Odpowiedz
Autor Wiadomość
Nie podano
PostWysłany: 28 Cze 2009, 14:19 
Dołączenie:
Czerwiec 2009
Posty: 4
nick w SL: Croose
mam pytanie czy istnieje tam cos takiego jak przestepstwo i po co sa medyki jak spadam z wielkiej wysokosci wale o ziemie wstaje i nic :shock: a jakie sa konsekwencje za przestepstwa i czy to cos istnieje??

ps.gdzie jest ta mazda island w ktorej sie dostaje mazdy za free?? :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 28 Cze 2009, 14:35 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Listopad 2007
Posty: 825
przestępstwem można już uznać sfałszowaną datę urodzenia aby np zamiast do teen się zarejestrować to od razu do normalnego SL-a
Hmm są regiony gdzie jest opcja życia graficznie serduszko włączone tzn głownie gdzie CS obowiązuje tzn walki na arenie ;D
Co do mazdy to nie wiem


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 28 Cze 2009, 14:35 
Administrator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2007
Posty: 6357
nick w SL: Madelaine Sautereau
rooland napisał(a):
mam pytanie czy istnieje tam cos takiego jak przestepstwo

Tak, istnieje. Wchodząc do SL dostajesz ToS, czyli zbiór przepisów obowiązujących w SL, obowiązuje również zwykłe, rl-owe prawo.
Dodatkowo właściciel każdej wyspy może ustanowić własny regulamin.

rooland napisał(a):
jak spadam z wielkiej wysokosci wale o ziemie wstaje i nic

Taak, jesteśmy wiecznie młodzi, piękni i nieśmiertelni.
Nie da się zabić awatara. SL nie jest strzelanką dla dzieciaków.

rooland napisał(a):
jakie sa konsekwencje za przestepstwa

Konsekwencje za przestepstwa mogą być różne. Od bana na danym terenie, przez wyrzucenie z SL, po sprawę karną w rl. Tak czy inaczej nie radzę próbować.

rooland napisał(a):
gdzie jest ta mazda island w ktorej sie dostaje mazdy za free??

Proponuję skorzystać z wyszukiwarki.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 28 Cze 2009, 17:36 
Dołączenie:
Sierpień 2007
Posty: 607
Daro napisał(a):
przestępstwem można już uznać sfałszowaną datę urodzenia aby np zamiast do teen się zarejestrować to od razu do normalnego SL-a


LOL
znajdz mi na to paragraf :) i jakie kary za to groza
chetnie bym tez poczytal o takim skazanym przez sad przestepcy:]


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 28 Cze 2009, 18:48 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Luty 2007
Posty: 4035
nick w SL: Jacek Shuftan
Kancelaria Podex zawsze do uslug:-)
ToS par 2.1:
Cytuj:
You must establish an account with Linden Lab (your "Account") to use the Service, except for those portions of the Websites to which Linden Lab allows access without registration. You agree to provide true, accurate, current and complete information about yourself as prompted by the registration form ("Registration Data") and maintain and promptly update the Registration Data to keep it true, accurate, current and complete. (...).
Linden Lab reserves all rights to vigorously pursue legal action against all persons who misrepresent personal information or are otherwise untruthful about their identity, and to suspend or cancel Accounts registered with inaccurate or incomplete information.

Warto uswiadamiac nowowchodzacym do SL, ze nie jest 'gra' gdzie mozna innemu 'graczowi' ukrasc miecz, pare diamentow czy lindenow i bedzie do fajna zabawa dla obydwu stron.
Spotykam sie z tym na codzien. Mlody przyjaciel mowi - "ej, daj mi 10 000 ls" a gdy odpowiesz "ale to kosztuje troche pieniedzy" on stwierdza - "no cos ty! to przeciez tylko gra, jak cos moze tu kosztowa?!".
Zaloze sie, ze jesli taki obywatel dostalby skrypt do sciagania lindenow z konta innego avatara uzylby go boez zmruzenia oka nie majac swiadomosci ze jest to PRZESTEPSTWO, scigane przez policje realna.
Moze lepiej porownywac SL do do strony banku? Ludzie jakos pojeli juz, ze jesli wejdzie sie na czyjes konto w banku i pozminienia pare cyferek to mozna za to pojsc siedziec.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 28 Cze 2009, 19:44 
Dołączenie:
Sierpień 2007
Posty: 607
Jacek , twoj post to odpowiedz na moj post czy tak sobie tylko piszesz?

nie odpowiedziales na zadne moje pytanie.

TOS to poprostu regulamin a nie kodeks karny cywilny czy cos innego na podstawie ktorego sąd orzeka o winie czy przestepstwie, za zlamanie TOS nie jest sie przestepca ,a jedyne co moze zrobic LL to zawiesic usluge czyli skasowac konto. A jesli mialo miejsce przestepstwo jakiekolwiek wtedy moze pchnac dalej, wtedy sad orzeka o winie lub nie i wtedy mozna zostac przestepca :].

"przestępstwo - «czyn zabroniony przez ustawę pod groźbą kary jako społecznie niebezpieczny»"

jakie ustawy na bazie ktorych sad moze kogos skazac mozna odniesc do formularza rejestracyjnego na SL ???

nie mowie ze nie mozna na SL popelnic przestepstwa, tylko ze za podanie falszywych danych rejestracyjnych nie mozna zostac przestepca :] LOL przeciez to oczywiste , a ja sie produkuje


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 28 Cze 2009, 20:58 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Luty 2007
Posty: 4035
nick w SL: Jacek Shuftan
Codiee, setki razy pisalem zebys sobie kupil lepszy monitor, na korym bedziesz odroznial tekst wytluszczony od zwyklego:) Wytluscilem przeciez wyrazy znaczace:(
Rejestrujac sie na SL podpisujesz UMOWE z Linden Lab, taka sama jak zakladajac konto w banku czy sprzedajac mieszkanie.
Jesli zlamiesz warunki umowy, no podajac falszywe dane, Linden lab moze ci zrobic cos przykrego, a jedna z tych przykrych rzeczy jest:
"vigorously pursue legal action". W wolnym tlumaczeniu - "podjac zdecydowane kroki prawne", za podanie falszywych danych itd czyli panowie w togach, ty w kajdankach a na koniec pilka do metalu przemycona w kielbasie:)
Pojecia nie mam czy pochodzi to pod prawodawstwo amerykanskie, ale jesli pod polskie to w najlepszym przypadku masz Ustawe o uslugach elektronicznych:
Cytuj:
Art. 23.
Kto wbrew obowiązkom określonym w art. 5, nie podaje danych, o których mowa
w art. 5 ust. 2, 3 lub 5 albo podaje dane nieprawdziwe lub niepełne, podlega karze
grzywny.

A jesli prokuratura jest ambitna to Kodeks karny:
Cytuj:
Art. 287. § 1. (93) Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub wyrządzenia innej osobie szkody, bez upoważnienia, wpływa na automatyczne przetwarzanie, gromadzenie lub przekazywanie danych informatycznych lub zmienia, usuwa albo wprowadza nowy zapis danych informatycznych, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
i jeszcze kilka innych ale juz nie chce was straszyc:)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 28 Cze 2009, 21:07 
Dołączenie:
Sierpień 2007
Posty: 607
ehhh, bzdury :]
naciagasz to wszystko jak prokurator stalinowski

coz ja podalem wymyslone dane podczas rejestracji , mam konto aktywne, mialem raz przyblokowane w zwiazku z inna sprawa, lindeni sie nie zajakneli ze wyciagna kroki prawne a sie dowiedzieli ze sa bledne, nikt mnie nie nazwal przestepca,nie ciaga po sadach ,zyje i mam sie dobrze :]


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 28 Cze 2009, 21:39 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Luty 2007
Posty: 4035
nick w SL: Jacek Shuftan
Pisalem oczywiscie o teorii, nie o praktyce :)
W Stanach jeszcze maja resztki rozsadku i nie ciagaja po sadach po za 100 ls. My jednak jestesmy w UE i ....
Cytuj:
Sąd wymierzył karę za oszustwo na 2 grosze
130 zł grzywny i 170 zł kosztów procesu ma zapłacić łódzka emerytka, oskarżona o narażenie Skarbu Państwa na stratę dwóch groszy - zadecydował Sąd Rejonowy w Łodzi. Kobieta zapowiada, że będzie się odwoływać do skutku.

http://wiadomosci.onet.pl/1997599,11,sa ... ,item.html


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 28 Cze 2009, 21:59 
Dołączenie:
Sierpień 2007
Posty: 607
no tak ale sprawy ze skarbem panstwa sa zupelnie innego kalibru :]
i za podanie falszywych danych do US moga faktycznie skazac ale to jednak US :]


a co to teorii to to jednak sa twoje teorie , i rozumowanie prawa wedlug Jacka moze byc bledne lub niepelne :]
wiekszosc osob na forum jakos wierzy temu co piszesz nie wiem czemu , wiec moglbys sie powstrzymac od wydawania tak jednoznacznie swoich prawniczych opinii :] dla ich dobra :P

szkoda ze nie mamy jakiegos forumowego prawnika do rozstrzygania spornych kwestii ;]


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 28 Cze 2009, 22:16 
Administrator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2007
Posty: 6357
nick w SL: Madelaine Sautereau
Jacek zacytował odpowiedni fragment ToS, dla mnie to informacja, że podkładka jest, teraz tylko od zapału o złej/dobrej woli stron zależy, czy się ją wykorzysta.
Pamiętacie oskarżenie o kradzież aplikacji Second Life? Wszyscy wiedzą, że za darmo i że to bzdura, ale jacyś ambitni policjanci z prokuratorem uznali, że jest sprawa.Świat jest pełen absurdów, więc nigdy nie należy zakładać, że coś jest niemożliwe.

Swoją drogą ciekawe, czy "forumowy prawnik" dałby radę w rozmowie z kimś, kto uważa, że print screen robi się w SL tylko po to, żeby kraść tekstury.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 28 Cze 2009, 22:17 
Dołączenie:
Lipiec 2008
Posty: 3307
nick w SL: MaxJames Chemistry
W pewnym sensie fragmenyt pryztoczone przez Jacka nie są błedne. Jeżeli przykładowo włamałbym się na serwer LL i zmienił na swoim koncie awatarowym ilość L$ i potem je wypłacił na realne konto bankowe, to nie dosyć, że doszłoby do manipulacji danymi cyfrowymi, to jeszcze miałbym z teog korzyść majątkową, ale z dokonanego przestępstwa.

Oczywiscie można się bawić i zmieniac historie transakcyjne, ale biorąc, że w przykładzie zostanie ta amnipulacja wykryta, może grozić kara.

Ewentualnie zmiana innych danych na koncie awatarowym, która to zmiana może działać na szkodę użytkownika danego konta awatarowego.


konto awatarowe - konto naszego awatara, do którego się logujemy np. przez oficjalną sotrne SL


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 29 Cze 2009, 00:39 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 1716
nick w SL: Llorando Runo
Nie dajmy się zwariować!
To że ktoś tworzy sobie regulamin, a my się zgadzamy w respektowaniu jego nie czyni z nas przestępców gdy w jakimś punkcie złamiemy go.
Prawa są państwowe, a wszelkie inne (prywatne) nakazy i zakazy są tylko czyimś pobożnym życzeniem, do którego możemy się zastosować albo i nie, bez konsekwencji prawnych (jeśli nie łamiemy praw państwowych). Więc np. podanie fałszywych danych organizacji nie państwowej (choćby tak szacownej jak LL) nie jest ani przestępstwem ani nawet wykroczeniem, a co najwyżej złamaniem umowy między nami i LL, za które to złamanie LL może co najwyżej nie chcieć z nami podtrzymywać dalej tej umowy (blokada/kasacja konta).

Oczywiście mogę się mylić, bo na prawie się nie znam na tyle, ale na zdrowy rozsądek tak to powinno funkcjonować.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 29 Cze 2009, 01:12 
Moderator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2008
Posty: 1517
nick w SL: Anulka Zimminy
Zawsze sadzilam ze panstwo i prawo stoi na strazy wszelakich umow. Tak moze wiec ide sobie do banku, zapoznaje sie z regulaminem, podpisuje umowe , zaciagam pozyczke potem mam ich w nosie; kupuje telefon komorkowy, zawieram umowe z N-ka na dostawe sygnalu telewizjnego.. ba, pobieram Windowsy z sieci, a co mi tam, umowa jest z jakas niesmaczna amerykanska firma panow Gatesa i Ballmera ? Co mnie ta ichnia umowa i licencja obchodzi. Podaje zawsze dane wyimaginowanej pani Xinskiej.
No i oczywiscie wszystko bez zadnych konsekwencji prawnych bowiem to sa nie panstwowe umowy a prywatnej osoby z calkiem prywatnymi firmami.
Ladnie by nasze zycie wygladalo w kazdej dziedzinie, gdyby panstwo nie wtykalo swego nosa w umowy prywatne.
A nasza praca.. umowa miedzy mna a prywatna firma.. firma mi nie zaplaci za ubiegly miesiac i co najwyzej moge focha strzelic ?


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 29 Cze 2009, 02:19 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Luty 2007
Posty: 4035
nick w SL: Jacek Shuftan
Napisze jak umiem najprosciej:
1)Zakladasz konto w SL.
2) Linden Lab pokazuje ci umowe i pyta czy sie na nia zgadzasz.
3) Klikasz - TAK (bo inaczej nie zalogujesz sie do SL) Zostala zawarta umowa miedzu toba a Linden Lab. (Jesli nie wierzysz to zobacz: http://e-prawnik.pl/zawarcie-umowy/moc- ... wo-cywilne )
Jedym z punktow umowy, ktory cytowalem wczesniej, jest koniecznosci podania prawdziwych danych, ty podales falszywe
Wniosek - zlamales umowe. Za zlamanie umowy Lindnen Lab ma prawo podac cie do sadu. Napisali to wyraznie - mozemy nie tylko zablokowac konto ale takze - "podjac zdecydowane kroki prawne" czyli sad.
I tylko o to mi chodzilo.
Oczywiscie, ze nie beda Cie ciagali po sadach za nielegalna produkcje T-Shirtow na ktorej zarobisz 200 ls. Jesli jednak wykupisz 200 SIMOW i okaze sie, ze nie nazwywasz sie Qwert Asdfg, to sprawa bedzie juz warta procesu i moga cie pozwac. Dochodzi do tego kwestia VATu, odwołan od bana, kontaktow z Supportem itd co prowadzi do wniosku, ze:
Prawdziwe dane warto podawac.
Cytuj:
wiekszosc osob na forum jakos wierzy temu co piszesz nie wiem czemu

Zastrzegalem nie raz, zeby kazdy myslal sam za siebie a nie sluchal niczyich rad - ja tylko podaje pomysly do rozmyslan:)
"
Cytuj:
Oczywiście mogę się mylić, bo na prawie się nie znam na tyle, ale na zdrowy rozsądek tak to powinno funkcjonować"

Jedna z madrzejszych rzeczy jakie uslyszalem od znajomego prawnika bylo "logika i zdrowy rozsadek a prawo to sa dwie zupelnie rozne sprawy, najczesciej przeciwstawne" :)
Nie pamietam juz w kraju, w ktorym jeszcze chyba do dzisiaj za probe samobojcza grozi... kara smierci.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 29 Cze 2009, 06:32 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Listopad 2007
Posty: 1181
nick w SL: Krzysztof Aeon
Nie byłby to przypadkiem Watykan?


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 29 Cze 2009, 07:37 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Czerwiec 2008
Posty: 4
nick w SL: Olive Saphir
rooland napisał(a):
mam pytanie czy istnieje tam cos takiego jak przestepstwo i po co sa medyki jak spadam z wielkiej wysokosci wale o ziemie wstaje i nic :shock: a jakie sa konsekwencje za przestepstwa i czy to cos istnieje??

ps.gdzie jest ta mazda island w ktorej sie dostaje mazdy za free?? :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:


wydaje mi sie ze autorowi moze chodzic o srodowiska RP, takie jak midian city lub insilico. nie wiem dokladnie jak to wyglada ale chyba mozna zakupic hudy pozwalajace na walke i pokazujace stan zdrowia. oczywiscie twojemu avatarowi nic sie nie dzieje, wszystko jest rzecza umowna. i tak sa gracze udajacy policje czy inne sluzby bezpieczenstwa i sa przestepcy. sa tez osoby ktore graja tam jako sluzba medyczna. a jesli interesujesz sie wyscigami samochodowymi i masz dobre parametry komputera to mozesz na roznych simach brac udzial w wyscigach samochodowych i wygrywac realna kase. i tak, mozesz znalezc samochody (z hudem do jezdzenia) za free, tylko musisz poszukac. sprobuj wpisac do wyszukiwarki free lub freebie cars.

moja odpowiedz byla troche z innej beczki bo tak zrozumialam twoje pytanie. a jesli faktycznie chodzilo ci o RP to moze niech sie wypowie jakis doswiadczony w tym gracz.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 29 Cze 2009, 09:58 
Dołączenie:
Czerwiec 2009
Posty: 4
nick w SL: Croose
wlasnie o to mi chodzilo zeby byli gracze udajacy policjantow i przestepcy ktorych wsadzaja do paki. :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: To by był olsome.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 29 Cze 2009, 10:20 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 1716
nick w SL: Llorando Runo
Anulko są umowy i umowy. Jeśli ktoś w umowie napisze np. że mamy sobie odstrzelić głowę gdy dwóch Jacków spotka się na jednym forum, a my się na to zgodziliśmy, to czy to oznacza że musimy respektować taką umowę bo inaczej złamiemy prawo? Są umowy które musimy respektować a są takie których nie musimy, i te właśnie umowy są regulowane przez prawa państwa.
Jeszcze inna kwestia to umowy zawierane przez Internet. By taka umowa miała jakąkolwiek moc wiążącą to co musi być ? Ja myślę że podpis elektroniczny. Inaczej mój pies może kliknąć myszą w okienku „I agree” pod regulaminem zobowiązującym całą Polskę do oddania wszystkich Anek na rzecz biednych Masajów np. Do tego biedny pies nie zna nawet angielskiego a jedynie japoński i skąd miał wiedzieć co kliknął? ;-)
O to mi chodziło z respektowaniem umów nie zatwierdzonych przez prawo.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 29 Cze 2009, 10:52 
Moderator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2008
Posty: 1517
nick w SL: Anulka Zimminy
Cos zle zrozumialam ? Prawo zabrania umieszczania w umowach kauzul zakazanych czyli z mocy prawa umowa zawierajaca takie sformulowanie, jak o odstrzelaniu Anek, jest niewazna bez wzgledu na to jakimi cyfrowymi podpisami jest opatrzona czy potwierdzona psim ogonkiem. Ponadto sama z siebie juz przestepstwem jest i podpisujac taka umowe ze swiadomoscia, ze sa w niej niedozwolone klauzule czy przedmiot umowy jest niezgodny z prawem czyni z tej umowy papier niegodny zawisniecia w toalecie.
Podpisanie zas umowy w ktorej nie ma zadnych takich niespodzianek przez jedna ze stron z wyrazna od samego poczatka motywacja aby strone druga oszukac, jest w moim mniemaniu oszustwem i zla wola. Wiec druga strona moze latwo oskarzyc o wszsytko tego kto falszujac swoje dane umowe zawarl bo kazdy sad przyzna ze bylo to dzialanie w zlej wierze.

Przyklad z psem o tyle nie trafiony ze wlasciciel ponosi za niego oprowiedzialnosc.
Nieznajomosc jezyka jest tlumaczeniem dziecinnym bo jak nie wiesz co klikasz i po co klikasz to jedynie udowadniasz ze nie dorosles do klikania.
Takze nie znajomosc prawa czy jezykow od nieczego nie zwalnia.. wez to wytlumacz policjantowi we Francji ze nie znasz francuskiego i masz w nosie ich regulamin oplacania haraczu na autostradzie. Ciekawa jestem czy Ci sie to uda, przeziez nie znasz francuskiego i nie wiesz ze nie wolno tam jechac, od odpowiedzialnosci.

I to juz nie jest kwesta samej umowy jako takiej ale tego, czy mozna wybiorczo i wedle wlasnego widzimisie stosowac te dogodne dla siebie reguly prawa innych nieuznajac. Wedlug mnie reguly prawne sa jednakowe dla kazdego.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 29 Cze 2009, 11:46 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Luty 2007
Posty: 4035
nick w SL: Jacek Shuftan
Cytuj:
Są umowy które musimy respektować a są takie których nie musimy, i te właśnie umowy są regulowane przez prawa państwa.

Tutaj masz racje, jesli umowa jest sprzeczna z prawem to jest niewazna. Nie dotyczy to jednak ToS, bo nikt sprzecznosci na razie im nie wykazal.
Cytuj:
Jeszcze inna kwestia to umowy zawierane przez Internet. By taka umowa miała jakąkolwiek moc wiążącą to co musi być ? Ja myślę że podpis elektroniczny

Tutaj chyba racji nie masz:( Ech, dlacego nikt nie klika w linki, ktore podaje! :)
Dam wiec krotkie streszczenie.
Ktos zapytal:
Cytuj:
"PYTANIE: Serwis internetowy zawiera regulamin. Aby móc z niego korzystać należy zaakceptować regulamin. Zaakceptowanie regulaminu polega na kliknięciu odpowiedniego przycisku, który jest właściwie opisany. Czy taka procedura wystarczy, aby nadać moc prawną poszczególnych punktów regulaminu, taką, jaka zostałaby uzyskana po złożeniu fizycznego podpisu na papierze? Czy później właściciel serwisu internetowego może dochodzić swoich praw na podstawie tegoż regulaminu?

ODPOWIEDZ:
Cytuj:
Stosownie do treści art. 60 kodeksu cywilnego, z zastrzeżeniem wyjątków w ustawie przewidzianych, wola osoby dokonującej czynności prawnej może być wyrażona przez każde zachowanie się tej osoby, które ujawnia jej wolę w sposób dostateczny, w tym również przez ujawnienie tej woli w postaci elektronicznej (oświadczenie woli). Jest to reguła ogólna.
(...)
Praktyka, wedle której zarządzający serisem internetowym udostępnia na swojej stronie internetowej regulamin, pod którego treścią znajduje się odpowiedni przycisk z adnotacją jego akceptacji przez użytkownika, spełnia przesłanki przewidziane cytowanymi powyżej regulacjami prawnymi. Kliknięcie w odpowiedni przycisk spełni bowiem znamiona wyrażenia przez użytkownika woli akceptacji regulaminu serwisu."

http://e-prawnik.pl/zawarcie-umowy/moc- ... wo-cywilne

Czyli- klikasz, podpisujesz umowe z Linden Lab, w ktorej wyraznie napisali:
za podanie falszywych danych mozemy cie ciagac po sadach( za wiele innych rzeczy tez:)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 29 Cze 2009, 12:02 
Moderator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2008
Posty: 1517
nick w SL: Anulka Zimminy
Przy okazji i nie apropos.. niby to zlamanie ToS to drobna sprawa. No, wlasnie w gronie prawnikow, adwokatow i wszelkich innych pokutuje
Cytuj:
zjawisko wałkowania spraw grubych oraz szybkiego rozwikływania sporów prostych można opisać prostą zależnością: Ryzyko Wniesienia Środka Odwoławczego, Który Może Okazać się Skuteczny Rośnie Wprost Proporcjonalnie do Grubości Sprawy, zaś Maleje Wraz z Małością Sprawy.
za
Lege Artis
tak wiec im dobniejsze wydaje sie przewinienie tym szybciej i latwiej zostac przylapanym i w dyby zakutym. Eksperymentalnie juz udowodniono te teorie w RL pora na SL


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 29 Cze 2009, 12:35 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 2318
nick w SL: Morrigan Polanski
Simy RP są, owszem. Ale po pierwsze, anglojęzyczne. A po drugie... Tam każde użycie broni musi być najpierw żmudnie wgrane w scenariusz, bo nieuzasadnione grozi banem. Czyli dla młodzieży napalonej na zabawę w policjantów i złodziei raczej żadna frajda.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 29 Cze 2009, 13:42 
Dołączenie:
Lipiec 2008
Posty: 3307
nick w SL: MaxJames Chemistry
Niektóre simy RPG wymagają kupienia i założenia HUDa (przedmówiczyni wyjasniła, czy się kończy takie nie założenie), a nawet dają ograniczenia co d obroni, np. Toxia - tylko tam zakupiona broń może być uzywana, inna grozi wyrzuceniem z simów(bo Toxia ma 2 simy).


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 29 Cze 2009, 18:33 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 2318
nick w SL: Morrigan Polanski
Namieszałeś trochę Maxiu. Ja mówiłam o nieuzasadnionym odgrywaną rolą użyciem broni nawet w przypadku posiadania huda. A z Toxią to nie jest do końca tak, bo można używac broni nie zakupionej u nich, ale znajdującej się na liście dozwolonych. Najlepiej przed zakupem skontaktowac się z adminem w razie wątpliwości. Dawno nie byłam w Toxii, nawet nie wiedziałam, że urosła do dwóch simów.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 29 Cze 2009, 18:58 
Dołączenie:
Lipiec 2008
Posty: 3307
nick w SL: MaxJames Chemistry
Możliwe, że coś w moim poście namieszałem. Ja w toxii nie bywam, bo za duże tam lagi. Ale fakt, że brak HUDa=wyrzucenie z simu to jest akurat prwda. Tak iregulamin mają.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 29 Cze 2009, 20:21 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 2318
nick w SL: Morrigan Polanski
Nie, jeśli jesteś odpowiednio otagowanym obserwatorem. To taki jedyny wyjątek.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 29 Cze 2009, 22:38 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Listopad 2007
Posty: 825
No tak niektóre simy RP nie mają i nie pozwalają być obserwatorem :D
No taka moja prywatna historia sobie jeden sim RP zwiedzam po chwili patrze grupka ludzi coś odgrywa no i jest tez obok GM.Po chwili GM do mnie na IM abym lag metter czy coś takiego założył a ja nie bo tylko zwiedzam to GM na to albo kupisz ten lag metter albo wykop.To postanowiłem pójść sobie :D
Na innym RP simie od razu po wejściu prezent w postaci notki a w nim fruwający tekst , że jestem obserwatorem :D


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 01 Lip 2009, 12:00 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 1716
nick w SL: Llorando Runo
To po koleii. Najpierw Anulka. ;-)
Umowa sprzeczna z prawem to wiadomo że nie może być ważna, ale jakby mój pies kliknoł na „zgadzam się” w umowę według której te Anulki byłyby tylko wysyłane na 25-letni kontrakt kopania diamentów w kopalniach RPA to byłaby już zgodna z prawem jeśli w umowie byłoby że klikając „zgadzam się” klikają na raz domyślnie te wszystkie Anulki.
A w tym momencie ni jak dojść czy kliknoł to mój pies (którego nawet nie mam), pies sąsiada czy Czerwony Kaptórek (więc można by domyślnie założyć że klikneły te wszystkie Anulki).

Co do podpisywania jakiś umów to ja ze względu na wrodzone lenistwo nie mam w zwyczaju na necie czytać czegoś w umowie co ma więcej niż pół strony. Klikam „zgadzam się”- „dalej” i tyle zazwyczaj. Ot takie mam pół-anarchistyczne usposobienie. Jak potem wynika że coś mi nie pasuje w umowie to ją zrywam i tyle. Zazwyczaj, bo są i na necie dla mnie wyjątki. Np. coś związanego z pieniędzmi, czyli wszelakie zakupy/rezerwacje/wynajęcia. Tutaj jestem już do bólu drobiazgowo upierdliwy i staram się wgłębić. Zresztą znajdźcie mi osoby (bez zespołu natręctw) które wchodząc w realu do parku najpierw czytają jego 30-sto punktowy regulamin zamiast pospacerować czy usiąść na ławce, czy też idąc do sklepu prosić o regulamin sklepu, itd. Regulaminy z zakazami i nakazami atakują nas ze wszystkich stron i trochę mnie dziwi zakładanie iż każdy ignorujący te błahe chce od razu oszukiwać, kraść i mordować. ;-)
Co do psa i odpowiedzialności za niego, to był kot i do tego mojej koleżanki, i za niego też mam ponieść odpowiedzialność za to iż zgodził się zostać papieżem klikając z mojego komputera podczas wizyty u mnie? ;-)

Co do znajomości języków to dajmy na to odbierasz telefon i ktoś nawija po japońsku. Mówisz: kheee? On dalej swoje po japońsku, a Ty dalej swoje: Khee? A rozmowa (w tłumaczeniu na nasze) wyglądała tak: „Japoniec: „Zgadza się pani pracować jako gejsza w naszym domu gejsz do końca życia?” Anulka” „khee?”. Japoniec: „jeśli się pani zgadza to proszę powiedzieć –khee?- i proszę pamiętać iż jeśli pani wycofa się z umowy to płaci nam 25 milionów US$, a ta rozmowa jest nagrywana!. Anulka: „khee?”. Japoniec: „dziękuje za zawarcie umowy, już nasz człowiek jedzie po panią”. (koniec historyjki).

Co do samych reguł prawnych/mniej prawnych to już zależy od człowieka. Czy wolno wszystkich osądzać według własnego punktu widzenia? To co jedni uważają za dobre inni mogą uważać za złe. Ja osobiście uważam za bycie bierną owcą kogoś kto się stosuje do wszelkich reguł, czy to prawnych czy obyczajowo kulturowych. Ja mam swoją wolną wolę i robię co chcę (moje widzimisie) nie raz łamiąc prawo/normy. Z drugiej strony wyznaczam sam sobie pewien kodeks mówiący by – nie krzywdzić innych (chyba że akurat sytuacja wymaga inaczej), a z drugiej strony pomagać ludziom w potrzebie (tym co mam chęć).
Takich co próbowali narzucać innym swoje zasady moralne/prawne nie brakowało w przeszłości i nie będzie brakować i w przyszłości. Przeważnie kończyło się to cykutą, krzyżem, stosem, szubienicą, eksplodującymi autobusami, itd. I tutaj jeśli jest się osoba myśląca to można nad powyższym mocno się zastanowić czy nie warto spojrzeć z boku na siebie samego. ;-)

Jacku.
Co do mocy prawnej regulaminów na necie to ja się nie przyczepiłem tego iż z którejś strony mogą one nabrać prawa po zwykłym klikncięciu na „zgadzam się”. Bo faktycznie od strony tego co chce i podał swoje prawdziwe dane takie coś nabiera mocy prawnej. Inna sprawa to że takie „zgadzam się” mógł kliknąć nawet jakiś trojan/robak czy inne podmioty a nie my sami i jakby to miało wszystko moc prawną to przestępcy by mogli nam odebrać wszystko co mamy jeszcze łatwiej. Więc najpierw musi być potwierdzone prawnie iż to właśnie my osobiście kliknęliśmy w takie „zgadzam się” by nabrało to od naszej strony mocy prawnej. Przynajmniej sobie tak to wyobrażam, bo inaczej to sensu nie ma. :roll:


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 01 Lip 2009, 13:15 
Moderator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2008
Posty: 1517
nick w SL: Anulka Zimminy
@LLorando: Prosze wytlumacz sie japonskiemu policjantowi gdy wynajetym samochodem z lotniska pod Tokio zaiwaniasz do centrum a wszsycy obok to wariaci bo jada wprost na Ciebie i to po nieprawidlowej stronie drogi. Nie wspomne oczywisciem ze w wypozyczalni tez miaja jakies dziwne samochody.Nieznasz jezyka, te krzaczki na znakach drogowych nic Ci nie mowia. Japonski policjant, jak mu sie uda w kocu pod hotelem Cie dopasc (o ile przyzyles) wrzeszczy cos i dobiera sie do Twojego portfela a kajdanki i pistolet w reku majac.Wiec to tlumaczenie o nieznajomosci jezyka zwalniajacej od odpowiedzialnosci miedzy bajeczki dla niesformych dzieci wloz,

Jadac do pracy mijam ze 3 takie znaczki pokazujace mi jakiej cyferki na szybkosciomerzu mam nie przekraczac. Totalnie bez sensu ustawione i kretynizm drogowy. Nie zdaa sie bym sie dostosowala. A wierz mi jezeli sam tego nie doswiadczyles.. no i co ja biedna nie zrobilam aby sie na pouczeniu pana Policjanta skonczylo. Nie dalo rady. Wez i wytlumacz mu, ze masz w nosie zakaz i bedziesz sobie pomykal jak Ci sie podoba.

W umowie zakazane sa klauzule ktore moga byc niekorzystne dla podpisujacego umowe i zawsze tez mozesz, jak zauwazyles od dowolnej umowy odstapic, ostatecznie na drodze sadowej. Jak przy rozwiazywaniu takiej umowy o 25 letnia prace w RPA tlumaczyc sie bedziesz, ze to nie ty a nieznanej blizej rasy pies kliknal na akceptacji, to reakcja Sadu bedzie raczej latwa do przewidzenia. Moze ze od umowy Cie uwolnia w zamian gwarantujac Ci darmowy pobyl rownie dlugi w osrodku zamknietym z celami bez klamek.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 01 Lip 2009, 13:39 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 1716
nick w SL: Llorando Runo
Może moje przykłady są zbyt przejaskrawione by przemówiły do wyobraźni. ;-) Psa wystarczy zastąpić dzieckiem znajomych co wpadli na kawę. Chyba że będziemy się czepiać ile pies miał łat na lewym boku i jak to wpływa na decyzję sądu, ale wtedy to ciężko dyskutować gdy dyskutant udaje że nie rozumie problemu i szuka wymówek mało merytorycznych.

Co do przestrzegania praw w innych krajach i tłumaczeniu się z braku znajomości języka. Toż ja się zgadzam (znaczy jestem świadom takiej praktyki) iż nie zwalnia to z odpowiedzialności za łamanie prawa/przepisów. Tylko inna kwestia jest gdy nie wyjeżdżamy i okazuje się iż zawarliśmy jakąś umowę w obcym języku nie zdając sobie sprawy co to za umowa i że w ogóle ją zawarliśmy. Dla mnie klikniecie w niezrozumiałe znaczki (np. te japońskie) czy inny niezrozumiały dla mnie tekst nie jest żadną umową. Umowa następuje wtedy gdy co najmniej dwie strony zgadzają się na warunki umowy. Z braku zrozumienia ciężko się zgodzić lub nie na coś. Inną już kwestia jest „to po co tam kliknołeś?” Kliknołem bo miałem kaprys, i bo lubię klikać sobie w hiperłącza w nadziei że coś ciekawego (może akurat rozebranego) się za nimi kryje. ;-)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 01 Lip 2009, 13:46 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Sierpień 2007
Posty: 2632
nick w SL: WoodPaker Barbosa
Prawda jest taka, ze wszystko jest kwestia ilosci pieniedzy jakie chcesz i mozesz przeznaczyc na prawnika.
Przykladem jest Pani, ktora podala producenta mikrofalowek do sadu za to, ze nienapisali, ze nie wolno suszyc psow :/
Albo odszkodowanie za to, ze ktos potknal sie na chodniku o tenze chodnik.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 01 Lip 2009, 14:11 
Moderator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2008
Posty: 1517
nick w SL: Anulka Zimminy
Mysle, ze przy rozwiazywaniu nierozwiazywalnych umow przy sprawie w sadzie najwazniejsze bedzie wiarygodne przedstawienie i udowodnienie swojej niepoczytalnosci jaka w czasie klikania / podpisywania nastapila.
Jakos podpisanie propozycji faktury ale tym samym bezwiednie, bo mikroskopijnym druczkiem i tak dalej) umowy na wpisy w jakiejs austrackiej ksiazeczce reklamowej z kilkuletnim okresem wypowiedzenia, kilkunastu malym firmom mocno po kieszeni dalo. I nic to, ze umowa byla po austracku zawilym slangiem prawiniczym pisana z wyraznym nastawieniem na zla wole przedkladajacego taka umowe. Austriaccy naciagacze wygrywaja sprawe za sprawa na zasadzie.. nie trza bylo klikac jak sie nie wie co sie klika. W polskich najbardziej sadach. Moze poszukam kiedys linkow do tej sprawy ale byla glosna jeszce pol roku temu.

Umowa, ktora w niepoczytalnym kaprysie kliknales (albo podpisales) wola drugiej strony umowy moze byc do bolu egzekwowana, a odmawiajac mozesz do sadu byc podanym a wtedy wprost zadziala prawo podane przez Wooda. A to prowadzi do wniosku, ze niewazne czy ty sam kliknas czy jakis Marsjanin pod Ciebie sie podszywajacy albo calkiem inny kanarek. Ktos pociaga CIEBIE do sadu i w mysl prawa to TY musisz udowodnic, ze dzialales w amoku albo ktos pod Ciebie sie podszywajacy i pozew Ciebie nie dotyczy.

Anarchista praktycznie okazesz sie w momencie placenia mandatu - wez i nie zaplac. I zdaj relacje.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 01 Lip 2009, 14:58 
Dołączenie:
Sierpień 2007
Posty: 607
pomijajac calowicie kwestie umow i przyjmujac ze jest tak jak twierdzi Jacek , to Lindeni nie sa takimi idiotami , aby skarzyc kogos o podanie zlego wieku czy czegos tam, caly internet by sie z nich smial wtedy :] . Oczywiscie takie podawanie do sadu z racja czy bez jest calkiem absurdalne , wiedza to na pewno tez sami Lindeni , ale jak widac dla niektorych na forum to by bylo calkiem normalne

aha, no i tez nie wydaje mi sie aby czlowiek ktory juz lamie umowe mogl byc nazywany przestepca :) Termin ten chyba w Polsce odnosi sie do lamania praw kodeksu karnego.

W kazdym razie za wpisanie zlego wieku nikt przestepca nie zostanie nawet jak lamie umowe, raz ze nikt o zdrowych zmyslach nie bedzie pozywal do sadu, dwa ze nie wiadomo czy za zlamanie umowy jest sie przestepca


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 01 Lip 2009, 15:53 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 1716
nick w SL: Llorando Runo
A ja myślę że w sądzie byłoby rzeczą najważniejszą udowodnienie iż to ja kliknołem na coś co jest akceptacją umowy. A bez wiarygodnego naocznego świadka lub nagrania wideo taki dowód iż to ja klikałem jest niemożliwy do przedłożenia, a zatem sama umowa może zawisnąć w wychodku. I nikt się nie musi tłumaczyć iż nie jest wielbłądem.

Chyba że Anulko potrafisz udowodnić iż to właśnie ja zgodziłem się na jakieś warunki umowy na podstawie tylko IP. A gdybyś chciała podać adres lokalu któremu został przydzielony adres IP i na tej podstawie „udowodniła” iż właściciel komputera z tego lokalu jest też kimś kto podpisał taką umowę, to życzyłbym powodzenia. Bo nazajutrz po takim procederze ktoś mógłby Ci się „nielegalnie podpiąć” do Twojego wifi (np. sąsiadka Zosia * ) i zatwierdzić na Ciebie tyle umów ile by jej palce zniosły kliknięć. A potem się dziecinnie tłumacz że to nie Ty. ;-)

* tutaj można namnożyć innych ludzi/programów które mogą zrobić to w inny sposób.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 01 Lip 2009, 16:17 
Moderator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2008
Posty: 1517
nick w SL: Anulka Zimminy
Ja sobie tak mysle, ze jak pozew sadowy przyjedzioe DO MNIE, a ustalono MOJ adres i nazwisko na podstawie IP, a te przeciez tylko na wniosek sadu podal MOJ dostawca Internetu to JA bede miala ten klopot udowadniania, ze w tym czasie bylam w Australii A moze taki pozew do kosza wyrzucic i zignorowac ? Albo nie odebrac wcale od listonosza ? Wezwanie na rozprawe tez ignorowac ? Co proponujesz ?

@Codee: Jasne ze zwariowac latwo mozna. J.S(nazwisko ocenzurowano) podal link do polskiej sprawy karno-skarbowej o 2 grosze. Jakas ciotka dostala odszkodowania 1 milion dolarow w hemerykolandzie bo sie wykazala, ze jej wlasna glupota, ale nie cwaniactwo, przy pomocy niezlego adwokata moze byc jednak mniejsza anizeli calego polaczonego sztabu prawnikow MacDonalda z sedzia orzekajacym wlacznie. Wiadomo ze odszkodowanie wyplacone.

Czy podanie falszywych danych jest przestepstwem, wykroczeniem czy malo, zgola nic nie znaczacym naruszeniem zasad zalezy od kontekstu i bedzie inne, gdy chodzi tylko o pobycie sobie w SL a inne gdy przez dzialania w SL do konkretnych finansowych reperkusji dojdzie ?Wszelako wszedzie chyba na swiecie falszerstwo to jest przestepstwo, a poslugiwanie sie sfalszownymi danymi do zawarcia umowy... i tak dalej i tak dalej.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 01 Lip 2009, 16:50 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 1716
nick w SL: Llorando Runo
A czy ja gdzieś pisałem o ignorowaniu pozwów sądowych? Pisałem iż to strona skarżąca musi udowadniać winę, a nie oskarżony niewinność.
Chyba że uważasz iż jesteś w stanie udowodnić iż nigdy nie byłaś w Australii, nawet nielegalnie z transportem gumowych kaczek, a z powrotem pluszowych kangurów. ;-)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 01 Lip 2009, 17:30 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Luty 2007
Posty: 4035
nick w SL: Jacek Shuftan
Wydaje mi sie, ze zakladamy, iż przycisniecie klawisza ACCEPT jest rownoznaczne ze zlozeniem podpisu, podobnie jak np podpisu na fakturze czy w umowie.
Jesli pojawia sie np US z faktura wystawiona przez ciebie i z twoim podpisem to ty musisz wykazac, ze podpisales w stanie niepoczytalnosci albo ze twoj kot opanowal trudna sztuke podrabiania podpisu.
Piekne by bylo, gdyby było inaczej. Podpisuje umowe na budowe domu, biore zaliczke, nei robie nic, a gdy zleceniodawca poda mnei do sadu mowie - udowodnijcie, ze to ja podpisalem!
(Chociaz przyznam ze pewien tego nie jestem, sprawdze w wolnej chwili)
Codiee ma racje - FBI nie wpadnie do domu jesli podasz falszywe dane przy rejestracji w SL, podejrzewam, że robi to 90 procent rejestrujacych sie. Zalozmy jednak, ze podasz falszywe dane, rozkrecisz interes i zarobisz milion realnych dolarow. LIndeni Ci je zabiora i mozesz im za przeproszeniem - skoczyc, bo umnowa jaka z nimi zawarles jest niewazna z powodu podania falszywych danych.
(nawiasem mowiac tem milion US moga ci zabrac i tak bez podania przyczyn, ale to juz inny temat)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 01 Lip 2009, 18:01 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 1716
nick w SL: Llorando Runo
A czy ja gdzieś tu dyskutuję o podpisie? Dla mnie też oczywistym jest iż jeśli gdzieś się podpisałem lub nagrałem przez telefon zgodę na umowę to nie ma co dyskutować, bo co najwyżej świetny prawnik tu zostaje za miliony lindenów.
Chodzi tu o kliknięcie w „akceptuję” i nie ważne nawet w jakim języku. Bo wysłać z naszego IP takie „akceptuję” może domorosły hacker, sąsiadka z dołu (jak nie zaszyfrujemy wifi), pies i dziecko goszczących znajomych.

Czy ja naprawdę piszę jakoś strasznie słabo rozumianym językiem iż musze się z tym powtarzać po raz któryś? ;-)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 01 Lip 2009, 18:19 
Moderator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2008
Posty: 1517
nick w SL: Anulka Zimminy
przyklad sprzed kilku dni.. linka nie bede wygrzebywala.. Policja nalot na akademiki w Trojmiescie zrobila bo jakas firma fonograficzna ustalila adresy IP skad rozpowszechnianio tej firmy wlasnosc. Wystarczylo aby armia mundurowch zarekwirowala komputery i mozesz oburzac sie, ile chcesz, ze to kot ale nawet nie twoj, nadepnal na enter w nieodpowiedniej chwili a wszyystko to wina nastoletniego hakera z Pernmbucco i w ogole wszystkie czarne moce z tamtego swiata przeciw Tobie jednemu sie sprzysiegly bo tak wogole to byles wtedy u Cioci Kloci na imieniach.
Lubie Cie to moze Ci uwierze, a zobaczmy czy prokurator i sedzia tez ;-)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 01 Lip 2009, 18:24 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 1716
nick w SL: Llorando Runo
Od kiedy to na wierze opierają się rozprawy? To nie kościół. ;-) Rozprawy sądowe opierają się na dowodach Brak dowodu że to Anulka nacisnęła enter a nie kot sąsiada to i koniec sprawy, jak dla mnie. :-)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 01 Lip 2009, 19:49 
Moderator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2008
Posty: 1517
nick w SL: Anulka Zimminy
ciesze sie.. z tej dziecinnej naiwnosci jaka reprezentujesz. Zawsze taka nieskazona i nieposkromiona radosc zycia.
Prokurator przedstawia IP, godzine, nazwe pliku, slady na dysku moze, logi aktywnosci, logowania sie, na koniec imie nazwisko wlasciciela komputera, jego rachunki za prad gaz i rozmiar stanika, ja zas sobie dalej twierdze, ze to nie ja ale Kot.. i ide sobie spokojnie do domciu. Co to za bajka ?


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 01 Lip 2009, 20:21 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Luty 2007
Posty: 4035
nick w SL: Jacek Shuftan
ECh, ta sprawa zaczyna byc coraz bardziej zawiklana i sam zaczynam jzu watpic.
Z jednej strony moze byc tak jak ze zdjeciami za przekroczernie predkosci, ktore co pewien czas robia mi wielbiciele fotoradarami. Czasami twarz jest niewyrazna wiec mozna sie wyprzec ale wtedy posiadacz auta musi wskazac, kto uzytkowal jego pojazd i przekroczyl predkosc ( brat kiedys powiedzial ze byl tak pijany, ze nie pamieta komu pozyczal i jezdzila cala grupa nieznanych mu ludzi- piekna byla zabawa z Urzedem:)
Mozliwe, ze podobnie jest z kompem - odpowiada posiadacz IP, chyab ze udowodni, ze korzystal jego kot.
Z drugiej jednak strony - jesli mam w domu mlotek, i ktos tym mlotkiem rozwali sasiadowi szybe to nie jest jeszcze dowod mojej winy, a jedynei powazna poszlaka.
Wiecie co? Obawiam się, ze nikt nie wie jak z tym jest:)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 01 Lip 2009, 20:42 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 1716
nick w SL: Llorando Runo
No, Jacek w końcu wyczuł o co mi cały czas chodzi. Jak pisałem wcześniej bez zarejestrowanego działania kamerą lub naocznego świadka te wszystkie logi, rachunki, IP czy odciski palca od stopy są nic nie wart, bo nic nie udowadniają. Jeszcze nie mamy komputerów z których korzystać może tylko jego właściciel, a nie inne osoby/hackerskie programy/koty.

Inną sprawą jest już zła wola/głupota prokuratury która może skazać na dożywocie za brak rachunku za zakupu Second Life. ;-)


Profil E-mail Offline

Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  

Odpowiedz



Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości

Panel
Góra
Skocz do:  
cron
SecondLife.pl designed by CvX! Powered by phpBB © phpBB Group - tłumaczenie
SecondLife.pl nie jest oficjalną stroną Second Life. SecondLife.pl is an unofficial Second Life website. SecondLife, SL logo and Second Life related graphics are trademarks of Linden Lab.

Entropia Universe , Planet Calypso