Odpowiedz
Autor Wiadomość
Nie podano
PostWysłany: 14 Mar 2010, 19:52 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Grudzień 2008
Posty: 185
nick w SL: Shilla Hax
Na wstępie pragnę zaznaczyć, że nie będzie to obiektywna relacja obserwatora, a subiektywna opowieść uczestnika. Co ma ona na celu? Właściwie nic, zwykła historia, ale może pomoże części z Was w zrozumieniu niektórych rzeczy.

Trochę faktów historycznych.
Grupka osób podjęła się trudu przetłumaczenia klienta SL na język polski, aby ułatwić poruszanie się w świecie Second Life tym, którzy nie znają języków obcych. Kolejnym krokiem było stworzenie miejsca, gdzie nowi użytkownicy, z wybranym językiem polskim interfejsu mogliby zacząć swoją przygodę w SL, wśród rodaków - Polska Wyspa Startowa. W międzyczasie, całkiem z boku, całkiem oddzielnie, pojawiła się osoba z pomysłem na projekt artystyczny, nazwany w końcu Polish Arena... i tu zaczyna się moja historia.

Projekt Polis Arena miały tworzyć troje ludzi, pomysłodawca i 2 inne osoby. Każdemu, kto słyszał o tym projekcie wydaje się, że wie, o kim mówię. Zaskoczę Was, mylicie się. Jedną z nich byłam ja, Shilla Hax. Po spisaniu wielu spraw organizacyjnych zaczęło się szukanie simu pod projekt. W końcu zostało ustalone, że projekt PA zostanie podłączony pod Polish Community, w końcu chodziło o to, aby dać coś społeczeństwu. Niestety mimo początkowych ustaleń, że "nie będziemy wchodzić sobie w paradę", połączenie okazało się początkiem końca projektu PA. Pani M. D. jak to ona, chciała mieć na wszystko oko, wszystkiego chciała osobiście dopilnować. Pomału przejmowała na siebie kolejne zadania, pomimo, że każdy miał swoje obowiązki i zapewniała, że nie będzie się wtrącała. Pod pozorem pomocy (mimo że każdy sobie radził) przywłaszczała sobie kolejne działania.
Mój projekt zagospodarowania terenu (zagospodarowania pustego simu) rozszerzyła o napis "START" (puste miejsce, na którym potem stanął Select Klub) i przedstawiła go jako swój ze słowami: "przygotowałam projekt zagospodarowania terenu". Nie ładnie ale ok, reszta wiedziała kto go faktycznie przygotował.
Przyszedł czas na obsadzenie pustego jeszcze simu roślinami. Miałam to zrobić ja, po czym okazało się, że zajmie się tym zewnętrzny profesjonalista, architekt. Ustąpiłam bo przecież lepiej żeby zrobił to profesjonalnie ktoś, kto zajmuję tym samym w RL. Jednak z jakiegoś powodu spec nie mógł się tym zająć więc zasadzenie roślin ochoczo przejęła na siebie pani M. D. (Dodam, że rozmowy ze specem od początku również prowadziła ona).
Zajęłam się więc przygotowaniem miejsca pod kawiarenkę przy małej scenie. Jako że kiepski ze mnie budowniczy została zakupiona i postawiona gotowa altanka.
Przeszłam więc na przeciwległy kraniec simu i miałam przygotować plan zagospodarowania Mallu (oszklony budynek z kawiarnią na dachu, który potem ustąpił miejsca alejce handlowej). Plan przygotowałam, został zaakceptowany przez między innymi panią M. D. (oczywiście ona nadal "nie wtrącała się" w projekt i to, co będzie na simie). Zabrałam się za prace budowlane. Niestety po raz kolejny włączyła się wspomniana pani. Ścianki nie takie jak ona by chciała, a to fotel stoi pod złym kątem, a to to, a to tamto.
Do tego momentu zaliczyliśmy już parę mniejszych i większych sprzeczek, łącznie z kłótnią na voice między mną a panią M. D. kiedy to wykrzyczała mi, że moim obowiązkiem było poinformowanie kogoś o czymś. Po 1 nie byłam sekretarką, po 2 była to próba zwalenia na mnie winy za to, iż nie wywiązała się ona z czegoś, do czego sama się zobligowała.
W tym czasie dostałam również pierwszego bana na simie (będąc jedną z ownerek), za to, że ponoć groziłam usunięciem wszystkich przedmiotów z simu. Nie wiem jakie problemy emocjonalne trzeba mieć, żeby słowa; "W takim razie usuwam swoje 3 drzewka (...) ponieważ zasłaniają budynek" odczytać jako groźbę usunięcia obiektów innych osób.
Co raz głośniej pytałam, dlaczego pani M. D. wiecznie we wszystko się wtrąca, skoro to nie jest jej projekt. BA! nawet nie ona płaci za sim, jest tylko formalnie Ownerem Estate, ale płaci nie ze swoich pieniążków, a jedynie pośredniczy. Pytałam, dlaczego oburza się za każde postawione drzewko, za każdą przesuniętą alejkę, za każdą ławkę, dlaczego mówi, co gdzie ma stać, kto czym ma się zajmować. Przypominałam, że odpowiada ona za Polish Community, nie Polish Arenę, że nie jest współwłaścicielem projektu PA, że sama mówiła o tym, że mamy wolną rękę, że ona ma swoje obowiązki i nie będzie nam niczego narzucała. Pytałam, dlaczego w takim razie mówi: "to kłóci się z moją wizją zagospodarowania". Jej wizją odnośnie nie jej projektu? Dlaczego ciągle zmienia nasze ustalenia, dlaczego wiecznie wtrąca swoje 3 grosze?
Co słyszałam w odpowiedzi? Pani M. D. kiedy nie było obok pana M. B. mówiła, że projekt Polish Community jest nadrzędny, że musi pilnować aby wszystko do siebie pasowało. Przy wspomnianym panu zmieniała nieco zeznania. Przytakiwała kiedy mówił, że oba projekty są równie ważne, że możemy swobodnie działać itd.

Wszystko to działo się jeszcze przed otwarciem simu Polish Arena. W końcu doszło do tego, że zrzekłam się ownerstwa w projekcie jak i grupie PC i po uzgodnieniu z pomysłodawcą projektu miałam pozostać cichym wspólnikiem, tak cichym, że tylko my dwoje mieliśmy wiedzieć o mojej pomocy, nie chciałam żeby pozostali wiedzieli. Mieli widzieć co się dzieje, myśląc, że wszystko organizuje ich wspólnik. Stało się to na dzień przed otwarciem, kiedy to pani M. D. stała się oficjalnym wspólnikiem, choć decyzja ta zapadła bez uzgodnienia. Zadecydowali o tym sami, między sobą, pani M. D. i pan M. B.
Swoją pierwszą rolę, jako cichy wspólnik, odegrałam następnego dnia, kilka godzin przed planowanym otwarciem. Niemal spod ziemi wyciągnęłam grupę osób, która zajęłaby się obsługą sceny podczas koncertu (czyli chórek, osoby do instrumentów itp.) i zajęłam się poprowadzeniem ich podczas koncertu. Pomogłam jeszcze kilka razy w późniejszym czasie, chociażby ratując pokaz mody przed ponownym przesunięciem go. Wytłumaczyłam mojemu "spiskowemu wspólnikowi", że nie może dopuścić do tego, aby po raz wtóry odwołali zaplanowane i rozreklamowane wydarzenie, bo pokaże to brak profesjonalizmu.
Nie będę opisywała wszystkiego. W każdym razie kiedy państwo M. i M. dowiedzieli się o mojej potajemnej pomocy byli bardzo zaskoczeni i... Myślicie, że przełknęli wszelkie wcześniejsze uprzedzenia i podziękowali? A skąd, to nie w ich stylu. Jedno z nich stwierdziło tylko, że "mój wspólnik" chyba jest samobójcą, skoro ze mną współpracował. Przecież mogłam wszystko rozwalić żeby im zaszkodzić :)

W końcu zaniechałam jakichkolwiek działań. Posłuchałam słów pani M. D. które usłyszałam podczas wspomnianej kłótni na voice, kiedy to zapytałam co w takim razie wolno mi robić (nadal byłam wspólnikiem i ownerką), brzmiących: "Jak dla mnie możesz sobie chodzić i zwiedzać sim". Przebywałam w kawiarni, spotykałam się ze znajomymi, jak każdy inny odwiedzający sim.
Sielanka nie trwała jednak długo. Otóż pewnego dnia odebrałam maila o "kategorycznym zablokowaniu mi dostępu do majątku Polish Community". Jaki podano powód? "Notoryczne łamanie zasad społecznych zawartych w Big6 oraz TOS." Kiedy minął szok, pojawiła się nieco zdziwiona irytacja. Zrobiłam rachunek sumienia, z lat, które spędziłam w SL i pomyślałam sobie, że jak na osobę, która notorycznie łamie wszelkie zasady, dość długo uchowałam się w SL bez ani jednego bana, upomnienia, tiketu - ten list był pierwszym. Próbowałam kanałami prywatnymi dowiedzieć się, co ja właściwie przeskrobałam. Nie udało się. Postanowiłam więc w równie oficjalnym tonie wysłać maila zwrotnego do Zarządu Majątkowego Polish Community, z prośbą o przedstawienie mi konkretnych zarzutów. Niestety nie doczekałam się odpowiedzi, jedynie jakieś prywatne wyjaśnienia jednej z osób, które nie trzymały się kupy. Po kilku próbach uzyskania odpowiedzi od oskarżycieli, stwierdziłam, że to mija się z celem, bo odpowiedzi i tak nie dostanę. Dowiedziałam się jedynie składu owego Zarządu (pierwszy raz wówczas spotkałam się z tym określeniem i nie miałam pojęcia jaki jest jego skład). Jeden z wymienionych mi członków był człowiekiem poważnym, na poziomie i zawsze był dla mnie miły i przychylny. Napisałam więc do niego prywatnie. Niestety nie potrafił mi pomóc. Co więcej był zaskoczony tym co mówię, ponieważ od mnie pierwszej dowiedział się o całej sprawie. Zirytował się nieco, nie oskarżeniami pod moim adresem, ale samym faktem, że ktoś powołując się między innymi na niego, działa bez jego wiedzy. Próbował rozmawiać z pozostałymi członkami zarządu (czyli państwem M. i M.) jednak potraktowano go w podobny sposób jak mnie, choć nieco bardziej kulturalnie. Wspomniana przeze mnie osoba (z imienia nie wymienię bo może sobie tego nie życzyć, jednak uważni obserwatorzy forum mogą połączyć pewne tematy) uznała, że nie ma ochoty pracować z ludźmi niepoważnymi, bo to, co robią to zwykła dziecinada i wycofała się z projektu Polish Community.

Jak wiemy, projekt Polish Arena przestał działać już jakiś czas temu. Nie, nie będę opisywała dlaczego, chociaż coś tam wiem. Mogę powiedzieć jedno, podczas rozmowy o całej historii naszego projektu powiedziałam: "a nie mówiłam?" i usłyszałam twierdzącą odpowiedź. Najpierw zabrakło w projekcie miejsca dla mnie, z czasem i dla jego pomysłodawcy. Oboje się tak poczuliśmy, a miało być tak pięknie. Pewnie by było, gdyby w pewnym momencie nie pojawiła się pani M. D. i nie zaczęła wprowadzać swoich rządów, niestety za ślepym przyzwoleniem pana M. B.


Uf. Rozpisałam się strasznie, choć to i tak wielki skrót wydarzeń.
Jak widzicie, nie chodzi tu o wymyślanie absurdalnych regulaminów, bo jakby absurdalne nie były, każdy na własnej posesji ma do tego prawo. Chodzi tu tylko o podejście, jakie mają do innych osoby, które chcą coś dla nas zrobić, które chcą pomagać, nauczać nowych. Nie potrafią jednak w sposób grzeczny udzielić odpowiedzi, a za pracę i pomoc, nie potrafią powiedzieć prostego słowa "dziękujemy".
Na koniec odpowiem jeszcze konkretniej na pytanie, które postawiłam na wstępie. Opowiedziałam wam mają historię, wplątując w nią kilka pobocznych wydarzeń, po to, żeby pokazać Wam, że bardzo często rzeczy nie są takimi, jakimi się na pozór wydają. Tyczy się to również ludzi. Są wśród nas ludzie, którzy do perfekcji opanowali sztukę manipulowania innymi. Można to w sobie wyuczyć i staje się to bardzo potężną bronią. Odpowiedni pokierowani stajemy się marionetkami w rękach innych, nie zdając sobie z tego sprawy. Taka zależność zachodzi nawet między wymienianym przeze mnie państwem. Jedno z nich nie zdaje sobie sprawy z tego, że jest marionetką, a jest i to nie ulega wątpliwości, jak również nie ulega wątpliwości to, że jest tego całkowicie nieświadome.
To nie są ludzie, którzy obchodzą się szacunkiem, zwłaszcza pani M. D. i mam nadzieję, że chociaż część z Was dostrzeże to w opisanej historii. Nie bez powodu nie raz powtarzałam, że nie sztuką jest o szacunku mówić, sztuką jest wykazywać szacunek w stosunku do innych. Pani M. D. o szacunku dużo mówi, w moich logach masa jest jej sformułowań typu "musimy się szanować", jednak sama nie szanuje innych. Pan M. B. natomiast zawsze pozostaje cichym obserwatorem. Tak bardzo wierzy w to, co robi wspomniana pani, że nie stanie w obronie nikogo, kto ma rację ale nosi inne imię.

Zdaję sobie sprawę z tego, że Wasze opinie po przeczytaniu tego będą różne. Kiedyś doświadczyła tego Anulka, w pamiętnym temacie o Mentorach, być może podzielę jej los. Jeśli jednak, chociaż jedno z Was po przeczytaniu tego pomyśli "kurcze, w tym faktycznie coś jest", dla mnie to będzie coś znaczyło.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 14 Mar 2010, 20:08 
Administrator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2007
Posty: 6356
nick w SL: Madelaine Sautereau
Trochę to niesprawiedliwe, bo decydenci PC obrazili się przecież na forum już dawno temu, więc nie będzie im dane się bronić. Myślę jednak, że rozmowa na temat - jak by nie było - miejsca, mającego ambicję bycia jedynym słusznym polskim miejscem, powinna się odbyć.
Szkoda, że historia się powtarza - o smrodku unoszącym się nad Second Poland też zaczęliśmy mówić tuż przed agonią.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 14 Mar 2010, 20:35 
Dołączenie:
Lipiec 2008
Posty: 3307
nick w SL: MaxJames Chemistry
Po przeczytaniu tej obszernej historii zdałem sobie sprawę z jednej rzeczy, iż wspomniana pani M. D. za bardzo się przejmuje projektem Polish Community, że nie widzi tego, że "troszkę" przesadza. A jak człowiek zbyt bardzo stara się doprowadzić coś do "pewnego" ideału, to w końcu sam przestaje zauważać, że zachowuje się... dziwnie. Postrzeganie świata jest już inne. Skupienie się na wielu rzeczach powoduje tutaj zagubienie się i wręcz zatracenie w nich.

Może pani M. D. powinna wziąć porządny urlop w SL i w RL ? Bo chyba wile osób zauważa, że zbyt bardzo się ona zajmuje właśnie tym, co ma związek z SL. Może wspomniany przeze mnie urlop by jej pomógł nieco uporządkować te sprawy poprzez oderwanie się od nich?


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 14 Mar 2010, 22:21 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Sierpień 2007
Posty: 2632
nick w SL: WoodPaker Barbosa
Ja z racji lenistwa (wrodzonego) przeczytalem tylko kilka losowo wybranych zdan i powiem jedno. Shilla, znamy sie kope albo nawet dwie kopy lat. Ty nadal nie rozumiesz na czym polega totalitaryzm. Jak wogole mozesz gryzc reke, ktora Cie karmi?
No dobrze. Nie wolno mi sie wypowiadac gdyz przeczytalem mniej niz 10% calej wypowiedzi ale i tak reszte sobie dopowiem.
I na zakonczenie chcialem powiedziec tylko jedno zdanie "A nie mowilem?"
Dziekuje
kurtyna


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 14 Mar 2010, 22:22 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Luty 2010
Posty: 32
nick w SL: Irene1 Daviau
Dobry wieczór.
Ciesze sie zamieściłaś na forum swoja historie związaną z PC wciąż ukazują się rożne historie banowania- podziękowania za współprace ludzi przez awatary M&M ,nazywam ich awatarami bo brak szacunku jaki przejawiają do ludzi nie pozwala ich nazwać ludźmi. :)Pozdrawiam Cie.
Człowieka możesz znać długo z twarzy, ale nie z serca; możesz długo nie poznać jego prawdziwej natury,tak wiec by być mądrym, nie wystarczy mieć wiele ksiąg: osioł dźwigający na grzbiecie wiele książek nie jest przez to mądrzejszyi ---M,M


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 14 Mar 2010, 22:28 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Wrzesień 2007
Posty: 361
nick w SL: Pawell Bulloch
Dlaczego najcześciej na tym forum dyskutuje się o przeszłości?


Profil E-mail Offline
PostWysłany: 14 Mar 2010, 22:48 
Pawell napisał(a):
Dlaczego najcześciej na tym forum dyskutuje się o przeszłości?


Dobre to było ;) hahahahaha


Nie podano
PostWysłany: 14 Mar 2010, 22:54 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Sierpień 2007
Posty: 2632
nick w SL: WoodPaker Barbosa
Bo historia lubi sie powtarzac...
Niedowiarkom polecam ten watek -->WĄTEK DO OBEJRZENIA


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 14 Mar 2010, 23:06 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Grudzień 2008
Posty: 185
nick w SL: Shilla Hax
WoodPaker napisał(a):
Bo historia lubi sie powtarzac...

Woodzik, niestety lubi. Mam nadzieję, że nie będzie więcej powtórek, te które już zaistniały oby były ostatnimi.

Pozwolę sobie dodać jeszcze jedno.
Chciałabym, żeby każdy, kto być może będzie w przyszłości współpracował z duetem M. i M. miał możliwość przeczytania mojej historii. Historii jednej osoby, choć opowiadającej też historię innych. Mógłby wtedy zadać sobie pytanie, czy chce powtarzać historię. Wiem jednak, że każdy uczy się na własnych błędach, z cudzych nie wyniesie nauki.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 14 Mar 2010, 23:11 
Moderator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Grudzień 2008
Posty: 3210
nick w SL: Nemesis Igaly
WoodPaker napisał(a):
Jak wogole mozesz gryzc reke, ktora Cie karmi?

Chyba czegoś nie rozumiem? Praca z zamiłowania do czegoś, dawanie czegoś od siebie innym staje się nagle hmmm formą zatrudnienia? Obawiam się że M&M'sy Shilki nie karmiły w żaden sposób. Oprócz kradzieży pomysłów i skandalicznego potraktowania M&M'sy nie powiedziały nawet Shilce "dziękuję".

Ale cóż. W pewnym skeczu z panem Kobuszewskim i panem Gołasem padło określenie - "Chamstwo i drobnomieszczanizm" przez nich przemówił.
Prawda jest taka, że w tej chwili opuszczeni przez wszystkie liczące się awatary z polskiego SL mogą się jedynie pobawić w piaskownicy, która stanowi większą część tego co zostało po "wspaniałym" i "autorskim" projekcie Malviny i Magnusa.
No tak. Mogą też pobawić się w opensimie, powpuszczać tam boty i banować je sobie do woli.
Ale to już nie to samo, oj nie.

Shilka, cieszę się, że wreszcie wszyscy to usłyszeli. Może Twoja historia jednak coś zmieni? :)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 14 Mar 2010, 23:19 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Sierpień 2007
Posty: 2632
nick w SL: WoodPaker Barbosa
Shilla. Pracowalem z duetem i nie moge narzekac. Moze dlatego, ze jak pracowalem z nimi to ja bylem Panem i wladca. A moze dlatego, ze byli inni. Nie wiem. Trudno powiedzic. W kazdym razie mnie sie wspolpracowalo dobrze w kazdym razie z Panna M. Pan M mnie wkurzal bo nie lubie byc ignorowany gdy jestem Panem i wladca :-)

Ale mimo wszystko i tak Cie przestrzegalem... Mam czasem nosa :P

Nem, Przeciez wiesz chyba co to jest ironia :)


Profil E-mail Offline
PostPost został usunięty przez Madelaine 14 Mar 2010, 23:36.
Powód: post nie wnoszący niczego do tematu
Nie podano
PostWysłany: 14 Mar 2010, 23:29 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Grudzień 2008
Posty: 185
nick w SL: Shilla Hax
Woodzik, masz odłączanego nochala? też takiego chcę ;)

A wracając do temu. Nie twierdzę, że nie da się z nimi pracować, bo za czasów SP byli moimi zwierzchnikami i współpraca szła gładko. Problemy pojawiają się jednak w momencie, kiedy jesteś na ich ziemi (lub w ich Majątku, bo takiego określenia zwykli używać). Co gorsza jeśli współpraca ma się odbywać na zasadzie partnerstwa, równych praw, a nie na relacji przełożony i pracownik, do tego na simie, którego formalnym ownerem jest jedno z nich. Na zasadzie - ja płacę, więc mogę narzucać swoją wolę, choć ustalenia były inne i każdy się na nie zgodził.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 15 Mar 2010, 00:13 
Dołączenie:
Marzec 2010
Posty: 688
nick w SL: Pavlo Boucher
Gdy zobaczyłem post Twój Shilluś to włączyłem stoper i... czytanie na spokojnie ze zrozumieniem zajęło mi całe 14 min i 43 sek. :-D
A tak na poważnie...

Powiem szczerze, że czytałem Twój post na wdechu i po skończeniu odetchnąłem z ulgą. Nie dowiedziałem się nic a nic nowego. Jednak na prawdę rozumiem Cię kochana i podzielam Twój ból.

Mimo wszystko, zdziwiłem się, że takie były początki projektu PA i PC.

Trzymaj się ; *


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 15 Mar 2010, 00:23 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Sierpień 2007
Posty: 2632
nick w SL: WoodPaker Barbosa
Shilla. Nie mam.
A wracajac do tematu to nie widzialem, ze uczestniczylas w poczatkach tego calego balaganu. Wiedzialem, ze bylas tam pozniej
Ale mimo wszystkiego i tak uwazam, ze kazdy projekt polski niezaleznie od tego kto, co i jak sie kloci to jest dobry. Chyba, ze ktos zrobi wyspe w postaci swastyki i powiesi znak Polski walczacej na szubienicy


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 15 Mar 2010, 00:26 
Dołączenie:
Marzec 2010
Posty: 688
nick w SL: Pavlo Boucher
A jak wykupię region i nazwę go Polska, a stworzę tam Orgy Room, który bardzo chciała jedna bywalczyni bigosu ? ;>


Ostatnio edytowany przez Pav 15 Mar 2010, 01:49, edytowano w sumie 2 razy

Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 15 Mar 2010, 00:28 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Sierpień 2007
Posty: 2632
nick w SL: WoodPaker Barbosa
To trafisz idealnie w dziesiatke
Tyle, ze nie zapomnij zatrudnic kogos z ZUSu bo tylko oni wiedza jak caly ten burd... balagan znaczy sie okielznac


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 15 Mar 2010, 00:30 
Dołączenie:
Lipiec 2008
Posty: 3307
nick w SL: MaxJames Chemistry
Z PUPu zatrudnijcie. Oni dopiero... bałagan mogą opanować, że będzie większy.

A wracając... Shilla, w którym polskim projekcie drugożyciowym nie brałaś udziału?


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 15 Mar 2010, 00:34 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Grudzień 2008
Posty: 185
nick w SL: Shilla Hax
projekt napisał(a):
A wracając... Shilla, w którym polskim projekcie drugożyciowym nie brałaś udziału?

Maxiu, pewnie parę takich było, aż tak wszechstronna nie jestem. Nie ważne w ilu, ważne że ten był ostatnim, tyłek mi już za bardzo stwardniał ;)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 15 Mar 2010, 00:35 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Sierpień 2007
Posty: 2632
nick w SL: WoodPaker Barbosa
Ja wiem, ze nie powinienem ale odpowiem za Shille. W wielu moich :-)
Czyz nie Shilla?


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 15 Mar 2010, 00:40 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Grudzień 2008
Posty: 185
nick w SL: Shilla Hax
Tak Woodzik, czyli w wielu ;)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 15 Mar 2010, 01:35 
Dołączenie:
Sierpień 2007
Posty: 607
Widac jestem wyjatkiem bo ja przeczytalem calosc :] Z jednej strony rozumiem ze wspolzycie z M&M moze byc ciezkie , z drugiej nie rozumiem o co masz pretensje.

Mial to byc niby wspolny projekt na zasadach partnerstwa itd itp? no to juz mamy pierwszy grzech pierworodny z czego mogly powstac konflikty :] W SL najlepiej sie sprawdza model "jeden Pan i wladca" , jakies spolki , uklady, akcje typu "skrzyknijmy sie wszyscy beda rowni" sa skazane na konflikty i reakcje typu "biore zabwki i ide na swoje podworko".

Niby bylyscie wspolniczkami i Malwina miala sie nie wtracac, ale to ty zostalas wkoncu zbanowana , co dobitnie obrazuje jaki byl tu uklad, kto byl "pracodawca" a kto "pracownikiem" i kto mogl sie wtracac :)

Naprawde myslalas ze bedziecie rownorzednymi wspolnikami? No to gratuluje naiwnosci :) A gratualcje stad ze mimo wszystko lepiej teraz w sl popelnic ten blad i wyciagnac wnioski niz zrobic tak w rl i stracic na tym złotówki.
Ja tez w sl w pewnych sytuacjach zachowalem sie skrajnie naiwnie, ale mam teraz ... nazwijmy to "bagaz doswiadczen" na temat "czego sie spodziewac po ludziach"


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 15 Mar 2010, 01:51 
Dołączenie:
Marzec 2010
Posty: 688
nick w SL: Pavlo Boucher
Shilla napisał(a):
Maxiu, pewnie parę takich było, aż tak wszechstronna nie jestem. Nie ważne w ilu, ważne że ten był ostatnim, tyłek mi już za bardzo stwardniał ;)


A najlepszym w którym brałaś, to była "Szkoła Newbie", która nie wypaliła także z powodów w/w ;)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 15 Mar 2010, 11:38 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 1716
nick w SL: Llorando Runo
Mnie też się dobrze współpracowało z M&M gdy byłem pracownikiem Supremum a oni zarządzali SP. Ale pewnie też tylko dlatego że była to współpraca raczej dość luźna, bo ja zajmowałem się swoją robotą (budowanie) a oni swoją. Powiem nawet więcej - że z Malwiną kilka razy mi się nawet miło rozmawiało na płaszczyźnie prywatnej (nawet dorównywała mi inteligencją na pozór ;) ) i darzyłem ją pewną sympatią. Niestety było to za mało by poznać pełny obraz człowieka, bo się niemiło rozczarowałem uchwałami godnymi Nerona (włącznie z dziecinnym obrażaniem się śmiertelnie na cień krytyki) przedstawionymi na tym forum podczas otwarcia PC.

W każdym bądź razie ekipa M&M uświadamia mi że i w SL mogą być ludzie „chorzy na władzę”. Ciekawe tylko czy zdają sobie sprawę z tego że są władcami piaskownicy, a te wszystkie zamki byle deszcz może zmyć a dzieci będące w roli poddanych rozejść do domów po skończonej zabawie. ;)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 15 Mar 2010, 11:44 
Dołączenie:
Lipiec 2008
Posty: 3307
nick w SL: MaxJames Chemistry
C Nishi napisał(a):
Widac jestem wyjatkiem bo ja przeczytalem calosc :]


Nie jesteś wyjątkiem, bo ja przecież też całość przeczytałem.


A co do szkoły dla nowych... Nie wytknę palcem, kto zrezygnował z nauczania budowania w tejże szkole. Ale gdyby tak skrzyknąć tych, co szkoły w SL zaczęli tworzyć i nauczać, to może by wyszła jedna, porządna, polska szkoła w Second Life, bo z moich obserwacji wynika, że jest parę osób, które z konkretnych dziedzin mogłyby nauczać nowych (wiem, że Shilla zajmowała się obsługą interface'u, a Ayumi budowaniem, a np. Sql by był dobrym nauczycielem od skryptowania)*.

Ale fakt ,czasem coś na górze nie wyjdzie, bo ktoś ma manię wielkości lub za bardzo się wciągnął w projekt i nieco utracił kontakt z rzeczywistością. Zatem można powtórzyć, że pani M. D. przydałby się porządny urlop.



*Ja wymieniłem tylko parę awatarów. Ile ich jest w polskiej części SL, to nie wiem.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 15 Mar 2010, 12:15 
Dołączenie:
Marzec 2010
Posty: 688
nick w SL: Pavlo Boucher
Maksiu, wybacz, ale nie skomentuję twojej wypowiedzi. To jak była prowadzona Szkoła Newbie Shilli, nad którą też tylko czuwała Malwinka D., to prywatne sprawy osób, które brały udział w tym projekcie.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 15 Mar 2010, 13:56 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Grudzień 2008
Posty: 185
nick w SL: Shilla Hax
Pavlo, czuwała to nawet za dużo powiedziane. W Szkole Newbie miałam pełną swobodę działania. Z Malwiną miałam wówczas styczność może ze 2 razy, kiedy to grzecznie pytała mnie, czy Beata i Malina mogą odsyłać do mnie nowych. Nad resztą czuwał Magnus. Siedział na ławce nieopodal Szkoły i a to przesuwał bramkę z sandboxu żeby Beatka X. mogła wyprowadzić swoją panterkę na miasto, a to widząc jak się męczę, pomógł mi dopasować upartą texturę na podłodze (do dnia dzisiejszego pamiętam te paski, których nijak nie mogłam dopasować na trójkącie wstawionym w miejsce dziury w podłodze ^^). BA! nawet kilka razy usłyszałam, że świetnie sobie radzę i jest pod wrażeniem (chociażby tym, że w przeciągu niespełna tygodnia zorganizowałam całą Szkołę, łącznie z pomocnikami).

Tak sobie myślę, że może w tym tkwi sęk. W tamtym czasie każde z nich zajmowało się czymś innym. Osobno są to ludzie, z którymi naprawdę da się współpracować. Problem pojawia się jednak wówczas, kiedy łączą siły. Wtedy powstaje straszny organizacyjny bałagan. Jedno mówi co innego, drugie co innego i cały czas słyszy się, że oboje mają tyle samo do powiedzenia i słowa ich obojga są obligujące. Świetnie, tylko co kiedy jedno mówi, że ściana ma być biała, a drugie, że czarna? Najlepiej pomalować ścianę pół na pół albo w łatki? No ale wtedy nie będzie ani biała, ani czarna i już jest źle.

Maxiu, co do Twoich napomknień o urlopie Malwiny. To najgorsze co może być. Przeżyłam już jeden, tygodniowy urlop tej pani. Był to najpiękniejszy tydzień w całej historii projektu PC/PA. Jakiż wtedy był spokój, jak pięknie wszyscy się dogadywali, jak skutecznie każdy sobie pomagał, jak sprawnie szły prace bez bicza nad głową i wiecznych przemówień. Tylko, że każdy urlop kiedyś się kończy, a wypoczęta wraca ze zdwojoną siłą, z głową pełną nowych pomysłów, usprawnień, przeróbek. Co gorsza zaraz po powrocie prowadza je w życie, wywracając do góry nogami wszystko, co inni dotychczas zrobili.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 15 Mar 2010, 14:08 
Administrator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2007
Posty: 6356
nick w SL: Madelaine Sautereau
Shilla napisał(a):
W tamtym czasie każde z nich zajmowało się czymś innym. Osobno są to ludzie, z którymi naprawdę da się współpracować. Problem pojawia się jednak wówczas, kiedy łączą siły.

Jest jeszcze jeden drobiazg - wtedy mieli nad sobą Supremum. Wiem, formalnie, bo w praktyce kontakt z kimkolwiek z S. graniczył z cudem, ale jednak.
Zastanawiam się przy okazji, jakie będą dalsze losy PC. Kiedy M&M odchodzili z Second Poland mogli winę za wszystko co złe zrzucić na realną firmę, zarządzającą projektem. To Supremum oberwało się za arogancję, lekceważenie ludzi itd. Tym razem nie ma już tej czapki, niebo gwiaździste nad nimi.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 15 Mar 2010, 14:13 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Grudzień 2008
Posty: 185
nick w SL: Shilla Hax
Mad wymówka zawsze się znajdzie. W tym przypadku może to być np. że oni chcieli dobrze, chcieli zrobić coś dla społeczeństwa, ale społeczeństwo za nic miało ich trud. Stwierdzą, że przeliczyli się, bo dla Polaków nie warto nic robić bo potrafią wszystko obrócić w niwecz.
Tylko nie wiem czy ktokolwiek przyjmie takie tłumaczenia. To tak jakby prezes RL firmy tłumaczył jej upadek tym, że pracownicy się obijali, że sprzątaczki nie wycierały regałów, a zamówione materiały biurowe docierały z opóźnieniem.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 15 Mar 2010, 15:27 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Październik 2009
Posty: 382
nick w SL: Artemida Charisma
Shilla ja tu czegoś nie rozumiem pomimo ze nie jestem blondynka ;)
Skoro jestem partnerem i projekt jest MÓJ to nie pozwalam go sobie odebrać w żaden sposób i nikomu.

Shilla napisał(a):
Mój projekt zagospodarowania terenu (zagospodarowania pustego simu) rozszerzyła o napis "START" (puste miejsce, na którym potem stanął Select Klub) i przedstawiła go jako swój ze słowami: "przygotowałam projekt zagospodarowania terenu". Nie ładnie ale ok, reszta wiedziała kto go faktycznie przygotował.
Przyszedł czas na obsadzenie pustego jeszcze simu roślinami. Miałam to zrobić ja, po czym okazało się, że zajmie się tym zewnętrzny profesjonalista, architekt. Ustąpiłam bo przecież lepiej żeby zrobił to profesjonalnie ktoś, kto zajmuję tym samym w RL. Jednak z jakiegoś powodu spec nie mógł się tym zająć więc zasadzenie roślin ochoczo przejęła na siebie pani M. D. (Dodam, że rozmowy ze specem od początku również prowadziła ona).
Zajęłam się więc przygotowaniem miejsca pod kawiarenkę przy małej scenie. Jako że kiepski ze mnie budowniczy została zakupiona i postawiona gotowa altanka.
Przeszłam więc na przeciwległy kraniec simu i miałam przygotować plan zagospodarowania Mallu (oszklony budynek z kawiarnią na dachu, który potem ustąpił miejsca alejce handlowej). Plan przygotowałam, został zaakceptowany przez między innymi panią M. D. (oczywiście ona nadal "nie wtrącała się" w projekt i to, co będzie na simie). Zabrałam się za prace budowlane. Niestety po raz kolejny włączyła się wspomniana pani. Ścianki nie takie jak ona by chciała, a to fotel stoi pod złym kątem, a to to, a to tamto.


Zamiast od początku walczyć o swoje ty najpierw mówisz
Shilla napisał(a):
Nie ładnie ale ok,

a potem udowadniasz jaka to jesteś pokrzywdzona. Może i jesteś ale sama sobie jesteś winna. Późniejsze kłótnie to już musztarda po obiedzie. Raz pokazałaś ze się zgadzasz wiec czemu się dziwisz ze ktoś ci wchodzi na głowę po raz drugi i trzeci?
Ciekawe czy w RL tez pozwoliłabyś sobie odebrać swój własny projekt? Pozwoliłabyś żeby ktoś się pod nim podpisał?
Wątpię.

Wracając do duetu Malwina/Magnus - mam na ich temat swoje wyrobione zdanie i nie bede ich ani bronic ani oczerniac bo to tak naprawde niczemu nie sluzy. Wbrew pozorom pracując w Select Club problemy mialam z zupelnie inna osoba ale nie jest to temat do wyciagania na forum publiczne.
Mogę powiedzieć tyle ze kilka razy udalo mi sie wynegocjowac parę rzeczy - jakos nie mialam bana ani na Select ani na PC. Nie kłótną ale rzeczowymi argumentami da sie zalatwic wiele rzeczy. Moze bylam godnym negocjatorem - nie wiem.
Również moje odejsce z Select bylo na zasadzie albo - albo. Zadna klotnia a wrecz negocjacja - nie spelnicie moich warunkow - ok, do widzenia. Mam trudny charakter i umiem walczyć o swoje racje - nie stoję z założonym rekami gdy ktoś próbuje podpisać się pod moimi zasługami :)


C Nishi napisał(a):
Widac jestem wyjatkiem bo ja przeczytalem calosc :] Z jednej strony rozumiem ze wspolzycie z M&M moze byc ciezkie , z drugiej nie rozumiem o co masz pretensje.

Mial to byc niby wspolny projekt na zasadach partnerstwa itd itp? no to juz mamy pierwszy grzech pierworodny z czego mogly powstac konflikty :] W SL najlepiej sie sprawdza model "jeden Pan i wladca" , jakies spolki , uklady, akcje typu "skrzyknijmy sie wszyscy beda rowni" sa skazane na konflikty i reakcje typu "biore zabwki i ide na swoje podworko".

Niby bylyscie wspolniczkami i Malwina miala sie nie wtracac, ale to ty zostalas wkoncu zbanowana , co dobitnie obrazuje jaki byl tu uklad, kto byl "pracodawca" a kto "pracownikiem" i kto mogl sie wtracac :)

Naprawde myslalas ze bedziecie rownorzednymi wspolnikami? No to gratuluje naiwnosci :) A gratualcje stad ze mimo wszystko lepiej teraz w sl popelnic ten blad i wyciagnac wnioski niz zrobic tak w rl i stracic na tym złotówki.
Ja tez w sl w pewnych sytuacjach zachowalem sie skrajnie naiwnie, ale mam teraz ... nazwijmy to "bagaz doswiadczen" na temat "czego sie spodziewac po ludziach"


A pod tym podpisuje się obiema rekami - C Nishi - wyjąłeś mi to z ust :-D

No to teraz soie posypią na mnie gromy :roll:


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 15 Mar 2010, 15:39 
Administrator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2007
Posty: 6356
nick w SL: Madelaine Sautereau
Artemida.Charisma napisał(a):
Skoro jestem partnerem i projekt jest MÓJ to nie pozwalam go sobie odebrać w żaden sposób i nikomu.

Myślę, że jedynym efektem wcześniejszych protestów Shilli byłby wcześniejszy ban.

Artemida.Charisma napisał(a):
Mogę powiedzieć tyle ze kilka razy udalo mi sie wynegocjowac parę rzeczy - jakos nie mialam bana ani na Select ani na PC. Nie kłótną ale rzeczowymi argumentami da sie zalatwic wiele rzeczy. Moze bylam godnym negocjatorem - nie wiem.

Może byłaś potrzebna. Użyteczna.
Chociaż nie chciałabym odbierać Ci złudzeń :)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 15 Mar 2010, 17:33 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Grudzień 2008
Posty: 185
nick w SL: Shilla Hax
Artemida, nie przeczytałaś chyba dokładnie tego, co napisałam. Nie opisywałam sytuacji ze szczegółami, krok po kroku, ani tego, kto, komu i co powiedział. Wspomniałam natomiast, że pozostałe osoby wiedziały, czyj był plan zagospodarowania simu.
Może wyjaśnię to prościej. Skoro sprawa dotyczy 4 osób, w tym mnie i pani M.D. a pozostałe osoby (czyli 2) wiedzą doskonale kto i co przygotował to chyba zbyteczne jest bicie piany. No chyba, że w tym momencie miałam udać się do reszty społeczeństwa, powiedzieć o projekcie, o którym jeszcze nikt nie wiedział i wśród nich domagać się sprostowania, że to mój projekt :)
Madelaine napisał(a):
Myślę, że jedynym efektem wcześniejszych protestów Shilli byłby wcześniejszy ban.

Tak też się stało, co zresztą opisałam. Po którymś moim proteście zarobiłam bana na parcel (pani M. D. zapomniała o małej wydzielonej parceli, na której wylądowałam). Jako owner zdjęłam bana i od razu napisałam do wspomnianej pani, że z całym szacunkiem, ale wypraszam sobie tego typu zabawy bo za duża na nie jestem. To zaowocowało uśmieszkiem na jej twarzy i ponownym banem, tym razem na cały sim. Udałam się więc do pana M. B. który to odpowiedział, że za straszenie zostałam czasowo odsunięta i ban zostanie zdjęty, jak tylko złoże na ich ręce biznesplan (nad którym pracowałam).

Już ileś razy padały porównania do RL. Zgadzam się z Code i z Artemidą. W RL nikt nie pozwoli sobie na to aby wspólnik zabraniał mu wstępu do firmy, czy aby ktoś podkradał czyjeś pomysły. Zdajecie sobie jednak sprawę z tego, że w SL są nieco inne realia?
Podam prosty przykład (pasujący zresztą do mojej sytuacji). Wynajmuję lokal pod działalność gospodarczą. Podpisuję umowę, która chroni mnie np. przed tym, że właściciel lokalu wyprosi mnie bo będzie miał taki kaprys. Chroni mnie prawo. W SL to nie ma zastosowania, dlatego bez względu na to, kto jest właścicielem jakiegoś projektu, zawsze ma nad sobą ownera simu, który w każdym momencie może dać bana komu tylko chce. Zwłaszcza w Majątku Polish Community, gdzie jedyne co widniało w regułach estate to wydumane słowa odnośnie tego, czym jest projekt PC, czyli "To Ty, to ja, to My..." itd. itp.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 15 Mar 2010, 17:53 
Dołączenie:
Sierpień 2007
Posty: 607
Shilla napisał(a):
Zdajecie sobie jednak sprawę z tego, że w SL są nieco inne realia?Podam prosty przykład (pasujący zresztą do mojej sytuacji). Wynajmuję lokal pod działalność gospodarczą. Podpisuję umowę, która chroni mnie np. przed tym, że właściciel lokalu wyprosi mnie bo będzie miał taki kaprys. Chroni mnie prawo.


Są inne realia , ale akurat nie trafilas z tym przykladem :]

W rl tez mozesz sobie wynajac cos nie spisujac umowy i liczyc na dobry humor wynajmujacego.
A jesli chodzi o SL to mozesz wynajmujac cos spisac sobie odpowiednia umowe w rl :) (moze to nie bedzie umowa wynajmu, ale jakos ta umowe moznaby spisac)

Wiec nie mozesz mowic ze w tym przypadku sa zupelnie inne realia. To dlaczego w SL nie spisujemy raczej umow ,a w RL tak to kwestia pewnego wywaznia miedzy tym czym ryzykujemy ,a tym jak bardzo chce sie nam przed roznymi sytuacjami zabezpieczyc.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 15 Mar 2010, 18:02 
Dołączenie:
Lipiec 2008
Posty: 3307
nick w SL: MaxJames Chemistry
W SL może być wiele rodzajów umów. typowe umowy jak np. wynajmu, gdzie nie podpisujemy nic, a jedynie płacimy w terminie, jeżeli nie chcemy być returnowani.

Innym rodzajem jest umowa o dzieło, gdzie najlepiej byłoby spisać dokładnie umowę, wydrukować i podpisać realnie. Wtedy byłaby pewność, e taka sytuacja zagarnięcia czyjeś pracy nie miałaby miejsca w tak prosty sposób.

Ale oczywiście komu by się chciało za każdym razem drukować umowę i płacić realną kasę za przesłanie jej.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 15 Mar 2010, 18:21 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Marzec 2010
Posty: 52
nick w SL: Vangelis Vought
Artemida.Charisma napisał(a):
a potem udowadniasz jaka to jesteś pokrzywdzona. Może i jesteś ale sama sobie jesteś winna.

Artemida. Pewnie Shilla i jest winna. Może tego, że była naiwna? Może z innych powodów?
Tylko, jeśli już zabrałaś się do oceny przedstawionej sytuacji oraz do oceny zachowania Shilli to wyraź też swoją ocenę zachowania drugiej strony. Jak oceniłabyś zachowanie Malwiny na przedstawionym obrazku?


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 15 Mar 2010, 18:35 
Dołączenie:
Lipiec 2008
Posty: 49
nick w SL: Madonna Quandry
Codeee, prowadzenie działalności gospodarczej w nielegalnie wynajętym lokalu jest absolutnie niemożliwe, chyba że jest to np. lewa rozlewnia spiritusu, więc jest to nietrafiony argument.
Co najwyżej mozesz sobie wynająć w szarej strefie mieszkanie, lecz i tu właściciel nie zawsze jest stroną silniejszą.

Projekt, racja, co tam opodatkowanie umowy, cena znaczka pocztowego jest priorytetowa.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 15 Mar 2010, 19:29 
Dołączenie:
Sierpień 2007
Posty: 607
Madonna napisał(a):
Codeee, prowadzenie działalności gospodarczej w nielegalnie wynajętym lokalu jest absolutnie niemożliwe


No co ty :) nie tego dotyczy temat no ale dobra. Mozna miec zarejestrowana dzialanosc np u siebie w mieszkaniu, a prowadzic dzialanosc np skrecac dlugopisy w wynajetej u kumpla piwnicy :)

a przyklad z zycia to ktos kto maluje pokoje, ma zarejestrowana firme na siebie , czesto u siebie w mieszkaniu, a prace wykonuje co dzien w innym domu/mieszkaniu i nawet nie musi ich wynajmowac :P


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 15 Mar 2010, 20:12 
Dołączenie:
Lipiec 2008
Posty: 49
nick w SL: Madonna Quandry
quote="Shilla"] Zdajecie sobie jednak sprawę z tego, że w SL są nieco inne realia?Podam prosty przykład (pasujący zresztą do mojej sytuacji). Wynajmuję lokal pod działalność gospodarczą. Podpisuję umowę, która chroni mnie np. przed tym, że właściciel lokalu wyprosi mnie bo będzie miał taki kaprys. Chroni mnie prawo. [/quote]

Są inne realia , ale akurat nie trafilas z tym przykladem :]

W rl tez mozesz sobie wynajac cos nie spisujac umowy i liczyc na dobry humor wynajmujacego.

Wydaje mi się, że jednak tego dotyczy temat.

Mozna miec zarejestrowana dzialanosc np u siebie w mieszkaniu, a prowadzic dzialanosc np skrecac dlugopisy w wynajetej u kumpla piwnicy :)

Sprecyzuję, siedziba firmy musi znajdować się w legalnie wynajętym lub własnym lokalu, jeśli takowa posiada filie w postaci piwnicy kolegi, również wymagana jest stosowna umowa lub aneks do głównej.

a przyklad z zycia to ktos kto maluje pokoje, ma zarejestrowana firme na siebie , czesto u siebie w mieszkaniu, a prace wykonuje co dzien w innym domu/mieszkaniu i nawet nie musi ich wynajmowac :P

Czego to ma dowodzić ? Odwracając kolejność zdarzeń-wykonawca ma wynająć mieszkanie/dom aby móc je pomalować ?

P.S.
Coś sknociłam cytowanie, przepraszam i mam nadzieję, ze będzie to względnie czytelne.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 15 Mar 2010, 21:09 
Dołączenie:
Sierpień 2007
Posty: 607
Madonna napisał(a):
Sprecyzuję, siedziba firmy musi znajdować się w legalnie wynajętym lub własnym lokalu,


Tak

Madonna napisał(a):
eśli takowa posiada filie w postaci piwnicy kolegi, również wymagana jest stosowna umowa lub aneks do głównej.


Mozna , ale tego ci nikt nie bedzie sprawdzal :)

Mozna dzialac w piwnicy kolegi bez umowy tak ze w papierach sie bedzie wszystko zgadzac :) Wiec nie pisz ze to "niemozliwe"


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 15 Mar 2010, 21:58 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2009
Posty: 412
nick w SL: Blanca Carter
Codee!:p dzien chlopaka juz sie skonczyl,nie wyciagaj jakis argumentow ze skarpetek!;))
nie upieraj sie,ze mozna wody z lazni miejskiej uzywac na potrzeby firmy!toz tlumaczy Ci kobieta jasno ,ze w RL , w normalnym RL takich dzialan sie nie podejmuje:p


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 15 Mar 2010, 22:03 
Administrator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2007
Posty: 6356
nick w SL: Madelaine Sautereau
Przypominam szanownemu państwu, że temat dotyczy SL, nie firm w rl.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 15 Mar 2010, 22:12 
Dołączenie:
Sierpień 2007
Posty: 607
Blanca Carter napisał(a):
Codee!:p dzien chlopaka juz sie skonczyl,nie wyciagaj jakis argumentow ze skarpetek!;))
nie upieraj sie,ze mozna wody z lazni miejskiej uzywac na potrzeby firmy!toz tlumaczy Ci kobieta jasno ,ze w RL , w normalnym RL takich dzialan sie nie podejmuje:p


hehe,bo wy kobiety to macie widocznie jakies inne RL. Nikt mi nie wmowi ze niemozliwe jest otworzenie dzialanosci i skrecanie dlugopisow w piwnicy u kolegi , dajac mu za to np skrzynke piwa :]


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 15 Mar 2010, 22:20 
Dołączenie:
Marzec 2010
Posty: 688
nick w SL: Pavlo Boucher
Madelaine napisał(a):
Myślę, że jedynym efektem wcześniejszych protestów Shilli byłby wcześniejszy ban.

A nie późniejszy ban, Mad ? :>

Artemida.Charisma napisał(a):
Ciekawe czy w RL tez pozwoliłabyś sobie odebrać swój własny projekt? Pozwoliłabyś żeby ktoś się pod nim podpisał?
Wątpię.

Tyle, że od dawna już wiadomo, że RL nie równa się SL i wiele spraw nie da się tak łatwo powiedzieć, przekazać i zrobić w SL jak w RL ;)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 15 Mar 2010, 22:21 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Luty 2007
Posty: 4035
nick w SL: Jacek Shuftan
Cytuj:
Nikt mi nie wmowi ze niemozliwe jest otworzenie dzialanosci i skrecanie dlugopisow w piwnicy u kolegi , dajac mu za to np skrzynke piwa :]

Jest mozliwe i ... nielegalne.
W SL jest to mozliwe i legalne. Nie ma zadnych sensownych umow, nie ma prawa - pozostaje tylko zaufanie i dobra opinia. Na tym polega roznica.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 15 Mar 2010, 22:42 
Dołączenie:
Sierpień 2007
Posty: 607
Jacek napisał(a):
Jest mozliwe i ... nielegalne.

heh, no ale mozliwe, co do nielegalnosci to nie chce sie spierac, ale nawet ty musisz przyznac ze moglbym skrecac dlugopisy w piwnicy u kolegi i nie grozilby mi nalot policji, abw, us, strazy miejskiej itp. :)


Jacek napisał(a):
W SL jest to mozliwe i legalne. Nie ma zadnych sensownych umow, nie ma prawa - pozostaje tylko zaufanie i dobra opinia. Na tym polega roznica.

No a gdybym chcial wynajac cwierc simu w podexie, a podex chcialby miec pewnosc ze wynajme i bede placil przez 12 miesiecy , ale moge zrezygnowac wczesniej tyle ze zaplace kare w wysokosci 3 miesiecy. Niemozliwa bylaby do spisania taka umowa miedzy podexem a mna, jesli chodzi o te usluge SL? Mozliwosc jest :] jak obie strony sie zgodza i spisza umowe.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 15 Mar 2010, 22:59 
Administrator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2007
Posty: 6356
nick w SL: Madelaine Sautereau
Pav napisał(a):
A nie późniejszy ban, Mad ?

Nie. Wcześniejszy od tego, którego i tak dostała.
Naprawdę wiem co i jak piszę, Pavlo.


A państwu od realowego off topu przypominam, że temat dotyczy czego innego niż skręcanie długopisów (nawet jeśli okazałoby się, że właściciele PC w ten sposób zarabiają na opłacenie wyspy). Następne off topowe posty będą usuwane.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 15 Mar 2010, 23:08 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Październik 2009
Posty: 382
nick w SL: Artemida Charisma
Madelaine napisał(a):
Może byłaś potrzebna. Użyteczna.
Chociaż nie chciałabym odbierać Ci złudzeń :)


Madelaine - złudzeń w SL pozbyłam się już dawno odkrywając dwulicowość większej części slowego społeczeństwa, po 3-4 alty niektórych ludzi, obłudę i fałsz.

The Fifth Element napisał(a):
Pewnie Shilla i jest winna. Może tego, że była naiwna? Może z innych powodów?
Tylko, jeśli już zabrałaś się do oceny przedstawionej sytuacji oraz do oceny zachowania Shilli to wyraź też swoją ocenę zachowania drugiej strony. Jak oceniłabyś zachowanie Malwiny na przedstawionym obrazku?


Ocenić mogę tylko to co przedstawiła Shilla - oceniłabym zachowanie Malwiny jako dziwne i niedopuszczalne. Niestety znam sytuacje TYLKO I WYŁĄCZNIE z opowiadania jednej osoby i ocena może nie być obiektywna. Nieobecni nie mogą się niestety sami bronic, a ja nie pretenduje do roli ich adwokata.

Zdaje sobie sprawę ze w sl są nieco inne realia - NIECO inne. Niestety ludzie pozostają ci sami - w większości pokrętni, obłudni i zawistni.

Ja to widzę tak - ok, miałaś problemy z duetem M/M, czujesz się pokrzywdzona. Tylko po co wywlekać to na forum publiczne? Myślę ze duet ma tyle samo zwolenników co i przeciwników. Przeciwnicy zawsze będą krzyczeć - a feeee.
A zwolennicy? Myślę ze nie będą tracić czasu na zbędne klikanie w klawiaturę z którego naprawdę nic nie wynika.
Taka dyskusje możemy prowadzić przez nast. rok


Profil E-mail Offline
PostPost został usunięty przez Madelaine 15 Mar 2010, 23:24.
Powód: post nie wnoszący niczego do tematu
Nie podano
PostWysłany: 16 Mar 2010, 07:06 
Moderator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Grudzień 2008
Posty: 3210
nick w SL: Nemesis Igaly
Artemida.Charisma napisał(a):
Niestety znam sytuacje TYLKO I WYŁĄCZNIE z opowiadania jednej osoby i ocena może nie być obiektywna.

Ja również miałam w tej historii swój skromny udział i potwierdzam wszystko to co napisała Shilla. Historia subiektywnie widziana jej oczami (co zresztą zaznaczyła na początku) moimi jest widziana dość obiektywnie. Nie byłam tak długo związana z tym projektem. Rozmawiałam natomiast z wieloma ludźmi, którzy również byli związani w ten czy inny sposób z PC oraz duetem M&Ms, mogę więc sobie pozwolić obiektywne spojrzenie, które jest zbieżne z obrazem jaki przedstawiła Shilla.
Artemida.Charisma napisał(a):
Nieobecni nie mogą się niestety sami bronic, a ja nie pretenduje do roli ich adwokata.

Ostentacyjne ignorowanie tego forum (słynne skasowanie wszystkich postów) to tylko widzimisię M&Msów. Ale to nie oznacza, że opinia społeczności SL musi stosować się do ich skądinąd śmiesznych "zasad". Każdy ma prawo wyrobić sobie swoje zdanie, a temu właśnie służy forum.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 16 Mar 2010, 09:03 
Dołączenie:
Marzec 2010
Posty: 688
nick w SL: Pavlo Boucher
Madelaine napisał(a):
Pav napisał(a):
A nie późniejszy ban, Mad ?

Nie. Wcześniejszy od tego, którego i tak dostała.
Naprawdę wiem co i jak piszę, Pavlo.

Wiesz, czasami mam pewne wątpliwości, tylko wolę o tym nie mówić. Dziękuję Pani moderator za rozwianie mych bezpodstawnych podejrzeń kierowanych w stronę Pani wypowiedzi :)

Shilluś, wiesz myślę, że na pewno miałaś pecha. Ja nie nazwałbym tego naiwnością. Bo przy umiejętnościach manipulacyjnych poniektórych ludzi w SL nawet brak naiwności nie stanie im na drodze :)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 16 Mar 2010, 20:19 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Marzec 2010
Posty: 1
nick w SL: Cameel Spyker
Hmm.. nie przeczytałem wszystkich komentarzy, bo za dużo ,ale przeczytałem całą Twoja wypowiedz,Shilla.
I Szczerze mówiąc od tego to sie dopiero zaczęło 'dziać' w PC... Taak, podobnych historii mógłbym przytoczyć na prawde wiele, ale nie o to tu chodzi. Jedyne co powiem to to,że zgadzam sie i potwierdzam słuszność Twoich słów w 100%.. M M nie ładnie sobie z nami wszystkimi zagrali. w SP bywało nieciekawie, ale w PC to dopiero pokazali swoje prawdziwe ja .. :)


Pozdrawiam.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 17 Mar 2010, 01:35 
Dołączenie:
Sierpień 2008
Posty: 94
nick w SL: J4ck Serao
pani M. D.
rowniez dzisiaj postanowila i mi dac bana. Widac taka moda...

PS: nie za bardzo mi to robi bo PC to i tak glownie zrodlo holoty i dzieciarni :) ale co kto lubi


Ostatnio edytowany przez flyjack, 17 Mar 2010, 14:19, edytowano w sumie 1 raz

Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 17 Mar 2010, 02:01 
Dołączenie:
Wrzesień 2009
Posty: 203
flyjack napisał(a):
PS: nie za bardzo mi to robi bo PC to i tak glownie zrodlo holoty i dzieciarni :) ale co kto lubi


Żal dupe sciska jak sie czyta takie posty. W Bigosie tez masz przeciez bana. Czyli tam tez hołota? Ciekawe gdzie jeszcze? Coż "jedyne sluszne miejsce" chyba nadal Cie boli.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 17 Mar 2010, 02:10 
Dołączenie:
Sierpień 2008
Posty: 94
nick w SL: J4ck Serao
Zaspamowałeś całe forum a w żadnym z twoich postów nie doszukałem się ciekawych tresci... hm...
W Bigosie jak najbardziej hołota - nie moja wina, że większość polskiej społeczności to hołota..
Na szczęście staram się otaczać osobami na poziomie.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 17 Mar 2010, 08:58 
Dołączenie:
Marzec 2010
Posty: 688
nick w SL: Pavlo Boucher
A ja powiem tak:
flyjack napisał(a):
pani Malwina Dollinger (tak wkoncu przydaloby sie rozwinac ten skrot)

Ja bym jednak uważał z cytowaniem osób o których się mówi publicznie. Wprawdzie to Second Life, lecz pomyśl czasami zanim coś napiszesz.
flyjack napisał(a):
rowniez dzisiaj postanowila i mi dac bana. Widac taka moda...

Czes napisał(a):
W Bigosie tez masz przeciez bana. Czyli tam tez hołota?

No więc Czes skomentował to za mnie.
Czes napisał(a):
Żal dupe sciska jak sie czyta takie posty.

A takie wypowiedzi to może daruj sobie na forum.

flyjack napisał(a):
Zaspamowałeś całe forum a w żadnym z twoich postów nie doszukałem się ciekawych tresci... hm...
W Bigosie jak najbardziej hołota - nie moja wina, że większość polskiej społeczności to hołota..
Na szczęście staram się otaczać osobami na poziomie.

flyjack wiesz... aaaalbo nie nic :) Przecież jesteśmy hołotą ;-)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 17 Mar 2010, 09:05 
Administrator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2007
Posty: 6356
nick w SL: Madelaine Sautereau
Czes napisał(a):
Żal dupe sciska jak sie czyta takie posty.

flyjack napisał(a):
Zaspamowałeś całe forum a w żadnym z twoich postów nie doszukałem się ciekawych tresci... hm...
W Bigosie jak najbardziej hołota - nie moja wina, że większość polskiej społeczności to hołota..
Na szczęście staram się otaczać osobami na poziomie.

Może panowie już skończą? Taki poziom rozmowy nie odpowiada nawet hołocie czytającej to forum.
Proponuję przenieść się na ubitą ziemię, niekoniecznie pikselową, i zakończenie sporu w tradycyjny sposób. Bez hołoty na widowni.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 17 Mar 2010, 10:10 
Dołączenie:
Lipiec 2009
Posty: 284
Nie, nie, Mad! Ja poproszę o jeszcze więcej, bo mnie czytanie tego zawsze wprawia rano w cudowny humor. wow!!!!


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 17 Mar 2010, 11:51 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Grudzień 2008
Posty: 185
nick w SL: Shilla Hax
Pav napisał(a):
flyjack napisał(a):
pani Malwina Dollinger (tak wkoncu przydaloby sie rozwinac ten skrot)

Ja bym jednak uważał z cytowaniem osób o których się mówi publicznie. Wprawdzie to Second Life, lecz pomyśl czasami zanim coś napiszesz.

Pavlo, masz rację. Nie bez powodu użyłam tylko inicjałów. Co prawda kolejnego bana nie dostanę, bo ban estate jest tylko jeden ;) ale kto wie, może pewnego dnia dostanę maila od LL, że moje konto zostało zablokowane.
Skoro już poruszono ten temat, dodam, że jednym z powodów mojego bana było to, że powoływałam się na kogoś, czyli że użyłam czyjegoś imienia i nazwiska (zaznaczę, że jedynie Slowego, nie ujawniłam i tak wszystkim znanych realych danych).
Cóż, przynajmniej już wiem, żeby nie podawać namiarów, jeśli ktoś zada mi pytanie "Kto się tym zajmuje? Do kogo mogę się zgłosić?". Czyli, jeśli np. ktoś zapyta mnie, do kogo może się zgłosić w sprawie Lindenków, nie odpowiem, że do Jacka Shuftana z Podexu, bo jeszcze Jacek się obrazi i zasadzi mi bana, za ujawnianie jego danych. ^^

PS. Jacuś mam nadzieję, że nie odbierzesz tego personalnie, chciałam tylko na prostym przykładzie zobrazować, jak idiotyczne są niekiedy tłumaczenia pewnych osób :)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 17 Mar 2010, 11:57 
Administrator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2007
Posty: 6356
nick w SL: Madelaine Sautereau
Shilla napisał(a):
jak idiotyczne są niekiedy tłumaczenia pewnych osób

Znana prawda - kij zawsze się znajdzie. W rl o to nietrudno, a co dopiero w SL, gdzie wszystkie rozmowy, miejsca i zdarzenia są ulotne, a ich interpretacja dowolna.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 17 Mar 2010, 12:06 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Grudzień 2008
Posty: 185
nick w SL: Shilla Hax
Otóż to. A jeśli nie ma się co powiedzieć, zawsze można powtórzyć kilka (kilkanaście) razy to samo ;) lub powiedzieć, że pada deszcz, a miało świecić słońce.

Swoją drogą szkoda, że nikt z duetu nie wypowie swojego zdania, zbojkotowali forum, głupio byłoby teraz wrócić. Co prawda pewnie i tak nie dowiedzielibyśmy się niczego sensownego. Ot byłaby to pewnie wypowiedź w stylu rzecznika prasowego, który mówi, że jest dobrze, choćby nie wiem jak źle było.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 17 Mar 2010, 12:28 
Moderator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Grudzień 2008
Posty: 3210
nick w SL: Nemesis Igaly
Ujmę to tak. Żeby dostać bana w Bigosie naprawdę trzeba się postarać. Jedno przekleństwo, czy łażenie z bronią, w samej koszuli czy bieliźnie nie powoduje automatycznego bana. Na rynku głównym wisi nawet znak informujący "Tu nie dostaniesz bana". A jednak czasem zdarzy się osoba, która bardzo chce. Jak wiadomo, jeśli ktoś czegoś bardzo chce to to dostanie :)

Wracając do tematu. Z powodu błędu w systemie banów zajrzałam wczoraj do zgliszczy po PC. Pierwsze co mi się nasunęło to oczywiście cytat z Seksmisji: "Pustynia, pustynia, pustynia...".
Co zostało? Pole, piaskownica i Aula. Dookoła grupka niemających co ze sobą zrobić świerzaków. W zasięgu radaru 2-3 osoby które grają dłużej niż rok, reszta, jakieś 20 osób to avatary poniżej 3 miesięcy lub całkiem nowe. Parę tablic z nieaktualnymi ogłoszeniami... Nikogo kto zajął by się jakąkolwiek organizacją czasu dla osób tam przebywających.
Shilla napisał(a):
Pavlo, masz rację. Nie bez powodu użyłam tylko inicjałów. Co prawda kolejnego bana nie dostanę, bo ban estate jest tylko jeden ale kto wie, może pewnego dnia dostanę maila od LL, że moje konto zostało zablokowane.

Tego bym się nie obawiała, w końcu są drogi na to by ujawnić ich prawdziwe dane osobowe w takim przypadku :mrgreen:


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 17 Mar 2010, 12:49 
Dołączenie:
Lipiec 2009
Posty: 284
Nem napisał(a):
Co zostało? Pole, piaskownica i Aula. Dookoła grupka niemających co ze sobą zrobić świerzaków. W zasięgu radaru 2-3 osoby które grają dłużej niż rok, reszta, jakieś 20 osób to avatary poniżej 3 miesięcy lub całkiem nowe. Parę tablic z nieaktualnymi ogłoszeniami... Nikogo kto zajął by się jakąkolwiek organizacją czasu dla osób tam przebywających.


Ale mam nadzieję, że zajęłaś się tymi biednymi świeżakami, a nie tylko wylewałaś łzy nad ich losem...


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 17 Mar 2010, 12:58 
Moderator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Grudzień 2008
Posty: 3210
nick w SL: Nemesis Igaly
Nie mój land nie moja sprawa. To nie mnie powinno na tym zależeć. Zresztą sytuację w której odwiedzałam to miejsce opisałam wcześniej. Pytanie kolegi jest więc przynajmniej nie na miejscu. Odnoszę wrażenie, że kolega mnie nie lubi :mrgreen: Właściwie przeglądając poprzednie posty kolegi trudno pozbyć się wrażenia, że kolega nikogo nie lubi.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 17 Mar 2010, 13:12 
Dołączenie:
Lipiec 2009
Posty: 284
Nem napisał(a):
Odnoszę wrażenie, że kolega mnie nie lubi :mrgreen:


EEE tam, bez przesady koleżanko :)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 17 Mar 2010, 14:07 
Dołączenie:
Lipiec 2008
Posty: 3307
nick w SL: MaxJames Chemistry
Z tego, co się dowiedziałem od samej M. D. (wolę inicjałami), to oni nie bojkotują forum, lecz nie mogą się wypowiadać w sprawach PC na forach, które nie są autoryzowane przez Linden Lab. Czyli tylko oficjalne forum, o którym LL wiedzą jest miejscem, gdzie PC będzie miało swoje oficjalne zdanie.

Ale to tylko to, co wiem od samej M. D. (żółty M&Ms :lol: - macie wyobraźnię w nazwach)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 17 Mar 2010, 14:18 
Dołączenie:
Sierpień 2008
Posty: 94
nick w SL: J4ck Serao
Po pierwsze uważam za hołotę tylko część polskiej społeczności więc nie generalizujcie.
Poza tym nie uważam aby ban na Bigosie był słuszny, ale to już moja prywatna sprawa i nie będę się tutaj rozpisywać.

Podsumowując to forum jest na wyjątkowo dobrym poziomie i ciekawie czyta się wasze wypowiedzi.
Widać ludzie a raczej dzieci dla których do kolejna z szeregu gier tutaj nie zaglądają.
Pozdrawiam


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 17 Mar 2010, 14:26 
Moderator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Grudzień 2008
Posty: 3210
nick w SL: Nemesis Igaly
projekt napisał(a):
Z tego, co się dowiedziałem od samej M. D. (wolę inicjałami), to oni nie bojkotują forum, lecz nie mogą się wypowiadać w sprawach PC na forach, które nie są autoryzowane przez Linden Lab. Czyli tylko oficjalne forum, o którym LL wiedzą jest miejscem, gdzie PC będzie miało swoje oficjalne zdanie.

Wolne żarty :mrgreen: Przykład oficjalnego ściemniania made by żółta M&Ms. PC nie było i nie jest oficjalnie pod opieką Linden Lab. Ale swoją drogą podsunąłeś mi ciekawy pomysł aby zainteresować LL poczynaniami M&Ms'ów :mrgreen:

Co mamy zamiast Oficjalnej Opieki? http://www.slnews.pl/2009/07/torley-w-p ... unity.html
A nawet tu jest błąd, bo PC nie było pierwszą polską wyspą startową.


Ostatnio edytowany przez Zuo, 17 Mar 2010, 14:33, edytowano w sumie 1 raz

Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 17 Mar 2010, 14:32 
Dołączenie:
Lipiec 2008
Posty: 3307
nick w SL: MaxJames Chemistry
Ja tam wolę być neutralny względem PC i słodyczy (czyt. M&Ms). Ostatnio nie widzę żadnego w SL, a zazwyczaj bywali razem (a to w SP, a to w Pr, a to w PC)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 17 Mar 2010, 15:29 
Dołączenie:
Wrzesień 2009
Posty: 203
Pav napisał(a):
Cytuj:
Czes napisał(a):
Żal dupe sciska jak sie czyta takie posty.


A takie wypowiedzi to może daruj sobie na forum.


Przepraszam, poniosło mnie, pewnie troche wina pory.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 17 Mar 2010, 15:40 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Grudzień 2008
Posty: 185
nick w SL: Shilla Hax
Maxiu, ja już dawno przestałam wierzyć w cokolwiek, co mówi pani M. D. W jej prywatnych słowach, jak i oficjalnych przemówieniach, tak wiele jest nieścisłości, że tylko czekam na dzień, kiedy sama się pogubi.
Uprzedzając odpowiedzi typu "to Twoja subiektywna opinia" przypomnę kilka faktów z przeszłości. Kto był świadkiem licznych przemówień pani M. D. i ma dobrą pamięć, pewnie pamięta że:
(bodajże podczas otwarcia startówki)
- najpierw "rzecznik" duetu (pani M. D.) mówi, że pieczę nad projektem ma LL,
- podczas przemówienia na temat, czym jest projekt Community Geteway, twierdzi, że polska Wyspa Startowa, jak inne (poza Lindenowską) to prywatne przedsięwzięcia, nie mające z tego tytułu korzyści ze strony LL.
To jak w końcu?
Jedyna kwestia, w której LL czuwa nad PC (jak i innymi Wyspami Startowymi), to pewne wymogi, jakie musi spełniać sim, aby mógł istnieć jako Landing Point - startówka dla nowo zarejestrowanych użytkowników, np. zakaz wstępu dla starszych awatarów, z wyjątkiem opiekunów; posiadanie społeczeństwa w liczbie... nie pamiętam jakiej, ale Maciek kiedyś wspominał o tym w innym wątku.

Tłumaczenie, że nie mogą wypowiadać się na nieoficjalnych forach jest co najmniej śmieszne. Nie mogą a jednak to robili? Przecież przed bojkotem chętnie informowali nas o tym co, kiedy i dlaczego będzie się działo w PC.
Może LL zmieniło wymogi, a oni wycofując się z forum jedynie dostosowali się do nich? Większość z nas chyba już dawno wyrosła z bajek ;)
Moim zdaniem to zwykła ucieczka od problemów, które najłatwiej rozwiązać udając, że ich po prostu nie ma.

Jeśli ktoś z Was, powie, że mieli do tego prawo, a my niepotrzebnie się pieklimy, to ja dam porównanie. Duet M&M to jeden z małżonków, a Wy jesteście drugim. Małżonek bagatelizuje problem, udaje, że go nie ma i stwierdza, że nie będzie o tym rozmawiał pod groźbą wyprowadzenia się z domu. Wy natomiast zachowajcie spokój i bez słowa przystańcie na jego warunki. Przecież to takie proste i budujące :)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 17 Mar 2010, 16:22 
Dołączenie:
Lipiec 2008
Posty: 3307
nick w SL: MaxJames Chemistry
Co do forum, to najpewniejszym źródłem było by samo LL. A co do wyspy startowej... Nie wiem, jak to rozumieć. LL na pewno musi mieć do niej dostęp i wymogi muszą być odpowiednie... ale jeżeli to miało by być coś czysto prywatne, to po kiego diabła muszą mieć w grupach i na Access List Lindena wpisanego?

Tę kwestię tylko Linden Lab może nam dokładnie wyjaśnić i jest jedynym źródłem, które nam odpowie na pytanie, czy PC może oficjalnie na tymże forum się wypowiadać.


Ja niestety przemówień pani M. D. nie słyszałem dokładnie, bo jej Voice jakoś u mnie był... troszkę zagłuszany... Pewnie nie tylko u mnie. Czyli techniczne problemy w przekazie słownym (nie pisanym).


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 17 Mar 2010, 16:56 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 2318
nick w SL: Morrigan Polanski
Nem napisał(a):
lA nawet tu jest błąd, bo PC nie było pierwszą polską wyspą startową.


Chyba wyspa Supremum nigdy nie została oddana do użytku?


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 17 Mar 2010, 18:23 
Moderator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Grudzień 2008
Posty: 3210
nick w SL: Nemesis Igaly
Chyba nie. Ale z pewnością była pierwsza, nawet jeśli nie oficjalnie oddana do użytku.

Po co Linden w grupie? Aby mógł taką wyspę odwiedzić jako opiekun, starsze awatary nie miały tam wstępu. Tylko, że Wyspa Startowa przestała być wyspą startową w tym sensie. Mogą tam przebywać wszystkie awatary. No i znów mamy rozbieżności w słowach żółtej. Wyspa miała spełniać pewne wymagania ale była inicjatywą prywatną. OK. Ale to dalej nie jest powód aby bojkotować to forum. LL nie ma już żadnego powodu aby wyspą się interesować. Poza tym wszystko co tu powiedziano dotyczy komercyjnej części PC jak i osobiście M&Ms'ów.
No chyba, że Linden Labs zainteresowało by się nadużywaniem władzy, przywłaszczaniem sobie pomysłów i pracy, czyli dóbr intelektualnych oraz prześladowaniem, że o nietolerancji nie wspomnę. Mogą być też zainteresowani faktem próby chowania się pod ich skrzydła. A tego by pewnie nie chcieli?
Innymi słowy żółta M&M zwyczajnie wprowadza innych w błąd.
Jak to żółta. Bo śnieg :mrgreen:


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 17 Mar 2010, 18:34 
Dołączenie:
Lipiec 2008
Posty: 3307
nick w SL: MaxJames Chemistry
Supremum miało w planach wyspę startową, ale pomysł jakoś im się nie udał. Za to słyszałem, że gdyby M. D. była w Polsce, to już by był proces w tej sprawie, że zabrano pomysł wyspy startowej Supremum.

Ale patrząc teraz na to, że samo supremum się z SL wycofało, to pewnie wyspa startowa też by przestała istnieć.

A LL zapewne interesuje się polską wyspą startową, bo to w końcu nie jest sobie zwykły region ,a region, gdzie może trafić awatar przy swoim pierwszym zalogowaniu, czyli... Wyspa startowa powinna być reprezentatywna. A czy jest, to ja się nie wypowiem.


nie wiem, czy inne wyspy startowe tak mają, ale zazwyczaj zauważyłem, że taka wyspa zajmuje cały region ,a nie tylko jedną jego część, jak to ma miejsce w PC.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 17 Mar 2010, 20:26 
Dołączenie:
Marzec 2010
Posty: 688
nick w SL: Pavlo Boucher
flyjack napisał(a):
Widać ludzie a raczej dzieci dla których do kolejna z szeregu gier tutaj nie zaglądają.

Czytam to zdanie szósty raz i nie rozumiem go w ogóle.
projekt napisał(a):
Ostatnio nie widzę żadnego w SL,

Malwina jest prawie codziennie :) A jak wejdzie to nie na godzinę czy dwie, tylko bite pół doby siedzę.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 18 Mar 2010, 00:30 
Dołączenie:
Lipiec 2008
Posty: 3307
nick w SL: MaxJames Chemistry
We wtorek chyba wszedłem do SL, byłem długo, a jakoś jej nie zauważyłem... a cały czas byłem w PC.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 18 Mar 2010, 22:24 
Dołączenie:
Marzec 2010
Posty: 688
nick w SL: Pavlo Boucher
projekt napisał(a):
We wtorek chyba wszedłem do SL, byłem długo, a jakoś jej nie zauważyłem... a cały czas byłem w PC.

To, że ona jest online, nie znaczy, że musi siedzieć w PC. Przeważnie nie przebywa tam gdy nie musi :)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 18 Mar 2010, 22:27 
Dołączenie:
Lipiec 2008
Posty: 3307
nick w SL: MaxJames Chemistry
Ona była off line. A to chyba robi różnice... Albo znowu bawiła się opcjami i ja jej nie widzę po prostu.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 18 Mar 2010, 22:57 
Dołączenie:
Marzec 2010
Posty: 688
nick w SL: Pavlo Boucher
No widzisz :-) Widocznie nie liczni mają takie przywileje. A wystarczyłoby zainstalować najnowszego Emeralda ;-)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 18 Mar 2010, 23:09 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Listopad 2009
Posty: 25
Ufff, przebrnęłam przez ten wątek. Nie bez problemów. I ja wiem, że jako noob nie powinnam się wypowiadać. Ale po lekturze czuje jedno: niesmak. Chyba zjem m&m'sa na poprawienie smaku.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 18 Mar 2010, 23:18 
Dołączenie:
Lipiec 2008
Posty: 3307
nick w SL: MaxJames Chemistry
Czerwonego, czy żółtego?

Pav, a co ma takiego Emerald, czego nie ma klient SL i Hippo? Jakaś specjalna funkcja do szukania członków grup PC?


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 19 Mar 2010, 02:25 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Listopad 2007
Posty: 825
Cytuj:
Jakaś specjalna funkcja do szukania członków grup PC?

Po .1
Tłumacz Google :lol:
Po.2
A co to Pav mówi to , że w profilu jest umieszczone napis Offline jeśli kogoś nie ma albo Online jeśli jest i nawet jeśli w opcjach ma zaznaczone , że daną osobę ty nie widzisz :D

A co do tematu aby zbytnio offtop nie był :
Shilla podziwiam Cie za taki temat co prawda widać , że nic nowego nie wniósł bo duetu nie ma już od dawna na forum ale no cóż każdy ma prawo to i owo powiedzieć


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 19 Mar 2010, 12:38 
Dołączenie:
Lipiec 2008
Posty: 3307
nick w SL: MaxJames Chemistry
Napisz, czy ktoś jest off czy on-line to klient do SL też to ma. Tak za pierwszym razem zauważyłem nieścisłość, że Malwinę miałem off-line, a ona stała obok mnie zalogowana.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 19 Mar 2010, 12:41 
Moderator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Grudzień 2008
Posty: 3210
nick w SL: Nemesis Igaly
To proste. Wyłączyła Ci widzialność (we friends, can see me online). Bardzo miłe swoją drogą. Dotyczy to wszystkich klientów SL, Emerald nie ma w tym względzie nic więcej niż reszta.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 19 Mar 2010, 12:43 
Administrator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2007
Posty: 6356
nick w SL: Madelaine Sautereau
Nem napisał(a):
Emerald nie ma w tym względzie nic więcej niż reszta.

W najnowszej wersji widzisz, czy ktoś Cię odhaczył, czy nie. Można zweryfikować listę znajomych 8)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 19 Mar 2010, 13:55 
Dołączenie:
Listopad 2008
Posty: 160
nick w SL: Zalozmy ze juz mnie tam nie ma.
Swoja droga to ciekawe co Mad powiedziala...
A czemu takie cos zrobili to nie wiem....


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 19 Mar 2010, 14:02 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2009
Posty: 840
nick w SL: Darnok Quar
w sumie od dawna bylo,
jak sie sercz robilo to pokazywalo status nie zaleznie od tego czy ktos mial odhaczoną obecność czy nie
pozatym logowanie na secondlife.com
zawsze pokazuje, kto się schowal, wowczas nie występuje na liscie przyjaciol na stronie
tak ze nie jest to nic nowego
tyle, ze ulatwienie dla ciekawskich czy ktos sie chowa czy nie
byc moze nie powinno byc tej mozliwosci sprawdzenia ale od dawna jest
:)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 19 Mar 2010, 14:04 
Administrator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2007
Posty: 6356
nick w SL: Madelaine Sautereau
Darnok napisał(a):
byc moze nie powinno byc tej mozliwosci sprawdzenia ale od dawna jest
:)

Ale trzeba było specjalnie szukać i sprawdzać. Pomyśleć o tym :)
Teraz wystarczy otworzyć listę kontaktów i widać.

Off top wydzielę później, dzisiaj mam lenia :)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 19 Mar 2010, 14:07 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2009
Posty: 840
nick w SL: Darnok Quar
mi w emeraldzie
znacznie bardziej podoba sie mozliwosc ukrywania tego gdzie sie patrzy :D
poza tym jest do bani bo kompa zamula :D
hmm,
to chyba juz bylo dyskutowane
i to napewno jest offtop :D
korzystam z tego ze moderator ma lenia (dzis) :)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 19 Mar 2010, 14:09 
Dołączenie:
Lipiec 2008
Posty: 3307
nick w SL: MaxJames Chemistry
tyle gadaniny tylko po to, by nie wyjaśnić, czemu Malwiny w SL ostatnio nie widuję, jak się loguję. A wcześniej była non stop. Czy te ostatnie przypadki z PC nie są tym związane?


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 19 Mar 2010, 14:15 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2009
Posty: 840
nick w SL: Darnok Quar
o to, że ktos nie chce być widoczny i by mu glowe zawracano
nie mozna akurat miec pretensji
kazdy ma prawo do prywatnosci :D
dlatego pewnie ta funkcja, ze widac kto jest, mimo ze oficjalnie go nie ma
jest szkodliwa :D

:D poprawilem jeden przecinek z wielu


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 19 Mar 2010, 15:57 
Dołączenie:
Marzec 2010
Posty: 688
nick w SL: Pavlo Boucher
Madelaine napisał(a):
Nem napisał(a):
Emerald nie ma w tym względzie nic więcej niż reszta.

W najnowszej wersji widzisz, czy ktoś Cię odhaczył, czy nie. Można zweryfikować listę znajomych 8)

Projekt, otóż oto mi chodziło co Mad przytoczyła :-)


Profil E-mail Offline

Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  

Odpowiedz



Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 10 gości

Panel
Góra
Skocz do:  
cron
SecondLife.pl designed by CvX! Powered by phpBB © phpBB Group - tłumaczenie
SecondLife.pl nie jest oficjalną stroną Second Life. SecondLife.pl is an unofficial Second Life website. SecondLife, SL logo and Second Life related graphics are trademarks of Linden Lab.

Entropia Universe , Planet Calypso