Odpowiedz
Autor Wiadomość
Nie podano
PostWysłany: 17 Paź 2010, 22:23 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Październik 2009
Posty: 382
nick w SL: Artemida Charisma
Właśnie po raz kolejny oglądam "Matrix". Oglądam go po raz pierwszy jednak od chwili rozpoczęcia drugiego życia - tego w Second Life
Zastanowiłam się nad jednym zdaniem wypowiedzianym przez agenta Smitha do Morfeusza - "Chcieliśmy zrobić idealny świat, ale wy nie potraficie żyć bez bólu i cierpienia" (przepraszam, cytat nie jest dokładny)
Uważam ze coś w tym jest. Szczególnie w odniesieniu właśnie do SL. Wydaje mi się ze w planach twórców SL miało być idealnym światem, spełnieniem naszych często głęboko ukrytych pragnień i marzeń, miejscem gdzie można zapomnieć o kłopotach dnia codziennego, realnego. Miało być swego rodzaju alternatywą realnego świata, pełnego nienawiści, żądzy mordu.
Niestety, nie potrafimy żyć w takim idealnym świecie. My potrzebujemy kłótni, zawiści, kopania pod kimś dołków, obgadywania innych. Bez tego nasza egzystencja traci sens. Jak bardzo się cieszymy gdy drugiemu się nie udaje. Uwielbiamy dokopać leżącemu byle tylko pokazać jacy to my jesteśmy kryształowi.
Niestety, nie ma na tym świecie zbyt wielu kryształowych ludzi o idealnych charakterach. Ani w realnym świecie ani tym bardziej w wirtualnym. Owszem, są tacy którzy potrafią być ponad obgadywanie, kłótnie, nienawiść. Ale są to jednostki które tylko potwierdzają regułę. Przecież łatwiej nam zauważyć źdźbło w oku bliźniego niż belkę w swoim własnym.
Nie można uciec od świata realnego w ten wirtualny - inni za bardzo uświadamiają nam że cienka linia odgradza te dwa światy i że w obu można dostać niezłego kopa w tyłek. Z jedną tylko drobną różnicą - wirtualny świat da się wyłączyć, w realnym "show must go on".


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 18 Paź 2010, 08:51 
Dołączenie:
Październik 2010
Posty: 19
Ile ty masz lat, Artemida? 15? Wybacz, ale cały twój tekst jest strasznie naiwny.

Nie, Second Life to nie jest żadne drugie życie ani nie to jest to żaden "idealny świat gdzie można spełniać głęboko ukryte pragnienia". Jeśli tak uważasz, to możesz mieć poważne kłopoty w życiu. Życie masz tylko jedno i jak sobie z czymś nie radzisz, czy masz problemy z kontaktami z ludźmi w internecie, to możesz pogadać z rodziną, przyjacielem czy nawet z psychologiem. Pisanie takich łzawych tekstów publicznie i wystawianie się na krytykę raczej nigdy nie pomaga w problemach.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 18 Paź 2010, 08:59 
Dołączenie:
Lipiec 2008
Posty: 3307
nick w SL: MaxJames Chemistry
Gdzie Artemida pisze, że SL jest światem idealnym? Ja zrozumiałem ten cały tekst w taki sposób, że Linden Lab chciało stworzyć świat idealny [b]bez konfliktów i kłótni/[b]. Nie udało się im. Odniosła się do słów bohatera filmu, który stwierdza, że ludzie wolą ból i cierpienie zamiast idealnego życia i świata.

Nie sugerujmy się, że Second Life to prawdziwe drugie życie. To jest przenośnia. Już wielokrotnie była mowa, że Drugie Życie jest elementem Pierwszego Życia i raczej Artemida nie wciska nam naiwnych bajeczek, lecz dzieli się swoją refleksją na temat tego, że człowiek nie potrafi żyć w świecie bezkonfliktowym.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 18 Paź 2010, 10:41 
Moderator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Grudzień 2008
Posty: 3211
nick w SL: Nemesis Igaly
SL wcale idealne nie jest. Dzieje się w nim to samo co w RL tzn intrygi, plotki, awantury, podłe zachowania i kłamstwa. To żadna Utopia ;) BTW polecam opowiadanie Janusza Zaidla - Utopia. :mrgreen:

Co do Matrixa, to analogia trochę chybiona - oni tam byli bez udziału własnej woli, z SL możemy się wylogować kiedy chcemy.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 18 Paź 2010, 23:16 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Październik 2009
Posty: 382
nick w SL: Artemida Charisma
Projekt, właśnie o to mi chodziło.
Co do matrixa - chodziło mi głownie o jedno zdanie.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 19 Paź 2010, 00:29 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Luty 2007
Posty: 4035
nick w SL: Jacek Shuftan
To, ze ludzie sie nie zmienili w SL nie wydaje mi sie dziwne, ludzie sa wszedzie tacy sami.
SL w zamierzeniach mialo byc swiatem fantastycznym, pelnym dziwnych miejsc i stworow. Minelo pare lat i okazuje sie, ze spelnieniem marzen jest kopia RL, domek nad morzem z basenem i wierna zona z duzym biustem. To jest dla mnie ciekawe!
Malo kto pamieta pierwszy Podex, po ktorym biegaly szczury i bylo pelno rozbitych butelek i rur. Codziennie dostawalem IMy, ze bank nie moze tak wygladac. gdzie sa komputery, szklo i chrom? Wiec sie poddalem:)
Wolnosc? Po co wam wolnosc, przeciez macie telewizje - spiewal kiedys Dezerter i SL to potwierdza.
Nie jest to jednak smutne, to jest interesujace!


Profil E-mail Offline
PostWysłany: 19 Paź 2010, 14:20 
Po prostu Artemido SL jest taki jak ludzie w nim rezydujący.. mamy to jacy sami jesteśmy..

jak kiedyś SL zasiedlą dekadencko-alkoholowe grupy recyklingowe zwane potocznie żulami, pewnie w dobrym tonie będzie zbierać puszki po śmietnikach, wymieniać na lindeny, lindeny na złotówki, złotówki na tanie wino..

PS.
a zamiast utyskiwać na ten beznadziejny SL proponuje odwiedzić takie małe społeczności SLowe jak czeskie, fińskie..
a zobaczysz jak tam fajnie można się rozerwać i nikt od nikogo niczego nie oczekuje.. może to z nami "polaczkami" jest coś nie tak..


Nie podano
PostWysłany: 19 Paź 2010, 14:43 
Administrator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2007
Posty: 6356
nick w SL: Madelaine Sautereau
Iwo Flatley napisał(a):
może to z nami "polaczkami" jest coś nie tak..

Może nie warto się przejmować?
Od jakichś dwóch lat nie jestem zbyt dobrze zorientowana, kto co o mnie mówi, nie mam pojęcia, czy jacyś życzliwi chcą mi zaszkodzić, czy jakiś mocno znudzony awatar knuje przeciwko mnie swoje intrygi.
Mam bardzo wąskie grono przyjaciół. niewiele większe bliskich znajomych. I to mi wystarcza.
Wrogów poznałam, zostawiłam ich gdzieś po drodze. Niech się upijają swoim przekonaniem, jacy są źli albo przeze mnie skrzywdzeni, ja wolę szlachetniejsze trunki.

Siedzę z boku, robię swoje, cieszę się z efektów. Jedyne, na co mogę narzekać, to notoryczny brak czasu 8)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 19 Paź 2010, 16:32 
Dołączenie:
Sierpień 2007
Posty: 607
Jacek napisał(a):
To, ze ludzie sie nie zmienili w SL nie wydaje mi sie dziwne, ludzie sa wszedzie tacy sami.


Jednak jak sie czyta profile osob w sl , czesto jest napisane cos w stylu "sl to sl, rl to rl" , wiec jednak nastepuje jakis rozlam, "Ja SL" nie czuje zwiazku z "Ja RL" , a "Ja RL" nie przynaje sie do "Ja SL". "Ja SL" i "Ja RL" tak bardzo zaznaczając swoją odrębność, chcą chyba pokazać że są zupełnie inni :]
Moze chcieliby się różnić , byc czyms lepszym, ale nigdy to nie wychodzi ? :) w kazdym razie jest tu jakiś fałsz


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 19 Paź 2010, 17:32 
Dołączenie:
Lipiec 2009
Posty: 284
A ja powtarzam: Każdy ma takie SL na jakie zasłużył :-)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 19 Paź 2010, 19:21 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Październik 2009
Posty: 382
nick w SL: Artemida Charisma
Iwo, no właśnie ja tez zauważam, że na "zagranicznych" simach jest trochę inaczej. Podam może głupi przykład, ale niestety z życia slowego wzięty - "wchodzisz" do któregokolwiek polskiego klubu gdzie jest więcej niż 5-10 avatarow. Gra muzyka, dj zaprasza do zabawy, a zdecydowana większość avatarow nie dość ze stoi kołkiem to jeszcze prowadzi bardzo "interesującą" i jakże "elokwentną" rozmowę przetykana co rusz słowami typu "k**", "h**", "ty p***o" oraz gesturkami typu "X jebut".
Wchodząc do jakiegokolwiek zagranicznego klubu jesteś od progu witany i zapraszany do zabawy. 100% obecnych buja się na różnego rodzaju chimerach, w rozmowach i gesturach nie ma treści obelżywych czy wulgarnych.
Oni nie klną? Nie, oni po prostu zachowują się kulturalnie. Zdaje sobie sprawę że i wśród nich zdarzają się jednostki złe, zawistne, wprost wredne. Ale nie widać tego "gołym" okiem.
Wulgaryzmy tak bardzo "weszły" do naszego codziennego języka że niektóre osoby nie potrafią się bez nich obejść. Nie mówię że jestem święta i nigdy nie klnę, o nie. Ale co innego jest zakląć czasem pod nosem, a co innego "rzucić" wiązanką na lokalu w klubie lub w swoim profilu napisać: "na resztę mam wy****ne" (oczywiście bez gwiazdek :mrgreen: )

Już w innym temacie pisaliśmy na temat przenikania się tych światów - rl i sl. W obu światach jestem jedną i ta samą osobą, mam ten sam charakter, te same przekonania i poglądy. Jednak potrafię je na tyle rozdzielić od siebie, że rozróżniam który świat jest dla mnie ważniejszy a który jest tylko zabawą, odskocznią od kłopotów dnia codziennego.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 19 Paź 2010, 22:10 
Dołączenie:
Marzec 2010
Posty: 688
nick w SL: Pavlo Boucher
No dlaczego co mądrzejsi Polacy uciekają na zagraniczne landy ? Bo tam jest spokój, bo tam jest kultura. W końcu SL jest dla osób dojrzałych psychicznie, prawda?


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 19 Paź 2010, 23:28 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2010
Posty: 17
dem8 napisał(a):
Ile ty masz lat, Artemida? 15? Wybacz, ale cały twój tekst jest strasznie naiwny.

Nie, Second Life to nie jest żadne drugie życie ani nie to jest to żaden "idealny świat gdzie można spełniać głęboko ukryte pragnienia". Jeśli tak uważasz, to możesz mieć poważne kłopoty w życiu. Życie masz tylko jedno i jak sobie z czymś nie radzisz, czy masz problemy z kontaktami z ludźmi w internecie, to możesz pogadać z rodziną, przyjacielem czy nawet z psychologiem. Pisanie takich łzawych tekstów publicznie i wystawianie się na krytykę raczej nigdy nie pomaga w problemach.



No i właśnie o tym mowa. Dziekuje Dem za prezentację.
Ludzie z natury są wredni, i zawistni. Uwielbiają oczerniać.Nie ważne czy są to ludzie w SL, czy w RL.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 20 Paź 2010, 01:01 
Dołączenie:
Październik 2010
Posty: 19
O tym mowa? Myślałem że mowa jest o cytuję:

- "nie potraficie żyć bez bólu i cierpienia"
- "nienawiści, żądzy mordu"
- "kłótni, zawiści, kopania pod kimś dołków, obgadywania innych"
- "obgadywanie, kłótnie, nienawiść"
- i pare innych poetyckich i hiperbolicznych stwierdzeń inspirowanych dziełem pt. Matrix

Jeśli to wszystko widzisz w mojej odpowiedzi, to gratulacje, ciekawe jak można by twoją zinterpretować :)

Nie traktuj SL-a jak świata oderwanego od rzeczywistości, złap trochę dystansu do siebie, do innych i będzie dobrze. Jak ktoś wychodzi z założenia, że SL ma być piękną krainą różowych koników Pony z tęczą zawsze rozpostartą na błękitnym niebie, to ZAWSZE będzie zawiedziony. Co więcej, każdy kto spędził tu chociaż trochę czasu wie, że właśnie ludzie z takim podejściem, brakiem dystansu i z wyidealizowanym obrazem wziętym nie wiadomo skąd to najlepszy sposób na skłóconą społeczność czy mniejszą grupę.

Poza tym ku*wy na czacie i inne chamstwo to zupełnie inna sprawa, niż to, że SL nie jest taki piękny jak bajki dla dzieci. Nie traktuj mojej odpowiedzi jak "żądzę mordu", tylko jak małą poradę. Ja raczej staram się nikogo nie mordować, nawet jeśli ktoś mnie nazwie wrednym czy zawistnym (?) człowiekiem :)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 20 Paź 2010, 07:55 
Dołączenie:
Lipiec 2008
Posty: 3307
nick w SL: MaxJames Chemistry
A mnie się wydawało, że wypowiedź pod cytatem czego innego dotyczy. Cóż, wieloznaczność słów znowu została przeze mnie źle dobrana.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 20 Paź 2010, 09:42 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2010
Posty: 17
dem8 napisał(a):
O tym mowa? Myślałem że mowa jest o cytuję:

- "nie potraficie żyć bez bólu i cierpienia"
- "nienawiści, żądzy mordu"
- "kłótni, zawiści, kopania pod kimś dołków, obgadywania innych"
- "obgadywanie, kłótnie, nienawiść"
- i pare innych poetyckich i hiperbolicznych stwierdzeń inspirowanych dziełem pt. Matrix

Jeśli to wszystko widzisz w mojej odpowiedzi, to gratulacje, ciekawe jak można by twoją zinterpretować :)

Nie traktuj SL-a jak świata oderwanego od rzeczywistości, złap trochę dystansu do siebie, do innych i będzie dobrze. Jak ktoś wychodzi z założenia, że SL ma być piękną krainą różowych koników Pony z tęczą zawsze rozpostartą na błękitnym niebie, to ZAWSZE będzie zawiedziony. Co więcej, każdy kto spędził tu chociaż trochę czasu wie, że właśnie ludzie z takim podejściem, brakiem dystansu i z wyidealizowanym obrazem wziętym nie wiadomo skąd to najlepszy sposób na skłóconą społeczność czy mniejszą grupę.

Poza tym ku*wy na czacie i inne chamstwo to zupełnie inna sprawa, niż to, że SL nie jest taki piękny jak bajki dla dzieci. Nie traktuj mojej odpowiedzi jak "żądzę mordu", tylko jak małą poradę. Ja raczej staram się nikogo nie mordować, nawet jeśli ktoś mnie nazwie wrednym czy zawistnym (?) człowiekiem :)



Pięknie. Sam sobie wyjaśniasz czego ja chcę, czego chcą inni - i odpowiadasz. Zabawne. :)
Nigdzie nie napisałam że jesteś żądny mordu, ktoś chyba ma tutaj dużą wyobraźnię.
Myślę że chodziło o brak kultury Polaków. O to, że gdziekolwiek jest kłotnia,sensacja, i wulgaryzmy - To Polacy.
A więc podałam Ciebie za idealny przykład, zamiast ładnie odpowiedzieć Atremidzie-Oczywiście zacząłeś
wnioskować jej wiek, i to jaka jest. A dla mnie to strata czasu, bo nie masz pojęcia kim jest. Nie chodzi o to
by oceniac tutaj innych, ale by znaleźć według zachowania kogoś odpowiedniego dla siebie.
I tego Ci życzę.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 20 Paź 2010, 10:48 
Dołączenie:
Lipiec 2008
Posty: 3307
nick w SL: MaxJames Chemistry
Dzięki Ukendy wiem, że dobrze zrozumiałem zapodany cytat, który od razu atakował.

Przybliżenie słów bohatera filmu miało na celu ukazanie, że nawet twórca dialogów potrafi prawdziwe problemy ludzkie zawrzeć w fikcyjnym świecie. Chodziło o samą wypowiedź, że ludzie wolą zadawać sobie ból nawet w takim Second Life, zamiast wykorzystać tę przestrzeń do pozytywnych celów.

Widać też, że anonimowość globalnej sieci powoduje wzmożenie bezkarnego odczuwania i dlatego wiele osób po prostu w tejże przestrzeni wyładowuje agresję i parę innych negatywnych emocji. Wiele z tych osób nie potrafi nad tym zapanować.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 20 Paź 2010, 11:08 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2010
Posty: 17
Ciesze się, że na coś się przydałam.
Nie ma za co. :)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 20 Paź 2010, 11:40 
Dołączenie:
Październik 2010
Posty: 19
Mógłbym się wdawać w długie polemiki, ale widzę, że sprawy zachodzą za daleko, więc to mój ostatni krótki komentarz. Odpowiedziałem na pierwszy tekst Artemidy, jak ktoś nie widzi absurdalności tego tekstu (z niego wyciąłem "żądzę mordu", halo), tego jak bardzo oderwany jest od rzeczywistości i przez to po prostu śmieszny, to nie moja wina, i dlatego dłuższa dyskusja w tym temacie wydaje mi się zbędna. Zostawiam to co jest do oceny czytającym, wasze komentarze również i pozdrawiam :)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 20 Paź 2010, 12:28 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Październik 2009
Posty: 382
nick w SL: Artemida Charisma
Dem8 - nie ma absurdalnych tekstów. Są tylko takie w których albo nie potrafimy zrozumieć czytanego tekstu, albo nie rozumiemy co autor miał na myśli, albo nie widzimy tego co autor ukrył między wierszami.
Twój pierwszy teks dowodzi jedynie że nie znasz mnie zupełnie. Ale dla mnie to nie ma znaczenia. Jak dla ciebie mogę mieć 15 lat, a równie dobrze mogę być zgrzybiałą staruszką narzekającą sobie na "dzisiejszą młodzież". Myśl co chcesz, już dawno przestałam się przejmować tym co myślą o mnie inni.
Jak widać są osoby które doskonale rozumieją o co mi chodziło, potrafią zrozumieć czytany tekst i to co jest zawarte pomiędzy wierszami. Szkoda tylko że są to jednostki...
Pozdrawiam


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 20 Paź 2010, 12:33 
Dołączenie:
Marzec 2010
Posty: 100
Idealny Swiat to juz Orwell narysowal w "Rok 1984". Totalna kontrola nad ludzka jednostka? Kazdy taki sam (mass czlowiek), zero myslenia tylko wciskanie przyciskow? Uczucia kontrolowane i manipulowane tak aby rzadzacy rzadzili i mieli kontrole? Nie, nie chce idealnego pieknego Swiata :-| nie lape sie na takie party.

Pozdrawiam


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 20 Paź 2010, 16:25 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2009
Posty: 328
nick w SL: Ankh Boa
Forum dyskusyjne nie polega na tym, żeby się wzajemnie do siebie uśmiechać i zgadzać we wszystkim. Dyskusja na tym nie polega.

Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że niektórzy zakładają te wątki wyłącznie po to, by każdy uprzejmie się z nimi zgodził... A jeżeli ktoś śmie mieć odmienne zdanie, to "dyskusja" od razu staje się w pewnym stopniu pyskówką. Znamienne jest również to, że oponenta chętnie łapie się za słówka, na siłę wkłada w usta to, czego nie miał zamiaru powiedzieć, ochoczo się nadinterpretuje. Natomiast swoje własne sformułowania usprawiedliwia się (także na siłę) przenośniami, alegoriami albo brakiem zrozumienia :)

Pozdrawiam.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 20 Paź 2010, 18:48 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Czerwiec 2010
Posty: 142
nick w SL: Eliza Genna
Boże robicie z tego SL drugi "Avatar":/ Dla mnie to jest po prostu gra sieciowa a nie jakieś matrix'y


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 20 Paź 2010, 19:39 
Dołączenie:
Marzec 2010
Posty: 55
nick w SL: Mgielka Moorsider
A ja zrobię dwie rzeczy. Najpierw się zgodzę, zarówno z Artemidą, że to rzeczywiście dość ciekawe, że ludzie źle się czują bez dramatów, kłótni i tam gdzie ich nie ma zaczynają z nudów wymyślać problemy, a także z Ankhem, że oczekiwanie przy pisaniu posta, że wszyscy się z nim zgodzą jest w związku z tym dość nudnym sposobem na szybką śmierć wątku, a potem sobie wyrwę z kontekstu zupełnie nie na temat, bo mam czepialski humor...
Artemida.Charisma napisał(a):
nie ma absurdalnych tekstów.

A co z "Alicją w Krainie Czarów", Monty Pythonem i Teatrzykiem Zielona Gęś Gałczyńskiego, myślałam, że opierają się na absurdzie i o to głównie w nich chodzi...


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 20 Paź 2010, 21:51 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Październik 2009
Posty: 382
nick w SL: Artemida Charisma
Nigdy nie oczekiwałam że z moimi postami/wypowiedziami WSZYSCY bez wyjątku się zgodzą, bo to nierealne. W końcu każdy ma swoje zdanie i ma prawo je wyrazić.
Ale z drugiej strony uważam że jeśli się chce brać udział w dyskusji na jakiś temat to powinno się mieć rzeczowe kontrargumenty.
Teks typu:
dem8 napisał(a):
Ile ty masz lat, Artemida? 15? Wybacz, ale cały twój tekst jest strasznie naiwny.

Nie, Second Life to nie jest żadne drugie życie ani nie to jest to żaden "idealny świat gdzie można spełniać głęboko ukryte pragnienia". Jeśli tak uważasz, to możesz mieć poważne kłopoty w życiu. Życie masz tylko jedno i jak sobie z czymś nie radzisz, czy masz problemy z kontaktami z ludźmi w internecie, to możesz pogadać z rodziną, przyjacielem czy nawet z psychologiem. Pisanie takich łzawych tekstów publicznie i wystawianie się na krytykę raczej nigdy nie pomaga w problemach.

to nie kontrargument w dyskusji a chęć zdeprecjonowania autora.

Mgiełka - masz rację. Są absurdalne teksty. Natomiast ja nie widzę w swoim poście niczego absurdalnego czy śmiesznego. Second Life dla każdego z nas jest czymś innym. Dla jednego to gra sieciowa, dla drugiego rozbudowany czat obrazkowy, dla trzeciego komunikator ze światem, dla kogoś miejsce spełniania marzeń a dla jeszcze kogoś innego sposób na zarabianie. Ale są takie osoby dla których SL (i ogólnie sieć internetowa) to miejsce gdzie można dać upust swojej agresji - jak słusznie zauważył projekt.
Niestety, osoby które próbują walczyć z chamstwem i agresja w sieci napotykają albo na śmieszność albo na obojętność.
Od początku istnienia internetu istnieje NETYKIETA. Obejmuje ona każdą dziedzinę internetu - artykuły, fora, grupy dyskusyjne, komunikatory a także gry sieciowe. Myślę że warto co niektórym przypomnieć jej zasady: http://pl.wikipedia.org/wiki/Netykieta

A tak na marginesie - pamiętacie wykład prof. Dżemika pt:"Q**a"? "Gdyby Polakom zakazać mówienia słowa k***a niektórzy z nich przestaliby w ogóle mówić. Cała Polska zaczęłaby porozumiewać się na migi i gesty".
Pozdrawiam :mrgreen:


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 21 Paź 2010, 00:50 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2009
Posty: 328
nick w SL: Ankh Boa
Publikując cokolwiek - książkę, artykuł czy post na forum - musimy mieć świadomość, że narażamy się na różnorakie reakcje. To jest forum, dostępne dla wielu ludzi, a więc same pozytywne "komcie" nie są chyba możliwe.
Ścisłe oczekiwania co do przebiegu polemiki w takich warunkach, też chyba nie są za bardzo na miejscu.

Artemida, wiele piszesz o zachowaniach w polskim SL. Oburza cię to polskie chamstwo, to nasze prostactwo, to przeklinanie, ta nieumiejętność kulturalnego spędzania czasu w klubach itp... Ale jakoś w dużej części te twoje wątki kończą się ostrzejszą wymianą zdań, żeby nie powiedzieć pyskówką. Dziwne to trochę, nie?


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 21 Paź 2010, 08:08 
Dołączenie:
Lipiec 2008
Posty: 3307
nick w SL: MaxJames Chemistry
Mam wrażenie, że ktoś tutaj zmienia nieco tematykę wątku.

Pierwotnie był on o tym, że ludzie nie potrafią utworzyć wirtualnego, idealnego świata, tylko powielają świat rzeczywisty.

Wątek jednak przeszedł na tematykę zachowania Artemidy.


I chyba nie tylko ja zauważyłem tę zmianę. Może jednak wróćmy do głównej części tego wątku, czyli problemu z utworzeniem wyimaginowanego, idealnego świata, gdzie awatary by się nie kłóciły między sobą tylko kreowały świat, w którym realni ludzie chcieliby żyć?

Oparcie wątku o konkretny cytat (nie patrząc nawet na film) nie uważam za objaw problemów twórczyni, tylko na ogólne zjawisko, które tworzy homo sapiens.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 21 Paź 2010, 09:07 
Dołączenie:
Marzec 2010
Posty: 688
nick w SL: Pavlo Boucher
projekt napisał(a):
Mam wrażenie, że ktoś tutaj zmienia nieco tematykę wątku.
Pierwotnie był on o tym, że ludzie nie potrafią utworzyć wirtualnego, idealnego świata, tylko powielają świat rzeczywisty.
Wątek jednak przeszedł na tematykę zachowania Artemidy.


Też to zauważyłem Max, bo łatwiej jest zmienić niewygodny temat na temat kogoś innego. To także cecha niektórych Polaków.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 21 Paź 2010, 10:22 
Administrator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2007
Posty: 6356
nick w SL: Madelaine Sautereau
To nie jest niewygodny temat, przynajmniej wg mnie.
Artemida stwierdziła rzecz oczywistą, nad którą można co najwyżej pokiwać głową w zadumie, a nie rozpętywać dyskusję. Bo wnioski są przecież niepodważalne.
Second Life daje nam możliwość stworzenia lepszego życia?
Daje.
Ludzie jak to ludzie, nie są wolni od zawiści, złośliwości, zazdrości, nie potrafią żyć bez wojen i wojenek?
Ano nie potrafią.

Po poście otwierającym wątek możemy właściwie pisać tylko: "Tak, tak właśnie jest, często się z tym spotykam", "Tak, tak właśnie jest, ale na szczęście mnie to omija"... i tak dalej.

A Second Life i tak jest lepszym światem. Awatary nie chorują na raka, nie rodzą kalekich dzieci, nie wysadzają w powietrze klubów, zabijając wszystkich gości, nie są zmuszane do niewolniczej pracy. A za to potrafią latać, chodzić pod wodą, nie starzeją się i 100% skuteczną kurację odchudzającą przeprowadzają w 10 minut.

Prawda jest taka, że lubimy ten świat, ze wszystkimi jego niedoskonałościami, które przecież możemy omijać, dużo prościej niż w pierwszym życiu. Lubimy, nawet jeśli narzekamy - bo ci, którzy nie lubili, już dawno przestali się logować 8)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 21 Paź 2010, 10:33 
Moderator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Grudzień 2008
Posty: 3211
nick w SL: Nemesis Igaly
Madelaine napisał(a):
(...)nie wysadzają w powietrze klubów
Ha! W czasach wczesnej młodości w SL zdarzało mi się rozrabiać z grupką znajomych. Rozróba polegała na wniesieniu na przykład na teren klubu gdzie nie był wyłączony no-push odpowiedniego obiektu i zdetonowaniu go, co kończyło się tym, że wszystkie znajdujące się tam awatary leciały na drugi koniec sima. Niestety. Siła tego typu ładunków została znacznie ograniczona (można co najwyżej podskoczyć) choć teraz są wersje, które działają nawet mimo włączonego no-pusha.
Madelaine napisał(a):
zabijając wszystkich gości
Były wersje, które w niezabezpieczonych miejscach "zabijały" gości, którzy budzili się w miejscu ustawionym na home ;)
Madelaine napisał(a):
lubimy, nawet jeśli narzekamy - bo ci, którzy nie lubili, już dawno przestali się logować
Gdyby był taki idealny szybko by się znudził. Ileż w końcu można wzdychać do pięknych widoczków i karmić sarenki? :mrgreen:


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 21 Paź 2010, 10:46 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2009
Posty: 328
nick w SL: Ankh Boa
Żeby wątek nie "zmienił tematu", to trzeba napisać pierwszy post a potem wyłączyć możliwość odpowiadania na ten post. Ale to na publicznym forum dyskusyjnym nie przejdzie.


Pav napisał(a):
łatwiej jest zmienić niewygodny temat na temat kogoś innego. To także cecha niektórych Polaków.

A niby czemu niewygodny i niby dla kogo niewygodny? I niby czemu łatwiej? Pav, czy ty wiesz o czym piszesz?

Nie rozumiem, dlaczego mam nie reagować na generalizowanie i prowokacyjne wypominanie "chamstwa" w polskim SL? Dlaczego mam nie reagować na pogardę skierowaną na rodaków? W końcu jestem częścią tego polskiego SL.


Profil E-mail Offline
PostWysłany: 21 Paź 2010, 12:01 
Ankh napisał(a):
generalizowanie i prowokacyjne wypominanie "chamstwa" w polskim SL?


jestem przaśny, chamski, plebejski, notorycznie się nie myje i śmierdzi mi z ust nawet jak wypowiadam się na forum..
zatem takie generalizowanie mnie nie rusza zbyt, a rzekłbym nawet w kupie raźniej..


Nie podano
PostWysłany: 21 Paź 2010, 13:09 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Luty 2007
Posty: 4035
nick w SL: Jacek Shuftan
Chodze ostatnio po zagranicznych SIMach i oto moje obserwacje:
W wirtualnej Moskwie przywitany zostalem obiektem, ktory powykrzywial mi avatara. Czesi nie rozmawiaja z nikim poza soba. Wlascicielka Bukaresztu skarzyla mi sie, ze codziennie dostaje dziesiatki obrazliwych IMow i pogrozek. Szef najwiekszego bulgarskiego klubu wyglada jak cinkciaz z czasow PRLu. Gola klata, oblozony zlotem przez pol godziny chwalil mi sie swoim domkiem nad morzem by na koniec powiedziec swojej zonie, ze teraz ma spadac, bo panowie beda rozmawiac o interesach.Polski gimnazjalista ma wieksze pojecie o angielskim niz 90 procent Francuzow. Ponad polowa prob wlaman i wyludzen LS z Podexu to Wlosi. Itd, itp.
Naprawde nie wypadamy tak zle na tle swiata.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 21 Paź 2010, 15:02 
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 867
nick w SL: Deso Ersetu
Może nie wypadamy tak źle, na tle innych. Co nie znaczy, że jest dobrze. Przez to, że 'inny są gorsi', nie możemy czuć się super fajni i machnąć ręką.
Zawsze mnie wkurzało chamstwo i rzucanie sobie kłód pod nogi. 'Każdy może mieć swoje zdanie, o ile pokrywa się ono z moim' - z takim hasłem na ustach loguje się na to forum chyba 3/4 użytkowników. Nie podając argumentów ani głębszych powodów, stara się niszczyć innych, którzy wyrazili swoją opinię. Może niektórzy mają takie hobby ? Może za dużo czasu i z nudów im się miesza w głowach ? Dlaczego tematy, które patrząc po pierwszym poście, mogą być ciekawe, zawsze muszą zejść do poziomu kłótni, sprzeczek i kończyć się tym, że i tak prawie nic wartościowego nie zostało przedstawione w danej sprawie.

"Ty tak, to ja tak. A czemu? Bo tak." - tak można by podsumować chyba większość mądrych rozmów na forum :(
I niestety, nie tylko na forum, ale i w SL i w RL.
Mam wrażenie, że ludzie co raz bardziej tracą umiejętność posiadania własnego zdania i popierania go argumentami, a za to co raz częściej 'swoje zdanie' kreują w sposób taki, by było odwrotnością tego, co ich rozmówca powiedział, tylko po to, by móc komuś dowalić, albo udawać, że przez odmienne zdanie, jest się kimś lepszym.
O ile dyskusja na poziomie i z argumentami, jest czymś fajnym, tak wylewanie swojego jadu odstrasza wielu ludzi i zwyczajnie zniechęca ich do zabrania głosu. Mógł być fajny temat, mogli ludzie napisać swoje spostrzeżenia dotyczące słów autorki tematu, a wyszło to co zawsze, czyli to, czego nazwy nie podam.

Mam tylko nadzieję, że po jakimś czasie, ludzie się opamiętają, bo wizja świata, w którym nieliczna część społeczeństwa musi żyć w gettach, by nie dać się otumanić i odmóżdżyć, na prawdę mi się nie podoba.


Przepraszam, że nie wnoszę niczego ciekawego do tematu tego wątku i tylko tak krótko napiszę 'na temat'.
Każdy może traktować SL jak chce, każdy może swój sposób postrzegania SL zmienić. To, że nie jest on idealny moim zdaniem było łatwe do przewidzenia. Ale i tak uważam, że SL jest w jakiś sposób 'idealniejsze' od RL. SL ma moim zdaniem wielką wadę, a jednocześnie zaletę: daje ogromne możliwości. Możemy to wykorzystać, by zrobić coś dobrego, na co w RL nie bylibyśmy w stanie się zdecydować, lub też byłoby to z innych przyczyn niemożliwe. Ale są ludzie, którzy wykorzystują to w drugą stronę i wychodzi z nich największy cham, którego w RL mają na smyczy, bo jednak RL to większa odpowiedzialność, chociażby prawna, bo raczej ta moralna odpowiedzialność u niektórych nie istnieje.
Pozostaje nam się cieszyć tą dobrą stroną SL, walczyć z tą gorszą, a może kiedyś zatriumfuje zachowanie, o którym kiedyś ludzie wspomną "Ci to potrafili się fajnie RAZEM bawić".


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 21 Paź 2010, 15:52 
Moderator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Grudzień 2008
Posty: 3211
nick w SL: Nemesis Igaly
Ostatnio jak sobie chodzę po zagranicznych landach nie mam żadnych problemów. Z takich bardziej znaczących przypadków mogę przytoczyć dwóch osobników spotkanych w tym samym miejscu - przy fontannie w byłym Bigosie, którzy się zdenerwowali gdy odmówiłam dodania ich do przyjaciół, jeden polak jeden zagraniczny (albo udawał). No i jeszcze 2 papużki nierozłączki (na altach widać, że mnie znały wcześniej ja ich nie kojarzę), które próbowały dyskutować. W sumie trochę ciekawe, że w ciągu ostatniego pół roku ilość nieprzyjemnych incydentów mogę policzyć na palcach jednej ręki. A jestem w SL praktycznie co dzień po kilka godzin.
Zastanawiam się, czy przypadkiem nie ma znaczenia ile primów mam na sobie (a ostatnio mam dużo). Ludzie są wzrokowcami, szczególnie mężczyźni (wolą ładne kobiety od mądrych bo bardziej patrzą niż myślą) więc teoria jest prawdopodobna.
Możliwe też, że moja sława dotarła do większości rezydentów polskiego SL i ci wolą unikać Zua :mrgreen:


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 21 Paź 2010, 16:48 
Dołączenie:
Marzec 2010
Posty: 100
Dobra, to moze pociagne ta dyskuje w lekko innym kierunku a moze raczej hmm... naprowadze (wedlug mnie) na odpowiedni tor. NIe umiemy zrobic nawet wirtualnego utopijnego swiata. Ok. A moze lepiej zadac szybkie pytanie, ktore nasowa sie z obserwacji SL i jego rezydentow?

Moje spostrzezenie jest jedno. Nieda sie zrobic idealnego SL swiata bo... bo awatarami kieruja ludzie. Jedni SL uzywaja do podbudowania ego po przez klamstwa i bajki (Znam kliniczny przypadek amerykanina - gosc 22 lata, juz byl w piechocie morskiej, Iraku, byl saperem, byl w policji a teraz podaje ze jest hackerem). Inne jednostki sa trollami. Uprzykrzac zycie umieja. Jeszcze znam przypadki ze dla jednych SL = RL albo ba, nawet zastapienie RL. Takze sa ludzie co totalnie nie dorosli do uzywania/zycia w SL bo poprostu sa debilami i nie bede sie ogladal na political correct nazywajac debili jakos inaczej, bo kogos to w oczka kluje. Ile juz znamy przypadkow trolli, ludzi ktorzy karmia sie awanturami w SL i tego podobne? Ja znam bardzo duzo. Idealny swiat chociaz w SL? Utopijna wizja, bo aby tak bylo to musielibysmy byc maszynowymi ludzmi, z maszynowymi sercami i umyslami. Zero emocji, tylko wykonywanie pewnych czynnosci. Ludzie jak czegos sie dotknal to zaraz spier^$#. I to jest fakt a jak komus nie pasuja fakty zatwierdzone przez logiczny punkt widzenia to juz jego bajka. SL dla mnie stalo sie komunikatorem. Komunikatorem w wieloma grami w ktore moge zagrac ze znajomymi.

Pozatym w SL wychodzi nasza prawdziwa twarz czesto. CHec pokazania sie, udowodnienia czegos, wygurowane ambicje, kompleksy ciala, wrecz wszytko a to dlatego ze SL prawie w 100% daje anonimowosc ludzia ktorzy kieruja swego idealnego w wygladzie ja przez intelektualne pustynie SL (a tego w SL nie brakuje... ludzi bez mozgu)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 21 Paź 2010, 17:44 
Dołączenie:
Marzec 2010
Posty: 55
nick w SL: Mgielka Moorsider
A ja zauważyłam na SL (czy jest tak też w RL nie chce mi się zastanawiać i szukać przykładów) coś takiego: im bardziej ludzi łączy wspólny cel, a nie miejsce przebywania/pochodzenia lub rodzimy język, tym są dla siebie życzliwsi i mniej jest konfliktów. Przykłady z SL: wszelkie grupy krzesełkowe, huntowe, lucky tribe, nie wiem jak jest na grupach/landach rpg bo nie byłam... Może wynika to z tego, że ludzie, którzy razem lub obok siebie do czegoś dążą:
1. nie nudzą się,
2. współpracując szybciej osiągają cele,
3. mają wspólne tematy startowe i nie muszą nikogo obgadywać itp., żeby zagaić rozmowę.

Nie wydaje mi się, żeby problem nieumiejętności życia w idealnym świecie był problemem typowo polskim, skoro został on poruszony w amerykańskim filmie...

Strasznie marudzicie na ludzkość i polaków na SL, ale przecież w polskim SL też dzieje się sporo fajnych rzeczy, nie wszyscy tylko myślą o tym komu by tu dokopać albo od kogo kasę za nic wyciągnąć, myślę, że szczególnie na tym forum nie wszyscy. Nadal mimo tylu marud wśród użytkowników, są ludzie, którym chce się tworzyć miejsca ogólnodostępne, mimo, że w większości dopłacają do tego z RLowej kasy, albo ledwie im się zwracają poniesione koszty, są tacy, którzy właściwie charytatywnie organizują innym koncerty, imprezy i inne takie, ludzie robią telewizję, gazety, ze 12 dziewczynom i kilku chłopakom chce się dzielić z innymi swoimi freebiesowymi odkryciami (za free, chyba, że o czymś nie wiem, w takim razie poproszę zaległą pensję za pół roku :P). Nawet są tacy, którym się chce pomagać newbie i odpowiadać ciągle na te same banalne pytania, bo noobom pomagać to rozumiem, że nikomu się nie chce :D To marudzenie to typowo polskie, czy typowo jesienne??


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 21 Paź 2010, 23:38 
Dołączenie:
Marzec 2010
Posty: 688
nick w SL: Pavlo Boucher
Ankh napisał(a):
Pav, czy ty wiesz o czym piszesz?


Doskonale. ;-)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 22 Paź 2010, 06:52 
Moderator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Grudzień 2008
Posty: 3211
nick w SL: Nemesis Igaly
A tak poważnie skoro już prowadzicie takie dyskusje, zapraszam wszystkich na spotkanie w Academia Electronica, tam zajmują się właśnie tego typu rzeczami, szczególnie zapraszam Artemidę ;)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 22 Paź 2010, 09:09 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Marzec 2009
Posty: 703
nick w SL: Adamus Inglewood
Idealny świat to utopia, podobnie zresztą jak katastroficzne wizje w stylu Orwella czy Burgessa.

SL nie będzie bajką bo my nie jesteśmy idealni. Co z tego, że stworzymy sobie pięknego avatara, jeśli przed monitorem nadal jesteśmy tymi samymi ludźmi i co najważniejsze wciąż targają nami emocje.
Jeśli idealność tego świata miałaby polegać na jego całkowitym oderwaniu od rzeczywistości i stworzeniu sobie bajki wtedy nie różniłby się on niczym od gier RPG i był jedynie odgrywaniem ról. Dla mnie największą zaletą SL i tym co sprawia, że tam jestem jest właśnie jego "nieidealność" czyli to, że spotykam tam prawdziwych ludzi.

Strasznie wkurzają mnie mitomańskie opowieści o tym jacy to Polacy są gorsi i źli i w ogóle do dupy, jesteśmy nacją jak każda inna, mamy i wady i zalety, ale naprawdę niczym się z tłumu nie wyróżniamy, no może tym, że w przeciwieństwie do innych sami się po tyłkach kopiemy i narzekamy na siebie. Dużo bardziej niż wulgarność przeszkadza mi bylejakość i marazm. Ale rozumiem - zwyczajnie trawa u sąsiada zawsze jest bardziej zielona, a jego żona ładniejsza. Czasem tylko wystarczy się rozejrzeć i zrobić coś zamiast marudzić.

Pobyt w Bigosie nauczył mnie jednej ważnej rzeczy. Środowisko, w tym społeczne trzeba umieć sobie ukształtować do własnych preferencji - a w SL jest to dość proste. Jeśli ktoś nie umie się zachować nie muszę z nim przebywać. Jest kick i jest mute i jest krzyżyk w rogu ekranu. Jakoś w Smelly od dłuższego czasu mało jest nieprzyjemnych epizodów i chamstwa. Można żyć spokojnie i realizować to co lubimy w zgranej ekipie. Wystarczy znać własną wartość i mieć wypróbowanych ludzi wokół siebie. Ale może do tego trzeba po prostu powoli dojść, sam przecież nie jestem święty w SLu i mam za sobą dość burzliwe epizody ;)

W każdym razie jestem przekonany, że Twój SL jest dokładnie taki jaki sam go sobie stworzysz.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 24 Paź 2010, 09:03 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Lipiec 2008
Posty: 338
nick w SL: Druidamus Rau
SL nie jest grą, chociaż wiele osób w SL gra zupełnie inna osobę. To jakie jest SL to nasza wina, wasza i wszystkich innych użytkowników. Gdyby w SL byli sami rozsądni ludzie, z honorem, nie szukających intryg, plotek, dla własnej przyjemności i zabawy uprzykrzających życie innym, wścibskich, szukających zwycięstwa za wszelką cenę , nawet jeśli po drodze wielu ucierpi i wielu innych tym im podobnym, to SL byłby krainą gdzie można byłoby naprawdę odpocząć. Jeśli ktoś uważa, że SL nie jest "piękne", to tylko dlatego, że użytkownicy tak wykreowali ten świat i znajdują się wśród w/w i tym podobnych charakterów ludzkiej egoistości. Niech tak naprawdę, każdy z Was co to czyta niech się zastanowi. Czy za każdym razem, w każdej sytuacji, w każdej rozmowie, przypadkowej sytuacji, zamierzonym celu, chwili spędzonej nie zachowujemy się idealnie w stosunku do innych? Każdy oczekuje, żeby każdy tak postępował w stosunku do nich. Ale czy pomyśleliście nad tym, że inni też od Was tego oczekują? To jak kreujemy otoczenie w jakim się znajdujemy, to zależy tylko od tych co w nim przebywają. Jeśli jesteśmy egoistami, to "pięknie" nie będzie. Jeśli nie zrozumiemy zachowania innych, nie postawimy się w sytuacji innych, którzy przez nasze zachowanie odczuwają krzywdę, straty moralne, emocjonalne załamania, ubytki na psychice. Tak, żebyście wiedzieli po tej drugiej stronie też są ludzie z emocjami. A fakt, że siedzimy przed komputerami, jesteśmy nietykalni nie zmienia faktu, że nie jesteśmy odpowiedzialni za Nasze czyny i słowa. Niejedna osoba teraz pomyślała: "Ja? przecież jestem ferplay w stosunku do innych, co on ode mnie chce?" Ale czy na pewno? Pamiętajmy: TO MY KREUJEMY ŚRODOWISKO W JAKIM SIĘ ZNAJDUJEMY. My jako ogół, jako społeczność, jako grupa, jako jednostka.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 25 Paź 2010, 15:19 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Grudzień 2007
Posty: 93
nick w SL: Hacintho Huet
Dru, alez to by było nudne SL! :D Literka L coś ci mówi? Life, czyli po naszemu zycie. Coś tak dalece nieidealnego, że sam avatar za 5000 nie da ci szcześcia. Bo wokół wre życie. Innych ludzi, na szczęście innych. Więc nie obrażajmy się, że ktoś inaczej wyobraża sobie wspaniały świat, raczej cieszmy się, że że możemy w tym uczestniczyć. Bo życie wśród spełnionego idealnego marzenia, to, wybacz, stukot złotego młoteczka przybijającego ostatni, choć może nawet brylantowy, gwóźdź do trumny...


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 26 Paź 2010, 06:34 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Lipiec 2008
Posty: 338
nick w SL: Druidamus Rau
Tu nie chodzi o wycenę avatara, bo pewnie na mojego by Cię nie było stać :PP (żart). I nie chodzi oto, czy SL daje szczęście. Tu wyłącznie chodzi o postępowanie innych zarówno w SL jak i RL. A tak w ogóle kto jak widzi i czuje się w społeczeństwie, środowisku to tez zależy jaki jest. Jeśli czuje się panem i władca to dla niego raj. Bezkarnie może się znęcać nad słabszymi, bo ma pozycje, bo ma władzę, bo ma widzimisie, bo ma kasę. Bo ma coś co mu na to pozwala. Ale postawmy się w sytuacji odwrotnej. Czy ofiara "tyrana", kogoś, kto może więcej, kogoś pustego, egoistycznego w tym samym środowisku powie, że to "życie" to jest "raj"? Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Im wyżej siedzimy tym bardziej się ekscytujemy tym co jest dalej, nie patrząc, co jest pod nami. Czyż nie mam racji?


Profil E-mail Offline
PostPost został usunięty przez Madelaine 26 Paź 2010, 09:10.
Nie podano
PostWysłany: 26 Paź 2010, 13:29 
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 867
nick w SL: Deso Ersetu
Druidamus napisał(a):
Im wyżej siedzimy tym bardziej się ekscytujemy tym co jest dalej, nie patrząc, co jest pod nami. Czyż nie mam racji?

Nie zawsze tak jest, chociaż niestety większość społeczeństwa funkcjonuje właśnie w ten sposób.
Ktoś, kto patrzy tylko do przodu, może bardzo łatwo zabłądzić i cofnąć się do miejsca startu, ot tak, po to, żeby sobie mógł przypomnieć jak to jest. Według mnie, potrzebna jest zdolność postrzegania w wielu kierunkach, bo inaczej stajemy się trochę jak maszyna - co z tego, że super działamy i co raz dalej jedziemy, skoro i tak się zepsujemy, a wtedy ktoś nas zezłomuje i zastąpi się nas czymś innym. Jeśli rozumiesz o co mi chodzi.


Profil E-mail Offline

Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  

Odpowiedz



Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości

Panel
Góra
Skocz do:  
cron
SecondLife.pl designed by CvX! Powered by phpBB © phpBB Group - tłumaczenie
SecondLife.pl nie jest oficjalną stroną Second Life. SecondLife.pl is an unofficial Second Life website. SecondLife, SL logo and Second Life related graphics are trademarks of Linden Lab.

Entropia Universe , Planet Calypso