimat, więc nie wypowiadam się o nim w żaden sposób. Z tego co pamiętam jednak Ciebie w Smelly nie było nigdy :) Dlaczego więc oceniasz to co ja robię, to co robią inni, bo widzę, że obrażasz i wciągasz w to tych z którymi współpracujemy na Gypsy Moon? Kogo tu coś boli, hę? ;) Strasznie mało znasz mnie, rozmawialiśmy raptem ze dwa razy podczas WOŚP, wciągasz w swoje teorie spiskowe moich znajomych, których zapewne nie znasz również i ośmieszasz się swoimi insynuacjami (swoją drogą bardzom ciekaw kogo zaliczysz do paczki Wonnego Kota?). Zrobiłem Ci coś o czym nie wiem?

Jedyne co mnie wkurzyło w tym wątku i o czym mówiłem, to małostkowość i marudzenie na Polaków na podstawie idiotycznych stereotypów. Inne narody wydają nam się lepsze głównie dlatego że potrafią mówić głównie o tym co mają dobrego. My mówimy tylko o tym co złe, i z Polaków robimy się sami "polaczkami". Tacy właśnie "polaczkowie" doprowadzają mnie do białej gorączki.

Jeszcze raz powtórzę. Jeśli Ci Polacy są tacy do dupy. Jeśli są be bo nie odwiedzają wspaniałych rzeczy, które dla nich z takim poświęceniem, ktoś tam przygotowuje to nie ma sensu tego robić i frustrować się. SL ma być zabawą, nie miejscem do piętrzenia frustracji. Ja tam w polskiej społeczności znalazłem wielu naprawdę wartościowych i sympatycznych ludzi. I nadal sądzę, że warto coś dla nich i nie tylko dla nich robić. Dawno już też wyrosłem z okresu rywalizacji czy ścigania się z kimkolwiek w SL, nie kręci mnie traffic, bo nie handluję niczym. Nie oglądam się na to co robią inni, tylko myślę co my dla siebie możemy zrobić. Innym mogę kibicować, podziwiać - nawet jeśli kogoś nie do końca lubię, co również czasem - jeśli wiem o ich inicjatywach czynię. I tyle. A jeśli prowadzenie polskiego sima sprawia Ci to radość, to skąd te frustracje wylewane na forum?

Nie lepiej energię przekuć na działanie?

P.S.: Inna sprawa to to, że nie wiemy co dzieje się w Polish Gothic. Może napisz nam kiedy warto Was odwiedzić, kiedy dzieje się coś godnego uwagi? Kiedy w Smelly jest impreza chwalimy się tym gdzie się da, bo lubimy gości. I nowych i starych i wszystkich którzy się z nami dobrze czują. Może warto jednak troszkę iść w nasze ślady? ;D


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 01 Mar 2011, 00:04 
Dołączenie:
Październik 2010
Posty: 595
Budując simy tematyczne należy brać pod uwagę, że grupa odbiorców się zawęża. Gotyk nie jest klimatem uniwersalnym dla każdego. Ludzie wchodzą do SL dla domku nad morzem czy chatki w górach. Większość kręci się po simach ze sklepami w typie Le.Look. Z założenia grupa docelowa to być może te 20% SL. SL jest duże a społeczność polska mała. Stąd 20% Polaków na simach Polish Ghotic. Można poprawić komunikację, można zastanowić się nad innymi sposobami. Jednak moim zdaniem 1/5 społeczności, które odpowiada klimat gotycki to 1/5 i żadne tupanie nogą tego nie zmieni. To nie brak wdzięczności Polaków. Być może wielkość grupy docelowej jest taka. Może w takich kategoriach należałoby ten problem rozważać.

Chciałam zauważyć, ponieważ jeśli tego nie podkreślę prawdopodobnie nikt na to nie zwróci uwagi, że całkowicie bezinteresownie polskie miejsca, w tym Polish Ghotic mają promocję w *CrEaTiViTy*. Zaskakująco dużo nowych osób tam trafia i jeśli tylko jestem online podaje im informacje o polskich miejscach. Tak samo postępują wolontariusze. Więc nie jest tak, że Polish Ghotic nie ma wsparcia. Jak widać jednak łatwiej jest wytykać innym negatywne rzeczy niż dojrzeć pozytywne zjawiska. Trochę to smutne...


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 01 Mar 2011, 00:36 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Marzec 2009
Posty: 703
nick w SL: Adamus Inglewood
Identity Euler napisał(a):
Chciałam zauważyć, ponieważ jeśli tego nie podkreślę prawdopodobnie nikt na to nie zwróci uwagi, że całkowicie bezinteresownie polskie miejsca, w tym Polish Ghotic mają promocję w *CrEaTiViTy*.


Ja tylko z informacji płynących od nowych rezydentów, mogę potwierdzić, że na polu informacji robicie naprawdę kawałek dobrej roboty i chwała Wam za to.

A może jednak uradzimy coś dobrego z tego wątku. Co jakiś czas tu i ówdzie pojawia się pomysł, nie mój bron Boże promowania się polskich miejsc nawzajem. Nie wiem jeszcze jak to technicznie rozwiązać, ale przecież mamy zdolnych skrypterów, może są nawet takie gotowe rzeczy - może udałoby się zrobić taką tablicę, vendor na której byłyby landmarki i loga do polskich miejsc, które zgodziłyby się wystawić ją u siebie? Wszędzie taka sama tablica, która mogłaby służyć jako taki drogowskaz dla Polaków, gdzie warto jeszcze skierować swoje kroki? Chętnie umieściłbym coś takiego u nas - wpada do nas również sporo nowych, którym pomagamy zacząć. Warto byłoby mieć takie narzędzie... Dobrze byłoby też, gdyby taka tablica sama się aktualizowała we wszystkich miejscach... Żeby ktoś zarządzał tymi Lmami i logami, można było dodawać nowe, usuwać nieaktualne. SL to wyjątkowo dynamiczny przecież twór.


Profil E-mail Offline
PostPost został usunięty przez Madelaine 01 Mar 2011, 01:28.
Nie podano
PostWysłany: 01 Mar 2011, 01:22 
Dołączenie:
Październik 2010
Posty: 595
Jeśli chodzi o promocję jest wiele możliwości. Można się postarać o dodanie do b-places. Wtedy trafiają osoby z całego SL. Simy tematyczne mogą się ubiegać o promocję na www SL i jeśli się nie mylę w showcase. Są organizowane hunty i można do nich dołączyć. Sposobów na poinformowanie świata o swoim simie jest wiele. Kwestią jest tylko czas i determinacja oraz oczywiście znajomość języka angielskiego.

Z propozycją wspólnego reklamowania miejsc byłabym ostrożna. Jeśli wątek "Kupię wyspę" na forum przerodził się w tak trudną dyskusję to aż strach się bać w co może przerodzić się debata nad tablicą z landmarkami.

Ze względu na dużą rotację miejsc uważam, że na takiej tablicy powinny być umieszczone miejsca, które są w SL co najmniej rok i mają powyżej 2048 m2 a na ich terenie realizowane są jakieś projekty o charakterze społecznym i/lub kulturalnym. Dlaczego jakiekolwiek wymagania? Bo jak się coś dostaje bez wysiłku to się tego nie docenia. ;)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 01 Mar 2011, 02:32 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2009
Posty: 328
nick w SL: Ankh Boa
Tablica, na której są umieszczone logo-LMgivery. Widziałem takie rozwiązanie w kilku japońskich sklepach. Wiele primów nie zużywa, pozostaje tylko kwestia dbałości o aktualizację.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 01 Mar 2011, 02:53 
Dołączenie:
Marzec 2009
Posty: 61
nick w SL: Pandemonium Alex
I czego ja sie spodziawalam tu uslyszec???

Konstruktywnych wnioskow, propozycji stworzenia czegos dla polskiej spolecznosci a moze checi wspolpracy???
Coz obazilam Adamusa i wymyslilam teorie spiskowa, wywalilam pieniadze w land i szukam jak je zebrac...jestem tak sfrustrowana ze ......zaczelam pisac na tym forum myslac ze doczekam jakis przyjaznych gestow....dodatkowo wszystkich obrazam, nie jestem przyjazna a chce zapraszac ludzi na land...wymyslilam sobie nowa forme PR i im wiecej bedziecie pisac tym bardziej bede szczesliwa / koniecznie prosze o te nieprzychylne wypowiedzi one sa takie inspirujace i pobudzaja maja chora wyobraznie do kolejnych chorych dzialan / im wiecej o mnie zle mowia i o Polish Gothic tym bardziej zaistnieje w polskiej spolecznosci...BRAVO....jestem z siebie dumna...jak na sfrustrowana wariatke duzo osiagnelam...zaczelam tupac nogami...blad mam kopyta:) osmieszam sie swoimi insynuacjami....nawet jak to czytam to nie moge uwierzyc ze tak bardzo mnie kochacie :) oooo i zapomnialam zawistnie wyszukuje wady i wysmiewam inne projekty...o ironio mowie o zawisci a ze niby sama jestem zawistna ... nie jeszcze tak ciekawych rzeczy na swoj temat w tak krotkim czasie nie mialam okazji doswiadczyc....ZAISTNIALAM ...OBRAZILAM ....NAKRZYCZALAM ...I DOSTALAM OSTRZEZENIE :)....wow zrobilam konski market, mieszkania socjalne, stworzylam posredniak :).....to rzeczywiscie w Polish Gothic nic sie nie dzieje, ja Wam poprostu zazdroszcze bycia na okladkach jedno- wydaniowych polskich gazet SLowych, ups blogow gazetowych....i jak by na to nie patrzec jestem sfrustrowana :).


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 01 Mar 2011, 09:25 
Dołączenie:
Październik 2010
Posty: 595
Ankh napisał(a):
Tablica, na której są umieszczone logo-LMgivery. Widziałem takie rozwiązanie w kilku japońskich sklepach. Wiele primów nie zużywa, pozostaje tylko kwestia dbałości o aktualizację.



Może być małoprimowa tablica, zwłaszcza jak wykorzysta się kilka powierzchni na jednym primie. Kiedyś rozpoczęłam budowanie takiej tablicy w podobnym celu. ;)
B-places mają świetnie rozwiązany system, który się aktualizuje. Jedynym minusem jest to, że nowe osoby mogą na początku mieć problem z używaniem takiego huda i dla nich czytelniejsze i łatwiejsze w korzystaniu są tablice. Jednak w przypadku b-places funkcjonuje dodatkowo strona z miejscami, która jest aktualizowana raz w tygodniu. Jestem pełna podziwu dla teamu bluepill, który stworzył i obsługuje ten system od lat. Zdarzają się czasami awarie systemu ale ogólnie nie można mieć zastrzeżeń, zwłaszcza że procedura dodania miejsca do listy jest czytelna i jest to usługa darmowa. Nie ma dnia abym nie widziała co najmniej jednej osoby, która zwiedza SL korzystając z b-places.
Hud b-places można pobrać z każdego punktu głosowania. Jeden jest w *CrEaTiViTy*.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 01 Mar 2011, 09:26 
Administrator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2007
Posty: 6356
nick w SL: Madelaine Sautereau
Pandemonium napisał(a):
I czego ja sie spodziawalam tu uslyszec???

No właśnie - jakie reakcje byłyby dla Ciebie satysfakcjonujące?

Nie zauważyłam, żeby ktokolwiek - poza Tobą - poczuł się obrażony.
Nie zauważyłam również, żeby ktokolwiek napisał bezpośrednio do Ciebie, że jesteś sfrustrowana, nikt też nie podejrzewał, że za wszelką cenę chcesz odzyskać włożone w PG pieniądze. Nikt też - poza Tobą - nie nazwał tego co robisz "chorymi działaniami".
Padła za to całkiem sensowna propozycja współpracy między polskimi miejscami przez ustawienie tablic z adresami. Wydaje mi się, że to może być niezły początek.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 01 Mar 2011, 09:48 
Dołączenie:
Październik 2010
Posty: 595
Pandemonium napisał(a):
I czego ja sie spodziawalam tu uslyszec???



Po Twoich postach poważnie zastanawiam się, czy nie ryzykuję bezpieczeństwa nowych użytkowników wysyłając ich do Polish Ghotic. Sama sobie szkodzisz Pandemonium. Z mojej strony chęć współpracy była ale nie mam ochoty aby ktoś próbował mi skakać po głowie, w dodatku z kopytami. ;)
Chcesz szacunku innych? Zacznij od siebie i szanuj ich. Chcesz współpracy? Droga którą obrałaś to ślepy zaułek. Jeśli zwracana jest Tobie uwaga na pewne rzeczy przez jedną osobę to oczywiście można zakładać, że kieruje się niskimi pobudkami (zazdrość, złośliwość.... wstaw dowolne). Jeśli dwie, należy się już zastanowić. Jeśli więcej, to coś zdecydowanie jest nie tak i trzeba przemyśleć co mówią.

Polish Ghotic odniósł sukces wśród obcokrajowców i fajnie. Spróbuj jednak napisać na ich forum podobne rzeczy a szybko stracisz ich szacunek. Dlaczego z Polakami miałoby być inaczej?

Edit:

Jeszcze raz podkreślę, gotyckie klimaty mają ograniczoną grupę docelową. To tu tkwi przyczyna. Gdybym była konsultantem takiego projektu doradziłabym skierowanie oferty do grupy docelowej. Tworzenie eventów pod grupę docelową. Nie mam rozeznania co do społeczności gotyckiej ale na pewno ma ona swoje forum. Tam można reklamować możliwość spotkania się online. Można również zaproponować im reklamę ich zjazdów czy spotkań w Second Life oraz współudział Polish Ghotic w eventach dla osób które nie mogą z różnych przyczyn uczestniczyć w nich na miejscu. Można rozwijać współpracę z innymi społecznościami gotyckimi w Second Life, proponując chociażby właśnie wspólne tablice z landmarkami, czy wspólne eventy np. Gothic Week, na które można zapraszać artystów czy kreatorów. Tego typu wydarzenia przyciągają ludzi. Jednak do tego wszystkiego potrzebna jest jedna podstawowa umiejętność. Umiejętność współpracy.
Na tym zakończę swoje wypowiedzi odnośnie Polish Ghotic. Nie mam nic do dodania. Życzę projektowi powodzenia, ponieważ każda polska inicjatywa w Second Life jest cenna.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 01 Mar 2011, 11:55 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Marzec 2009
Posty: 703
nick w SL: Adamus Inglewood
Pandemonium... Ręce z gaciami opadają jak mówił mój serdeczny przyjaciel... Tu już nawet nie ma nic do dodania, zwyczajnie nie wiem jak trzeba się starać, żeby w każdym słowie widzieć atak i zagrożenie, nawet po tym jak próbowałem w nocy wyjaśnić z Tobą wszystko na IM, wyciągając rękę na zgodę. Oczywiście zostałem olany.
Prosty przykład - to, że napisaliśmy, że nie wiemy o tym co dzieje się w Polish Gothic nie oznacza, że ktokolwiek zarzucił Ci, że nic nie robicie, a tylko tyle, że nie dociera do nas informacja o tym co warto tam zobaczyć i kiedy się coś odbywa. Nie każdy ma grupę, a jeszcze mniej ludzi para się jasnowidzeniem...

To chyba faktycznie sprawa już tylko czarnego PR, który sama postanowiłaś sobie urządzić, nie wiem może pasuje to do wizerunku goth? Nie mam jednak zamiaru brać w tym udziału. Nie moim kosztem i ludzi których mam wokół, szkoda emocji. Baw się dobrze. Sama.

A wracając do tablicy - myślę, że gra jest warta świeczki. Z przyjemnością ustawię taki vendor z LMami do polskich miejsc w Smelly Cat. Jeśli znajdą się inne miejsca które zrobią to samo możemy naprawdę ułatwić życie zwłaszcza nowym rezydentom, bo starzy łatwiej wszędzie trafiają. A tak właśnie tworzy się społeczności - dzięki wymianie informacji. Jak tylko opanuję ważniejsze sprawy w RL spróbuję ugryźć i ten temat - są chętni do takiej współpracy?

Identity dzięki za informacje o systemie B-places - z pewnością również zwrócę na niego uwagę.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 01 Mar 2011, 12:03 
Administrator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2007
Posty: 6356
nick w SL: Madelaine Sautereau
Adamus Inglewood napisał(a):
są chętni do takiej współpracy?

Ja jestem. Co prawda Freebiesowo jest niewielkim skrawkiem SL i nic się tam nie dzieje (poza tym, że od czasu do czasu ktoś rozbuja huśtawkę), ale trochę ludzi się tam przewija. I miejsce na tablicę się znajdzie :)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 01 Mar 2011, 15:56 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Październik 2010
Posty: 215
nick w SL: Nikola Genira
Pandemonium chyba jesteś dość zdesperowana żeby pisać takie głupoty na forum. Przyznam, nie czytałam wszystkiego. Pierwszy post przezyłam, ale najeżdżanie na Smelly wydało mi się nie warte komentowania :)
Skoro Polacy są tacy 'beee' to wiesz... powiedziałabym ale nie mogę bo Mad będzie krzyczeć :D


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 01 Mar 2011, 21:10 
Moderator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Grudzień 2008
Posty: 3211
nick w SL: Nemesis Igaly
NikolaG napisał(a):
Przyznam, nie czytałam wszystkiego.
Grunt to wypowiedź na temat, którego nawet się nie przeczytało dokładnie. Powiedziałabym, ale się boje... ehhh To po co pisałaś tego posta? Szkoda prądu, palców, klawiatury, łącza i sensu...

Większość przywar przypisywanych Polakom jest analogiczna dla każdego narodu. Może się to zmieniać jedynie lokalnie. Natomiast jest parę zjawisk które mnie osobiście denerwują - narzekanie. Choć z narzekania znani są też Szkoci (oprócz tego, że są chytrzy). Anglicy wręcz nie narzekają, Anglik zapytany jak leci, odpowie, że świetnie, nawet jeśli właśnie ochlapał go samochód (rzecz mało prawdopodobna, tam nie ma dziur w drogach) lub pies wyrwał mu nogawkę.

Albo inny przykład. Niemcy uważają nas za złodziei. Każdy pamięta reklamę - Jedź to Polski, twój samochód już tam jest, lub reklamę Media, gdzie Polacy okradają pracowników Media Marktu ze spodni (jak ich tam przyjęli do pracy? przecież to nie dla idiotów? pracowników to nie dotyczy?). Fajnie. Podczas II Wojny Światowej Niemcy zrabowali nam tyle dzieł sztuki i dóbr kultury, że możemy im jeszcze przez następne 20 lat kraść samochody a i tak nie wyjdziemy na zero. I jeszcze śmią żądać od Polaków odszkodowania za przesiedlenia... Zastanawiam się, czy ktoś w odpowiedzi nie wysłał im kosztorysu odbudowy choćby samej Warszawy.

Polacy nie mają sobie równych w paru rzeczach. Polacy są najlepszymi informatykami, pilotami i walczą najwaleczniej. To wiedzą wszyscy. Poza tym jako jedyni mogą dotrzymać kroku Rosjanom w piciu alkoholu W latach siedemdziesiątych na etykiecie duńskiej wódki pojawił się
następujący napis: "Dawka śmiertelna - 4,5 promila alkoholu we krwi! Nie dotyczy Polaków i Rosjan".
I ja wcale się nie wstydzę przyznać przed obcokrajowcem, skąd jestem.

Podzielam natomiast zdanie poprzedników - liczba osób dziwnych jest niezależna od narodowości. Owszem, raz popełniłam błąd, tu na tym forum, ale sprowokowało mnie do tego słownictwo rozmówcy. Cóż. Nie od dziś wiem, że ludzie są jacy są, ale wtedy widać o tym zapomniałam. W sumie nic już nie powinno mnie dziwić, a jednak znajdują się osobniki, którym to się udaje ;)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 02 Mar 2011, 08:06 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Lipiec 2008
Posty: 338
nick w SL: Druidamus Rau
Polska społeczność się kurczy, jednocześnie przybywa coraz więcej "nieletnich", "młodych". Coraz więcej powstaje nowych miejsc (chodzi mi główni o polskie), bo więcej ludzi chce mieć własne miejsce do przesiadywania i często chodzi tu o klub (zwłaszcza młodzi). I jednocześnie chcą aby ludzie przychodzili. Załóżmy: ograniczmy się wstępnie do 3 miejsc i 20 ludzi, w zaokrągleniu to będzie 6 osób na jedno miejsce. Wyższa matematyka ;). Z biegiem czasu przybędzie jeszcze kilka osób a jednocześnie 3 osoby z tych 20stu będzie chciało też mieć własny klub. Nie bawiąc sie już kalkulatorem, przy założeniu że powstaną 2 kolejne miejsca, kilku bywalców starych miejsc zainteresują się nowymi, a kilku zrezygnuje z SL. I tak zamiast 6 osób na jedno miejsce przypadną 4 osoby. Zapewne właściciel, współwłaściciel lub pomocnik i dwóch wytrwałych bywalców - znajomych. Skąd ja takie wyliczenia wziąłem? Bo jestem rezydentem SL od dawna, a wszystko to już się zdarzyło. Ale spokojnie.... o SL znów będzie głośno w mediach. Pojawia się znów nowi rezydenci. W zależności od tego jak media opiszą SL taka społeczność do nas przybędzie. Ze starych bywalców kilku będzie chciało mieć własne kluby, kilku zaszyje się z dala od tłumów, kilku zmieni swoje obecne miejsce przesiadywania na inne bo będzie natłok newbie. Inni będą działać jak do tej pory działali.

Ps. Ludzie są tam gdzie coś się dzieje. Jeśli non stop coś się dzieje, to tam dłużej przesiadują. Ja np nie lubię łazić po typowych klubach. Zamiast muzyki to słychać tylko nawał gesturek. Jeśli jakiś koncert jest to w miarę możliwości pojawiam się tam, jeśli wieczorek poetyki czy nawet karaoke to też w miarę możliwości przybędę, a tak zaszyty jestem z dala od ludzi by w spokoju sobie coś porobić. (jak szalony naukowiec;)). Czasem wyjdę do znanej mi ekipki. Lubię też siedzieć tam gdzie mogę postawić klocka :P (na pewno większość osób z tej racji też tak lubi). Lubię zwiedzać ciekawe miejsca, które mogą natchnąć zainspirować zaciekawić.

Nie miejcie żalu, że ludzie do Was nie chcą przychodzić, albo że do kogoś więcej przybywa. Wszystko zależy od atmosfery, stylu, ludzi i ich zainteresowań. Jakby powstał polski land neko, to na pewno tam byliby przedstawiciele "wyznania" tego. ziemia kidsów byłaby tylko zainteresowaniem kidsów.

Mogę się mylić, że na społeczność co inne wpływa, ale piszę to z własnych obserwacji. Jeśli jest miejsce o danej tematyce to zainteresuje sie nim wybrane grono. A jeśli nic tam się nie dzieje, to przesiadywać będą znajomi właścicieli lub osoby mające wykupiony tam skrawek ziemi. Nieprawdaż? Pytanie brzmi jak skłonić nowych do odwiedzenia danego miejsca? Ale nie zapomnijmy jeszcze jednego faktu. Jeśli ściągniemy kogoś na dłużej, zachęcimy go w jakiś sposób do przesiadywania w tym konkretnym miejscu, to miejsce w którym wcześniej ta osoba przesiadywała straci jednego bywalca. To tak jak z primami. Dostępnych primów na parceli nie przybędzie chyba że z innego miejsca się "zabierze"

Edit, mała wzmianka myślowa w nawiasie

Edit2. Ach i jeszcze ludzi idą tam gdzie mogą kasę zdobyć w łatwy sposób


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 02 Mar 2011, 09:51 
Dołączenie:
Październik 2010
Posty: 595
Druidamus napisał(a):
Polska społeczność się kurczy, jednocześnie przybywa coraz więcej "nieletnich", "młodych".


Dalej trzymam się zdania, że polska społeczność nigdy naturalnie się nie rozwinęła. Centrum Polska i Polska Republika dawały taką szansę bo powstały z prywatnych inicjatyw. Dojrzałe społeczności nie kurczą się z powodu zamknięcia kilku simow. Nie uważam, że ludzi dorosłych przybywa mniej niż zazwyczaj. Oni oczekują właśnie konkretnego miejsca, konkretnej propozycji do nich skierowanej a tego nie ma, więc większość opuszcza SL.

Druidamus napisał(a):
. Lubię zwiedzać ciekawe miejsca, które mogą natchnąć zainspirować zaciekawić.


Znam miejsce, które zostało stworzone na kilku skałkach a ma traffic rok w rok powyżej 30000 bez problemu. Często jest to powyżej 50000. Jak zawsze warunkiem sukcesu jest dobry pomysł.

Druidamus napisał(a):
Jeśli ściągniemy kogoś na dłużej, zachęcimy go w jakiś sposób do przesiadywania w tym konkretnym miejscu, to miejsce w którym wcześniej ta osoba przesiadywała straci jednego bywalca. To tak jak z primami. Dostępnych primów na parceli nie przybędzie chyba że z innego miejsca się "zabierze"


Z tym stwierdzeniem się nie zgadzam. Właśnie takie spojrzenie utrudnia stworzenie społeczności. Wyszarpywanie sobie rezydentów jest mało efektywne i świadczy o krótkowzroczności. A taki wniosek można wyciągnąć na podstawie takiego stwierdzenia - jeśli ktoś otworzy nowe miejsce inne miejsca stracą. Oczywiście jakiś procent osób się przemieści - te osoby, które nie wiążą się z miejscem i lubią często zmieniać miejsce pobytu. Więc niezależnie od tego czy powstałoby nowe miejsce czy nie te osoby i tak zmieniłyby wcześniej czy później klub. Takiemu przemieszczaniu sprzyja właśnie to rozdrobienie projektów. Brakuje konsolidacji wielu projektów na jednej lub kilku wyspach. Chcę zauważyć, że ciągle do SL napływają nowi rezydenci. Codziennie komuś wręczana jest notka z polskimi miejscami. Jeśli tam nie zostają to znaczy, że oferta ich nie zainteresowała. Może czas zastanowić się co zrobić aby nowi rezydenci chętniej wracali do polskiego Second Life. Wtedy nie będzie potrzeby obawiania się, że konkurencja nam zabierze gości bo ich liczba będzie rosła.

Edit: Te osoby, które chcą zarobić w łatwy sposób nie są osobami, które na tym etapie rozumieją czym jest społeczność i raczej są małe szanse, że będą umiały w niej funkcjonować. Może z czasem, ale nie ma sensu nastawiać się na nie jako na grupę docelową.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 02 Mar 2011, 11:25 
Dołączenie:
Styczeń 2011
Posty: 16
nick w SL: Martiin Clarence
Identity Euler napisał(a):
Edit: Te osoby, które chcą zarobić w łatwy sposób nie są osobami, które na tym etapie rozumieją czym jest społeczność i raczej są małe szanse, że będą umiały w niej funkcjonować. Może z czasem, ale nie ma sensu nastawiać się na nie jako na grupę docelową.


Czyli osoby, które chciałyby mieć kilka lindenów więcej najlepiej nie harując przy tym ciężko nie mogą być częścią społeczeństwa? Analogicznie w RL też tak to postrzegasz? Jak dla mnie to brzmi trochę jak bzdura, ale intrygująca zarazem i być może chodziło Ci o coś innego niż ja zrozumiałem, dlatego byłbym wdzięczny za rozwinięcie tego tematu :-)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 02 Mar 2011, 11:40 
Dołączenie:
Październik 2010
Posty: 595
Ponownie zalecam czytanie ze zrozumieniem. Czy ja gdziekolwiek powiedziałam, że nie mogą być częścią społeczeństwa? Proszę nie przypisywać mi czegoś, czego nie napisałam. Napisałam - "nie rozumieją czym jest społeczność". A społeczność polega na tym między innymi aby nie tylko brać "w łatwy sposób" ale też coś dawać. Jeśli coś jeszcze jest niezrozumiałe to zapraszam do dyskusji inworld na spotkaniu 5 kwietnia o godz. 22.00 na temat: Czym jest społeczność. (to temat ad hoc, który przyszedł mi właśnie do głowy, więc zastrzegam możliwość jego drobnej zmiany).

Zadziwia mnie jak łatwo w obecnych czasach znajdują się obrońcy "łatwego sposobu" życia. Za to doceniających pracę innych i chcących coś robić jest bardzo mało. Wszyscy jesteśmy częścią społeczności SL czy RL. Ale czy satysfakcjonuje nas jakość tej społeczności? To było pytanie retoryczne - dodam dla jasności.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 02 Mar 2011, 12:06 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Styczeń 2011
Posty: 339
nick w SL: Konstancja Shoreland
Nie czynmy z ludzi przychodzacych (i bedacych na stale) do SL zagorzalych wyznawców;"Nekoizmu", "Gothyzmu"itp ,itd...
Nikt nie przychodzi do SL zeby pobyc Neko ,a jesli przychodzi to raczej zostaje na kilka dni/tygodni...

Mam wrazenie ze miejsca/kluby pomylily ci sie z role playami...

Osobiscie nie znosze klubow "tylko dla" Zreszta jak mialo by to wygladac-W klubie dla Neko rozmawiamy o najnowszych typach ogonów i gdzie jest wyprzedaz uszu?
Co mozna robic wiecej po konkursie Miss Najladniejszej Lapy?

Wiadomo ze do klubu przychodzi sie dla ludzi ,jesli towarzystwo mi nie odpowiada,to raczej tam nie zajrze wiecej i odwrotnie
Wiadomo ze do danego miejsca przychodzi sie jesli cos fajnego sie tam dzieje-co wymaga czasu,poswiecenia sil ,samozaparcia,dobrej reklamy itd
Byc moze takze pewnego ducha spolecznictwa.

Nigdy nie przyszlo mi do glowy ze polish Gothic jest tylko dla Gothów,slowo daje!
Do tej pory odstraszaly mnie mnie tam duze lagi ,których nienawidze w SL i odrzucja mnie od najpiekniejszego,najciekawszego(tu wpisac cokolwiek) miejsca w SL

.Mysle ze tworzenie/dzielenie na grupy tak MALEJ spolecznosci jaka sa Polacy w Second Life jest bez sensu
Polatajcie troche po swiecie ,zobaczycie ze utrzymanie JAKIEGOKOLWIEK miejsca jest piekielnie trudne
Z jednej strony to chwalebne ze komus sie chce ,z drugiej sama motywacja "zeby mnie wszyscy kochali" to za malo


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 02 Mar 2011, 12:32 
Dołączenie:
Październik 2010
Posty: 595
thekonstancja napisał(a):
Mysle ze tworzenie/dzielenie na grupy tak MALEJ spolecznosci jaka sa Polacy w Second Life jest bez sensu
Polatajcie troche po swiecie ,zobaczycie ze utrzymanie JAKIEGOKOLWIEK miejsca jest piekielnie trudne
Z jednej strony to chwalebne ze komus sie chce ,z drugiej sama motywacja "zeby mnie wszyscy kochali" to za malo


Latałam, oglądałam (głównie za granicą), brałam udział i nie trzeba mi tłumaczyć, że utrzymanie miejsca jest trudne. W tym wątku większość wypowiadających się osób jest lub była zaangażowana w większe i mniejsze projekty. Moje wypowiedzi nie wynikają z widzimisię a doświadczenia. Liczba Polaków w SL nie jest mała. To mit. :) Większość osób, zwłaszcza tych co coś potrafią, jest na zachodnich landach. Wielu jest na swoich parcelach i wchodzi do SL żeby popracować i spotkać może kilku starych znajomych. Codziennie pojawiają się nowi rezydenci. Jednak coś nie działa i społeczność nie rozwija się. Warto zastanowić się co, a nie zadowalać prostymi odpowiedziami opartymi głównie na stereotypach.

Co do dzielenia społeczności. Nawet patriotyzm nie jest wystarczającym powodem do odwiedzania landu, który nie jest w naszym klimacie. To tak jak z lagami. ;) Wtedy najlepiej poszerzyć grupę docelową o gości zagranicznych i nie mieć pretensji, że Polacy to niewdzięcznicy.


Edit:

Podsumowując...
Nowym rezydentom brakuje informacji o polskich miejscach oraz wydarzeniach. Był nawet tutaj na forum ogłaszany kalendarz eventów ale nikt tam nic nie wpisuje. Przydałyby się tablice odsyłające do innych polskich miejsc, które są warte polecenia.
Dzisiaj w *CrEaTiViTy* pytały mnie dwie osoby o miejsce gdzie można spotkać Polaków, którzy będą na poziomie. Na poziomie to znaczy, że będą w stanie wyartykułować coś więcej niż "seks" tudzież "sex". Czy mogłam podać im linka do scentralizowanego wykazu w kalendarzu Google? NIE
Polacy chodzą smętnie po SL i nie wiedzą co ze sobą zrobić. Pytają mnie o szkołę budowania. Chcą się uczyć. Czy mają gdzie pójść? Czy są chętni, odpowiedzialni ludzie (podkreślam ODPOWIEDZIALNI), do poświęcenia raz na miesiąc godziny i uczenia podstaw budowania? NIE (Przy okazji zapraszam odpowiedzialne, konkretne i słowne osoby do prowadzenia zajęć w *CrEaTiViTy*).

Na forum przydałyby się dwa przyciski na głównej stronie:
1. Tutoriale - do działu z nowymi tutorialami - bo jest już kilka osób, które mają zapał je tworzyć i dobrze byłoby działać na tym polu wspólnie
2. Wydarzenia - link do kalendarza, gdzie jedna odporna psychicznie osoba wpisywałaby wydarzenia na podstawie wysłanych jej maili, lub wypełnianej ankiety.

Sądzę, że to drobne usprawnienia byłyby dobrym początkiem.

Uprzedzam komentarze, że mogę zrobić to sama. Robię ile mogę, czas aby włączyli się również inni.


Na tym kończę swoje wypowiedzi. Nie mam nic do dodania. Wszystkim realizującym projekty życzę powodzenia i mam nadzieję, że polska społeczność w SL z czasem się rozwinie.


Ostatnio edytowany przez Identity Euler 02 Mar 2011, 13:20, edytowano w sumie 2 razy

Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 02 Mar 2011, 12:44 
Moderator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Grudzień 2008
Posty: 3211
nick w SL: Nemesis Igaly
Autentyczna historia z tramwaju.
Wsiadłam dziś do tramwaju, 3 siaty zakupów ledwie wtargałam, wyciągam bilet - kasownik zablokowany, świeci się czerwona lampka. Patrzę na następny to samo. W ostatnim, najdalszym właśnie ktoś próbował skasować bilet, rezultat taki jak u mnie. Usiadłam sobie więc i jadę, co będzie to będzie.
Dwa przystanki dalej wsiadł starszy mężczyzna, spróbował skasować bilet w jednym, w drugim w końcu podszedł do kabiny motorniczego i o zapytał czemu są zablokowane kasowniki. Motorniczy coś powiedział i wzruszył ramionami. Gdy mężczyzna siadał na wolnym miejscu kobieta koło 50tki z wyraźnym zamiłowaniem do drinków na twarzy skomentowała - "To trzeba mieć coś z mózgiem".
Komentarz zostawiam wam ;]


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 02 Mar 2011, 14:30 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Styczeń 2011
Posty: 339
nick w SL: Konstancja Shoreland
Zablokowane kasowniki=zaoszczedzony bilet :-P

Tu podzial ról jest jasny-kierowca ma się zająć sprawa-zgłosic zepsute kasowniki
Ogólnie MPK
Dlaczego JA/TY mam/y sie tym martwić? Komunikacja Miejska to nie przedsięwzięcie społeczne... ;-)

Tworzenie silnej i stabilnej Społeczności w mojej opinii ,owszem trochę takiego ducha wymaga.
Zawsze tylko grupka zechce sie chociaz w małym stopniu zaangażowac
I tak jak w kazdej społeczności beda ;ci co tworza .,ci co uczestniczą, ci co olewają i kwękają, itd...

Identity Euler;
"Większość osób, zwłaszcza tych co coś potrafią, jest na zachodnich landach. Wielu jest na swoich parcelach i wchodzi do SL żeby popracować i spotkać może kilku starych znajomych. Codziennie pojawiają się nowi rezydenci. Jednak coś nie działa i społeczność nie rozwija się. Warto zastanowić się co, a nie zadowalać prostymi odpowiedziami opartymi głównie na stereotypach."

Tak pojawia sie ale ilu zostaje?
Według tego co wiem zarejestrowanych jest ok 60 000 Polaków w SL ,-wiadomo ,jak wszedzie ;czesc wchodzi rzadko ,czesc w ogóle itd
Ja wiem doskonale ze mnóstwo osób jest na zagranicznych landach ,sama latam wiecej po swiecie i rzadko jestem na polskich,ale...
Prawie kazdy z moich znajomych pyta mnie o polskie miejsca w SL
I cóż ja im moge odpowiedzieć?

Była Second Poland ,ale się ..hmmm....rozmyła?...

Na razie mogę im z dumą pokazac piaskownice i parę klubów..
Jak na ubogą -stosunkowo grupę, jaką są Polacy ,(na tle innych nacji) w SL to i tak lepsze niż nic

No własnie ,zastanawiam sie co jest przyczyną?
Może wiecej czasu i cierpliwości wymaga aby projekt urósł w siłę?

Ktos wie?


.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 02 Mar 2011, 15:11 
Dołączenie:
Październik 2010
Posty: 595
thekonstancja napisał(a):

Tak pojawia sie ale ilu zostaje?
Według tego co wiem zarejestrowanych jest ok 60 000 Polaków w SL ,-wiadomo ,jak wszedzie ;czesc wchodzi rzadko ,czesc w ogóle itd
Ja wiem doskonale ze mnóstwo osób jest na zagranicznych landach ,sama latam wiecej po swiecie i rzadko jestem na polskich,ale...
Prawie kazdy z moich znajomych pyta mnie o polskie miejsca w SL
I cóż ja im moge odpowiedzieć?

Była Second Poland ,ale się ..hmmm....rozmyła?...

Na razie mogę im z dumą pokazac piaskownice i parę klubów..
Jak na ubogą -stosunkowo grupę, jaką są Polacy ,(na tle innych nacji) w SL to i tak lepsze niż nic

No własnie ,zastanawiam sie co jest przyczyną?
Może wiecej czasu i cierpliwości wymaga aby projekt urósł w siłę?

Ktos wie?


.


Zostawałoby więcej gdybym mogła dać im linki do scentralizowanej informacji o polskich miejscach oraz wydarzeniach. Jak również gdyby mogli się uczyć budowania.
Polacy biedni? To co powinni powiedzieć Rumuni? Całkiem dużo ich przebywa w Virtual Bucharest. Fakt, że projekt jest wysiłkiem jednej osoby, która ma na to środki. Jednak projekt trwa od lat i nie sądzę, że właścicielka boryka się z mniejszymi trudnościami niż realizujący projekty polskie. Rozmawiałam z nią kilka razy, przyglądałam się jak pracuje. Bardzo fajna osoba. Zatem polecę miejsce do oglądania: http://maps.secondlife.com/secondlife/V ... 132/182/22
Są nacje biedniejsze od Polaków, które jednak starają się działać w SL. Oczywiście, że nie jesteśmy krezusami o czym już mówiłam ale nie przesadzajmy. Do tego dodam, że Polacy na zachodnich landach wydają i zarabiają całkiem sporo.
Zdaje sobie sprawę, że trudno ze mną dyskutować i zawsze mam odpowiedź na każdy poruszany w tym temacie wątek. Nie odzywam się jednak, jeśli nie uważam, że w jakimś temacie nie mam wiedzy a nad tematem społeczności w SL zastanawiałam się dość długo. Swoje przemyślenia w tym zakresie już mam. Zachęcam innych aby też zaczęli myśleć. ;)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 02 Mar 2011, 18:30 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Luty 2007
Posty: 4035
nick w SL: Jacek Shuftan
Skoro jest prosba o przemyslania to jedziemy.
Nie bardzo rozumiem, co macie na mysli piszac 'spolecznosc', 'ciezko jest stworzyc spolecznosc' itp.
Dla mnie spolecznosc jest to grupa ludzi polaczona wspolnym celem.
Powstaje pytanie - po co nam tak rozumiana spolecznosc? Po jakiego diabla mamy byc polaczeni? Co zlego w tym, ze kazdy rob cos swojego?
Na poczatek nieco moich teorii.
Spoleczenstwo dzieli sie na dwie grupy:
1) Konsumenci. Tworza okolo 90 procent calosci. Nie chca oni nic robic - chca po prostu korzystac z uslug, placac za nie lub nie.
Zadne akcje spoleczne, biznesy, produkcja itd ich nie interesuja. Moga popracowac ale po to, zeby zarobione srodki wydac.
2) Aktywisci. Aktywisci to pozostale 10 procent. Zaliczyc do nich mozna dzialaczy spolecznych ale takze biznesmanow, producentow itd. Grupa ta ma zaspokajac potrzeby konsumentow, sama czerpiac z tego korzysci materialne lub inne (np w postaci slawy lub samozadowolenia z siebie).
Biznesmani w SL podchodza do sprawy logicznie. Mowia konsumentom - kupujcie nasze towary i uslugi, niczego wiecej od was nie chcemy, tylko placcie.
Dzialacze spoleczni sa mniej logiczni. Mowia - uczestniczcie w naszych akcjach i wlaczajcie sie w nasza dzialalnosc, pomagajcie nam.
I tutaj wlasnie popelniaja blad. Konsumenci nie sa od dzialania, oni nie chca zadnych 'spolecznosci'. Konsument chce przyjsc, kupic towar, dac sie przeszkolic z budowanie, obejrzec spektakl, posluchac koncertu, wrzucic pare LS na WOSP i na koniec ponarzekac na wszystko. I tak wlasnie ma byc!
Nie maja sensu zarzuty i apele do konsumentow "zrob cos sam, jak ci sie nasza oferta nie podoba" Konsument nie jest od tego, on nie powinien nic robic. Gdy chce popatrzyc na dziewczyne tanczaca na rurze to mam zakladac klub z escorts?
Napisze jesli to nie wynika logicznie z mojego tekstu - konsument nie jest kims gorszym od aktywisty. Jest po prostu inny.

Polska Republika byla dla mnie swego rodzaju eksperymentem socjologicznym - miala ona sprawdzic, czy da sie zmienic konsumenta w aktywiste. (Tutaj przyznam, ze nie wierze w opieranie stalej dzialalnosci o aktywistow pracujacych za darmo) W PR wybrany demokratycznie rzad mial miec kase - mogl ja po prosty zamienic sobie na zl i wyplacic, mogl dzialac bardziej dlugofalowo i zapewnic rozrywke ludowi. Ciekawy bylem rezultatu ale przerosl on moje najsmielsze oczekiwania. Rzad nie robil z kasa budzetowa prawie nic - ani jej nie kradl, ani nie wydawal na potrzeby Panstwa.
Jest to dziwne, ale odkrycie to bylo dla mnie sukcesem PR. Zupelnie nie przewidywalem takiego rozwoju wypadkow:)

Koniec teorii, pora przejsc do konkretow.
Przyszla mi do glowy taka mysl i prosze o sugestie.
Ninejszym powoluje Fundacje Podex.
Zarys mojego planu wyglada tak:
Wykladam na Fundacje 10 000 ls. Chetni proszeni sa o przesylanie mi zgloszen w postaci krotkiego biznesplanu - co zamierzaja zrobic z tymi pieniedzmi. Zglaszajacy musi przedstawic 4 etapy swojego pomyslu, bo suma 10 k bedzie wyplacana w 4 czesciach - kazda po zrealizowaniu kolejnego etapu.
Z wszystkich propozycji wybiore 10 projektow( o ile w ogole bedzie 10, w co watpie) umieszcze je na forum i wraz z glosowaniem. Forumowicze wybiora projekt, ktory najbardziej im sie podoba i zwyciezca otrzyma pieniadze w 4 transzach.
Rozreklamuje tez cale przedsiewziecie w polskiej spolecznosci, pomoge znalezc ziemie i moze nawet bedzie ona za darmo.
Nie ma zadnych ograniczen co do wieku awatara, czy rodzaju projektu. Jesli ktos zglosi propozycje "Bede otrzymane LSy zamienial na zl, wyplacal je do RL a nastepnie przepijal" i forumowicze wybiora to rozwiazanie to zwyciazca oczywiscie otrzyma cala sume.
Pisze o tym w tym watku, bo moze podsuniecie jakies pomysly albo dorzucicie sie do puli, zeby zabawa miala wiecej emocji.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 02 Mar 2011, 20:05 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 1716
nick w SL: Llorando Runo
To ja chce!
1 etap – Jacek mi ufa i wypłaca od razu wszystkie lindeny tak by starczyło na jakieś Bunga Bunga
2 etap – zostaję wiceprezesem Podexu, co automatycznie owocuje zatrudnieniem ze 4 asystentek dla mnie. Oczywiście płaci im Jacek
3 etap. – Bunga Bunga już było?
4 etap – i frytki do tego.
;).


Profil E-mail Offline
PostPost został usunięty przez Madelaine 02 Mar 2011, 21:59.
Powód: kompletnie nieczytelna wypowiedź
Nie podano
PostWysłany: 02 Mar 2011, 21:26 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Październik 2009
Posty: 382
nick w SL: Artemida Charisma
Llorando Runo napisał(a):
To ja chce!
1 etap – Jacek mi ufa i wypłaca od razu wszystkie lindeny tak by starczyło na jakieś Bunga Bunga
2 etap – zostaję wiceprezesem Podexu, co automatycznie owocuje zatrudnieniem ze 4 asystentek dla mnie. Oczywiście płaci im Jacek
3 etap. – Bunga Bunga już było?
4 etap – i frytki do tego.
;).


To ja też chcę:
1. Kupuje całego sima i stawiam na nim agencję towarzyską a w okolicy pasaż handlowy ze sklepami najlepszych projektantów. Oczywiście wszędzie ustawiam wielkie logo Podexu (sponsorowi trzeba sie podlizać)
2. W okolicy robię plażę nudystów, stawiam bar i parkiet do tańca
3. W skybox urządzam dyskotekę z prawdziwego zdarzenia
4. Zatrudniam kilku dj, tancerki, jakiegoś barmana i oczywiście "panie do towarzystwa"

A co mi tam, niech się ludziki bawią 8-)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 02 Mar 2011, 22:37 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Luty 2007
Posty: 4035
nick w SL: Jacek Shuftan
Propozycje piekne, ale na razie poczekajcie - zgloszen jeszcze nie zbieram. Na razie czekam na pomysly jak zorganizowac zasady Fundacji.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 02 Mar 2011, 22:43 
Dołączenie:
Październik 2010
Posty: 595
"Wykladam na Fundacje 10 000 ls."

Ja rozumiem, że jest kryzys ale żeby aż tak... :roll:


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 02 Mar 2011, 23:08 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Luty 2007
Posty: 4035
nick w SL: Jacek Shuftan
Mysle, ze 10 k w zupelnosci wystarczy na rozruszanie czegokolwiek :)
Oczywiscie zapraszam do Fundacji innych sponsorow. Beda oni brali udzial w pierwszej selekcji pomyslow. Potem jednak zwyciezce wylonia uzytkownicy forum. Chodzi mi o to, zeby wygral projekt, ktory spodoba sie wiekszosci avatarow, czyli bedzie spolecznie uzyteczny.
Podejrzewam, ze pomysl LLorando moze przepasc w glosowaniu:( Chociaz, kto wie?
Ciekawi mnie tez ilosc projektow, ktore beda zgloszone - o ile w ogole ktos sie zglosi.
Podkresle jeszcze raz - projekty nie musza byc spoleczne. Moze to byc np pomysl "Zaloze sklep z koszulkami, i bede na nim zarabial". Jesli sie spodoba glosujacym - to pomyslodawca otrzymuje 10 k.
Kasa lezy na ulicy, tylko ja brac! :)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 02 Mar 2011, 23:39 
Dołączenie:
Październik 2010
Posty: 595
Rozważam wsparcie kwotą 5000 L$. Jednak nie za bardzo mam ochotę sponsorować coś co nie będzie miało istotnego wkładu w rozwój społeczności. Nie przemawia do mnie również sposób wyłonienia zwycięskiego projektu. W pamięci mam nawoływanie się znajomych na konkursy miss photo etc. To się nie sprawdza. Sugeruje:
- powołanie komitetu, który wybierze bezstronnie;
- ubiegający powinni dostarczyć coś w rodzaju biznes planu ale społecznego - czyli dokładnie wykazać w nim korzyści dla polskiej społeczności,
- w propozycji projektu powinny znajdować się wskaźniki co do oceny efektywności projektu,
- realizacja projektu powinna trwać minimum 2 miesiące, maksimum 3;
- minimalna kwota nagrody powinna wynosić 20000 L$ plus działka na czas trwania projektu minimum 2048 m2,
- popieram wypłacanie nagrody w transzach,
- jeśli to będzie udana akcja można rozważyć coroczne edycje,
- powinno być dopuszczalne nieprzyznanie nagrody jeśli poziom projektów będzie słaby,
- skoro mają być inni sponsorzy to fundacja nie powinna nazywać się Podex. ;)

Podkreślam, że rozważam. ^^ Póki co się przyglądam. Może coś z tego powstanie z sensem, może nie...

Edit: dodanie 2 ostatnich -
Edit 2: Nazwa fundacji mogłaby być: Fundacja Rozwoju Społeczności Polskiej w Second Life, a konkurs pod hasłem: "I Ty możesz zostać społecznikiem", oczywiście główny sponsor z największą tablicą reklamową. ;)
(Nazwy podaje całkowicie niezobowiązująco, można wymyślić coś bardziej lotnego).


Ostatnio edytowany przez Identity Euler, 03 Mar 2011, 00:13, edytowano w sumie 1 raz

Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 03 Mar 2011, 00:01 
Dołączenie:
Lipiec 2008
Posty: 3307
nick w SL: MaxJames Chemistry
Jacek, Id - dość dobra idea na rozruszanie ludzkich umysłów. Może dzięki temu polskie SL znowu zacznie żyć.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 03 Mar 2011, 00:48 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Luty 2007
Posty: 4035
nick w SL: Jacek Shuftan
Ech, zupelnie w tym ferworze zapomnialem, ze z racji swych dyktatorskich zapedow zupelnie nie nadaja sie do wspoldzialania:(
Oczywiscie zupelnie nie zgadzam sie z Identity:)
Ale wynika to z odmiennego podejscia do zagadnienia i ma glebsze podstawy.
Identity - ty jestes typem spolecznika i chcesz zeby powstalo cos pozytecznego. Wierzysz do tego, ze jakas komisja bedzie wiedziala co jest dobre.
A ja? Jako anarchista nie wierze w komisje, ktora bedzie wiedziala co jest lepsze dla ludzi, we wskazniki (zawsze subiektywne) itd. Komisja juz na starcie bedzie podejrzewana o stronniczosc.
Jak juz pisalem - nie wierze tez w idealistow. Wierze w egoistycznego osobnika, ktory wygra kierowany wlasnym interesem a przy okazji przysluzy sie spolecznosci. Jesli jego projekt bedzie glupi, ale smiesznie napisany i wygra to trudno.
Nawet haslo nas rozni! "I ty bedziesz spolecznikiem" to wlasnie to czego chcialbym uniknac. Moje podejscie to raczej "I ty mozesz zgarnac 10 k za free"
Ale mysli troche cennych mi podsunelas, za co dziekuje.
Wprowdzilem ograniczenie do 10 projektow, bo nie mozna chyba zrobic ankiety na wiecej. Aby wykluczyc jednak wszelkie komisje i moja stronniczosc - beda one wylosowawane w przypadku nadmiaru chetnych.
Fundacja nie bedzie miala nazwy Podex jesli chociaz jedna osoba dolozy sie do puli. Jesli nie - to zostaje Podex.

Oczywiscie idealem byloby kilka fundacji, kazda inna i prowadzona na odmiennych warunkach i przez inne osoby (ale ja w swojej wizji bede nieugiety:)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 03 Mar 2011, 00:55 
Dołączenie:
Październik 2010
Posty: 595
Myślałam nad sposobem wybierania i chyba optymalnie byłoby tak:
Etapy:
1. Komisja przesiewa z projektów, które nie spełniają wymogów formalnych i elementarnych wymagań.
2. Jest głosowanie rezydentów, wybierane są 3 projekty o najwyższej liczbie głosów.
3. Komisja z tych 3 wybiera 1.

Myślę, że w ten sposób uniknie się wybrania projektów na podstawie "mass tp".

Co do hasła. Kiedyś ogłosiłam konkurs fotograficzny za 5000 L$. Liczba osób, które się zgłosiły - 0. 10000 L$ nie motywuje Polaków (no może 20000 L$ podziała), dlatego najlepiej odwołać się do czegoś konkretnego. Nie upieram się przy hasłach ale niech ta inicjatywa promuje trochę pożytecznych postaw. Z tymi pieniędzmi na ziemi przypomina mi się dowcip: przyleciał Polak do Ameryki, wychodzi po niego znajomy. Na ziemi leży 10 dolarów, Polak przechodzi. Znajomy się pyta - nie podniesiesz? Polak wzdycha - ledwo człowiek przyjechał a już każą pracować. ;)

Edit: Nie do końca rozumiem z tymi ankietami na 10 projektów. Skąd to ograniczenie?

Edit 2: Wskaźniki nie są dla komisji. Wskaźniki są potrzebne dla transz. Jeśli beneficjent zobowiąże się, że za pierwszą transzę zrobi coś to zanim dostanie drugą, będzie w stanie wykazać czy osiągnął cele czy nie. Jeśli nie to może wyjaśnić dlaczego. Sprzyja to ewentualnej korekcie projektu już w trakcie realizacji, jeśli okaże się, że coś nie działa jednak tak jak zakładano.


Profil E-mail Offline

Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  

Odpowiedz



Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 6 gości

Panel
Góra
Skocz do:  
SecondLife.pl designed by CvX! Powered by phpBB © phpBB Group - tłumaczenie
SecondLife.pl nie jest oficjalną stroną Second Life. SecondLife.pl is an unofficial Second Life website. SecondLife, SL logo and Second Life related graphics are trademarks of Linden Lab.

Entropia Universe , Planet Calypso