Odpowiedz
Autor Wiadomość
Nie podano
PostWysłany: 11 Cze 2010, 00:44 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Marzec 2008
Posty: 291
nick w SL: Janusz Rau
Przez ostatnie kilka lat mój charakter pracy był wybitnie domowy.
Co powodowało, że w kulminacyjnym momencie spędzałem średnio 16 h na dobę w SL.
Było to niewątpliwie wyjątkowe doświadczenie.
Można powiedzieć, że tu był mój realny świat.
Niestety, gdy zacząłem zaniedbywać podstawowe obowiązki np. opłaty za prąd, internet, czynsz, kontakt z przyjaciółmi dobiegający do poziomu zero, chowanie telefonu, by nie słyszeć jego dzwonka.
Pomyślałem, że dotarłem do linii dna i nadszedł czas powrotu.
I tu właśnie dochodzę do sedna tego wątku.
Pierwsze dni powrotu do rzeczywistości były dość zabawne.
Np. gdy próbowałem coś zakupić w jednym ze sklepów odzieżowych odruchowo myślami szukałem opcji zapłacić.
Kilkakrotnie też próbowałem się teleportować i zdziwienie, gdy uświadomiłem sobie, że to nie ta gra.
Pamiętam też, gdy jechałem w ciemną, deszczową noc i samochody z oślepiającymi światłami jadące z przeciwka. Kompletnie nic nie było widać. Odruchowo szukałem menu, by włączyć południowe słońce.
Czy to nie zabawne? :)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 11 Cze 2010, 00:56 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Lipiec 2008
Posty: 39
nick w SL: duzo literek S i L
Dobrze, że nie prubowałeś opcji fly :)

Jeśli chodzi o mnie to łapię się na mówieniu "lol", ale to nic strasznego


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 11 Cze 2010, 01:29 
Dołączenie:
Lipiec 2008
Posty: 3307
nick w SL: MaxJames Chemistry
Ja się łapię na tym, że zapominam o dorabianiu L$ i na tym, że zapominam, że teraz te L$ zebrane mógłbym na realną książkę zamienić. Zatem mam nieco odwrotną sytuację.

Ale za to prawie na każdym kroku o Second Life mówię i piszę. Czy to kolega ze studiów, czy to wykładowca - zawsze się znajdzie nawiązanie do SL/OS.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 11 Cze 2010, 01:33 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Luty 2007
Posty: 4035
nick w SL: Jacek Shuftan
To nic strasznego - wystarczy isc na caly dzien na grzyby, zeby potem wszedzie je widziec:)
Ale temat ciekawy - to przenikanie swiatow.
Gry video, a SL jeszcze bardziej, zwiekszaja szanse na lucid dreams (swiadomy sen) i zmniejszaja ilosc sennych horrorow. Zagrozenie odreagowane w pikselowie nie musi sie przenosic na noc, a wirtualnych swiatow uzywano do leczenia z koszmarow nocnych.
http://www.livescience.com/culture/vide ... 00525.html
Ide spac.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 11 Cze 2010, 02:29 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 1716
nick w SL: Llorando Runo
Gorzej gdy realne życie zamieni się w taki świadomy sen... Jest to zresztą jedno z przyszłych zagrożeń jaki na nas czyhają. Teraz te wirtualne światy są dość prymitywne, głownie ze względu na ograniczenie technologiczne. Ale wyobraźmy sobie że taki SL jest podłączany bezpośrednio do naszego układu nerwowego, więc czujemy jak w realu, a i grafika/fizyka/dzwięki/i inne doznania są nie odróżnienia od tych w realu. Taki podłączony człowiek jak ta mysz doświadczalna mogłaby naciskać „przycisk” pod postacią różnych dla niej przyjemnych rzeczy które by dostarczały bodźców ośrodkowi przyjemności w mózgu. Np. co minuta orgazm z pięknymi dziewczętami/facetami zapleniającymi po 5 min o wiecznej miłości, ciągłe - snowboardowanie, pływanie jachtami, wyścigi super-autami, bitwy w kosmosie, itp. co kto lubi... I nagle taki człowiek ma wracać do realnej szarej rzeczywistości? Sytuacja pokazana w „Surogaci” to pikuś z tym jak może wyglądać świat z takim czymś. Ludzie przykuci niedowładem mięśni do łóżek, podłączeni do kroplówek (bo szkoda czasu na posiłki) – to ci nie muszący pracować w realu, a resztą biegnąca po pracy do SL ver. 12.0. ;)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 11 Cze 2010, 07:23 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 2318
nick w SL: Morrigan Polanski
Polecam książkę "Labirynt odbić" Sergieja Łukjanienki i jej kontynuację "Fałszywe lustra". Napisana jeszcze w latach 90' historia o wirtualnym świecie, która powoli okazuje się prorocza.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 11 Cze 2010, 08:35 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Marzec 2009
Posty: 703
nick w SL: Adamus Inglewood
Morrigan napisał(a):
Polecam książkę "Labirynt odbić" Sergieja Łukjanienki i jej kontynuację "Fałszywe lustra". Napisana jeszcze w latach 90' historia o wirtualnym świecie, która powoli okazuje się prorocza.


Właśnie połykam Fałszywe lustra. I co ciekawe czytając to co stworzył Łukanienko ciągle widzę nas dzisiaj i naszą Slową społeczność. Oczywiście w innych uwarunkowaniach technicznych i w ogóle, ale zasady panujące światem wirtualnym i jego odniesienia do realności - np. deeppsychoza - są już dziś namacalne nawet bez wodotrysków technicznych, które dla potrzeb swojej opowieści wymyślił autor. Przerażająca rewelacja. :)

Ja łapię się na razie w RL na tym, że - próbuję sterować kamerką w TV i na stronach www i wkurzam się, że mi nie wychodzi, obserwuję ludzi na ulicy pod kątem tego z kogo warto by zdjąć skina oraz kiedy widzę w RL sklejkę to zaraz próbuję nałożyć na nią jakąś ciekawszą teksturę. :)


Profil E-mail Offline
PostWysłany: 11 Cze 2010, 09:12 
:shock: Aż nie do pomyślenia co tu piszeciezn. Nie wiedzialam, ze SL az w takim stopniu wnika do RL. Widocznike malo jeszcze w zyciu widzialam...


Nie podano
PostWysłany: 11 Cze 2010, 09:32 
Administrator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2007
Posty: 6356
nick w SL: Madelaine Sautereau
Jarmusch napisał(a):
zacząłem zaniedbywać podstawowe obowiązki np. opłaty za prąd, internet

No tak, odcięcie od prądu i internetu musi dość boleśnie przenosić do rl 8)

Jarmusch napisał(a):
Pierwsze dni powrotu do rzeczywistości były dość zabawne.

Podobne odczucia miałam po pół roku poznawania SL. Łapałam się na tym, że oglądam wykończenie sukienki koleżanki, podziwiając sculpty ;) Skiny, włosy, meble - tak, to wszystko widziałam oczami Mad, przekładając wszystko na SL.

Teraz czasami mi się to jeszcze zdarza, ale nie tak często i mocno jak trzy lata temu. Najzabawniejsza sytuacja przydarzyła się kilka miesięcy temu, kiedy stojąc na skrzyżowaniu rzucałam okiem na drzwiczki hydrantu i uświadomiłam sobie, że czekam, aż się litera H zmieni na M.
Hydrant był umieszczony w ścianie pod wystawą sklepową, całkiem ładne bluzki byłyby do wygrania :D

A wczoraj, zresztą na tym samym skrzyżowaniu, widziałam dwie panie zdecydowanie lekkich obyczajów. I pomyślałam sobie jak to jest, że w rl od razu widać czym się zajmują, a w SL... 80% kobiet tak chce wyglądać.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 11 Cze 2010, 11:28 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 1716
nick w SL: Llorando Runo
Madelaine napisał(a):
A wczoraj, zresztą na tym samym skrzyżowaniu, widziałam dwie panie zdecydowanie lekkich obyczajów. I pomyślałam sobie jak to jest, że w rl od razu widać czym się zajmują, a w SL... 80% kobiet tak chce wyglądać.
A bo i w realu chciałaby zapewne tak się ubrać gdyby a/ społeczeństwo ich nie zjadło (wystarczy wejść teraz na forum ‘kobieta’ by poczytać kilka nowych wątków o tym że "zrobiło się ciepło i jak tym lafiryndom nie wstyd traktować tuniki jak sukienki, czy się roznegliżowywać"), i b/ gdyby warunki fizyczne pozwalały im na to (fałdy tłuszczu, celulit, itp - nie zawsze tworzą dobre zestawienie z seksi strojem) ;)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 11 Cze 2010, 11:52 
Administrator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2007
Posty: 6356
nick w SL: Madelaine Sautereau
Llorando, jest różnica między "seksi strojem", a strojem z daleka krzyczącym, czym się pani zajmuje ;) Nie chodzi o mini czy obcisłe bluzki, ale o całokształt, od butów, przez torebkę po fryzurę. I inne takie, które po prostu widać :)

A żeby daleko nie offtopować - dałoby się takiego awatara stworzyć w pół godziny. Bez większego wysiłku.
Tylko skin i shape byłby lepszy 8)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 11 Cze 2010, 12:03 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 1716
nick w SL: Llorando Runo
Bo tu nie chodzi o profesję - „prostytutka”, ale o charakter – „kurestwo”. Jedna i druga mówi swoim strojem i zachowaniem – „przeleć mnie nieznajomy tu i teraz!”, tyle że jedna dla pieniędzy a druga dla przyjemności. A w real ani jedno ani drugie nie jest akceptowane, choć moim zdaniem niesprawiedliwie, już choćby samo słowo „kurestwo” w stosunku do kobiet, bo taki facet zaliczający laski już nie jest pejoratywnie odbierany (a może i nawet budzić zazdrość i podziw innych facetów). ;)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 11 Cze 2010, 12:16 
Dołączenie:
Lipiec 2008
Posty: 3307
nick w SL: MaxJames Chemistry
Najpierw się odniosę do podłączania człowieka pod wirtualny świat - Matrix

Teraz się odniosę do wypowiedzi Mad - ja od już paru lat próbuję awatara upodobnić do swojego wyglądu (głównie twarz). W Sims 2 trwało to ok. 30 minut, a w SL... Jeszcze trwa.


Właściwie przypomniała mi się sytuacja, jak dostałem na święta The Sims 1 (tak, było to dawno temu). Grałem sobie w to na zmianę z siostra, bo też się jej to spodobało. Po jakichś 3 dniach (kiedy rodzice byli zmęczeni, jak to sobie o Simach rozmawiamy) siostra powiedziała, że miała sen, że była takim Simem i nawet menu akcji wszędzie jej się pojawiało.

A sytuacje, że gra zmienia nieco człowieka, tez czytałem. I też się do Simów odniosę. Pewien chłopak tak bardzo się wciągnął w tę grę, że pewnego ranka wstał, wziął prysznic, ubrał się i miał robić śniadanie, kiedy sobie uświadomił, że śniadanie robi mu mama, a on ma jeszcze 10 lat.


Gry i wirtualne światy potrafią zdominować realne życie. Albo zabiorą czas, albo zaczną nam dawać mylne wrażenie realnej rzeczywistości.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 11 Cze 2010, 19:27 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Grudzień 2008
Posty: 187
Kiedyś idąc do pracy spojrzałem na kawałek pustej ziemi z zamiarem kliknięcia na niego i dowiedzenia się kto jest ownerem i jaka jest powierzchnia.

Dopiero po chwili przyszło otrzeźwienie: "Idioto, przecież to RL!". :mrgreen:


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 11 Cze 2010, 21:56 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 560
nick w SL: wredna Jantarka Balczo
mnie tez to kiedyś dopadło...:)
W ogóle to... jakoś tak łapię się na tym, że wypatruje itemów z SL w RL np. buty - będąc na weselu [zresztą kilka dni temu] uważnie przyglądałam się bucikom :) zastanawiałam się czy to ściągnięte wzory z SL, czy SL ściągnęło wzór z RL.

Dzisiaj natomiast wracając z pracy zauważyłam reklamę "PLEXIWORD" i usilnie zastanawiałam się dlaczego plexi a nie flexi...przecież powinno być flexi :D

Skiny już mnie nie wzruszają...chociaż czasem widząc śliczną dziewczynę myślę sobie, że nawet nie wiem jak starałoby się wykreować w SL... to nie odda piękna RL :)

Nie ma szans...SL jest częścią nas...i bardzo mi się to podoba :)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 11 Cze 2010, 23:01 
Dołączenie:
Wrzesień 2009
Posty: 203
Z wypowiadaniem typowo sl sformulowan wsrod znajomych juz sobie jakos poradzilem. No ale jedno sie coś sie przenioslo do riala- jakies pol roku po rozpoczeciu zabawy w secondlife odkrylem ze zamiast stac spokojnie podczas rozmowy czy czekania na cos, dreptam i tańcuje jak mój avatar. :mrgreen:
Edit
aaaa i jeszcze na samym poczatku zastanawialem sie czasami gdzie mi sie tagi nad glowami ludzi wylaczyly :-D
Wydaje mi sie ze najgorsze chyba nastepuje w pierwszej czesci naszego slowania, gdy naprawde zyjemy SL-em. Potem czlowiek normalnieje :lol:


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 11 Cze 2010, 23:09 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Luty 2007
Posty: 4035
nick w SL: Jacek Shuftan
Ja zawuazylem u siebie cos jeszcze, bo to ze na dyskotece patrzylem jak ludzie zginaja koinczyny i ile klatek to zajmuje to norma.
Wszystkie obecne miejsca wydaja mi sie bardziej pixelowe, takie nierealne.
Jednak te wczesniejsze, nieistniejace juz dzisiaj (pierwszy sklep, stary Podex pare knajp itp) sa w mojej pamieci bardzo realne i plastyczne. W zasadzie niewiele sie roznia od wspomnien o pokoju w akademiku itp. Tak jakby mozg wypelnil braki SL i wstawil swoje;)
Tez tak macie?


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 11 Cze 2010, 23:13 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 2318
nick w SL: Morrigan Polanski
Wypełnianie braków przez nasze mózgi to kolejne proroctwo Łukjanienki. To chyba powinna być lektura obowiązkowa dla każdego avatara.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 11 Cze 2010, 23:29 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Październik 2007
Posty: 85
nick w SL: Tahani Petrov
Mnie juz praktycznie w SL nie ma, ale kiedys jak bylam nalogowcem dzialy sie u mnie smieszne rzeczy.
Śnilo mi sie czesto ze latam i nie umalam wyjsc z podziwu czemu wczesniej chodzilam na okolo. Wybierajac kanape do pokoju chcialam wejsc w edycje i zmienic teksture i oczami wyobrazni widzialam jak sie zmienia na teksture cegly albo trawy :P. Jednak najwiekszym przezyciem bylo kiedy zobaczylam na budynku poczty ogromny napis 'PACZKI', zapytalam sie wowczas osoby mi towarzyszacej czy to sie zbliza tlusty czwartek, ze tak glosno krzycza juz o pączkach...
Dobrze ze to minelo :P


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 12 Cze 2010, 00:14 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Luty 2007
Posty: 4035
nick w SL: Jacek Shuftan
Ech, takie ciekawe rzeczy sa do badania, a co przyjdzie jakis naukowiec to zawsze to samo - ilu masz przyjaciol w SL, a ilu w RL itp.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 12 Cze 2010, 01:03 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 560
nick w SL: wredna Jantarka Balczo
aaaaaa....i co zabawne widziałam !!!! serio...Matiza z mini naklejka PODEX CAR...czy cos podobnego...no śmignęło mi....:D


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 12 Cze 2010, 02:08 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2009
Posty: 412
nick w SL: Blanca Carter
Chec zmiany oswietlenia z wieczornego na popoludniowe,wnikliwa anliza ilosci primow zuzytych na skonstruowanie krzesla,ktore mialam zamiar kupic w ikei,chec zmiany punktu widzenia sledzac debate w tv..
ale najlepsze-
stoje przed lustrem,gapie sie na siebie i mysle "cos chyba przytylo mi sie tu i owdzie" po czym z postanowieniem i zadowoleniem: "musze sobie zrobic nowego shape'a";)))


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 12 Cze 2010, 11:31 
Dołączenie:
Lipiec 2008
Posty: 3307
nick w SL: MaxJames Chemistry
Jak robię coś długo na OpenSimie lub w Sims, to potem w przeglądarce www zdarza mi się, że chcę nieco widok na stronę poprawić (poprzez przesunięcie kamery). Zdarza mi się to sporadycznie, ale jednak się zdarza. Szczególnie przy Simach 2


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 13 Cze 2010, 11:11 
Administrator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2007
Posty: 6356
nick w SL: Madelaine Sautereau
Morrigan napisał(a):
Wypełnianie braków przez nasze mózgi to kolejne proroctwo Łukjanienki.

To mnie się wypełniają w drugą stronę ;)
Od dwóch tygodni nie mam w domu dostępu do netu, wpadam do SL na bardzo krótko, tylko po to, żeby przeczyścić IMy i notki i ewentualnie zrobić 2-3 zdjęcia na Freebiesowo. No i zaobserwowałam zabawne zjawisko - od tygodnia śnię bardzo kolorowo (a raczej bardziej niż zwykle), a w tych snach coraz więcej jest SL. Zwykle śnią mi się ludzie i zdarzenia z rl, oczywiście w sennej przeróbce, teraz sny dotyczą znajomych miejsc i awatarów.
Jak tak dalej pójdzie nie będę musiała się logować, całe SL będę miała w głowie ;)


Profil E-mail Offline

Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  

Odpowiedz



Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 11 gości

Panel
Góra
Skocz do:  
cron
SecondLife.pl designed by CvX! Powered by phpBB © phpBB Group - tłumaczenie
SecondLife.pl nie jest oficjalną stroną Second Life. SecondLife.pl is an unofficial Second Life website. SecondLife, SL logo and Second Life related graphics are trademarks of Linden Lab.

Entropia Universe , Planet Calypso