Odpowiedz
Autor Wiadomość
Nie podano
PostWysłany: 23 Sie 2010, 15:36 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Sierpień 2010
Posty: 26
nick w SL: Suzane Nyn
LINK DO ARTYKUŁU

Na łamach gazety umieściłam artykuł na dość kontrowersyjny temat - prostytucji. Nie wiem czy jest ona legalna w SL, ale jestem jej w stu procentach przeciwna. Chciałabym poznać waszą opinię na ten temat.

Pozdrawiam, Suzane Nyn


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 23 Sie 2010, 16:37 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 1716
nick w SL: Llorando Runo
Ja tam myślę że jeśli jakieś małolaty oszukują i udają pełnoletnie to nie moja sprawa. W realu tez mogą podrobić sobie jakiś dokument tożsamości. Choć chyba w realu „dorabiają” sobie jako galerianki/czy inne prostytutki bez dokumentów. ;) To może i nawet lepiej że w SL „spełniają się” w ten sposób, bo to korzystniejsze dla ich zdrowia fizycznego, a i nie zostaną „przechwycone” przez element przestępczy często towarzyszący prostytucji.

Sam (prawie) nawet otworzyłem swego czasu ekskluzywny lokal mający mieć w swojej ofercie także i panienki lżejszych obyczajów. ;) Niestety interes nie wyszedł, więc nawet żadnej takiej nie poznałem. :-? ;))
Ehh, szkoda mi tego "Wiatraka", tyle w niego przelałem pracy i serca: :)
I taki ładny był :D - Image Image
Tu recenzja Anulki z otwarcia: http://anulkaz.wordpress.com/tag/moulin-rouge/
http://picasaweb.google.pl/AnnulkaZ/MoulinRouge#


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 23 Sie 2010, 16:48 
Dołączenie:
Lipiec 2010
Posty: 472
nick w SL: Bartek Bressig
Zawsze możesz wysłać reporta do LL z prośbą o sprawdzenie weryfikacji wieku. A odblokowanie trwa około 3 tygodnie dzwoniąc do LL, ciekawe ile by trwało nie dzwoniąc...


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 23 Sie 2010, 17:54 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Luty 2007
Posty: 4035
nick w SL: Jacek Shuftan
Escorting jest w 100 procentach legalny w SL (o ile nie sa w tym wykorzystywane avatary zwierzece lub dzieciece).
Jesli o moje zdanie chodzi - nie widze w tym nic zlego. Przeciez to jest RPG - niektorzy rpguja mordercow, inni policjantow, a niektore panie - sex i biora za to LS, bo troche wysilku i wyobrazni to jednak wymaga.
Praca jak praca, podejrzewam nawet ze mniej nużaca niz barman czy ochroniarz a lepiej platna. Szkoda, ze nie mam do niej warunkow.
A wywiad dobry! Graficznie tylko moznaby go dopracowac, bo justowanie jakies dziwne - znaki zapytania w srodku zdania itd/ Ciezko sie czyta.
Dziwia mnie te zaostrzone kryteria, wg ktorych Inka odrzuca klientow. Nie jest sprawa uslugodawcy wnikac czy klient ma partnerke czy nie, czy ma podlaczona karte czy nie. W SL zakladamy, ze kazdy jest wolny i pelnoletni - a jesli nie, to jest problem LL, a nie nasz.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 23 Sie 2010, 18:09 
Administrator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2007
Posty: 6356
nick w SL: Madelaine Sautereau
sladies napisał(a):
Na łamach gazety umieściłam artykuł na dość kontrowersyjny temat - prostytucji. Nie wiem czy jest ona legalna w SL, ale jestem jej w stu procentach przeciwna.

Ale gdzie tu kontrowersja? Patrzę, patrzę i jakoś nie wiem.
Jedynie warsztat dziennikarski może budzić kontrowersje, ale z pastwieniem się nad nim poczekam jeszcze trochę.

Nie rozumiem, co Cię oburza i dlaczego jesteś przeciwna. Skoro sama napisałaś:
sladies napisał(a):
SL jest grą dla mnie

to chyba nie uważasz, że to, czym w SL zajmuje się twoja rozmówczyni jest prostytucją?

Podobnie jak Llorando, mam doświadczenie w temacie. Z tą różnicą, że nasz burdelik działał kilka tygodni (dwa miesiące?). Polacy są marnymi klientami, nie chcieli korzystać nawet z Happy Hours 8)

Jacek napisał(a):
Praca jak praca, podejrzewam nawet ze mniej nużaca niz barman czy ochroniarz a lepiej platna. Szkoda, ze nie mam do niej warunkow.

Jacek, powiedz tylko słowo, a zrobię z Ciebie takiego lachona, że sam padniesz.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 23 Sie 2010, 18:28 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Sierpień 2009
Posty: 36
nick w SL: Eris Hawker
Dla mnie prostytucja w SL to nic strasznego, może dlatego, że nie biorę SL na poważnie.
Kiedyś poznałam dziewczynę, która była tancerką i panią do towarzystwa w SL. W realu była normalną dziewczyną i powiedziała mi, że nie traktuje tej pracy poważnie, nie wczuwa się w nią i zajmuje się tym ze względu na dużą ilość zarobionych pieniędzy. Wiadomo, że każdy chce zarobić jakieś grosze, jedni wolą pracować jako host czy dj a inny w domach towarzyskich czy klubach ze striptizem.

Moim zdaniem to tylko avatar, nie traktuje tego jak drugiego życia i błędem jest to jeśli ktoś z góry ocenia kogoś na podstawie czynów w SL.
Ja zostałam już oceniona za czyny mojego avatara i nie życzę tego nikomu. Tak, to ja kieruję avkiem, ale w SL można wszystko i akurat tamto wydarzenie nigdy nie miałoby miejsca w rl.
Ja mam dosyć luźne podejście do SL, że tak powiem.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 23 Sie 2010, 19:14 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Luty 2007
Posty: 4035
nick w SL: Jacek Shuftan
Cytuj:
Jacek, powiedz tylko słowo, a zrobię z Ciebie takiego lachona, że sam padniesz.

Myslisz, ze na CAM tez bym sie nadal? Bo tutaj wesze wieksza kase...

Zaciekawila mnie strona prawna takiej dzialalnosci.
Nierzad nie jest karalny w Polsce, karalne jest czerpanie korzysci z czyjegos nierzadu (bez sensu moim zdaniem).
Typowa escort nie uprawia w SL nierzadu, bo mimo wszystko to jednak tylko pixele. Jesli jednak wchodzi juz w gre kamerka to czy jest to juz nierzad? Chyba nie, bo mnostwo jest stron z dziewczetami na zywo. Wlasciciel klubu ze stritpizem w RL tez by siedzial, gdyby striptiz byl nierzadem.
Problem wiec ciekawy - czym jest 'nierzad"? O ile pamietam KK tego nie definuje, zakladajac ze kazdy wie. A ja nie wiem:)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 23 Sie 2010, 19:18 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Październik 2009
Posty: 382
nick w SL: Artemida Charisma
SL zostało wymyślone po to, by spełniać nasze marzenia, ukryte pragnienia, coś czego bardzo często nigdy nie zrobimy lub nie odważymy się zrobić w realnym życiu. Więc to czy ktoś w SL jest wilkiem, wampirem, managerem czy prostytutka to wcale nie znaczy ze tym samym jest w RL.
Osobiście nie uważam zeby prostytucja w SL była jakimś "zboczeniem" czy strasznym występkiem. Masa avatarow korzysta z miejsc przeznaczonych do seksu. Niestety przekonałam się już na własnej skórze ze Polacy albo biorą SL zbyt poważnie, albo nie potrafią się bawić albo są zbyt pruderyjni by przyznać się do bywania w "takich" miejscach.
Ja pytam, dlaczego w wirtualnym świecie:
- nie spróbować seksu?
- nie spróbować seksu grupowego?
- nie spróbować seksu za pieniądze?
- nie spróbować seksu z osobnikiem tej samej płci?
Skoro ktoś zbudował takie wyspy, zadał sobie tyle trudu żeby wymyśleć super realistyczne animacje to uważam ze można, a nawet należy je wypróbować. TO MA BYĆ ZABAWA!!
Wirtualne nie znaczy realne chociaż oba światy dzieli cienka granica naszych uczuć i emocji. Rozmawialiśmy o tym w innym temacie.

Jeśli ktoś taki seks bierze na poważnie, jeśli ma po nim "moralnego kaca", jeśli uważa ze robi źle - ok, niech nie chodzi w takie miejsca, niech omija wyspy, łózka, animacje.

Inka mowi ze nie spotkala jeszcze Polaka w swoim Palacyku. Nie dziwie sie.
Po pierwsze - kwestia płatności za "usługi". Zdecydowana większość polskich awatarów niestety nie ma L$ i nie zamierza ich mieć.
Po drugie - fałszywa moralność - każdy "tam" (na seks-wyspy) chodzi, ale nieliczni potrafią się do tego przyznać.
Po trzecie - jak spotkasz Polaka w "takim" miejscu bądź pewien ze ucieknie przed tobą i będzie się tłumaczył ze trafił tam przez przypadek, ze ktoś nieznajomy dal tp, i tym podobne.
I po czwarte - jeśli dziewczyna przyzna się ze tylko tańczy na rurce w jakimś klubie - od razu większość nazywa ja odpowiednimi epitetami dowodząc ze sprzedaje się ona za pieniądze.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 23 Sie 2010, 19:29 
Dołączenie:
Luty 2009
Posty: 221
A ja poznałem dziewczynę która bawiła się w prostytutkę, po roku przyznała że jest chłopcem. Pozdrowienia dla klientów ;)

Cytuj:
Po drugie - fałszywa moralność - każdy "tam" (na seks-wyspy) chodzi, ale nieliczni potrafią się do tego przyznać.


Serio? skąd masz takie informacje? wiesz lepiej ode mnie gdzie chodzę a gdzie nie? A może jednak kogoś takie zabawy nie ruszają?

Może każdy tam kiedyś BYŁ ale zapędzasz się pisząc że każdy tam chodzi.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 23 Sie 2010, 19:49 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 1716
nick w SL: Llorando Runo
Jacku, z nierządem sprawa jest akurat prosta. Należysz do rządku? :> Jak nie należysz to wszystko co robisz jest NIE-rządem i jest zabronione. :mrgreen:

A tu ciekawą definicję znalazłem: http://portalwiedzy.onet.pl/1019,,,,nierzad,haslo.html
Normy molarne u nas są wyznaczane przez Kościół Katolicki, a z tego by wynikało że nierządem jest wiele rzeczy, oprócz oczywiście molestowania i gwałcenia dzieci przez księży. ;)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 23 Sie 2010, 20:49 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Sierpień 2010
Posty: 26
nick w SL: Suzane Nyn
Błędy zostały poprawione... a moją opinię pozostawię bez komentarza.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 23 Sie 2010, 20:52 
Administrator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2007
Posty: 6356
nick w SL: Madelaine Sautereau
Aha, czyli to taka ankieta jest, a nie dyskusja, tak?


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 23 Sie 2010, 21:44 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Sierpień 2010
Posty: 26
nick w SL: Suzane Nyn
nie rozumiem?


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 23 Sie 2010, 22:12 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 1716
nick w SL: Llorando Runo
To ja walnę swoją opinię, a co! Ja tam za prostytucję nie uważam czynności nawet erotyczne bez udziału dotyku. Więc wszelkie seks-telefony, kamerki, striptizy w klubach go-go, czy choćby escorts w SL są dla mnie czymś zbliżonym, ale jednak nie przekraczającym tej granicy. Osobiście zdecydowanie nie chciałbym związać się z kobietą która przekroczyła taką granicę, choć też raczej wołałbym się nie wiązać i z taką która miała podobne doświadczani bez przekraczania jej. Bo w obydwu wypadkach kobieta charakter ma kurewski. ;) Co wcale nie musi oznaczać iż jest to coś złego, jeśli nikogo nie oszukuje przy tym i nie czyni tym krzywdy – zwłaszcza swojemu partnerowi.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 23 Sie 2010, 22:32 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Październik 2009
Posty: 382
nick w SL: Artemida Charisma
Serbitar, uogólniam. Nie napisalam wprost - taki a taki avatar chodzi na seks-wyspy. bo czy chodzi czy nie chodzi to mnie nic do tego.
Ja pisze o tym co wiem - ogrom awatarów (w tym Polaków) chodzi na seks-wyspy, korzysta z seks-łóżek i animacji a tylko mała garstka (szczególnie Polaków) potrafi otwarcie się do tego przyznać...

Llorando Runo napisał(a):
Co wcale nie musi oznaczać iż jest to coś złego, jeśli nikogo nie oszukuje przy tym i nie czyni tym krzywdy – zwłaszcza swojemu partnerowi.


Dokładnie Llorando - jeśli nikomu nie robi krzywdy to co nam do tego?
A czy jeśli ktoś ma stałego partnera w realnym życiu a w SL dla zabawy czy dla - nie wiem jak to nazwać - "podniecenia sie" regularnie chodzi na kulki w SL z jakimś konkretnym awatarem to jak to nazwać? Prostytucja? Zdrada? Kur***wo???


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 23 Sie 2010, 22:38 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 1716
nick w SL: Llorando Runo
E-zdrada, chyba że robili to za pośrednictwem Maca - to wtedy będzie to I-zdrada. :D


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 23 Sie 2010, 22:45 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2009
Posty: 840
nick w SL: Darnok Quar
ja opinii nie mam
a co :)

LLorando - lokal był ładny szkoda, ze nie wyszło

trochę mnie bawi takie zestawienie:
Llorando Runo napisał(a):
Sam (prawie) nawet otworzyłem swego czasu ekskluzywny lokal mający mieć w swojej ofercie także i panienki lżejszych obyczajów.

Llorando Runo napisał(a):
Osobiście zdecydowanie nie chciałbym związać się z kobietą która przekroczyła taką granicę, choć też raczej wołałbym się nie wiązać i z taką która miała podobne doświadczani bez przekraczania jej. Bo w obydwu wypadkach kobieta charakter ma kurewski.

Llorando Runo napisał(a):
Co wcale nie musi oznaczać iż jest to coś złego,

:mrgreen:


dziwi mnie zdziwienie autorki, ze zjawisko przeniknęło do sl
z jakiegoś powodu, jak sama pisze, jest to najstarszy zawód na świecie
a nawet trudno mówić o przeniknięciu, w końcu jednak to nie to samo

widzę, że pismo trochę próbuje rozruszać i dobrze
bo artykuły - ładne firanki są w klubie takim to a takim
a awatary prowadzą ciekawe rozmowy na bliżej nieokreślone tematy, raczej czytelników nie przyciągną :D

natomiast, napewno nie jest zdrowe zdominowanie człowieka przez fantazje-s, tak, że już miejsca na inne myśli brakuje
a co tez sie zdarza


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 23 Sie 2010, 23:55 
Dołączenie:
Sierpień 2007
Posty: 607
Jak na dziennikarke to piszesz tak jakbys urodzila sie wczoraj :) pieniadze i sex napedza swiat w RL , tak jak napedza go w sl, chodz inaczej z powodu pewnych ograniczen. widac to bylo np na przykladzie hazardu w sl , byl hazard to byla duza sila napedowa i duze obroty LS, gdyby jeszcze odebrac slowiczom mozliwosc zarabiania lindenow czyli operowania lindenami, to sila napedowa sl by niemal spadla do zera i wszyscy by zaczeli uciekac. :) Podobnie z sexem, gdyby zakazac jakos sex kulek itd to rowniez bylby odplyw slowiczow i dodatkowo upadek preznego biznesowego rynku sex produktow. Produkty zwiazane jakos z sexem zawsze mialo jakos wieksza cene, lozka z animacjami mialy swoja cene, lozka z animacjami z sexem mialy juz duzo wieksza cene. tak wiedz sex i pieniadze napedza swiat :)


Jako ciekawostke powiem ze szybki rozwoj technologi streamu video na www zawdzieczamy przemyslowi porno w sieci. Stramowe porno przyciagalo duzo klientow ktorzy placili za to i pobudzalo to prace nad nowymi rozwiazaniami w tej dziedzinie. No i potem mogl powstac youtube :)


pisanie o sexie, jak widac tez daje wiekszy rozglos i zainteresowanie niz pisanie o czyms innym, tak wiec dobry ruch na rozglos gazetki :) a wszyscy dali sie latwo wciagnac w dyskusje :P


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 24 Sie 2010, 01:24 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Sierpień 2009
Posty: 36
nick w SL: Eris Hawker
Artemido, niektórzy mają partnera w rl i chodzą na kulki w SL i nie każdy musi przenosić te doznania na real. A SL i RL to dwa zupełnie inne światy. Ja np nigdy nie przenosiłam tego na rl. SL-owy seks w ogóle mnie NIE podnieca. Nie kręcą mnie te kulki i nie bywam ogólnie na nich co nie znaczy, że nigdy nie byłam, bo nie zaszkodzi spróbować skoro to tylko piksele i nikomu krzywda się nie dzieje, bynajmniej fizyczna, nie wiem jak jest z psychiką, bo to różnie bywa. :)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 24 Sie 2010, 07:13 
Moderator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Grudzień 2008
Posty: 3211
nick w SL: Nemesis Igaly
Sprawa jest jak najbardziej kontrowersyjna. Bo czy
Cytuj:
IS: Jeżeli chodzi o kontrowersje wynikające z tego, co robie to zdaję
sobie z nich sprawę, w Second Life każdy czegoś szuka. Jest, więc spora
Szansa, że ludzie poszukujący miłości i szczęścia nie trafią do mnie, a
Nawet, jeżeli trafią to szybko się zorientują, że miłość i szczęście to
Nie jest luka w rynku, którą staram się zapełnić. Trafiają tutaj ludzie
Szukający wrażeń, przelotnej płatnej namiętności, którą im oferuje. Zdarzyło mi się jednak już nie raz otrzymać wynagrodzenie w zamian za
kolacje, taniec i chwile rozmowy. Co do drugiej części Twojego pytania to ja i moje
dziewczyny z racji naszego sposobu pracy, najpierw zaglądamy do profilu
Przyszłego klienta i sprawdzamy czy widnieje tam "Payment info used".
tego typu formatowanie tekstu można w ogóle przyjąć? Tego się prawie czytać nie da. Duże litery na początku zdania? Owszem, ale po kropce. Jakieś zagubione entery? Ajaj. :-|
Poza tym to nie jest artykuł tylko wywiad z komentarzem. Chyba, że to jest artykuł:
Cytuj:
Drodzy czytelnicy, zostawiam wam do osądu czy owy sposób na zarobek jest stosowny czy też nie. Moją osobistą refleksję pozostawię dla siebie, jednak mimo tłumaczeń właścicielki nadal jestem negatywnie nastawiona do owego tematu.
:?:
Można by się spodziewać, że osobą, z którą ten wywiad jest przeprowadzony będzie ktoś doświadczony w poruszanym temacie a tymczasem pani IS jak sama przyznaje
Cytuj:
biorąc pod uwagę, że w Second Life jestem od 2 tygodni.
Co daje dwie możliwości, pierwszą bardziej prawdopodobną - pani jest altem i informacja o pobyćie w SL jest zmyślona, co stawia pod znakiem zapytania wartość innych twierdzeń tej pani.
Druga, że faktycznie pani udało się zrobić karierę w 14 dni, założyć firmę, wynająć inne dziewczyny i jeszcze udzielać wywiadów. Mistrzostwo zaradności na tym jakże nasyconym wydawało by się rynku.
C Nishi napisał(a):
Jak na dziennikarke to piszesz tak jakbys urodzila sie wczoraj :)

Dokładnie to pod koniec maja ;) Wiec nie dziwcie się, że dla niej większość rzeczy jest jeszcze nowych ;-)
Madelaine napisał(a):
Aha, czyli to taka ankieta jest, a nie dyskusja, tak?
W sumie to chyba raczej reklama :)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 24 Sie 2010, 08:38 
Dołączenie:
Lipiec 2008
Posty: 3307
nick w SL: MaxJames Chemistry
Cytuj:
Drodzy czytelnicy, zostawiam wam do osądu czy owy sposób na zarobek jest stosowny czy też nie. Moją osobistą refleksję pozostawię dla siebie, jednak mimo tłumaczeń właścicielki nadal jestem negatywnie nastawiona do owego tematu.


Proszę zwrócić uwagę na to, co jest wyróżnione przeze mnie w tym cytacie. Czyli jednak nie do końca dla siebie autorka pozostawiła tę refleksję, skoro się z nami podzieliła swoim nastawieniem. Właściwie po przeczytaniu artykułu widać, że zdanie autorki jest w nim umieszczone.

No i to co wszyscy - formatowanie tekstu, litrówki itp. Interpunkcja również prosi o pomoc.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 24 Sie 2010, 11:03 
Dołączenie:
Luty 2009
Posty: 221
Nem napisał(a):
Poza tym to nie jest artykuł tylko wywiad z komentarzem. Chyba, że to jest artykuł:


Dla mnie to nie jest żadna gazeta tylko blog, jakaś głupia moda nazywać blogi gazetami...

Zabawne jest to umieszczanie posta na blogu raz na tydzień i nazywanie się wydawcą/redaktorem a blog gazetą :D

Już moglibyście chociaż notecardy rozprowadzać po SLu, można w nie wrzucać inne notecardy, dodawać fotki... to już by było bliższe zabawie w "gazete"...


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 24 Sie 2010, 11:34 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Październik 2009
Posty: 3
nick w SL: nataaniel Nansen
Z założenia nie pisuję, więcej czytam ale... Nie mogłam tym razem się powstrzymać przed wtrąceniem :roll:

Jedną z podstawowych zasad dziennikarstwa jest "(...) przekazywanie rzetelnych i bezstronnych informacji (...)" - to z Kodeksu Etyki Dziennikarskiej Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

Jeśli ktokolwiek prowadzi "gazetę" i w tekście umieszcza zdanie "(...) Moją osobistą refleksję pozostawię dla siebie, jednak mimo tłumaczeń właścicielki nadal jestem negatywnie nastawiona do owego tematu." to gdzie tu mowa o dziennikarstwie? Umieszczając tak wyraźnie swoje stanowisko w tekście, od dziennikarstwa autor się odcina. Blog to nie gazeta - to tylko sposób przekazywania informacji czy przemyśleń w dowolnej formie. Nie będę czepiać się formy i pisowni bo to zupełnie inna bajka. Sama nie lepiej piszę :-?

Natomiast sam temat zjawiska "prostytucji" ani mnie "grzeje ani ziębi". Każdy robi co chce, jak chce i z kim chce - nie nasza sprawa wnikać, nie nasze prawo osądzać :->


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 24 Sie 2010, 12:03 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Luty 2007
Posty: 4035
nick w SL: Jacek Shuftan
Cytuj:
Jedną z podstawowych zasad dziennikarstwa jest "(...) przekazywanie rzetelnych i bezstronnych informacji (...)

Strasznie sie z tym nie zgadzam:( Nie ma bezstronnnego obserwatora i lepiej jesli dziennikarz okresli sie wprost, a nie przemyca jakies tresci. Wole czytac kogos, kto napisze "Nie zgadzam sie z tym, a tym i juz!", niz jakiegos mydłka, ktory pozuje na obiektywizm.
Tutaj bede wiec bronil autorki. Napisala, ze powstrzymuje sie od dluzszego komentarza ( dlaczego?! byloby ciekawiej!) ale nie popiera tego typu dzialalnosci.
Nie bede bronil wygladu tekstu - faktycznie ciezko sie to czyta, nie mozna by tego poprawic?

PS
Ozywiona dyskusja chyba jasno wskazuje jaka tematyka cieszy sie powodzeniem czytelnikow!:)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 24 Sie 2010, 12:16 
Moderator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Grudzień 2008
Posty: 3211
nick w SL: Nemesis Igaly
Jacek napisał(a):
Tutaj bede wiec bronil autorki. Napisala, ze powstrzymuje sie od dluzszego komentarza ( dlaczego?! byloby ciekawiej!) ale nie popiera tego typu dzialalnosci.
Wzorem sugestii Jacka nie skomentuje zdania powyżej, ale nie pasuje mi ono :mrgreen: Ups, jednak skomentowałam :oops:


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 24 Sie 2010, 12:25 
Dołączenie:
Sierpień 2008
Posty: 94
nick w SL: J4ck Serao
Prostytucja to łatwy zarobek. Nawet bez cam czy voice, mozna zarobic kilka tysiakow dziennie. Inna sprawa czy chce nam sie w to babrac.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 24 Sie 2010, 13:09 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Październik 2009
Posty: 382
nick w SL: Artemida Charisma
ErisHawker napisał(a):
Artemido, niektórzy mają partnera w rl i chodzą na kulki w SL i nie każdy musi przenosić te doznania na real. A SL i RL to dwa zupełnie inne światy. Ja np nigdy nie przenosiłam tego na rl. SL-owy seks w ogóle mnie NIE podnieca. Nie kręcą mnie te kulki i nie bywam ogólnie na nich co nie znaczy, że nigdy nie byłam, bo nie zaszkodzi spróbować skoro to tylko piksele i nikomu krzywda się nie dzieje, bynajmniej fizyczna, nie wiem jak jest z psychiką, bo to różnie bywa. :)


Wlasnie dlatego Eris, napisalam:
Artemida.Charisma napisał(a):
SL zostało wymyślone po to, by spełniać nasze marzenia, ukryte pragnienia, coś czego bardzo często nigdy nie zrobimy lub nie odważymy się zrobić w realnym życiu. Więc to czy ktoś w SL jest wilkiem, wampirem, managerem czy prostytutka to wcale nie znaczy ze tym samym jest w RL.
Osobiście nie uważam zeby prostytucja w SL była jakimś "zboczeniem" czy strasznym występkiem. Masa avatarow korzysta z miejsc przeznaczonych do seksu.

Artemida.Charisma napisał(a):
Skoro ktoś zbudował takie wyspy, zadał sobie tyle trudu żeby wymyśleć super realistyczne animacje to uważam ze można, a nawet należy je wypróbować. TO MA BYĆ ZABAWA!!
Wirtualne nie znaczy realne chociaż oba światy dzieli cienka granica naszych uczuć i emocji. Rozmawialiśmy o tym w innym temacie.

Jeśli ktoś taki seks bierze na poważnie, jeśli ma po nim "moralnego kaca", jeśli uważa ze robi źle - ok, niech nie chodzi w takie miejsca, niech omija wyspy, łózka, animacje.
.
Do SL należy mieć odpowiedni dystans. Powinniśmy mimo wszystko umieć rozgraniczyć SL od RL. Nawet jeśli ktoś mówi ze SL to nie drugie życie ale cześć tego realnego to na pewno zdaje sobie spraw ze Klub XXX jest tylko wirtualnym klubem, wirtualnego drinka nie da się wypić, wirtualnego awatara nie da się dotknąć. Wszystko opiera sie na wizualnych doznaniach.
To pikselki. Z ta różnicą ze za pikselkami staje realnie odczuwający człowiek. Więc jeśli wszyscy zainteresowani wirtualnym seksem myślą podobnie, jeśli nikt nikomu nie robi "prania mózgu", jeśli nikt nie wywiera presji - uważam ze jest ok. W końcu nikt nikomu nie rozkazuje - "masz iść ze mną na kulki". Kazdy robi to dobrowolnie, jedni z ciekawości, drudzy dla zabawy a jeszcze inni dla wizualnego podniecenia czy czegoś jeszcze.
Czy to ze ktoś chodzi na seks-wyspy i uprawia tam seks (za pieniądze czy za free) oznacza ze jest przez to gorszy? Mniej moralny?
Niemoralny będzie wtedy kiedy będzie robić to w tajemnicy przed partnerem (obojętnie czy tym realnym czy wirtualnym).
Poza tym w naszym realnym świecie pojecie "moralność" jest pojęciem względnym. Dla jednego niemoralne jest oglądanie czy wieszanie na ścianie zdjęć z nagimi panienkami a drugiemu nie będzie przeszkadzało oglądanie filmów porno czy wręcz udział w seksie grupowym a oburzy się na sąsiada który jawnie bije i zdradza swoja żonę.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 24 Sie 2010, 14:52 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Sierpień 2009
Posty: 36
nick w SL: Eris Hawker
Artemida ma racje. :)
Chociaż niektórzy SL odbierają zbyt poważnie, a wydarzenia w tym wirtualnym świecie traktują tak jakby zdarzyło się to w realu. Miałam niemiłe sytuacje przez to.
Jeszcze dodam, ze moim skromnym zdaniem seks pikselowy jest ok, ale gdy to przechodzi na voice'a lub na cam to już myślę, że nie jest zbyt hmm.. estetyczne, ale to nie moja sprawa, jeśli ktoś ma ochotę niech to robi. A w SL się raczej nikomu krzywda nie dzieje, nikt się niczym nie zaraża ani nie zachodzi w ciążę.

A raz spotkało mnie coś takiego:
Wchodzę sobie na romantyczny land i słyszę jakieś jęczenie na voice.. Pewna panna leżała z facetem.. jęczała i gadała zbereźne rzeczy, więc ja podeszłam do nich swoim avkiem i od razu wyłączyła voice'a i uciekła. ;]


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 24 Sie 2010, 15:59 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Sierpień 2010
Posty: 26
nick w SL: Suzane Nyn
Pozwolę zamieścić sobie pewien komentarz i sprostowanie. Co prawda temat doręczył prostytucji a nie gazety, – ale skoro zamieszczone zostały, co do niej komentarze to bardzo chętnie się wypowiem. Zacznę może chronologicznie:

cyt:” to chyba nie uważasz, że to, czym w SL zajmuje się twoja rozmówczyni jest prostytucją?”. Owszem, SL jest dla mnie grą jednak do tej sprawy podeszłam poważnie. Może i jestem osobą o staroświeckich poglądach, ale owy sposób zarobku czy życia nawet w grze komputerowej jest wg. nie poprawny. Przykro mi, ale taki już mam charakter i tak zostałam wychowana. Rozumiem – zabawa raz czy dwa razy … ale nie sposób na „egzystowanie”.

Droga Nem – owszem artykuł jest niepoprawny gdyż jedyną korektą było „pisownia i gramatyka” w MW. Z braku czasu nie przyjrzałam się wynikom korekty, postaram poprawić owy artykuł w miarę możliwości chodź od technicznej strony w j.Polskim nigdy nie byłam dobra i nie będę dobra.

Drogi Panie Serbitar – nie opanowałam języka skryptowego w stopniu minimalnym gdyż jest to dla mnie odległy temat. Odnośnie Pańskiego komentarza: jeżeli potrafi napisać Pan skrypt, który będzie imitował gazetę w Second Life (przewracanie stron itd.) to bardzo chętnie przeniosę moją gazetę w świat gry. Ze względu na ograniczenia techniczne nie mogę tego uczynić, – co do małej ilości artykułów czy rzadkich publikacji – dopiero niedawno zaczęłam zajmować się owym przedsięwzięciem, pracuje sama. Tak, więc proszę się nie dziwić, że gazeta zawiera za mało treści, – jeśli posiada Pan umiejętności bardzo serdecznie zapraszam do współpracy. Wiem jak trudno przebić się z czymkolwiek w SL, dlatego podjęłam metodę systematyczności – cały czas pisać nawet, jeśli nie ma czytelników. Z biegiem czasu mam nadzieje, że jacyś się znajdą. Dziękuję jednak za krytykę – będę starać się cały czas ulepszać gazetę.

Myślę, że to tyle bardziej trafiających opinii na temat mojej gazety. Moje słowa słusznie zostały zinterpretowane przez Pana Jacka – powstrzymuje się od dłuższego i rozbudowanego komentarza, ale nie popieram owej działalności.

Faktycznie – może tekst ten do końca nie jest artykułem gdyż zawiera bardziej osobiste przemyślenia, ale „co napisałam to napisała”.

Ową wypowiedzią nie chciałam nikogo urazić – także chciałabym zakończyć off top na temat gazety – dziękuję natomiast za tak obszerną dyskusję n temat samego zagadnienia prostytucji w sl. Myślę, że warto wyrażać opinię na różne tematy – sama inaczej spojrzałam na owe zagadnienie.

Pozdrawiam, Suzane Nyn


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 24 Sie 2010, 16:25 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Luty 2007
Posty: 4035
nick w SL: Jacek Shuftan
Cytuj:
Może i jestem osobą o staroświeckich poglądach, ale owy sposób zarobku czy życia nawet w grze komputerowej jest wg. nie poprawny. Przykro mi, ale taki już mam charakter i tak zostałam wychowana. Rozumiem – zabawa raz czy dwa razy … ale nie sposób na „egzystowanie”.

Brawo! Precz z Kodeksem - dziennikarz musi miec swoje zdanie.
Cytuj:
to bardzo chętnie przeniosę moją gazetę w świat gry.

Bron Boze! Sa gotowe skrypty na gazety, ale tego sie czytac nie da na HUDzie, kazda strona laduje sie godzine a jest na niej kilka slow:(
Cytuj:
w j.Polskim nigdy nie byłam dobra i nie będę dobra.

My sie nie czepiamy jezyka polskiego ( od tego jest Mad:). Nam chodzi o wyglad tekstu i wyjustowanie.

Tekstu, napisanego w
Ten
Sposob, prawie nie da Czytac
A tak wlasnie wyglada
Artykuł. Przedtem bylo wszystko w Porzadku
Teraz wyjustowalas jakos
Tak


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 24 Sie 2010, 16:35 
Dołączenie:
Luty 2009
Posty: 221
sladies napisał(a):
Drogi Panie Serbitar – nie opanowałam języka skryptowego w stopniu minimalnym gdyż jest to dla mnie odległy temat. Odnośnie Pańskiego komentarza: jeżeli potrafi napisać Pan skrypt, który będzie imitował gazetę w Second Life (przewracanie stron itd.) to bardzo chętnie przeniosę moją gazetę w świat gry. Ze względu na ograniczenia techniczne nie mogę tego uczynić, – co do małej ilości artykułów czy rzadkich publikacji – dopiero niedawno zaczęłam zajmować się owym przedsięwzięciem, pracuje sama. Tak, więc proszę się nie dziwić, że gazeta zawiera za mało treści, – jeśli posiada Pan umiejętności bardzo serdecznie zapraszam do współpracy. Wiem jak trudno przebić się z czymkolwiek w SL, dlatego podjęłam metodę systematyczności – cały czas pisać nawet, jeśli nie ma czytelników. Z biegiem czasu mam nadzieje, że jacyś się znajdą. Dziękuję jednak za krytykę – będę starać się cały czas ulepszać gazetę.


To że nie zgadzam się z Pani definicją gazety nie znaczy że mam za Panią albo dla Pani odwalać robotę. Jeśli ktoś się za coś bierze powinien się do tego przygotować i zmierzyć siły na zamiary... a nie założyć bloga i nazwać go gazetą :)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 24 Sie 2010, 16:44 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Sierpień 2010
Posty: 2
Witajcie!

To chyba dobry moment żeby sama INKA STIPE się wypowiedziała i rozwiała kilka
mitów co niniejszym czynię. Na początku pragnę jednak zauważyć iż nie spodziewałam
się tak pozytywnie dla mnie brzmiących i jednocześnie obiektywnych komentarzy ludzi,
którzy w SL spędzili nieraz całe lata.

Jestem nowym avatarem, (w chwili obecnej dyskusja o tym jak to zrobiłam rodzi
mnóstwo sporów i zarzutów o ALT więc nie mam zamiaru się w nią wdawać) myśle
że pewien właściciel, pewnego banku ^^ może to potwierdzić bo dysponuje
odpowiedznimi do tego danymi, jeśli chce niech potwierdza, nie mam nic przeciwko.

Dwa tygodnie temu znalazłam SL do którego dawno namawiała mnie pewna osoba w ramach
urozmaicania sobie pracy biurowej. Od razu trafiłam "na kulki" z pewnym amerykaninem,
to było zabawne. Po zakończonej miłej chwili opowiedziałam jaka jestem tutaj nowa.
Otrzymałam 2000L "na start" - Łatwa kasa pomyślałam. Teresa Ewing mój mentor, którą
spotkałam kilka godzin później zabrała mnie do sklepów ze skinami, zauważyłam że
"jakość" mojego avatara uległa znacznej poprawie estetycznej. Zapytałam jakie skiny
są najlepsze i tak trafiłam do LAQ. Wydałam tam całą kasę którą dostałam od nowego
przyjaciela. Wróciłam w to samo miejsce tym razem ze zdjęciem w profilu, po kilku
minutach miałam kilka ciekawych ofert... Za każdym razem uwodząc a następnie wspominając
o mojej krótkiej historii z SL, w pierwszy dzień miałam 6000L.

W RL uczę ludzi jak sprzedawać, bardzo szybko zrozumiałam że jedyną rzeczą którą
mogę sprzedać w SL sprawnie i szybko jest mój avatar. I tak się zaczęło.
To bardzo wciągające (może gdzieś głęboko we mnie siedzi dziwka, pewnie tak. A może
to zboczenie do sprzedawania nie mam ochoty sie usprawiedliwiać bo i nie ma czego)
Przejdźmy do komentarzy.

Pozwole sobie cytować bez nazwisk bo nie chodzi mi o żadne wycieczki osobiste
mam bardzo duży dystans do tego co robie więc nie traktuje negatywnych komentarzy
jako agresję w moją stronę.

"jeśli jakieś małolaty oszukują i udają pełnoletnie to nie moja sprawa"

Najdziwniejsze że dziewczyny które dla mnie pracują obecnie to dojrzałe kobiety
między 35-45 rokiem życia, rozwódki albo amerykanki z dziećmi. Młode dziewczyny
szybko odchodzą może się nudzą a może po prostu czują się poniżone...
Odwrotnie jest z Cam, tam trzeba mieć atrakcyjne ciało.

"Praca jak praca, podejrzewam nawet ze mniej nużaca niz barman czy ochroniarz a
lepiej platna"

To świetna zabawa! Cięzko się nudzić jeśli ma się dystans do siebie, umie trzymać
innych na dystans i lubi się rozmawiać o seksie, w Polsce jakoś jesteśmy zamknięci
na te sprawy jeśli przykładowo porównamy amerykanina i polaka, nie mnie osądzać
co jest dobre.

"Dziwia mnie te zaostrzone kryteria, wg ktorych Inka odrzuca klientow"

Gdy zobaczyłam jak poważnie niektórzy traktują swój wirtualny świat przestraszyłam
się myślałam nawet żeby odejść bo to musi być porąbane miejsce. Wynikało to z rozmowy
z bardzo doświadczonym avatarem którego imienia boje się szczerze mówiąc
podawać bo ponoć jest związany z Linden Lab. Nie chcę nikomu robić krzywdy
szczególnie kobietom, które szukają tu czegoś innego niż ja, bo dla mnie to wciąż
świetna zabawa.

"Polacy są marnymi klientami, nie chcieli korzystać nawet z Happy Hours"

Padłam ze śmiechu ale się zgadzam w 100% (Happy Hours hahaha)

"Zaciekawila mnie strona prawna takiej dzialalnosci.
Nierzad nie jest karalny w Polsce, karalne jest czerpanie korzysci z czyjegos nierzadu"

A ja zapytałam mojego prawnika i to jest mocno zabawne gdyby ktoś się chciał
pośmiać to już mówię jak to działa. Prostytutki muszą założyć spółdzielnię,
wybierają na prezesa alfonsa i płacą mu honorarium - 100% legalne w RP i
tak to się robi. Natomiast SL, Voice, Cam - nie zdefiniowane jako nierząd.
Aczkolwiek cyber prawo się rozwija, tak czy inaczej narazie legalne w SL.
(hehehe spółdzielnia dziwek)

"SL zostało wymyślone po to, by spełniać nasze marzenia"

Ja spełniam marzenia moich klientów, jeśli porównać free sex w sl (w takich specjalnych
miejscach) z tym co ja robie... Przepaść jest ogromna tak jak "ze zwierzęcenie" tego
pierwszego. Tam chyba trafiają nieletni i reszta z krajów 3 świata polecam sprawdzić
żeby mieć własną opinię.

"A ja poznałem dziewczynę która bawiła się w prostytutkę, po roku przyznała że jest chłopcem"

Jestem do zweryfikowania na Voice zaraz po opłacie za usługę, jednak voice nie robie
z przyczyn zawodowych i rodzinnych a przede wszystkim osobistych, to było by trochę
za mało wirtualne dla mnie, mam od tego dziewczyny.


"pieniadze i sex napedza swiat"

Także ten wirtualny, dużo czytam o SL staram się go poznawać, miałam kilka rozmów z
mentorami i byłymi mentorami (bardzo szybko nawiązuje znajomość) poznałam histoię
tytanów i Main Landu o których jest tak mało, poznałam prawdę o "chince milionerce"
i całą otoczkę tego marketingowego zabiegu. Jakimś cudem udaje mi się dostawać do
bardzo starych avatarów które mi pomagają każdego dnia, nie są oczywiście zainteresowane
moimi usługami ale twierdzą że to co mam zamiar zrobić w SL będzie dla niego dobre.
Wszyscy jak jeden powtarzają to samo o hazardzie którego nigdy nie miałam okazji
zobaczyć, jest w śród moich znajomych nawet jeden Charter Member z czego jestem bardzo
dumna zważając na mój staż. Tak naprawdę ludzie którzy "chyba kochają" SL pomagają
mi. Widząc ile RL kasy sama w to wkładam.


"Można by się spodziewać, że osobą, z którą ten wywiad jest przeprowadzony będzie
ktoś doświadczony w poruszanym temacie"

Jestem tutaj bardzo krótko, ciągle się uczę sl teraz szukam nauczyciela budowania.
Jednak jestem cholernie dobrym sprzedawcą w RL i patrząc na SL SEX biznes jest to
wręcz podręcznikowy przykład podaży i popytu, podręcznikowy przykład marketingu
szeptanego i wreszcie podręcznikowy przykład czystej sprzedaży bo sprzedawca z
reguły sprzedaje produkt a właściciele firm kładą krocie na jego identyfikację z
tymże produktem. Tutaj sprzedawca "jest produktem" można chcieć więcej?
Jest to najłatwiejsza sprzedaż oparta na zawsze niezaspokojonej potrzebie.
Rynek jest wspaniały! Przesycony tandetą, a biorąc pod uwagę liczbę klientów
każda próba uekskluzywnienia go cieszy się ogomną popularnością. Dzięki wsparciu
znanych polskich avatarów chcę wyprowadzić go jeszcze poziom wyżej i już wiem
po dzisiejszej rozmowie że jest to możliwe, drogie ale możliwe. Większość
dziewczyn na ulicach to ALT zarabiający na skin albo buty dla MAIN. Mało jest
escort które inwestują lindeny w siebie. W chwili obecnej wydałam na swojego
avatara 15.000 lindenów właśnie zamówiłam custom fotorealistyczną skórę za
kolejne 3 razy tyle i wtedy wiem że to co oferuje to górna półka.

"Druga, że faktycznie pani udało się zrobić karierę w 14 dni, założyć firmę,
wynająć inne dziewczyny i jeszcze udzielać wywiadów. Mistrzostwo zaradności
na tym jakże nasyconym wydawało by się rynku."

Każda próba polemizowania wywoła spór. Nasyłano już na mnie SL detektywów
nawet nie wiedziałam że coś takiego jest. Bardzo szanuje znane polki w SL nie wyobrażam
sobie jak trudno musi być tutaj zaistnieć nie zajmując się czymś co nie jest
kontrowersyjne. Świat polskiego sl to póki co dla mnie przyjaciele których
często zabieram na zakupy i wspólnie spędzam wieczory po pracy. Pomijając
cholerne Zyngo u Serrano w Czekoladzie które daje mi po 5 diabełków na grę.
(wietrzę podstęp) - j/k :)

Jeśli będą do mnie jakieś konkretne pytania chętnie odpowiem bo wiem że jeszcze
mnósta rzeczy muszę się od Was nauczyć. Teraz już znacie historię Inki jeśli
ktokolwiek był w ogóle nią zainteresowany. Poza tym mimo wszystko dziwi mnie
troszeczkę tak słaba znajomość tematu. Może dlatego że sama ostatnie 2 tygodnie
po ponad 10 godzin dziennie spędziłam w towarzystwie Escort, klientów i właścicieli
klubów związanych z tą tematyką.

Oczywiście wszystkie chętne Panie zapraszam do współpracy i przepraszam że tak
to ostatnie zdanie zabrzmiało jak reklama ale pewnie o to mi chodziło.

Pozdrawiam

Inka Stipe


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 24 Sie 2010, 18:02 
Dołączenie:
Lipiec 2009
Posty: 284
Jacek napisał(a):
Cytuj:
Bron Boze! Sa gotowe skrypty na gazety, ale tego sie czytac nie da na HUDzie, kazda strona laduje sie godzine a jest na niej kilka slow:(


A ja mam zupełnie inne doświadczenia. Wszystkie SL-owe gazety robione w Intelli Book czyta mi się znakomicie (zarówno założone jako hud, jak i zrezowane).
Oczywiście to, żeby gazeta fajnie wyglądała wymaga od wydawców troszkę więcej pracy, umiejętności i pomysłowości niż wrzucanie tekstów na bloga.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 24 Sie 2010, 18:34 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Październik 2009
Posty: 382
nick w SL: Artemida Charisma
Madame Inka Stipe napisał(a):
W RL uczę ludzi jak sprzedawać, bardzo szybko zrozumiałam że jedyną rzeczą którą
mogę sprzedać w SL sprawnie i szybko jest mój avatar. I tak się zaczęło.
To bardzo wciągające (może gdzieś głęboko we mnie siedzi dziwka, pewnie tak. A może
to zboczenie do sprzedawania nie mam ochoty się usprawiedliwiać bo i nie ma czego).


Inka - prawdziwa kobieta jest dla faceta matką, żoną, kochanką, dziwką i przyjaciółką.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 24 Sie 2010, 18:54 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Marzec 2009
Posty: 703
nick w SL: Adamus Inglewood
Zasadniczo nie zauważyłem tu wielkich kontrowersji :) Dla mnie jeśli coś nie krzywdzi drugiego - a nawet czasem sprawia frajdę wszystkim, którzy tego pragną to jest dozwolone :). Sztuczne ograniczenia - nawet wynikające z określonego kodeksu moralnego powinniśmy zachować dla siebie. Nie chcesz nie korzystasz, nie chodzisz i nie zaglądasz innym do łóżka, nawet pikselowego :)

I nie mówię tak tylko dlatego, że dawno temu u zarania moich pikselowych dziejów zdarzyło mi się kilka razy tańczyć na barze w pięknym (chlip, chlip) burdeliku, o wdzięcznej nazwie Purple Light :) czy zdarzało mi się w tymże klubie rozbierać tańczące na barze avatarzyce :). Notabene poznałem tam ludzi, którzy na długo stali się dla mnie przyjaciółmi - niektórzy z nich są w moim życiu obecni do dziś :*. Łatwo jest oceniać po pozorach i szufladkując - ale każda stereotypizacja komuś szkodzi.

Dziś co prawda nie bawią mnie pikselowe animacje (a właściwie bawią ale inaczej ;)), ale podobnie jak kilku z moich przedmówców wypróbowałem je i nie żałuję, bo wiem, że są warunki w których nawet pikselkowy seks potrafi być miłą zabawą - do czasu. :) Czy nam się to podoba czy nie, seks w SL czasem jest towarem, po prostu możemy i mamy prawo z niego nie korzystać. Nie jestem tylko pewny na ile mamy prawo oceniać tych, którzy jednak z niego korzystają?

Nieco razi mnie fakt, że postrzegasz SL jako grę, a mimo to ludziom, którzy - zgodnie z teorią gry bawią się w seksualne RPGi odmawiasz prawa do dobrej zabawy, skoro to tylko gra to gdzie tu prostytucja? To tylko umowna konwencja pomiedzy ludżmi w której jedna strona gra dziwkę, a druga klienta. Podobnie surowo oceniasz inne gry? Te w których biega się i zabija? Systemy walki w SL również istnieją :)

I jeszcze jedna malutka uwaga techniczno werbalna do autorki tekstów...

sladies napisał(a):
ale owy sposób zarobku czy życia nawet w grze komputerowej jest wg. nie poprawny.


sladies napisał(a):
postaram poprawić owy artykuł w miarę możliwości chodź od technicznej strony


sladies napisał(a):
sama inaczej spojrzałam na owe zagadnienie.


Proszę, błagam i apeluję. Tekst nie jest ani trochę mądrzejszy jeśli wrzucimy do niego 20 "owych", a jeśli już decydujesz się używać owego archaizmu, który notabene również bardzo lubię, to proszę, sprawdź jak to się odmienia w naszym pięknym języku... Przyznaję się bez bicia, ze każdy tekst z owymi bykami doprowadza mnie do furii i to jedyna kontrowersja jaką do tej pory zauważyłem w owej blogogazetce... Oczywiście "kfiatków" jest tam znacznie więcej ale ów, powoduje u mnie wyraźne palpitacje pępka i ud...


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 24 Sie 2010, 18:59 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2009
Posty: 840
nick w SL: Darnok Quar
'Madame Inka Stipe' - nie jestem pewien czy to ladnie wspolbrzmi
w każdym razie, dziekujemy za powitanie i obszerna wypowiedz na forum :)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 24 Sie 2010, 19:01 
Dołączenie:
Luty 2009
Posty: 221
Jacek napisał(a):
Bron Boze! Sa gotowe skrypty na gazety, ale tego sie czytac nie da na HUDzie, kazda strona laduje sie godzine a jest na niej kilka slow:(


O tym jak szybko sie ładują tekstury decyduje klient (przeglądarka), właściciel takiego pisma może mu pomóc ewentualnie używając tekstur o niższej rozdzielczości. Myślę że na teksturach 512x512 da się przeczytać. W ten sposób wszystko by się odbyło komfortowo. Poza tym to wcale nie musi być jakiś wymyślny HUD z wodotryskami. Jak wspomniałem taką gazetkę można wydawać jako notecard. Notecardy w SL są bardzo elastyczne, można wlepić jeden notecard do drugiego i wlepione notecardy pojawiają się w nim jako odnośniki po kliknięciu na który wlepiony notecard się otwiera, można w ten sposób dodawać również fotki, landmarki itp. Faktem jest żeby zapełnić taki notecard i żeby wyglądało to na gazetę trzeba mieć o czym pisać, jeden post z bloga nie wystarczy ;)

Madame Inka Stipe napisał(a):
Jestem do zweryfikowania na Voice zaraz po opłacie za usługę, jednak voice nie robiez przyczyn zawodowych i rodzinnych a przede wszystkim osobistych, to było by trochę za mało wirtualne dla mnie, mam od tego dziewczyny.


Ja nie sugeruje że Ty czy Twoje pracownice tak oszukujecie ludzi, chciałem tylko zaznaczyć że tego typu sytuacje są :)

Madame Inka Stipe napisał(a):
Każda próba polemizowania wywoła spór. Nasyłano już na mnie SL detektywównawet nie wiedziałam że coś takiego jest. Bardzo szanuje znane polki w SL nie wyobrażamsobie jak trudno musi być tutaj zaistnieć nie zajmując się czymś co nie jestkontrowersyjne. Świat polskiego sl to póki co dla mnie przyjaciele którychczęsto zabieram na zakupy i wspólnie spędzam wieczory po pracy. Pomijając cholerne Zyngo u Serrano w Czekoladzie które daje mi po 5 diabełków na grę. (wietrzę podstęp) - j/k


Ta część robi na mnie olbrzymie wrażenie, dużo już moje oczy widziały "akcji" w SL, i zdecydowanie łatwiej mi uwierzyć że postać Inka Stipe została wykreowana na potrzeby artykułu niż w to że w 14 dni rozkręciła w SL interes, jakikolwiek by on nie był. Jeśli to prawda to chylę czoła bardzo nisko bo dla mnie to duże osiągnięcie jak na 14 dni, wliczając czas na zdobywanie znajomych i ich pomoc, stworzenie miejsc pracy, wyrobienie renomy (nawet tej minimalnej)...itp ;)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 24 Sie 2010, 20:39 
Dołączenie:
Lipiec 2008
Posty: 3307
nick w SL: MaxJames Chemistry
A ja mam pytanie do bohaterki artykułu... Czy miała byś jakieś rady dla męskich awatarów? Bo tej formy zarabiania jeszcze nie testowałem.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 25 Sie 2010, 10:07 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Sierpień 2010
Posty: 2
Spotkałam jedynie kobiety szukające kobiet. Gdybym jednak szukała na twoim miejscu pracy w moim zawodzie to udała bym się do klubu dla homoseksualistów i szukała tam mężczyzn z pieniędzmi, jesli o to pytasz. Jeżeli chodzi o szukanie klientek przez mężczyznę, wydaje mi się to nie możliwe albo bardzo trudne. Z moim doświadczeniem nie umiem Ci doradzić bardzo mi przykro. Chyba że będziesz uwodził kobiety i prosił je o pieniądze jak im się spodobasz. Jakoś nie ma zapotrzebowania na facetów w tym fachu ale jeśli tak bardzo chcesz zająć się prostytucją i znasz dobrze angielski to mogę Ci zaproponować pracę u siebie w innej roli. Skontaktuj się ze mną to wytłumaczę.

Pozdrawiam

Inka Stipe


Profil E-mail Offline
PostPost został usunięty przez Madelaine 25 Sie 2010, 10:12.
Powód: zdublowany post
PostPost został usunięty przez Madelaine 25 Sie 2010, 10:12.
Powód: zdublowany post

Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  

Odpowiedz



Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 5 gości

Panel
Góra
Skocz do:  
SecondLife.pl designed by CvX! Powered by phpBB © phpBB Group - tłumaczenie
SecondLife.pl nie jest oficjalną stroną Second Life. SecondLife.pl is an unofficial Second Life website. SecondLife, SL logo and Second Life related graphics are trademarks of Linden Lab.

Entropia Universe , Planet Calypso