Ten temat został zablokowany, nie możesz edytować ani pisać nowych postów.
Autor Wiadomość
Nie podano
PostWysłany: 26 Paź 2009, 19:41 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 1716
nick w SL: Llorando Runo
Hipokryzja, fałsz – takie określenia cisną mi się na myśl gdy co jakiś czas słyszę/czytam iż jakaś grupa czy pojedynczy ludzie robią coś dla innych całkiem za darmo, i że robią to da ludzi, a ci za grosz wdzięczności. Hmm, może jakiś procent z tego i faktycznie ma naturę Matki Teresy, ale cała reszta? Ja na ten przykład kilka razy zaangażowałem się w różne przedsięwzięcia (poza SL) nie przynoszące mi pieniężnych profitów, dostarczając ludziom rozrywki i emocji. Także od drugiej strony brałem nie raz w różnych „atrakcjach” gotowanym mi całkiem za darmochę przez organizatorów. Co było tym czymś co wprawiało to w ruch? – Pasja tworzenia! To dla niej spędza się setki godzin lub więcej tworząc coś w pocie czoła. To ona do stóp twórców rzuca przeważnie nielicznych fanów doceniających twory umysłu i rąk (czy innych części ciała) i poprzez zachwyt tych wielbicieli czyniąc twórcę choć przez chwilę artystą. Sam wychowałem się w artystycznym środowisku, potem uczyłem się w tym kierunku, i trochę też sam liznąłem realnej sztuki. I sztuką jest właśnie ta pasja tworzenia przeniesiona na dzieło, i wielkie pozytywne emocje jakie ono budzi w odbiorcach. Nawet negatywne opinie są traktowane przychylnie, bo jednak dzieło wywarło jakąś emocję, odbiorca się zaangażował i nie przeszedł obojętnie. Niektórzy nawet biorą sobie do serca krytykę by stworzyć coś jeszcze lepszego, bo przecież nie możemy być auto-obiektywni w stosunku do naszych własnych dzieł. Ja sam przyjmuję chętnie wszelkie krytyki na temat moich prac, i często wykorzystuję je by dopracować coś. Choćby w SL krytyka Codeee i Deso przynosiła mi przy budowie „Wiatraka” sporo nowej roboty, za co im tu dziękuję, mimo że sam projekt nie wypalił później.
Zatem w większości wypadków twórcy tworzą dla SIEBIE, swojej pasji, sztuki, zachwytu i uwielbienia (niepotrzebne skreślić). To że przy okazji potrzebują odbiorcy to jest już efekt uboczny. I tu jest sedno – POTRZEBUJĄ, a nie odbiorca potrzebuje ich - mając inne alternatywy. Twórca nie ma żadnej alternatywy, bez odbiorcy dzieło mogłoby w ogóle nie powstać. Zatem każdy (prawie) kto tworzył dla pasji jest szczęśliwy że ktoś odebrał jego dzieło, że przyszedł, poświęcił swój cenny czas, może i skomentował twór.

A co mamy w SL? Jak zwykle jakiś infantylny i skrzywiony mimesis. I ja tam nie widzę nic złego jeśli np. w RP udawali dwór królewski, gdzie indziej udają wampirów, itp. Infantylne zabawy są fajne, pod warunkiem że nie traktuje się tego zbyt serio. Nie każdy np. lubi jak go taki „wampir” zacznie gryźć w regionie nie RPG.
I tutaj dochodzimy do sedna tematu, czyli udawanie w SL artysty/ów. I fajnie, można odgrywać rożne rzeczy, bawić się w „teatr”, „film”, „koncerty”. Ale litości! Nie wmawiajcie potem sobie i innym że jesteście artystami! Nie mieszajcie z błotem swoich odbiorców za brak kilku L$ w tipjarze. Nie ma też co brać krytyki dzieła jako ataku na samych twórców. Tak samo jak nie ma co w polskiej społeczności SL brać za miarę rangi dzieła ilość odbiorców, bo tu alternatyw znów wiele nie ma. I stąd właśnie, z barku alternatywy dla odbiorców np. teatru na polskiej scenie SLowej wzięła się hora sytuacja iż ludzie nie mają specjalnego wyboru na co pójść, więc idą na to co jest. „Jednooki byłby królem w krainie ślepców”- bardzo mądre powiedzenie w pełni obrazujące sytuację artystyczną w polskim SL. Potem tacy jednoocy królowie przenoszą się do świata dwuokich (np. to forum) i wielkie zdziwienie iż nie chce im się bić pokłonów, płacić lindenów! A biedni artyści tak się poświęcają dla niewdzięcznych odbiorców!. I by nie było że jest to atak na Morfinę to powiem że już kilkakrotnie widziałem takie zachowanie także wśród innych „twórców” (nie będę wymaniał).
Po prostu brakuje zdrowego spojrzenia, samokrytyki. A co najważniejsze, nie wszystko jest sztuka przez duże S. A już na pewno nie każdy może być artystą, a nawet jeśli czasami bywa przez chwile to może być całkiem marnym artystą. Zwłaszcza w SL które jest tylko cieniem w jaskini, gdzie większość rzeczy jest udawane lub są nędzną podróbką reala. I nie twierdzę iż amatorzy w SL nie powinni próbować coś tworzyć, bo może nawet czasami uda im się stworzyć coś dobrego, tylko pod warunkiem iż zmienią podejście i nie będą próbowali być na silę artystami którym należy się cześć i chwała, tylko zaczną pracować nad sobą i swoimi dziełami, a do tego potrzeba też autokrytycyzmu, więc nie wszystkim się uda...

Podsumowując, można bawić się w SL w elitarne klasy (dwór królewski, artyści, itp.), ale zachowajmy trzeźwość spojrzenia by rozróżnić (jeśli potrafimy) artystów i Sztukę od zbieraniny amatorów i tym co stworzą.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 26 Paź 2009, 19:57 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 560
nick w SL: wredna Jantarka Balczo
:) długo nad tym myślałeś :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Wybitnie skromną osobą jesteś. Jestem pod wielkim wrażeniem. Dziękuję za krytykę, bardzo pouczająca lektura.
Myślę, że wiele osób może się od Ciebie uczyć, kultury i trzeźwości osądu, przede wszytskim skromności.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 26 Paź 2009, 20:27 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 2318
nick w SL: Morrigan Polanski
Śmiem się nie zgodzić. To, że coś powstaje w SL nie oznacza, że nie jest sztuką. SL może być środkiem komunikacji, może być nośnikiem artystycznego przekazu. Na początku istnienia fotografii, malarze zarzucali fotografikom, że ich praca nigdy nie będzie sztuką, że nie potrzeba do jej wykonywania talentu. Świat na szczęście się z tym nie zgodził.
Dziś dzieje się podobnie... Dla wielu dzieło stworzone w graficznym programie ma mniejszą wartość artystyczną niż olej na płótnie. Ale ja ciągle uważam, że technika wykonania nie jest najważniejsza.
Nie wmówisz mi, że Starax/Light Waves nie jest artystą. Nie wmówisz mi, że Twój własny wiatrak nie nosił znamion sztuki. Będę tupać bardzo głośno :)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 26 Paź 2009, 20:36 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 1716
nick w SL: Llorando Runo
Morri, zacytuję sam siebie (choć ponoć się nie powinno ;)):
Cytuj:
I nie twierdzę iż amatorzy w SL nie powinni próbować coś tworzyć, bo może nawet czasami uda im się stworzyć coś dobrego [...]
Co w wolnym tłumaczeniu na potrzeby odpowiedzi oznacza iż się z Tobą zgadzam, i może w SL powstać sztuka. Tylko nie wszystko co „każą” nam za sztukę przyjmować jest nią faktycznie, bo w większości wypadków jest jedynie jej imitacją i to marną. :)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 26 Paź 2009, 21:34 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2009
Posty: 328
nick w SL: Ankh Boa
A ja myślę, że to nie ma znaczenia czy tworzymy Sztukę, czy sztukę, czy tylko kicz. Jeżeli ktoś coś robi i ma publikę (kupujących, odbiorców, bywalców, dyskutantów choćby), to już jest dobrze... I teraz tylko od nas samych zależy co z tym zrobimy, czy będziemy tworzyć zamknięte grupki klakierów i się cieszyć, że nam klaszczą; czy otworzymy się na większość i będziemy się rozwijać a może nawet kreować gusta mas :)

SL tak naprawdę nie ma wielkiego odzwierciedlenia w RL. Tu widzimy misternie wykonany naszyjnik z 256 mikroskopijnych primów i mówimy, że to sztuka, a tymczasem w RL żadna z naszych pań by go nie włożyła, bo są na nim 4 smoki, 2 myszki Miki i czerwone oczko :D


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 27 Paź 2009, 02:41 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2009
Posty: 412
nick w SL: Blanca Carter
zgadzam sie z Ankh- to kwestia wzgledna:p z tym,ze
dla mnie osobiscie "Lasy i Rozlwiska" przekroczyly sl-owe granice, staly sie realnym teatrem , ale..
niewielu sie interesuje teatrem w sl
i moze slusznie- w rl jest z cala pewnoscia ciekawszy:)
LLorando te zarzuty dotyczace artysty w prosty sposob -hop i raz i dwa= moge podac tak:
"kazdy kto cos wie, czy sie ksztalcil w tym kierunku- uwaza sie za artyste- nie ma na to szczepionki!!
podaje gowno, karze je adorowac- to przykre,
znosnie przykre do rozmowy z tym cow-boyem, potem masz ochote go zatluc"
Co nie znaczy,ze nikt nie spelnia wymagan:)
sztuka jest mozliwa w sl- jest jedynie JESZCZE BARDZIEJ trudna;)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 27 Paź 2009, 10:44 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 2318
nick w SL: Morrigan Polanski
Llorando Runo napisał(a):
Co w wolnym tłumaczeniu na potrzeby odpowiedzi oznacza iż się z Tobą zgadzam, i może w SL powstać sztuka. Tylko nie wszystko co „każą” nam za sztukę przyjmować jest nią faktycznie, bo w większości wypadków jest jedynie jej imitacją i to marną. :)


Ja chyba nie mam takiego papierka, który dał by mi prawo oceny...


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 30 Paź 2009, 03:03 
Dołączenie:
Wrzesień 2009
Posty: 203
"Artystą byłem od zawsze. Znaczy kiedyś chciałem być artystą. W dzieciństwie chciałem być artystą, ale wszystkie moje prace podobaly sie tylko mnie samemu. Nawet matka podobno udawała, że jej się podobały. Złościło mnie to, denerwowało, że nikt się nie zna na sztuce. No i zostalem krytykiem filmowym. Dlatego zdecydowanie odradzam Państwu oglądania tego beznadziejnego filmu. Bo jeżeli coś mi sie nie podoba, to znaczy że jest kiepskie. A jeżeli czegoś nie rozumiem, to znaczy że jest głupie. No bo w końcu to ja jestem krytykiem."
Ot, tyle na temat znakomitych znawców wszystkiego. Filmy, teatr, obrazy, zdjecia, muzyka, poezja- to wszystko w jednym małym palcu. Podziwiam.

Sztuka w sl. Nad jej jakością nie będę sie rozwodził, bo to kwestia gustu. Gustu, ktory nas odróżnia. Niestety, wiekszość osobników na tym forum dawno o tym zapomniała i próbuje wmówić innym jak świat powinien wyglądać. Czasami to zabawne, co raz częściej żałosne.

Ja sie pytam co to znaczy konstruktywnie krtytykować? Czym sie różni od krytykanctwa? Jeżeli publiczność w Polsce jest taka zla, po jaką cholere dla niej tworzycie? Robicie cos za free, dlaczego wymagacie(nie, one nie są dobrowolne, one są WYMAGANE-nie wplacasz, jestes bee) napiwków? Czy to, że nie mam marnego lindena na koncie oznacza, że nie powinienem przychodzić na eventy? A może mam wpłacać chociaż ni w ząb coś mi sie nie podoba? Czy gdzieś jest napisane, wymagane, abym na darmowych imprezach nie wiadomo jakie pokłony bił, komuś kto nijak nie trafił w mój gust? Czy, w końcu, wszystko co robione jest dla ogólu w sl za free mam naprawdę traktować jako jakiś wyraz niesamowitej łaski? Czasami wolałbym zapłacić za wejście, niż potem słuchać, jaką to zła publicznością jestem (w koncu Polacy jako publicznosc to zlo, a jako żem Polak też jestem złem:))

Kłótnie o wyższości piasku w Kołobrzegu od tego w Międzyzdrojach -to wizytówka tego forum.

To mówie ja, przedstawiciel rocznika '90, wychowanego w innym, obrazkowym internecie, przedstawiciel od dwóch lat bacznie przyglądający się kłótniom doroslych i dojrzałych osob.

PS. Niech mnie ktos oswieci. Ilu nastolatkow, tudzież dziecaków, wszczynało najwieksze wielostronnicowe kłotnie na forum? Ileż nastolatkow lazi na koncerty o 21? Albo do teatru? "Co złego to nie my, to wina dzieci w polskim sl!" :lol:

(do mod: nie chcialo mi sie pisac stu postow w 30 identycznych tematach, stad taki lekki mix smierdzacy offem. :-P )


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 30 Paź 2009, 21:05 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 2318
nick w SL: Morrigan Polanski
Z Twojego przyczepienia się do wypowiedzi o "obrazkowym" internecie wynika, że chyba nie zrozumiałeś, co miałam na myśli. Doszukujesz się pejoratywnego wydźwięku tam, gdzie go nie ma.

Uprościłeś, uogólniłeś, zmieszałeś w jednym kociołku. Przyjrzyj się, tematy nie są identyczne. Pojawiła się konkluzja, że nie wszystko jest winą dzieci oraz parokrotnie zostało podkreślone, że wszystko jest kwestią gustu.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 30 Paź 2009, 21:51 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Wrzesień 2007
Posty: 21
nick w SL: Ykuri Yoshikawa
Myślę że napisał o tak zwanej sztuce przez małe s, która choć za darmo nie musi się wszystkim podobać. Nie wszystko co za darmo jest złe, choć określenie wartości nawet dla kiczu przyciągnie co poniektórych, nazywających to sztuką, szukających na siłę wartości, której tam nie ma - pamiętacie słynną scenę z "Nie lubię poniedziałku"? Tak zwani krytycy zachwycają się częścią maszyny rolniczej wystawioną jako rzeźba.
Ale jeśli ktoś szuka poklasku i otacza się klakierami, jednocześnie zwalczając wszelkie głosy krytyczne, to wygląda na sztukę dla sztuki a nie dawanie czegoś od siebie.
"Staram się, wystawiam, załatwiam" musicie to lubić, bo jest za darmo! A klakierzy wyciągają tabliczki z napisem "brawo" skierowane w stronę mniej zorientowanej publiczności... Ponoć o gustach się nie dyskutuje, ale o braku gustu?
Aż prosi się przykład z pewnego dowcipu:
Mandaryna występuje, śpiewa kilkanaście piosenek, kończy, publiczność skanduje "Śpiewaj, śpiewaj", Mandaryna zaskoczona - Kochani dziękuje! Publiczność - "Śpiewaj aż się nauczysz".
Właśnie takich głosów krytycznych zabrakło wcześniej i jak widać źle to wpłynęło na głównych zainteresowanych.
Więc wystawiajcie, występujcie, może się w końcu nauczycie.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 31 Paź 2009, 00:08 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 560
nick w SL: wredna Jantarka Balczo
YkuriY napisał(a):
Myślę że napisał o tak zwanej sztuce przez małe s, która choć za darmo nie musi się wszystkim podobać. Nie wszystko co za darmo jest złe, choć określenie wartości nawet dla kiczu przyciągnie co poniektórych, nazywających to sztuką, szukających na siłę wartości, której tam nie ma - pamiętacie słynną scenę z "Nie lubię poniedziałku"? Tak zwani krytycy zachwycają się częścią maszyny rolniczej wystawioną jako rzeźba.
Ale jeśli ktoś szuka poklasku i otacza się klakierami, jednocześnie zwalczając wszelkie głosy krytyczne, to wygląda na sztukę dla sztuki a nie dawanie czegoś od siebie.
"Staram się, wystawiam, załatwiam" musicie to lubić, bo jest za darmo! A klakierzy wyciągają tabliczki z napisem "brawo" skierowane w stronę mniej zorientowanej publiczności... Ponoć o gustach się nie dyskutuje, ale o braku gustu?
Aż prosi się przykład z pewnego dowcipu:
Mandaryna występuje, śpiewa kilkanaście piosenek, kończy, publiczność skanduje "Śpiewaj, śpiewaj", Mandaryna zaskoczona - Kochani dziękuje! Publiczność - "Śpiewaj aż się nauczysz".
Właśnie takich głosów krytycznych zabrakło wcześniej i jak widać źle to wpłynęło na głównych zainteresowanych.
Więc wystawiajcie, występujcie, może się w końcu nauczycie.



Moi drodzy w swojej zaciekłości zapominacie o jednym - nie uderzacie tylko we mnie czy Adamusa, bijecie we wszystkich którzy uczestniczą w działaniach kulturalnych w SL. Czy Wasze komentarze mam złożyć na ręce Mirosława Sołtysa który u nas wystawia swoje realne prace [ tak...ma na swoim koncie kilka wystaw w RL] ? czy mam mu przekazać, że użytkownicy Polskiego SL uważają jego pracę za chałturzenie bez polotu, a nie SZTUKĘ ?. Jesteście pewni, ze o taka krytykę wam chodzi ? bo odnoszę niemile wrażenie, że walicie gdzie popadnie...byleby walnąć.

Autorko tegoż przemyślanego postu - kalkierzy ? poklask...myślę, że uczestnikom naszych imprez nieprzyjemnie jest czytać takie komentarze pod ich adresem. Mimo wszystko zapraszam Ciebie, jak i całe grono krytyków sztuki to współpracy - widzę, że jesteście znawcami tematu... pokażcie NAM jak się robi prawdziwą SZTUKĘ, a My z pokorą przyjmiemy tą lekcję... a może zacznijcie od odwiedzenia Morfiny... bo jakoś nie zauważyłam żebyście kiedykolwiek u nas byli... noooo chyba, że te słowa kierujecie do innych, wtedy ja umywam ręce...ale wciąż oferuję współpracę :)

Z wyrazami szacunku
Jantarka Balczo
Adamus Inglewood


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 31 Paź 2009, 01:27 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Luty 2007
Posty: 4035
nick w SL: Jacek Shuftan
Czy dzialalnosc jest Sztuka czy sztuczka to zapewne rzecz gustu. Co by jednak nie mowic - organizacyjnie Morfinisci wypadaja niezle, gorzej jest z pijarem. Potrzebny wiec im jakis agent, reprezentujacy osiagniecia na zewnatrz i dbajacy o dobry image. Artysci nigdy sobie z tym sami nie dawali rady, bo z definicji sa przewrazliwieni na swoim punkcie :)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 31 Paź 2009, 15:06 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2009
Posty: 412
nick w SL: Blanca Carter
Z takiej samej definicji jak "sztuka dla sztuki"(Jacka i Ykurii) chyba;)
Nie wiem skad Wy te definicje bierzecie..:p


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 31 Paź 2009, 21:08 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Wrzesień 2007
Posty: 21
nick w SL: Ykuri Yoshikawa
Chętnie pomogę. Pod pewnymi warunkami.
1. Zniknie ban dla osoby która zwróciła wszystkim uwagę na ten temat, pierwsza o ile wiem, która odważyła się powiedzieć głośno co myśli.
2. Zniknie wpis na blogu który ją obraża
3. Przeprosicie ją w osobnym wątku.
Ona zrobiła dokładnie to co chciała zrobić - zrobiła wam "z dupy jesień średniowiecza". Zwróciła uwagę na temat którego nikt nie poruszał bo się wstydził, bał, obawiał takiej własnie reakcji. I o ironio stało się to w wątku założonym przez morfinistów.
Czym jest tak naprawdę sztuka? Na przykład zrobić coś lepiej niż wymyślił autor, zagrać coś, zaśpiewać, zinterpretować. Poprawić go lub stworzyć coś czego nikt inny nie potrafił zrobić wcześniej. Jak Nemesis.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 31 Paź 2009, 21:45 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Luty 2007
Posty: 4035
nick w SL: Jacek Shuftan
A juz tlumacze, ze nie definoniowalem sztuki, tylko artystow. Artysci z zalozenia sa 'nieco odmienni' od ludzi zwyklych, dostrzegaja rzeczy niedostepne zwyklym zjadaczom chleba (typowe dla wiekszosci schorzen psychicznych), sa bardzej zogniskowani na samym sobie i mniej wrazliwi na krytyke. Krytyka ich dziela, to krytyka ich calego swiata ( dzielo jest dla artysty calym jego swiatem) a w efekcie jest to zagrozeniem dla ich ego.
Polecam teorie dezintegracji pozytywnej Kazimierza Dabrowskiego http://pl.wikipedia.org/wiki/Kazimierz_Dąbrowski_(ur._1902), gdzie to wszystko jest ladnie opisane. Dziela tego wybitnego psychiatry powinny byc obawiazkowa lektura we wszystkich szkolach artystycznych!
Artysta jest wewnetrznie spojny banujac Neme lub LLorando za ich wypowiedzi. Nie patrzy na skutki takiego dzialania, bo bierze krytyke, czy krytykanctwo za osobista zniewage. Sprawny menager zauwazy, ze nawet obelgi sa czyms, co przysluzy sie rozwojowi dziela, i poprosi oponentow zeby pisali wiecej i czesciej, a nawet podburzy ich do takiego pisania. ( O miejscu w lozy honorowej nawet nie wspomne)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 31 Paź 2009, 21:58 
Administrator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2007
Posty: 6357
nick w SL: Madelaine Sautereau
YkuriY napisał(a):
Chętnie pomogę. Pod pewnymi warunkami.

W czym? Bo chyba tracę wątek.

Stawianie warunków jest zabawne 8)

YkuriY napisał(a):
1. Zniknie ban dla osoby która zwróciła wszystkim uwagę na ten temat, pierwsza o ile wiem, która odważyła się powiedzieć głośno co myśli.

Jeżeli chodzi o ban na forum - ani Jantarka, ani Adamus, ani NIKT z użytkowników tego forum, poza samym Adminem, nie zmieni mojej decyzji. Ban był czasowy, kończy się po tygodniu.
Jeżeli chodzi o ban na wyspie Morfiny to ręce opadają, pusty śmiech ogarnia i nie wiem co jeszcze.
Ja może wytłumaczę powoli. Literka po literce będę pisać.
Morfina jest przedsięwzięciem prywatnym, opłacanym z prywatnych pieniędzy, nie czerpiąca zysków ze swojej działalności i nie mająca żadnych publicznych dotacji. I jej właściciele - właś-ci-cie-le - mają prawo banować wszystkich, wg własnego uznania. Mogą banować piegowatych, rudych, za głupich, za inteligentnych. Stawianie warunków i domaganie się zdjęcia bana jest ośmieszaniem samego siebie.

YkuriY napisał(a):
2. Zniknie wpis na blogu który ją obraża

To się chyba powinno zgłosić do właścicieli serwera, na którym jest blog? Nie mam pojęcia, co nasze forum ma do tego?

YkuriY napisał(a):
3. Przeprosicie ją w osobnym wątku.

Myślę, że z machnięciem nakazem sądowym przed nosem zabrzmiałoby to mocniej.

YkuriY napisał(a):
Ona zrobiła dokładnie to co chciała zrobić - zrobiła wam "z dupy jesień średniowiecza".

To ja proszę o opowiedzenie, jak. Co się takiego stało. Gdzie ta jesień 8)
Noo, chyba, że wyznanie - szalenie prymitywne w formie, niestety - że ma się inny gust muzyczny niż właściciele Morfiny właśnie tą jesienią średniowiecza wykonaną z pewnej części ciała było.

YkuriY napisał(a):
Czym jest tak naprawdę sztuka? Na przykład zrobić coś lepiej niż wymyślił autor, zagrać coś, zaśpiewać, zinterpretować. Poprawić go lub stworzyć coś czego nikt inny nie potrafił zrobić wcześniej. Jak Nemesis.

Gra, śpiewa, interpretuje, poprawia i tworzy lepiej od autora? A to można gdzieś zobaczyć?
I nawet bez ironii pytam, ciekawa jestem.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 31 Paź 2009, 22:14 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Wrzesień 2007
Posty: 21
nick w SL: Ykuri Yoshikawa
Jantarka napisał(a):
ale wciąż oferuję współpracę

Współpracę w tworzeniu Morfiny
Madelaine napisał(a):
Jeżeli chodzi o ban na forum - ani Jantarka, ani Adamus, ani NIKT z użytkowników tego forum, poza samym Adminem, nie zmieni mojej decyzji. Ban był czasowy, kończy się po tygodniu.

To chyba oczywiste, że nie chodzi o bana na forum, mylę się?
Madelaine napisał(a):
To się chyba powinno zgłosić do właścicieli serwera, na którym jest blog? Nie mam pojęcia, co nasze forum ma do tego?

To chyba leży w gestii Neme i osoby która ją obraziła, ale jest to jeden z warunków współpracy.
Madelaine napisał(a):
To ja proszę o opowiedzenie, jak. Co się takiego stało. Gdzie ta jesień

A ja proponuje uważniej przeczytać ten wątek, głosów krytycznych nie zabrakło. Jak jak się nie udało to proszę przeczytać jeszcze raz, aż do skutku.
Madelaine napisał(a):
Gra, śpiewa, interpretuje, poprawia i tworzy lepiej od autora? A to można gdzieś zobaczyć?

Przykład: Muzyka - Włodzimierz Korcz, interpretacja Jerzy Karwowski

Czyż to nie jest sztuka?


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 31 Paź 2009, 22:14 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Luty 2007
Posty: 4035
nick w SL: Jacek Shuftan
Mad, juz ci tlumacze przekaz YkuriY.
Ze swoja oferta pomocy odnosila sie do slow Adamusa:
Cytuj:
Mimo wszystko zapraszam Ciebie, jak i całe grono krytyków sztuki to współpracy - widzę, że jesteście znawcami tematu... pokażcie NAM jak się robi prawdziwą SZTUKĘ

1) Zarzadala odwolania bana na forum liczac, ze Morfinisci maja wplyw na administracje, lub sama go zdejmiesz uwiedziona wizja wspolpracy YkuriY i Jantarki
2) Wpis na blogu moze usunac takze Adamus, wiec byl to apel do niego.
3) Przeprosin moze dokonac zarowno Jantarka jak i Adamus.
Oczywista rzecza jest, ze ban na prywatnym terenie to osobista sprawa wlasciciela. Jesli jednak nalozyl go na Neme to musi sie liczyc z tym, ze nie bedzie mial za wspolpracowniczke YkuriY. Podobnie ja zaoferowalem pomoc finansowa, ale pod warunkiem, ze zawisnie tam baner Podexa. Propozycje odrzucono:(
PS:
Wrrr. YkuriY! jak moglas mnie wyprzedzic! :)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 31 Paź 2009, 22:35 
Administrator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2007
Posty: 6357
nick w SL: Madelaine Sautereau
YkuriY napisał(a):
To chyba oczywiste, że nie chodzi o bana na forum, mylę się?

To nie było oczywiste, ponieważ pani Nemesis w ciągu kilku dni dostała dwa bany, w Morfinie i na forum.

YkuriY napisał(a):
To chyba leży w gestii Neme i osoby która ją obraziła, ale jest to jeden z warunków współpracy.

Powtórzę - co ma do tego forum? To sprawa między Adamusem, a Nemesis, blog Adamusa w żaden sposób nie jest powiązany z forum - uważam więc, że nie jest to odpowiednie miejsce na takie postulaty.

YkuriY napisał(a):
proponuje uważniej przeczytać ten wątek, głosów krytycznych nie zabrakło. Jak jak się nie udało to proszę przeczytać jeszcze raz, aż do skutku.

Nie, nie będę czytać po raz kolejny, wystarczy, że jako moderator w ogóle musiałam czytać.
Jeżeli dyskusję i różnice zdań nazywacie "jesienią średniowiecza" zastanawiam się, jak reagujecie na prawdziwsze konflikty.
Myślę, że z całej dyskusji wokół sztuki w SL, Polaków i polskich zachowań, wokół Morfiny wreszcie, wynikło jednak coś pozytywnego. Ci, którzy coś rozumieją i potrafią wyciągać wnioski, na pewno mniej lub bardziej zmienili swoje podejście do niektórych spraw. Na niereformowalnych spuśćmy zasłonę miłosierdzia.
Odważne i bezkompromisowe hurrrawystąpienie Nemesis było, z perspektywy kilku dni patrząc, kabaretowym przerywnikiem.

YkuriY napisał(a):
Czyż to nie jest sztuka?

Chyba się nie zrozumiałyśmy (czemu mnie to nie dziwi).
Z tego co napisałaś:
Cytuj:
Czym jest tak naprawdę sztuka? Na przykład zrobić coś lepiej niż wymyślił autor, zagrać coś, zaśpiewać, zinterpretować. Poprawić go lub stworzyć coś czego nikt inny nie potrafił zrobić wcześniej. Jak Nemesis.

Wynikało dla mnie jasno, że Nemesis potrafi to wszystko i jest niejako uosobieniem sztuki. Dlatego prosiłam o przykłady.
Bo innych wielkich artystów trochę znam. Niekoniecznie z youtube.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 31 Paź 2009, 22:50 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 560
nick w SL: wredna Jantarka Balczo
YkuriY napisał(a):
Chętnie pomogę. Pod pewnymi warunkami.
1. Zniknie ban dla osoby która zwróciła wszystkim uwagę na ten temat, pierwsza o ile wiem, która odważyła się powiedzieć głośno co myśli.
2. Zniknie wpis na blogu który ją obraża
3. Przeprosicie ją w osobnym wątku.
Ona zrobiła dokładnie to co chciała zrobić - zrobiła wam "z dupy jesień średniowiecza". Zwróciła uwagę na temat którego nikt nie poruszał bo się wstydził, bał, obawiał takiej własnie reakcji. I o ironio stało się to w wątku założonym przez morfinistów.
Czym jest tak naprawdę sztuka? Na przykład zrobić coś lepiej niż wymyślił autor, zagrać coś, zaśpiewać, zinterpretować. Poprawić go lub stworzyć coś czego nikt inny nie potrafił zrobić wcześniej. Jak Nemesis.


YkuriY - rozczulasz mnie :) szalenie rozczulasz :)

Cytuj:
1. Zniknie ban dla osoby która zwróciła wszystkim uwagę na ten temat, pierwsza o ile wiem, która odważyła się powiedzieć głośno co myśli.

Ban jest w gestii administratora, a jesli Nemesis ma problem z powstrzymaniem emocji, to tylko na dobre jej to wyjdzie :)

Cytuj:
2. Zniknie wpis na blogu który ją obraża
- Własne słowa ją obrażają ? tego zupełnie nie rozumiem, przecież to jest rozmowa którą prowadziła na IM z Adamusem...i to Ją obraziło > jakaś niedorzeczność...przecież ona tą rozmowę trzymała jako argument siły w stosunku do Adamusa. I sama miała ta rozmowę opublikować. Chyba, że obraźliwe jest to, że Adamus umieścił rozmowę przed nią i nie miała szansy dopisać mu kilku wulgaryzmów o których tyle krzyczała...

Cytuj:
3. Przeprosicie ją w osobnym wątku.
Rozumiem, że występujesz w roli adwokata Nem ? okej, wiec powiem tak - kazda ugoda jest mozliwa, ale tylko przy dobrych chęciach i bez używania krzyku czy siły. Jasno wiec powiem - ze oczywiście przeprosimy, jeśli dokładnie to samo padnie ze strony Nemesis. Od siebie dodam tylko tyle że może dobrze byłoby gdybyś przejrzała rozmowę YkuriY - zanim złość zaleje ci oczy do końca. [aaa..i gdybyś nie wiedziała, Nem edytowała swoje wypowiedzi...już po zakończeniu awantury, więc nieco odbiegają od oryginałów - na szczęscie cytatów nie mogła edytować, przy odrobinie dobrej woli zorientujesz sie o co chodzi]

Cytuj:
Ona zrobiła dokładnie to co chciała zrobić - zrobiła wam "z dupy jesień średniowiecza".
podaj choć jeden przykład tej jesieni - bo jak na razie to nic nie widzę poza ciągłym obrażaniem.

Cytuj:
Czym jest tak naprawdę sztuka? Na przykład zrobić coś lepiej niż wymyślił autor, zagrać coś, zaśpiewać, zinterpretować. Poprawić go lub stworzyć coś czego nikt inny nie potrafił zrobić wcześniej.

a skąd wyciągnęłaś taką definicję ? bo to naprawdę interesujące...szalenie...

Cytuj:
Jak Nemesis.
faktycznie...bogini zemsty, ze strachu aż tracę zmysły...


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 31 Paź 2009, 22:50 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Wrzesień 2007
Posty: 21
nick w SL: Ykuri Yoshikawa
Nie jest, po prostu zrobiła coś innego.
zacytuję wspaniały przykład co myśli o tym Jantarka - cytat pochodzi z czatu ogólnego w razie wątpliwości
Cytuj:
14:22] Jantarka Balczo: kuzwa wiecie kogo mi tutaj brakuje....dwoch potworkow niejakiej Yukuryyiii czy jak jej tam i bogini zemsty NEMESIS :DDDDD

Tak kotki, jestem bliżej niż myślicie :)
I całkiem nieźle czuję się w roli audytorki, ciekawe rzeczy można usłyszeć i zobaczyć :)
Sprawy między wami mnie nie interesują, jeśli okaże się, że warunki współpracy zostały wypełnione, z chęcią pomogę w miarę swoich skromnych możliwości.


Ostatnio edytowany przez YkuriY, 31 Paź 2009, 22:58, edytowano w sumie 1 raz

Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 31 Paź 2009, 22:56 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Luty 2007
Posty: 4035
nick w SL: Jacek Shuftan
Jantarka, jak moglas! Zeby o mnie, Twoim najwiekszym wrogu, nie wpomniec! Jeszcze raz sie dowiem o czyms takim, to..... normalnie przestane sie z toba klocic i juz!


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 31 Paź 2009, 22:57 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 560
nick w SL: wredna Jantarka Balczo
YkuriY napisał(a):
Nie jest, po prostu zrobiła coś innego.
zacytuję wspaniały przykład co myśli o tym Jantarka - cytat pochodzi z czatu ogólnego w razie wątpliwości
[
Cytuj:
14:22] Jantarka Balczo: kuzwa wiecie kogo mi tutaj brakuje....dwoch potworkow niejakiej Yukuryyiii czy jak jej tam i bogini zemsty NEMESIS :DDDDD

Tak kotki, jestem bliżej niż myślicie :)


I nie stać cię na przyjście do Morfiny...pod własnym avem ? sadzisz ze nie wiedziałam że albo jesteś, albo masz sprzymierzeńca który ci to powie ? sadzisz...ze jestem taka głupia :D
Pomyśl chwilkę :DDDD

Cytuj:
Jantarka, jak moglas! Zeby o mnie, Twoim najwiekszym wrogu, nie wpomniec! Jeszcze raz sie dowiem o czyms takim, to..... normalnie przestane sie z toba klocic i juz!

Qcze...faktycznie jak mogłam zapomnieć...zaraz przeedytuje ten tekst i puszcze z Tobą w roli głownej...potworku !!!!! :mrgreen: :mrgreen:


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 31 Paź 2009, 23:01 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Wrzesień 2007
Posty: 21
nick w SL: Ykuri Yoshikawa
Pod swoim awem niestety nie byłam w stanie się dostać na czas. A teraz już mi się nie chce przelogowywać.
Sądzę że z premedytacją prowokowałaś, nie udało sie.
I nie radze mnie obrażać wywłoko.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 31 Paź 2009, 23:03 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 560
nick w SL: wredna Jantarka Balczo
YkuriY napisał(a):
Pod swoim awem niestety nie byłam w stanie się dostać na czas. A teraz już mi się nie chce przelogowywać.
Sądzę że z premedytacją prowokowałaś, nie udało sie.
I nie radze mnie obrażać wywłoko.


słucham ? że kim jestem ? uważaj na słowa... bo kto tu kogo obraża ?


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 31 Paź 2009, 23:08 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Wrzesień 2007
Posty: 21
nick w SL: Ykuri Yoshikawa
Nazwałaś mnie potworkiem wywłoko więc czego się spodziewasz w zamian? Staram się być grzeczna ale moja cierpliwość się kończy.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 31 Paź 2009, 23:14 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 560
nick w SL: wredna Jantarka Balczo
YkuriY napisał(a):
Nazwałaś mnie potworkiem wywłoko więc czego się spodziewasz w zamian? Staram się być grzeczna ale moja cierpliwość się kończy.


zastanów się dziecko nad tym co mówisz, bo widzę że tracisz całkowicie kontrole. Widzę, że stać Cię na krzyczenie zza krzaka... I na litość boską dziecko przestań się ośmieszać.

Nie życzę sobie wulgaryzmów pod moim adresem.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 31 Paź 2009, 23:22 
Administrator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2007
Posty: 6357
nick w SL: Madelaine Sautereau
Ja także nie życzę sobie wulgaryzmów, pod czyimkolwiek adresem, na tym forum.

Pani Ykuriy życzymy dobrej nocy. Teletubisie mówią papa.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 31 Paź 2009, 23:51 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2009
Posty: 840
nick w SL: Darnok Quar
taaaa,
a niektórzy pomyleńcy twierdzą, że świat byłby lepszy, gdyby rzadzily nim kobiety.... :mrgreen:
ze wojen by bylo mniej itd :mrgreen:

Kiedy wieśniak w Himalajach pysznego niedźwiedzia spotka
I wrzaśnie na postrach, niedźwiedź często z życiem puszcza kmiotka.
Lecz ząb i szpon rozedrą go, jeżeli to niedźwiedzica.
Gdyż od samca dużo bardziej śmiercionośną jest samica

kipling: http://przyjaciele-z-onetu.blog.onet.pl ... 12856123,n
nie wiem kto tlumaczyl, czyta sie,miejscami ciut ciężko, nie wiem moze pora, wiec znajduje tez orginał:

Edit:
zmienilem link, bo poprzedni na niezbyt ladnej byl witrynie uuuuuppps
przepraszam jesli ktos wszedl
http://www.online-literature.com/kipling/916/


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 01 Lis 2009, 02:05 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 1716
nick w SL: Llorando Runo
Od wyzywania się jest inny temat i ja też byłbym wdzięczny jakby to tam się odbywało a nie tu. ;)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 01 Lis 2009, 02:34 
Administrator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2007
Posty: 6357
nick w SL: Madelaine Sautereau
Llornado, spokojnie, pani Ykuriy ma 24h zakaz wchodzenia na forum :)

Kto wie, może gdyby miała dłuższy zakaz, poznalibyśmy inne koleżanki pani Nem.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 01 Lis 2009, 09:12 
Dołączenie:
Październik 2008
Posty: 59
nick w SL: Sql Miles
Jak to lekarze, mędrcy a za nimi też i spoty reklamowe mówią: zwalczaj przyczyny a nie tylko skutki.
Stad moje do moderatorów pytanie. Można zbanować ten wątek na kilka miesięcy albo nawet i na zawsze? ; )


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 01 Lis 2009, 09:24 
Moderator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2008
Posty: 1517
nick w SL: Anulka Zimminy
To wątek i jego temat jest przyczyna trolowania ? Eh, chyba taka diagnoza nie jest prawidłowa. Trol troluje dla zasady i a ten dał już o sobie znać w wielu, wielu innych wątkach i o innej, różnorakiej tematyce każdorazowo objawiając się jako ekspert i wyrocznia wszechwiedząca wszystko o wszystkim i wszystkich.
Polecam przy okazji tekst Stefana Bratkowskiego Kim oni są


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 01 Lis 2009, 10:13 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Październik 2008
Posty: 52
nick w SL: Maciek Marksman
Madelaine napisał(a):
Myślę, że z całej dyskusji wokół sztuki w SL, Polaków i polskich zachowań, wokół Morfiny wreszcie, wynikło jednak coś pozytywnego. Ci, którzy coś rozumieją i potrafią wyciągać wnioski, na pewno mniej lub bardziej zmienili swoje podejście do niektórych spraw. Na niereformowalnych spuśćmy zasłonę miłosierdzia.


Nic dodać nic ująć. Dziękuję Mad.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 01 Lis 2009, 11:22 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2009
Posty: 840
nick w SL: Darnok Quar
parę uwag rozproszonych,
zwykle nie jest dobrym pomysłem dokonywanie forumowych sądów nad ludźmi, trzeba mieć świadomość, że publiczne dyskusje nad kimś mogą być dla niego bardzo przykre i czynienie ich powinno być usprawiedliwione jakimś większym dobrem, niż tylko samo poszukiwanie ‘sprawiedliwości’, inaczej po prostu jest szkodliwe, nawet jeśli mamy rację
racja ma to do siebie, że nawet, jeśli się ją początkowo miało, to łatwo ją zgubić, podczas nadmiernie ochoczego jej dochodzenia
czasami, a nawet dość często trzeba sobie po prostu dać spokój
jeżeli ktoś chce być kulturalny, to starając się być życzliwym rzadko zbłądzi, wzajemna życzliwość jest chyba najważniejszym wskaźnikiem kultury
sl wydaje się dobrym miejscem na sztukę, poprzez pewną nowość, wiele rzeczy jest tutaj eksperymentem a samo już to powoduje pewien wzrost wartości,
to co robi Morfina, jest bardzo cenne i właśnie daje innym możliwości wyżycia się artystycznego, co jest ważne dla rozwoju jednostki, nie zależnie od rangi dzieła, bo w rl, rzeczywiście jest ten problem, że co byśmy nie robili, dzięki globalizacji, zestawiani jesteśmy od razu z mistrzami świata w tej dziedzinie (to gdzies z Voneguta) i wielu rezygnuje, że szkodą może nie dla świata ale na pewno dla siebie samych, tak, że teatr, galeria i koncerty, taki większy projekt, to jest na pewno tym co jest potrzebne i co Morfina daje nie tylko odbiorcą ale i potencjalnym większym i mniejszym twórcom
ze Morfiniści niepotrzebnie wdają się w pyskówki i wykazują pewną nadwrażliwość na własnym punkcie, hmm, raczej ukryć się nie da, tak jak nie da sie ukryc, ze dla sztuki lepsza jest wrazliwosc na otaczajacy swiat :)
ale bezsprzecznie wnoszą coś, co daje szanse, że polska część sl będzie czymś więcej, niż właśnie piciem wirtualnego drinka i wymianą gesturek i mniejszym bądź większym przerażeniem, że nie ma się nic do powiedzenia stojącym obok awatarom


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 01 Lis 2009, 15:33 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Marzec 2009
Posty: 703
nick w SL: Adamus Inglewood
Obiecałem sobie nie pisać w tym wątku, ponieważ uważam, że owocniejsza dyskusja była jedna w innym, nie czytam tez postów założyciela tematu więc nie chcę odnosić się do jego wypowiedzi, ale nie sposób mi nie naświetlić sprawy z drugiej strony - zwłaszcza po tym co się w tym i innych wątkach wydarzyło.

Prawda jak zazwyczaj bywa leży pośrodku zapewne... Macie rację niemalże wszyscy. Są sytuacje kiedy jestem nadwrażliwy na krytykę. Nie wynika to jednak z przerostu Ego jak sugerują niektórzy oponenci, a z kilku innych spraw, które pozwolę sobie krótko zasygnalizować. Po pierwsze NIGDY nie twierdziliśmy, że tworzymy SZTUKĘ. Jesteśmy amatorami i bawimy się w teatr. Kochamy to co robimy i strasznie przywiązujemy się do naszych amatorskich dzieł. Praca nad spektaklem pokonywanie problemów technicznych, koncepcje zmieniające się w środku nocy i wreszcie adrenalina towarzysząca spektaklom to jest dla nas sens życia w SL. Robimy to dla siebie, licząc przy okazji, że ktoś to zauważy i weźmie z tego coś dla siebie. Poświęcanie się? Nie. Robienie czegoś dla innych? Tak. Nigdy nie prosiłem nikogo o pieniądze czy poklask. Prosiłem TYLKO I WYŁĄCZNIE na tym forum, o szacunek dla czyjejś pracy, tłumacząc świat z drugiej strony tej idiotycznej barykady. To wszystko. Kiedy pracujesz nad czymś miesiąc, tworzysz, szlifujesz i chcesz pokazać w końcu ludziom - z niepewnością oczywiście jak to przyjmą nie sposób nie przywiązać się do tego co tworzysz nie nabrać do tego stosunku emocjonalnego i liczyć na życzliwość. Nawet jeśli na krytykę to na taką, która jest nastawiona na budowanie, a nie kopanie. Stąd czasem moje emocjonalne podejście do sprawy krytyki. Wiem, że czasem zbyt emocjonalne.

Po drugie. Każdy tworząc cokolwiek organizując chciałby chyba aby krytyka była krytyką nie nastawioną na zdeptanie kogoś i ulżenie sobie w iście onetowym stylu. Przykład? Nemesis była na większości naszych koncertów. NIGDY z jej ust nie padły słowa - "dzięki było fajnie", "dobrze, że coś się dzieje" czy cokolwiek pozytywnego. Ot chłonęła to co Smelly Cat proponował i znikała. W momencie kiedy zdarzyła się PIERWSZA wpadka niezależna od nas nawet bo to [Engrama] miała problemy techniczne w Argentynie - w których nawet nie byliśmy w stanie pomóc określono że nasza impreza to gówno, jazgot i powinniśmy komuś zapłacić za straty moralne. To nie jest dla mnie krytyka, tylko oczekiwanie na czyjeś potknięcie. Bo skoro jest ok, a nic nie mówisz, i zaczynasz kozaczyć po pierwszej wpadce to jesteś zwykłym pieniaczem. Nie krytykiem. Gdyby koncert Engramy skrytykowała Madeline odwiedzająca i komentująca niejednokrotnie nasze koncerty w rozmowie, przyjąłbym to uśmiechem - bo mimo, że się często różnimy wiem, że jej zależy również na jakości koncertów i dobrze się czuje w Smell Cat. Tu również włączają się emocje, ale to opisałem już w innym wątku o mentalności polskiej widowni.

Podsumowując SZTUKA w SLu, choć pojawia się to zjawisko rzadkie. Czasem zdarzy się nam zabawa w teatr, czasem zauroczy ktoś swoimi obrazami - tak jak Mirek Sołtys, czy zaczaruje głosem jak Winters czy Clairede. Niezależnie od tego Morfina próbuje stworzyć coś czego chyba jednak w polskim Sl brakuje, nie jest to zawsze sztuka, ale tak jak napisał Darnok może fajnie czasem zrobić coś innego poza piciem wirtualnych drinków i staniem przed piaskownicą? Dlatego też dziękuję tym wszystkim, którzy poza biciem piany zdecydowali się zwyczajnie, normalnie pogadać w SL, odwiedzili nas i przekonali się, jak straszna jest mityczna Morfina. Mimo wszystko, tak jak napisała Madeline wątek o mentalności Polaków w SL i inne dyskusje spełniły swoje zadanie. Ja spojrzałem z dystansem na krytykę naszej pracy, a z kilkoma osobami z Forum udało się normalnie porozmawiać. I chyba o to chodziło, prawda? Kto chciał zrozumiał, kto nie chciał dalej będzie bawił się w szlacheckie zajazdy. To przecież nasza polska specjalność, niestety...

A my i tak niezależnie od wszystkiego dalej będziemy robić swoje. :) Dla siebie i dla Was. Zapraszam do Morfiny.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 01 Lis 2009, 18:00 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 1716
nick w SL: Llorando Runo
I fajnie że jednak mój watek wzbudził pewne refleksje, które wierzę przyniosą korzyści i twórcom i odbiorcom. Jeśli już jesteśmy przy morfinie, choć nie jest ona jedynym adresatem tematu to ja od siebie po raz kolejny napiszę iż naprawdę podobały mi się te scenografie. ;) Do tego muszę przyznać iż doceniam Morfinę za jej usilne starania i wkład w serwowane rozrywki wyższej niż ta jaka jest zazwyczaj podawana w SLu. Wiele pracy i zachodu poszło w tworzenie Morfiny i tego żadna krytyka nie przekreśli (nawet moja) .;)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 01 Lis 2009, 18:11 
Moderator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Grudzień 2008
Posty: 3211
nick w SL: Nemesis Igaly
Adamus Inglewood napisał(a):
Po drugie. Każdy tworząc cokolwiek organizując chciałby chyba aby krytyka była krytyką nie nastawioną na zdeptanie kogoś i ulżenie sobie w iście onetowym stylu. Przykład? Nemesis była na większości naszych koncertów. NIGDY z jej ust nie padły słowa - "dzięki było fajnie", "dobrze, że coś się dzieje" czy cokolwiek pozytywnego. Ot chłonęła to co Smelly Cat proponował i znikała. W momencie kiedy zdarzyła się PIERWSZA wpadka niezależna od nas nawet bo to [Engrama] miała problemy techniczne w Argentynie - w których nawet nie byliśmy w stanie pomóc określono że nasza impreza to gówno, jazgot i powinniśmy komuś zapłacić za straty moralne.

Na landzie Morfiny byłam w sumie dwa razy - raz podczas otwarcia drugi raz podczas owego koncertu. Nie wiem skąd wy czerpiecie pomysły na te kłamstwa, ale przy tym poziomie zakłamania nie powinna was dziwić reakcja innych.
Zdarza mi się być na koncertach, zawsze się witam i żegnam a jeśli mi się podoba biję brawo, w chłodzie dla artystów a nie organizatorów jak już.
Adamus wami manipuluje, gdybyście się nie zorientowali wcześniej, przy pomocy bezczelnych kłamstw. Wie lepiej gdzie i kto był, lepiej od tej osoby :!: Mało tego, że skłamał na temat mojej tam obecności to jeszcze przewidział jak się zachowałam! Nawet nie zadał sobie trudu mnie poznać, ale już osądził. A potem szuka wsparcia u innych udając niewiniątko i poszkodowanego.
Można mi zarzucić wiele, ale na pewno nie to że zmyślam i kłamię i to mnie odróżnia ot takich podłych i zakłamanych osobników.
YkuriY dziękuję za wsparcie ale nie tędy droga. Przekonałaś się na własnej skórze jaka tak naprawdę jest Morfina :)
Ale pomysł z infiltracją wroga jest całkiem niezły, podoba mi się.
AnulkaZ napisał(a):
To wątek i jego temat jest przyczyna trolowania ? Eh, chyba taka diagnoza nie jest prawidłowa. Trol troluje dla zasady i a ten dał już o sobie znać w wielu, wielu innych wątkach i o innej, różnorakiej tematyce każdorazowo objawiając się jako ekspert i wyrocznia wszechwiedząca wszystko o wszystkim i wszystkich.
Polecam przy okazji tekst Stefana Bratkowskiego Kim oni są

Anulka, mylisz się. To że ktoś wyraża swoje zdanie i emocje nie oznacza, że jest trolem. Trolem zwykle jest ten który najgłośniej krzyczy, że inni to trole.
Wiem, że to mnie masz na myśli, ale mylisz się po raz kolejny. Wypowiadam się tylko w tych wątkach na temat których coś wiem niech przykładem będzie wątek o nieszczęsnej agencji reklamowej, zapytaj jakiegoś grafika, czy faktycznie wiedziałam co pisze czy tylko trolowałam.

Madelaine napisał(a):
Llornado, spokojnie, pani Ykuriy ma 24h zakaz wchodzenia na forum :)
Kto wie, może gdyby miała dłuższy zakaz, poznalibyśmy inne koleżanki pani Nem.
Owszem znamy się w SL z YkuriY.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 01 Lis 2009, 19:14 
Administrator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2007
Posty: 6357
nick w SL: Madelaine Sautereau
Nem napisał(a):
Na landzie Morfiny byłam w sumie dwa razy - raz podczas otwarcia drugi raz podczas owego koncertu. Nie wiem skąd wy czerpiecie pomysły na te kłamstwa

No cóż, w kontekście wypowiedzi Adamusa to raczej nie przemawia na pani korzyść, pani Nem.

Nem napisał(a):
YkuriY dziękuję za wsparcie ale nie tędy droga. Przekonałaś się na własnej skórze jaka tak naprawdę jest Morfina :)

A źli moderatorzy to co?


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 01 Lis 2009, 19:15 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Marzec 2009
Posty: 703
nick w SL: Adamus Inglewood
Nem napisał(a):
Na landzie Morfiny byłam w sumie dwa razy - raz podczas otwarcia drugi raz podczas owego koncertu. Nie wiem skąd wy czerpiecie pomysły na te kłamstwa,


:) O kto wrócił do nas :). Bogini zemsty we własnej osobie :) Pokuta odprawiona?
W Sl istnieje coś takiego jak logi, czy visitor tracking, który posiada nasz Inviter w Morfinie. Zanim to napisałem poczytałem troszkę i wiem co mówię :). Za to Nemesis już chyba pokazała jak ładnie wybiórczo traktuje prawdę kiedy zarzucała mi rozmaite rzeczy wcześniej? Vide groźby które miałem rzucać pod jej adresem? Byłoby śmiesznie gdyby nie było tak tragicznie...

Madelaine napisał(a):
Kto wie, może gdyby miała dłuższy zakaz, poznalibyśmy inne koleżanki pani Nem.


Koleżanki czy wcielenia? ;)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 01 Lis 2009, 19:25 
Moderator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Grudzień 2008
Posty: 3211
nick w SL: Nemesis Igaly
No to masz ciekawe dane, bo ja w przeciwieństwie do ciebie wiem gdzie i kiedy chodzę. A morfina nigdy nie była moim ulubionym miejscem. Mogło mi się faktycznie przydarzyć być na chwilę ale NIE PODCZAS KONCERTÓW ALBO PRZEDSTAWIEŃ.
Więc z całą odpowiedzialnością twierdzę że jesteś podłym kłamcą Adamusie Inglewood :!:


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 01 Lis 2009, 19:26 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Marzec 2009
Posty: 703
nick w SL: Adamus Inglewood
Nem napisał(a):
Więc z całą odpowiedzialnością twierdzę że jesteś podłym kłamcą Adamusie Inglewood :!:


Z całym czym?
:)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 01 Lis 2009, 21:10 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Luty 2007
Posty: 4035
nick w SL: Jacek Shuftan
Aby zakonczyc ten watek w przyjemny sposob i odprzec zarzuty. ze tylko ironizuje i nic nie robie, postanowilem stworzyc Panteon Polskich Krytykow Teatralnych
Na moje oko nie wypada on tak zle dla Morfiny, wiec nie ma co sie zalic;)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 02 Lis 2009, 07:26 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 560
nick w SL: wredna Jantarka Balczo
Nem napisał(a):
YkuriY dziękuję za wsparcie ale nie tędy droga. Przekonałaś się na własnej skórze jaka tak naprawdę jest Morfina :) Ale pomysł z infiltracją wroga jest całkiem niezły, podoba mi się.


Te dwie dziewczynki normalnie mnie rozczulają :mrgreen: są takie słodkie, że aż serce mi się kroi... z powodu bana bogini zemsty w Morfinie...ale cóż...będę czekać na tą z infiltrację wroga :mrgreen: :mrgreen:

ps. przepraszam nie mogłam się powstrzymać :mrgreen: :mrgreen:


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 02 Lis 2009, 09:31 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Marzec 2009
Posty: 703
nick w SL: Adamus Inglewood
Nem napisał(a):
Ale pomysł z infiltracją wroga jest całkiem niezły, podoba mi się.


Janka Ty się nie śmiej bo:

Wikipedia napisał(a):
Infiltracja - przenikanie, skryte przechodzenie żołnierzy, grup i małych pododdziałów przez luki w ugrupowaniu bojowym przeciwnika w celu przedostania się na jego tyły i wykonania zadań specjalnych, np. rozpoznania, dywersji.


:) Chrońmy tyły bo nam się armia bogini do zadań specjalnych do... (hmmm czegoś tam...) dobierze w Morfinie :)
Faktycznie Nemesis do trolla Ci daleko... Przepraszam, ale uśmiałem się jak norka.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 02 Lis 2009, 11:44 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Luty 2007
Posty: 4035
nick w SL: Jacek Shuftan
Ja w kwestii formalnej, bo całkiem się zagubilem:( Czy można się klocic dalej? Bo mam jeszcze pare pięknych zlosliwosci i nie wiem czy trzymać je na lepsze czasy, czy puszczać już teraz?


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 02 Lis 2009, 11:53 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Marzec 2009
Posty: 703
nick w SL: Adamus Inglewood
Proponuję zakończyć na tym spory i waśnie, a przynajmniej zawiesić je bezterminowo i skorzystać z wyciągniętej ręki. --> Morfinowa amnestia :) ;)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 02 Lis 2009, 11:57 
Administrator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2007
Posty: 6357
nick w SL: Madelaine Sautereau
Tym bardziej, że autor wątku wyraźnie prosił, żeby tutaj nie robić kolejnej jatki :)


Profil E-mail Offline

Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  

Ten temat został zablokowany, nie możesz edytować ani pisać nowych postów.



Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 5 gości

Panel
Góra
Skocz do:  
SecondLife.pl designed by CvX! Powered by phpBB © phpBB Group - tłumaczenie
SecondLife.pl nie jest oficjalną stroną Second Life. SecondLife.pl is an unofficial Second Life website. SecondLife, SL logo and Second Life related graphics are trademarks of Linden Lab.

Entropia Universe , Planet Calypso