Odpowiedz
Autor Wiadomość
Nie podano
PostWysłany: 22 Kwi 2009, 00:44 
Dołączenie:
Marzec 2009
Posty: 3
nick w SL: SunnyDej Honi
Słuchajcie, a czy nie uwazacie- ze to troche tak jest, iz pomimo, ze w SL nie ma leveli, zadan bez których przejscia nie mozna grac dalej i itemow ktore daja +5 do mocy;) to nie przekracza ona pojecia gry? Powiem szczerze, ze SL zainteresowalam sie poniewaz chcialam sprawdzic, czy to naprawde jest jakis fenomen kulturowy- wirtualna kalka rzeczywistej kultury, ktora de facto zaczeła w pewien sposob kreowac tą rzeczywistą kulture. I co? i jajo. Po przygladaniu sie SL-, rozmowach z innymi, zwiedzaniu roznych miejsc itd. Uwazam, ze sklamalabym mowiac ze Second Life nie jest gra. Patrzac np. poprzez pryzmat teorii zabawy J.H. Huizinga lub pojęcia gier i zabaw R. Caillois :
Cytuj:
Jest ona czynnością swobodną, którą odczuwa się jako „nie tak pomyślaną” i pozostającą poza zwykłym życiem, a która mimo to może całkowicie zaabsorbować grającego, czynnością, z która nie łącz się żaden interes materialny, przez która nie można osiągnąć korzyści, która dokonuje się w obrębie własnego określonego czasu i własnej określonej przestrzeni; czynnością przebiegającą w pewnym porządku, według określonych reguł i powołującą do życia związki społeczne, które ze swej strony chętnie otaczają się tajemnicą luz za pomocą przebrania uwydatniają swoją inność wobec zwyczajnego świata.


Analizując SL, pod wzgledem cech jakie powinna spełniać gra, zaby byc gra (wg. R. Caillois)
- dobrowolna- no wiadomo nikt nas nie zmusza do SL (chyba ze to sprytny marketking LL)

- zawiera elementy agonalne, mimicry, ilnixu i alei (czyli wspolzawodnictwa, nasladowania, losu i oszolomienia)- w SL - no wiadomo to nie loteria ani karuzela wiec dwie ostatnie odpadaja, wspolzawodnictwo bywa, ale w mniejszojsci, za to nasladownictwo to chyba esencja SL.

- ma normy i zasady- SL ma

- autotelicznosc- czyli jest celem samym w sobie- wg. mnie SL to spelnia wysminicie, bo celem nie jest dorobic sie, poznac kogos- a raczej byc w SL.

- zawiera el. niepewnosci- heh, ja tam nigdy nie wiem co mnie spotka kiedy sie loguje;)

- fikcyjnosc- czyli odrebnosc od otaczajacego swiat- i tutaj chyba samo medium, czyli internet sprawia ze SL spelnia ta ceche.

- bezproduktywnosc- hehe najlepsze zawsze na koncu- dobra tutaj prosba o pomoc w rozkminieniu- wg. teorii zabawa i gra dlatego jest nie produktywana, bo nikt nie moze z niej wyniesc wiecej niz inni wniesli. i to moim zdaniem jedyna cecha dzieki ktorej SL może wymyknąć sie standardowemu pojeciu gry. Chociaz, jak mysle o tym co moge wynieść jako 'wygraną' i 'zdobycz' a co jednoczesnie nie bylo by odjete z inwentarza innych to w zasadzie nic poza jakimis metafizycznymi kategoriami nie przychodzi mi do głowy;) Jezeli ktos ma jakies popropozyczje, bede wdzieczna za podzielenie sie nimi.

Strasznie sie rozpisalam, wiec juz koncze. Podsumowujac, uwazam, ze pomimo swej specyfiki i odrębności od innych mmo SL jest GRA. Jest gra poniewaz, nie jest rzeczywistoscia, dzieje sie poza swiatem zewnetrznym i w swoich zalozaniach ma ludziom dostarczac rozrywki. Nie jest ona gra, typy zdobąc, zgromadz, pozabijaj. Jednak, w ujeciu teorii zabawy sL nie jest takze niczym wiecej niz gra (nawet bedac czescia zycia). Ale nie uwazam, ze to jest jakis powod do wstydu. Trzeba sie z tym pogodzic i juz. Homo ludens rulez;) ale rozumiem, dlaczego sie czesc slifowców broni przed uznaniem, ze to gra. Piłkarze i szachisci maja ten sam problem.
Pozdr,
Sunny


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 22 Kwi 2009, 01:18 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 2318
nick w SL: Morrigan Polanski
Ja tam nie mam żadnych problemów. Grywam sobie w 4Story czy Fallouta, kiedy mnie najdzie ochota i nie wstydzę się do tego przyznać.

Rozumiem poniekąd, na jakiej podstawie twierdzisz, że SL jest grą.

Jednak definicja, pod którą podciągnęłaś SL to zły pomysł. Chociażby ze względu na korzyści materialne, które SL jednak może mieć. Mówię tu chociażby o zielonych papierkach z wizerunkami prezydentów, czy papierowym dyplomie ukończenia studiów, kursów itd.

Jeśli chodzi o naśladownictwo, to akurat jest ono esencją współczesnej kultury. Postmodernistka ze mnie wylazła, ale chyba nie ja jedna mam takie wrażenie. Rzadko pojawia się w niej coś nowego. Więc jeśli kalki kultury szukałaś, to w pewien sposób znalazłaś ;)

Autoteliczność - znów nie mogę się zgodzić. Wielu ludzi wchodzi do SL w bardzo konkretnych celach (np. biznesowych). Nie twierdzę, że nie ma armii, która "jest, żeby być", zabija czas... ale jest wielu innych, nastawionych na określone doświadczenia.

Oczy mi się zamykają, mężczyzna wygania do łóżka. Reszta będzie jutro, bo dziś mogę być mało komunikatywna. Branoc.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 22 Kwi 2009, 01:24 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Luty 2007
Posty: 4035
nick w SL: Jacek Shuftan
Wydaje mi sie, ze troche mieszasz pojecia 'gra' i 'zabawa'. Wg mojej intuicji nie kazda zabawa (np dlubanie w nosie) jest gra, i nie kazda gra jest zabawa.
R. Caillois definiowal zabawe, nie gre:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Zabawa
A jesli chodzi o gre to podam jeszzce raz za wikipedia:
Cytuj:
Gra - czynność o ustalonych zasadach, w której udział bierze zwykle kilka osób (rzadziej jedna), w celach rozrywkowych. Od innych rozrywek grę oddziela istnienie ścisłego zbioru zasad gry, od innych skodyfikowanych czynności jej rozrywkowy charakter.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Gra
W SL nie ma scislego zbioru zasad gry :( Nie dla wszystkich SL jest rozrywka.
Cytuj:
Jest gra poniewaz, nie jest rzeczywistoscia, dzieje sie poza swiatem zewnetrznym i w swoich zalozaniach ma ludziom dostarczac rozrywki.

Telewizja, kino, teatr, marzenia, LSD - wszystkie te formy rozrywki dzieja sie poza swiatem zewnetrznym i maja w zalozeniach dostarczac ludziom rozrywki jednak nikt nie upiera sie nazywac ich grami, przyczepili sie tylko do SL:)
Oczywiscie, ze slowo 'gra' ma wiele znaczen, da sie je do wszystkiego przypisac. Ludzie w SL udaja czasem, wiec 'graja' kogos innego i mozna powiedziec ze w tym sensie jest to gra. Aktorzy 'graja' na scenie wiec teatr tez jest 'gra'. Mi jednak chodzi o znaczenie scisle slowa gra.
Proponuje wiec zmiane pytania, by uniknac wieloznacznosci - czy SL jest gra komputerowa?


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 22 Kwi 2009, 07:23 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Grudzień 2007
Posty: 104
nick w SL: Bodeha Zapedzki
Bo życie to gra:)

Tu jako mistrz cytatu...

Ktoś kiedyś się zapytał mnie czy życie jest grą? Jeżeli teraz posłużę się definicją życia, jako istnienia, egzystencji, bytowania; działania w pewnych warunkach, to widzimy, że życie nie może być grą, bo w całości nie można uznać go za coś fikcyjnego, sztucznego, nierzeczywistego. Można jedynie odnieść tą fałszywość, udawanie, do pewnych jego fragmentów, okresów, sytuacji. Pojęcie gry zakłada możliwość jej przerwania i powrotu do rzeczywistości - życia powszedniego. Życie rodzinne i małżeńskie, tak jak i życie różnego rodzaju organizacji może przez długie lata opierać się na wariantach tej samej gry. Stwierdzenie, że przeważająca część aktywności społecznej sprowadza się do uczestniczenia w grach niekoniecznie oznacza, że jest to "zabawne", albo, że partnerzy nie są poważnie zaangażowani we wzajemne stosunki. Ponieważ tak mało jest okazji do intymności w codziennym życiu, i niektóre jej formy (zwłaszcza te intensywne) są dla większości ludzi psychologicznie niemożliwe, nasze życie w przeważającej części upływa na grach. A zatem gry są zarówno konieczne, jak pożądane, a cały problem sprowadza się do tego, czy gry uprawiane przez daną osobę są dla niej najbardziej korzystne. W tym miejscu warto przypomnieć, że istotną cechą gry jest jej kulminacja albo wypłata. Zasadniczą funkcją wstępnych posunięć jest stworzenie sytuacji dla tej wypłaty, ale zarazem każde z nich ma na celu osiągnięcie maksymalnej satysfakcji (w dopuszczalnych granicach), co stanowi efekt dodatkowy. Tak, więc w "Sprycie" (robienie bałaganu i następnie przepraszanie) wypłatą i celem gry jest uzyskanie wybaczenia wymuszonego usprawiedliwieniem się; Najbardziej drastycznym przekroczeniem zasad moralnych, jest rozrywkowa wizja ludzkiego życia, czyli traktowanie całego życia jako zabawy. Bawienie się ludzkim życiem (własnym i innych osób) jest zawsze niemoralną postawą, która niesie destrukcyjne konsekwencje. Uniemożliwia, bowiem życie w oparciu o miłość, prawdę i odpowiedzialność. Prowadzi do bolesnych konfliktów z samym sobą i z innymi redukując ludzką egzystencję do poziomu rozrywki czy farsy. Gdy życie człowieka traktowane jest jak zabawa, wtedy sam człowiek staje się zabawką we własnych rękach albo w rękach innych ludzi a być zabawką to znaczy być ofiarą i cierpieć.

Patrzenie realistyczne na życie prowadzi do oczywistego wniosku, że egzystencja człowieka jest czymś poważnym. Nasze istnienie jest, bowiem nieustannym wybieraniem między życiem i szczęściem a śmiercią i nieszczęściem. Niepoważne potraktowanie tego wyboru prowadzi do alkoholizmu, narkomanii i innych uzależnień, do chorób psychicznych, stanów samobójczych, do agresji i przestępczości, do zniszczenia więzi międzyludzkich. Traktowanie życia jako przyjemnej komedii kończy się okrutnym dramatem. Czym jest życie?????_... Frustracją, konieczną egzystencją czy po prostu jedną wielką grą, w której jest się głównym bohaterem....?????


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 23 Kwi 2009, 01:24 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Luty 2007
Posty: 4035
nick w SL: Jacek Shuftan
A oto mamy pare wypowiedzi osob, ktore uslyszaly ze SL to jest 'gra' i dzieki temu wyrobily sobie takie zdanie: :-)
Cytuj:
dlaczego Second Life jest tak NUDNA zabawa ?
ludzie to jest koszmarna NUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUDA

Cytuj:
po pierwszym szoku szybko wirtualny sex avatarów przestaje się wydawać interesujący, a całareszta gry juz w ogóle.

Cytuj:
lecz się laska póki nie jest za późno. To jest WYMYŚLONE, tam się
nikt nie mizia, tylko algorytm tej gry generuje ci animację

Cytuj:
Second Life to najgorsza po Simsach gra w jaką grałem. (...) I trzeba być kompletnym idiotą żeby zapłacić kasę za parę megabajtów miejsca na dysku(twoja działka w second life) albo za jakieś wirtualne pojazdy czy gadżety.

http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html? ... 64&v=2&s=0


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 23 Kwi 2009, 10:18 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 1716
nick w SL: Llorando Runo
No dobra, teraz na poważnie. Wyciągnąłeś Jacku pojęcie „gra” z wiki, zapominając iż ukształtowało się ono w czasach gdy bierki były szczytowym osiągnięciem elektronicznej rozrywki. ;-) A nam przecież chodzi o „grę komputerową”! A to pojęcie też jest w wiki: http://pl.wikipedia.org/wiki/Gra_komputerowa
„Zazwyczaj w grach komputerowych określony jest cel i zasady gry, lecz w przypadku bardziej otwartych gier można decydować o tym, co robić w granicach danego wirtualnego świata.” – czyli także o SL jest.
Wobec powyższego upieranie się że SL grą nie jest będzie uważane przeze mnie za niemożność przyznania się do sromotnej porażki i będzie podlegać opisom uzależnień z tej strony: http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/Gra_komputerowa
:mrgreen:


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 23 Kwi 2009, 10:35 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Grudzień 2008
Posty: 185
nick w SL: Shilla Hax
Proponuję w drodze kompromisu poprzestać na tym, iż SL dla każdego z nas jest tym, czym chcemy żeby było.
Filozof - nazwie SL wirtualnym światem,
Informatyk - programem lub grą,
Psycholog - nie nazwie SL jako takiego a jego "zawartość" np. społeczeństwo wirtualne/internetowe lub po prostu społeczeństwo.

Dla jednych SL jest polem do prowadzenia interesów. Dla innych jest rozbudowanym, obrazkowym czatem do rozmów. Dla jeszcze innych to po prostu życie lub jego część.

Ja zaliczam się do tej ostatniej grupy. SL jest dla mnie cząstką życia, tak samo jak praca jest jego wycinkiem. SL współistnieje z RL. Dla mnie SL to przede wszystkim ludzie, nie miejsce na serwerze, a realny człowiek ze swoimi myślami, poglądami, emocjami itd. SL to interakcje między ludźmi.
Jeśli człowiek jest grą to tak, SL też nią jest.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 23 Kwi 2009, 10:44 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Luty 2007
Posty: 4035
nick w SL: Jacek Shuftan
LLorando:
Z przyjemnoscia nie zgadzam sie tutaj z wikipedia bo sami sobie zaprzeczaja. Zwroc uwage na pierwsze zdanie:
A)Gra komputerowa – [b]gra kontrolowana za pomocą komputera, w której gracze wpływają na obiekty widoczne na ekranie w celach rozrywkowych.[/b]
A co to jest gra wg wikipedii?
B)
Cytuj:
Gra - czynność o ustalonych zasadach, w której udział bierze zwykle kilka osób (rzadziej jedna), w celach rozrywkowych. Od innych rozrywek grę oddziela istnienie ścisłego zbioru zasad gry

Czyli - gra komputerowa jest to gra, ktora nie musi miec zasad, ale z drugiej strony - jest to gra (zdanie B) gra wiec musi miec zasady :)
To co oni tam wypisuja to nie jest zadna definicja, tylko - za przeproszeniem - poezyja jakas!
Gdyby nie to zdanie, ktore zacytowales wszystko mialoby sens.
Zdanie A mowi bowiem o tym, ze gra komputerowa jest to rodzaj gry, ktora kontroluje sie komputerem. Gra komputerowa jest wiec podzbiorem wobec gier wszystkich. (Nie kazda gra jest gra komputerowa, ale kazda gra komputerowa jest gra)
Shilla:
Cytuj:
Informatyk - programem lub grą,

Nie bede dyskutowal o definicjach z ludzmi, ktory nazwali kawalek plastiku z kabelkiem - myszka! :)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 23 Kwi 2009, 11:04 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Grudzień 2008
Posty: 185
nick w SL: Shilla Hax
Jacek napisał(a):
Nie bede dyskutowal o definicjach z ludzmi, ktory nazwali kawalek plastiku z kabelkiem - myszka! :)


Nazwa myszka wzięła się pewnie stąd, że ten kawałek plastiku kształtem przypomina zmutowaną, "trochę" spasioną i rozpłaszczoną mysz, a kabelek symuluje nienaturalnie długi ogonek ^^
Właśnie spojrzałam na "myszkę" i tak mnie olśniło - dlaczego ta zmutowana symulacja gryzonia, myszą zwanego, kabelek, ogon symulujący, ma między hmm oczami? :lol:

Przepraszam za offtopowanie ale nie mogłam się powstrzymać hihi :-)


Ostatnio edytowany przez Shilla, 23 Kwi 2009, 11:10, edytowano w sumie 1 raz

Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 23 Kwi 2009, 11:06 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 1716
nick w SL: Llorando Runo
Grasz mi na nerwach Jacku! ;-) Z tego by wychodziło że moje nerwy są grą. Przydałby się jakiś patch do nich. ;-) Dobrze wiesz że uprawiasz już gorsze od mojego słowolejstwo, które z myszki komputerowej możne zrobić kota komputerowego, tak na upartego. :-D


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 23 Kwi 2009, 13:40 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 2318
nick w SL: Morrigan Polanski
Ale jaki jest przy tym uroczy!


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 25 Kwi 2009, 23:13 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Październik 2007
Posty: 736
nick w SL: Beyonce Weatherwax
http://www.empik.com/second-life-przewo ... d8570095,p

ksiazeczke ta stworzył takze główny Linden


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 25 Kwi 2009, 23:26 
Dołączenie:
Lipiec 2008
Posty: 3307
nick w SL: MaxJames Chemistry
Jak będę w Empiku i znajdę, to kupię książeczkę.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 25 Kwi 2009, 23:37 
Administrator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2007
Posty: 6357
nick w SL: Madelaine Sautereau
BeyonceW napisał(a):
http://www.empik.com/second-life-przewodnik-gracza-ksiazka,prod8570095,p

ksiazeczke ta stworzył takze główny Linden

I czego to miało dowieść? Po pierwsze "główny Linden" nie jest autorem tłumaczenia, po drugie tłumacz nie ma pojęcia o SL.
Tytuł oryginalny nie zawiera słowa gra: "Second Life: The Official Guide"


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 26 Kwi 2009, 00:36 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Październik 2007
Posty: 736
nick w SL: Beyonce Weatherwax
a czytałaś ja może , bo ja owszem
tłumaczenia autorem nie jest ale jest twórcą,
poza tym jak inaczej przetłumaczysz słowo " game" ja próbowałam ale widocznie moj umysł nie nadąża )))))
a dowiesc chce tego iz po lekturze tej pozycji można zauważyć iż słowa " gra " jak i " świat wirtualny" występują tam dosyć często i nie kolidują ze sobą a ich używanie nie wiąże się z jakaś straszna traumą czy zniewaga osób zamieszkujących SL


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 26 Kwi 2009, 00:50 
Administrator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2007
Posty: 6357
nick w SL: Madelaine Sautereau
Tak, czytałam. Półtora roku temu.

Trauma? Czy Ty zawsze musisz przesadzać?


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 26 Kwi 2009, 00:59 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 1716
nick w SL: Llorando Runo
W sumie to byłby dobry temat na pracę magisterską zbadać czemu dla części użytkowników SL określenie „gra” w stosunku do SL budzi pejoratywne skojarzenie, a nawet mechanizm wyparcia. Przyszli psychologowie do pracy, macie tu niezłą gratkę! ;-)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 26 Kwi 2009, 07:03 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Listopad 2007
Posty: 1181
nick w SL: Krzysztof Aeon
BeyonceW napisał(a):
poza tym jak inaczej przetłumaczysz słowo " game" ja próbowałam ale widocznie moj umysł nie nadąża )))))

Przecież Mad napisała, że właśnie takie słowo NIE występuje w tytule Second Life: The Official Guide.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 26 Kwi 2009, 08:39 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Październik 2007
Posty: 736
nick w SL: Beyonce Weatherwax
Piotrek ale ksiazka oprocz tytułu ma tez tresc i wlasnie to mialam na mysli ))

Cytuj:
Trauma? Czy Ty zawsze musisz przesadzać?


czy zabieg stylistyczny jest przesada ??? hmmm nie wiem ale z pewnoscia przesada jest w tym ze ludzie kłocą sie nad tym co i tak nie ma wiekszego sensu, i znaczenia )


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 26 Kwi 2009, 11:08 
Dołączenie:
Październik 2007
Posty: 102
Ja nie uwazam, zeby SL byl gra. Nie ma w nim ani fabuly wspolnej dla wszystkich rezydentow, ani celu, ktory mieliby osiagnac. Moze dlatego wlasnie na glownej stronie jest napisane "Second Life is a free online virtual world imagined and created by its Residents." Mysle, ze to zdanie wyjasnia, ze SL nie jest klasyfikowane jako gra. Nawet przez Lindenow, ktorzy uzywajac takich a nie innych slow, chcieli podkreslic ze ich cudowny twor nie jest zwykla gra online.

Natomiast RP w SL, brzmi dla mnie w ten sposob: gra w wirtualnym swiecie. To tez wlasciwie podkresla, ze samo SL gra nie jest.
Dla mnie jest to oczywiste.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 26 Kwi 2009, 12:25 
Dołączenie:
Lipiec 2008
Posty: 3307
nick w SL: MaxJames Chemistry
Beyonce, możesz zacytowac odpowiedni fragment ksiązki w oryginale i w polskim tłumaczeniu? Wtedy wszystko się wyjaśni. Opierając się samym tytułem nic nie udowodnisz.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 26 Kwi 2009, 13:24 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 1716
nick w SL: Llorando Runo
To że LL napisali iż: "Second Life is a free online virtual world imagined and created by its Residents." - to nigdzie w tym opisie nie jest stwierdzone iż nie jest grą, a nawet domyślnie znając inne wirtualne światy (gry online) można przyjąć że jest grą jak i one tyle że inną bo kreowaną w dużym stopniu przez użytkowników.
Ale nawet teoretycznie jakby napisali iż definitywnie SL grą nie jest to wcale nie oznaczałoby to iż grą nie byłoby, bo np. admin tego forum może napisać iż to forum tak naprawdę nie jest forum tylko różowym słoniem. Więc to forum byłoby tym słoniem wtedy czy jednak forum? ;-)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 26 Kwi 2009, 14:03 
Moderator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2008
Posty: 1517
nick w SL: Anulka Zimminy
Zapytam wiec tak: Jakie powinno byc, Twoim zdaniem, SL, aby nie bylo uznawane za gra. Co i jak zmienilbys w SL, aby stwierdzic, ze to nie jest gra ?


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 26 Kwi 2009, 14:20 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 1716
nick w SL: Llorando Runo
To jest trudne pytanie, bo równie dobrze cześć pasażerów autobusów może uważać iż autobus nie jest samochodem, a jeden z nich mnie zapyta jak musi być zmodernizowany autobus by nie był samochodem... Ale jeśli autobus zmienimy tak iż przestanie być samochodem to również przestanie być autobusem...


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 26 Kwi 2009, 15:07 
Dołączenie:
Październik 2007
Posty: 102
autobus jest rodzajem samochodu. Ale ze wzgledu na razace ;) roznice jest nazwany autobusem.

To samo moze sie tyczyc SL. (Zalozmy, ze) SL jest gra, ale ze wzgledu na to, ze rozni sie od innych gier, pozostano przy nazwie wirtualny swiat.

Poza tym wydaje mi sie, ze jesliby Lindeni chcieli uzyc slowa gra, to by to zrobili. Nie wydaje mi sie ze ten krotki opis czym jest SL, jest przypadkowy. Dla mnie to wystarcza, by nie myslec o tym jak o grze.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 26 Kwi 2009, 15:25 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 1716
nick w SL: Llorando Runo
Te właśnie różnice sprawiają iż głowne grupy dzieli się nad podgrupy i mimo że się te rożnie nazywa (np. wirtualny świat) to jednak wchodzą w skład głównej grupy (gry). Tak samo jak autobusy, ciężarówki, amfibie, itd. wchodzą w skład kategorii - samochody.
Dlatego SL jest wirtualnym światem, różowym słoniem i czym tam se kto jeszcze nazwie, ale najważniejsze że dalej jest grą.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 26 Kwi 2009, 15:51 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Luty 2007
Posty: 4035
nick w SL: Jacek Shuftan
Nie mam wersji ostatecznej ksiazki zacytowanej przez Beyonce, ale ta ktora posiadam (polska wersja) slowa 'gra' w odniesieniu do SL uzywa raz, i jest to cytat wypowiedzi jednego z avatarow. A nie, przepraszam, pod koniec slowo to jest uzyte jeszcze jeszcze raz, gdy autorzy pisza, ze SL to nie jest gra :)
W wersji angielskiej wydaje mi sie, ze pojawia sie slowo players, jednak wcale nie znaczy to, ze SL jest gra. Nieco podobnie na fortepianie sie "gra" jednak w konkurach pianistycznych nie wystepuja gracze, tylko pianisci.
Podsumujmy wiec:
1) Obecni posiadacze nazywaja SL twierdza, ze SL to nie jest gra. (cytat w poscie powyzej)
2) Philip Rosedale, tworca SL, wlasnymi ustami na konferencji Open Source Conference powiedzial, ze SL nie jest gra.
http://itc.conversationsnetwork.org/sho ... 3376.html# mozna przewinac do 4:50
3) Wiekszosc uzytkownikow SL uwaza, ze SL nie jest gra.
Cytuj:
Want to make a bunch of Second Life users mad really quick? Call Second Life a game. Although it looks like a video game similar to World of Warcraft or The Sims, Second Life (SL) isn't a game.

http://www.dummies.com/how-to/content/s ... -game.html
(hehe- jak widac dyskusja o tym nie jest tylko nasza specyfika)
4) SL nie spelnia zadnej z sensownych definicji gry (pomijam poetyckie zwroty typu - wszystko jest gra, jakiez to ulotne... ludzie graczami ino, za maskami skrywaja swe prawedziwe twarze...)
Czy jest to wazne? I tak, i nie. Oczywiscie kazdy ma prawo do swojego prywatnego jezyka i moze sobie wymyslac nazwy jakie chce. Mozna np na marchewke mowic pietruszka i nikt wam nic nie zrobi.
Zdradze jednak sekret marketnigowy - wielkie korporacje wymyslily, zeby nazywac swoje produkty odpowiednimi nazwami.
MIcrosoft np nie nazywa Excella - "nowa wypasiona gra" bo potem sa problemy z klientami. Bill i spolka wpadli na pomysl by nazwac Excell - arkuszem kalkulacynym, czym w istocie on jest. Proste a jakze genialne!
. Sladem korporacji poszli tez drobni wytworcy i np u mnie w warzywniaku na marchewke mowi sie 'marchewka", a na pietruszke 'pietruszka' zgodnie z logika z zdrowym rozsadkiem.
Jutro jednak porozmawiam z przemila pania w sklepiku i powiem, zeby na ziemniaki mowila 'pomarancze', na pieniadze niech mowi 'buraki, a na Second Life niech mowi 'gra'. I to wy bedziecie odpowiedzialni za zniszczenia:)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 26 Kwi 2009, 16:14 
Administrator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2007
Posty: 6357
nick w SL: Madelaine Sautereau
Znalazłam chyba rozwiązanie. Zamykające moim zdaniem dyskusję - chociaż oczywiście możecie sobie toczyć boje dalej.

Second Life jest grą dla tych, którzy w SL grają.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 26 Kwi 2009, 21:32 
Dołączenie:
Marzec 2009
Posty: 3
nick w SL: SunnyDej Honi
Madelaine
Cytuj:
Second Life jest grą dla tych, którzy w SL grają.


a czy ta dyskusja własnie nie dowodzi tego, ze SL jest gra głownie dla tych który w nią NIE grają, natomiast z tymi, którzy grają sprawa jest troszeczkę bardziej skomplikowana?
pzdr,
:-D


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 26 Kwi 2009, 21:55 
Administrator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2007
Posty: 6357
nick w SL: Madelaine Sautereau
Może powinnam interpretację tego zdania pozostawić odbiorcom.

Ja w SL nie gram. I dla mnie SL grą nie jest, nie było i nie będzie.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 26 Kwi 2009, 22:24 
Dołączenie:
Marzec 2009
Posty: 3
nick w SL: SunnyDej Honi
dla zainteresowanych link do dyskusji nad definicja gier komputerowych, toczącą sie na forum polskiego towarzystwa badania gier, o SL tez tam jest:)

http://ptbg.org.pl/forum/viewtopic.php? ... econd+life

uprzedzam, że bywa momentami mocno teoretycznie.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 26 Kwi 2009, 23:08 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 1716
nick w SL: Llorando Runo
„Czyli z takiego punktu widzenia Sl to gra, bo bawimy się zawiadywaniem czynnościami awatara. Ale też dla tych, którzy przebywają w Sl, tamże pracując (dużo ich), Sl będzie rodzajem aplikacji umożliwiającej pracę.” - doktorek z badań nad grami zgadza się z Mad (bezwiednie), i ja się zgadzam że SL jest grą i czymś więcej, w zależności co robimy w SL. Ja także w SL nie gram, bo zajmuję się tworzeniem rożnych rzeczy tylko, ale zauważam że zdecydowana większość użytkowników SLa traktuje to jako rozwinięcie Simsów, czyli jak grę.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 27 Kwi 2009, 23:44 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Październik 2007
Posty: 736
nick w SL: Beyonce Weatherwax
projekt napisał(a):
Beyonce, możesz zacytowac odpowiedni fragment ksiązki w oryginale i w polskim tłumaczeniu? Wtedy wszystko się wyjaśni. Opierając się samym tytułem nic nie udowodnisz.


nieststy nie moge gdyz jeszcze nie zwariowalam zeby ja kupowac a cytowac na tzw pałke nie chce zeby znów nie bylo ze przeinaczam


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 27 Kwi 2009, 23:58 
Administrator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2007
Posty: 6357
nick w SL: Madelaine Sautereau
BeyonceW napisał(a):
jeszcze nie zwariowalam zeby ja kupowac

Dlaczego więc wypowiadasz się na temat, o którym nie masz pojęcia?
Jacek i ja znamy tę książkę dość gruntownie.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 28 Kwi 2009, 00:23 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 1716
nick w SL: Llorando Runo
No tak, i tutaj Jacek faktycznie generalnie nie gra w SL, bo zajmuje się głownie pracą. Ale nie wierzę że np. Mad nie poświęca sporo czasu na chociażby strojenie swojego awatara , czyli czynnościom będącymi korzystaniem z SL jako z gry. ;-)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 28 Kwi 2009, 07:46 
Administrator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2007
Posty: 6357
nick w SL: Madelaine Sautereau
Llorando Runo napisał(a):
Ale nie wierzę że np. Mad nie poświęca sporo czasu na chociażby strojenie swojego awatara , czyli czynnościom będącymi korzystaniem z SL jako z gry. ;-)

Strojenie awatara, jeżeli już, to zabawa, nie gra.
W moim przypadku coraz częściej wiąże się z pracą nad blogiem - co prawda nie przynoszącą dochodów, ale jednak pracą.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 28 Kwi 2009, 09:26 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Październik 2007
Posty: 736
nick w SL: Beyonce Weatherwax
Cytuj:
Dlaczego więc wypowiadasz się na temat, o którym nie masz pojęcia?

nie przesadzaj nie trzeba kupować tej książki ani uczyć się jej na pamięć żeby mieć pojecie o temacie, poza tym pokazałam ta książkę jako przykład a nie jako objawienie )))
Dlaczego wiec zajmujesz skrajne stanowisko nie widząc szerszego kontekstu wypowiedzi innych ))


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 28 Kwi 2009, 09:38 
Administrator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2007
Posty: 6357
nick w SL: Madelaine Sautereau
BeyonceW napisał(a):
nie trzeba kupować tej książki ani uczyć się jej na pamięć żeby mieć pojecie o temacie

Wypada ją przeczytać. Czy sam - kiepsko przetłumaczony - tytuł Ci wystarczy?


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 28 Kwi 2009, 09:39 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Grudzień 2008
Posty: 185
nick w SL: Shilla Hax
BeyonceW, może dlatego, że skoro wspominasz o książce, warto byłoby najpierw zapoznać się z jej treścią, a nie krótką recenzją, lub tym, co napisane jest na okładce.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 28 Kwi 2009, 09:58 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Październik 2007
Posty: 736
nick w SL: Beyonce Weatherwax
Mad i Shilla
czytalam - nie uczyłam sie na pamiec - czytałam
mialam - posiadałam - nie kupiłam - pozyczylam - mialam
podanie odnosnika - linka do serwisu nie oznacza , ze posilkuje sie tylko na tytule


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 28 Kwi 2009, 13:41 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 1716
nick w SL: Llorando Runo
Madelaine napisał(a):
Strojenie awatara, jeżeli już, to zabawa, nie gra.
W moim przypadku coraz częściej wiąże się z pracą nad blogiem - co prawda nie przynoszącą dochodów, ale jednak pracą.

Strojenie awatara to gra.
Ciekawe czy jak zacznę pisać bloga o nowych statkach w Eve Online będzie to już praca (mimo że nieodpłatna), a granie w Eve nie będzie już graniem, a na pewno sama Eve Online nie będzie już grą wtedy? ;-)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 28 Kwi 2009, 13:48 
Administrator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2007
Posty: 6357
nick w SL: Madelaine Sautereau
Llorando, za wszelką cenę usiłujesz mnie przekonać do czegoś, do czego przekonać się nie dam 8-)
Pociągnę temat jeszcze przez kilka postów i chyba ponownie go zamknę.

Od dłuższego czasu przebieram się w SL prawie wyłącznie na użytek bloga. Co w tym jest grą? Nie robię tego na czas, z nikim nie rywalizuję, niczego nie wygrywam. BAWIĘ SIĘ, owszem, ale nie gram.
Napisałam już kilka postów wcześniej - niech grą nazywają SL ci, którzy grają. Zgadzam się z Tobą, że SL grą BYWA, tak jak bywa symulatorem lotu, chatem, galerią sztuki itd. Ale jeśli patrzeć z nieco większej perspektywy, grą nie jest. Koniec i kropka pl.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 28 Kwi 2009, 14:23 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 1716
nick w SL: Llorando Runo
W jednym się zgadzamy miła Mad, a mianowicie w tym że dla jednych SL jest grą a dla innych nie, lecz dzieli nas w tym temacie od czego to zależy. Według Ciebie od tego czy użytkownik (gracz) SL uważa SL za grę czy nie. Ja znów uważam iż to działania użytkownika determinują to iż jest SL dla niego grą lub nie. Tak samo jak na przykład osoba grająca zwyczajowo w Pacmana (jedna z pierwszych gier komputerowych) może uważać iż Pacman to nie gra, ale dajmy na to świetna zabawa. Lecz dla osoby postronnej ta osoba grająca w Pacmana najzwyczajniej w niego gra, i Pacman jest grą dla tego gracza. A nawet osoba nie grająca w Pacmana bo taki programista jego może uważać Pacmana w głównej mierze za grę, choć w większej mierze dla niego to program komputerowy i praca. Tak samo jest w SL, większość po prostu gra sobie w SLa, buduje domki, wyposaża je, kupuje ciuszki, stroją awatarki swoje, itp. i oni są graczami jakkolwiek spostrzegają SLa.

SL jest grą i kropka.pl!, a raczej przecinek, bo jest też czymś więcej... ;-)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 28 Kwi 2009, 14:28 
Administrator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2007
Posty: 6357
nick w SL: Madelaine Sautereau
Mówiłam nie raz, dlaczego przeszkadza mi nazywanie SL grą. Nie dlatego, że wstydzę się przyznać, że gram, ale dlatego, że słowo "gra" automatycznie odstręcza większość dorosłych, przyciągając za to dzieci.
A na temat dzieci w SL mam zdanie radykalne i niezmienne.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 28 Kwi 2009, 15:35 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Luty 2007
Posty: 4035
nick w SL: Jacek Shuftan
Cytuj:
dla jednych SL jest grą a dla innych nie,

Cytuj:
to działania użytkownika determinują to iż jest SL dla niego grą lub nie.

Niektorzy graja w Excelu w kolko i krzyzyk, inni w Wordzie bawia sie w rozne gry. Zgodnie z przedstawiona logika caly pakiet biurowy Office jest wypasiona gierka, wszak to uzytkownicy definiuja co jest gra a co nie.
Windows, LInuX , Corel, PSP, odkurzacz i snopowiazalka sa wiec tez grami, bo mozna w nich pograc, jesli ktos sie uprze. Koniecznie nalezy powiadomic o tym producentow! ( a to sie Bill G zdziwi, ze gierki ciagle pisze:)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 28 Kwi 2009, 15:57 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 1716
nick w SL: Llorando Runo
Twoja logika Jacku jest bardzo binarna, albo coś jest 0 albo 1. Gdy powiem Ci że woda jest morka i przezroczysta, każesz mi określić się że albo taka albo taka, bo dwa stany jednocześnie są niemożliwe. ;-)
Do zdefiniowania czym jest MS Office można wybrać metodę taką iż jest tym do czego się go generalnie używa przez największą ilość użytkowników, czyli pakietem biurowym, a nie jakąś grą, i racja. Ale idąc Twoim tokiem rozumowania SL jest jednak tylko grą bo większość jej użytkowników tak SL wykorzystuje. I nawet brakłoby tu miejsca iż jest czymś więcej, więc Ty też grałbyś tylko w SLu i nic więcej. Warto być tak skrajnym? ;-)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 28 Kwi 2009, 17:24 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Luty 2007
Posty: 4035
nick w SL: Jacek Shuftan
LLorando,logika z zalozenia jest dwuwartosciowa ( przynajmniej klasyczna). Dwa zdania sprzeczne nie moga byc jednoczesnie prawdziwe.
Woda jest albo mokra albo sucha, dziewcze jest dziewica albo nie, SL jest gra -albo nie. Na raz sie nie da:(
Cytuj:
Ale idąc Twoim tokiem rozumowania SL jest jednak tylko grą bo większość jej użytkowników tak SL wykorzystuje.

Deficje gry juz podawalem i zgodnia z nia jest w SL pare gier - szachy, otello, poker ( nielegalny) jednak korzysta z nich znikomy procent avatarow. Podobnie jak niewielka liczba uzytkownikow Excella gra na nim w kolko i krzyzyk, choc i tacy sie pewnie zdarzaja. Exclell nie jest jednak gra, podobnie jak i SL:)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 28 Kwi 2009, 18:03 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 1716
nick w SL: Llorando Runo
A ja podawałem definicje gry komputerowej. Spróbuj uruchomić SL bez komputera (lub komputerka jakim jest tel., itp) by SL pasowało do twojej definicji gry a nie do mojej. ;-)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 30 Kwi 2009, 15:15 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Wrzesień 2007
Posty: 361
nick w SL: Pawell Bulloch
Wątek jest tak długi, że nie chce mi się sprawdzać czy to już było...
Znalazłem następującą definicję gry:
"Gra według (W.Okoń,1981) słownika pedagogicznego jest odmianą zabawy, polegającą na respektowaniu ustalonych reguł, przyzwyczajając do przestrzegania tych reguł."
Wydaje mi się, że w kontekście tej definicji SL można zaliczyć do kategorii gier.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 30 Kwi 2009, 15:40 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 1716
nick w SL: Llorando Runo
Jakich znów reguł, przecież w SL nie ma reguł według części użytkowników SL... Można na przykład wszędzie wyrzucić torebkę po chipsach... ehh jednak nie, bo przeważnie rezowanie jest zablokowane. To może można komuś ciągle opowiadać sprośne dowcipy... no można, tyle że coś ta osoba nie odpowiada, czyżby nas zmutowala? To zróbmy sobie dziecko! Taki mały awatarek byłby. Wystarczy kupić tego... no... penisa, zrobić co trzeba i poczekać... ahh no tak, czekać to sobie możemy.
Kurczę, czyżby były to i inne podobne - regułami? Niemożliwe, przecież SL to nie gra, tu można zrobić wszystko! ;-)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 30 Kwi 2009, 15:56 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Wrzesień 2007
Posty: 361
nick w SL: Pawell Bulloch
Jak to nie ma reguł? Są!


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 30 Kwi 2009, 16:19 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Luty 2007
Posty: 4035
nick w SL: Jacek Shuftan
Sa dwa rodzaje regul - zakazujace i nakazujace.
Jesli idzie sie z dzieckiem na plaze i mowi mu: nie wlaz do wody bo jeszcze za zimna! poza tym rob co chcesz i nie przeszkadzaj, bo ide sie zapoznac z pania z lezaka obok - jest to regula zakazujaca. Nie mowi co masz robic, ale czego nie wolno. Wyjscie na plaze nie jest wiec gra.
Jesli w.w dzieciaka ucze grac w szachy to mowie - musisz robic to i to, konia do przodu daj o 2 pola i jedno w bok. Jest to regula nakazujaco. Szachy nie opieraja sie na tym, czego robic nie wolno, ale co robic trzeba aby grac i dlatego sa gra.
ToS i Big SIx nie mowi jak sie gra w SL., mowi o tym czego robic nie wolno i dlatego tez SL gra nie jest, podobnie jak wyjscie na plaze z dzieciakem,
Zamknietego zbioru nakazow postepowania w SL nie zapisano jeszcze:)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 30 Kwi 2009, 16:26 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Wrzesień 2007
Posty: 361
nick w SL: Pawell Bulloch
Jacku, Jacku, Jacku, nie wierzę, że tego nie dostrzegasz. Wszak zakazy i nakazy obowiązujące w SL są regułami mówiącymi jak grać, a to, że wiele zależy od graczy... na przyklad w brydżu, który jest grą, również wiele zależy od inwencji graczy.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 30 Kwi 2009, 16:50 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Luty 2007
Posty: 4035
nick w SL: Jacek Shuftan
Pawle, siedze w SL jzu troche czasu a nadal nie wiem jak sie w to gra i - co tez wazne - jak tu wygrac? :( ( skoro gram to musi byc mozliwosc wygrania chyba?)
Nauczylem sie zasd brydza, pokera nawet w bierki sobie niezle radze ale zasad gry zwanej SL jakos nie moge nigdzie znalezc:(
Oczywiscie nie mowie o obsludze interfejsu, bo ma on tyle wspolnego z SL, co umiejetnosc tasowania kart z gra w brydza:)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 30 Kwi 2009, 16:58 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Wrzesień 2007
Posty: 361
nick w SL: Pawell Bulloch
Jacku, ale przecież każdy ma tutaj inny cel gry i stara się go osiągnąć, nawet jeżeli tym celem jest zabicie nudy. A co do reguł to obsługa interfejsu to też zasady, tak samo jak ToS i Big Six. Są gry, gdzie zasad jest niewiele, ale są też takie, gdzie każdy krok jest ściśle opisany.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 30 Kwi 2009, 17:30 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Luty 2007
Posty: 4035
nick w SL: Jacek Shuftan
Wg mnie aby jakis system mozna bylo nazwac gra musz istniec wspolne zasady dla graczy. Jesli kazdy ma swoje to juz nie jest gra ale zabawa.
Ustawianie domku z kart jest zabawa, nie gra. Jesli jednak umowimy sie, ze uzywamy tylko lewej reki, domek ma miec daszek i wygrywa ten, kto zbuduje pierwszy ( wspolne zasady) to bedzie to juz gra.
PS
Tak mi przyszlo do glowy- a moze zrobic jakis panel dyskusyjny na ten temat w SL? Polalaby sie primowa krew, oj polala.... :)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 30 Kwi 2009, 19:41 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Wrzesień 2007
Posty: 361
nick w SL: Pawell Bulloch
Jacku, to może inaczej, skoro to nie gra, to co to jest? :)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 30 Kwi 2009, 19:48 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Luty 2007
Posty: 4035
nick w SL: Jacek Shuftan
nie wiem:( ale moze kiedys sie dowiem?


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 01 Maj 2009, 09:19 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Wrzesień 2007
Posty: 361
nick w SL: Pawell Bulloch
A więc na dzisiaj możemy, a nawet powinniśmy, zaliczyć SL do kategorii gier. Jeżeli pojawią się nowe informacje, które umożliwiją doprecyzowanie odpowiedzi na pytanie czym jest SL, wówczas będzie można ewentualnie zmienić kategorię :)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 01 Maj 2009, 10:58 
Dołączenie:
Sierpień 2007
Posty: 607
Bardzo mozliwe ze w dalekiej przyszlosci przyjmie sie nazwa Metaverse uzywa sie tego czasami w odniesieniu do second life jako tez wyraz bliskoznaczny do "virtual world"

wyjasnienie skad i dlaczego jest na angielskiej wikipedii

LINK - całość
Cytuj:
The Metaverse is a virtual world, described in Neal Stephenson's 1992 science fiction novel Snow Crash, where humans, as avatars, interact with each other and software agents, in a three-dimensional space that uses the metaphor of the real world. The word metaverse is a portmanteau of the words "meta" and "universe".


w dziale "Real-life implementations" jest wzmianka o second life :)

a i jeszcze to zdanie dorzuce w kontekscie tej dyskusjii w temacie
Cytuj:
Various massively multiplayer online games bear a resemblance to elements of the Metaverse, although typically focusing on specific gaming purposes rather than socializing.


moze ktos w ramach szerzenia okreslenia metaverse przetlumaczylby to na polska wikipedie?


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 01 Maj 2009, 14:19 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 2318
nick w SL: Morrigan Polanski
Ta nazwa jest już używana w stosunku do SL przez niektóre media.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 03 Maj 2009, 11:51 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 1716
nick w SL: Llorando Runo
Jacku, nie każda gra komputerowa kończy się wygraną, w większości gier online chodzi o samą zabawę w takiej grze niż o zwycięstwo. Znów wykluczasz dualizm, czyli iż coś może być i grą i zabawą.
Jacek napisał(a):
Szachy nie opieraja sie na tym, czego robic nie wolno, ale co robic trzeba aby grac i dlatego sa gra.
Znów Jacku oerujesz pojęciem „gra” bazując na regułach obowiązujących nasze babcie. Dzisiaj nie mówi się co wolno (można) w grze a co nie. Dostaje się grę i samemu się to odkrywa. Nikt Ci nie napiszę w grze online o żaglowcach iż nie wolno takim żaglowcem latać, choćby odrobinkę. Sami to odkrawamy poznając mechaniczne ograniczenia (będące właśnie regułami). Tak samo jest i w SL.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 16 Mar 2010, 09:13 
Dołączenie:
Marzec 2010
Posty: 688
nick w SL: Pavlo Boucher
Tak, wszyscy zgodnie powiemy, że Second Life nie jest grą. Nawet Madelaine, nasza Pani moderator przypomina o tym na każdym kroku, ale to dobrze! Ja się zastanawiam tylko nad jednym. Przeglądałem dzisiaj, jak co miesiąc regulamin forum.
I dostrzegłem coś czego wcześniej nie widziałem :)
Skoro Second Life nie jest grą, to dlaczego w regulaminie pisze tak:

Cytuj:
3. Swój biznes in-game można reklamować w dziale giełda i w sygnaturce, można też dać link do strony www reprezentującej tę działalność. Linki do stron niezwiązanych z tematyką SL można umieszczać w sygnaturce i profilu. Linki do blogów albo do serwisów typu youtube są dozwolone.

oraz
Cytuj:
12. Zamieszczanie reklam bez uzgodnienia z administratorem, poza wyznaczonym do tego działem (Giełda). Swój biznes in-game można reklamować w dziale giełda i w sygnaturce,

Proszę zwrócić na pogrubioną czcionkę. Nie wiem, może to ja się mylę, ale moim zdaniem to jest błąd, który mógłby nowych uzytkowników KTÓRZY CZYTAJĄ regulamin wprowadzać w błąd.

Pozdrawiam Serdecznie ;-)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 16 Mar 2010, 09:16 
Administrator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2007
Posty: 6357
nick w SL: Madelaine Sautereau
Oczywiście, że błąd i w regulaminie źle jest napisane (bo chyba nikt w nim teraz nie pisze?).
Usprawiedliwienie? A czemu nie. Czytały ten regulamin 3 osoby zarządzające. Oraz szanowni użytkownicy forum, proszeni o konsultacje.

Poprawiam, bo oczywiście chodziło o in-world.

Swoją drogą już wcześniej pisałam, że regulamin jest w kilku punktach nieaktualny, mam nadzieję, że uda się doszlifować nowy w najbliższym czasie.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 16 Mar 2010, 09:18 
Moderator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Grudzień 2008
Posty: 3211
nick w SL: Nemesis Igaly
Zgadzam się z Mad. Użytkownicy i tak stosują poprawną formę. Jeżeli ktoś chce się skontaktować z kimś w SL nie używa zwrotu in-game, tylko "napisz do mnie in world" :)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 16 Mar 2010, 09:20 
Administrator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2007
Posty: 6357
nick w SL: Madelaine Sautereau
Ja też się z Tobą dzisiaj zgadzam, sytuacja zaczyna mnie niepokoić ;)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 16 Mar 2010, 09:21 
Dołączenie:
Marzec 2010
Posty: 688
nick w SL: Pavlo Boucher
Super, cieszę się. Bo wiesz Mad, nie zrozum mnie źle, ale jak opierać się na regulaminie i przypominać go użytkownikom skoro jest nieaktualny, prawda ?
Ok, temat można zamknąć.
Nem napisał(a):
Zgadzam się z Mad. Użytkownicy i tak stosują poprawną formę. Jeżeli ktoś chce się skontaktować z kimś w SL nie używa zwrotu in-game, tylko "napisz do mnie in world" :)

Owszem, ale nowi uzytkownicy o tym nie wiedzą. A gdybym najpierw spotkał się ze zwrotem "in-game" tu na forum, jako nowy użytkownik a nie "in world" to miałbym lekki mętlik. ;)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 16 Mar 2010, 09:24 
Dołączenie:
Lipiec 2008
Posty: 49
nick w SL: Madonna Quandry
Pav napisał(a):
Przeglądałem dzisiaj, jak co miesiąc regulamin forum.


to jakoś forma kary czy pierwsze symptomy profilu nadgorliwego służbisty ?


Profil E-mail Offline
PostPost został usunięty przez Madelaine 16 Mar 2010, 09:28.
Powód: post sprzeczny z regulaminem :)
Nie podano
PostWysłany: 16 Mar 2010, 12:07 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Lipiec 2008
Posty: 39
nick w SL: duzo literek S i L
A tam
Zakochał się w Paniach z moderatorni :p


Ostatnio edytowany przez Madelaine, 16 Mar 2010, 12:15, edytowano w sumie 1 raz
niektórych jeszcze uczę - "odpowiedz" zamiast "cytuj"


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 16 Mar 2010, 12:54 
Dołączenie:
Lipiec 2008
Posty: 3307
nick w SL: MaxJames Chemistry
Czy nie powinno być na odwrót, że najpierw regulamin forum nie powinien wyprostować in-game na in-world, a potem polski opis na Wikipedii zamienić gra na wirtualny świat?


Ja tylko się czepiam kolejności zdarzeń.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 16 Mar 2010, 13:15 
Administrator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2007
Posty: 6357
nick w SL: Madelaine Sautereau
Projekt, niewiele zrozumiałam z Twojej wypowiedzi, ale już do tego przywykłam.
Tak jak napisałam - in-game to błąd, już naprawiony, co do wikipedii naprawdę nie pojmuję o jaką kolejność zdarzeń chodzi i co ma być ważniejsze.
Ale nie tłumacz mi tego, proszę.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 16 Mar 2010, 14:02 
Dołączenie:
Sierpień 2008
Posty: 94
nick w SL: J4ck Serao
Jak ja słysze wypowiedzi polskiej dzieciarni , to mnie krew zalewa np:

xxx: Siemka co tam jestem nowy!
Ja: no siemanko
xxx: Wiesz co wcześniej grałem w Word of Warcraft, ale w Second life jest bardziej realistyczną grą. Jak zdobyć jakieś umiejętności tutaj?


sytuacja druga:


xxx: Second life to super gra! Nawet nie musze piracic bo jest za friko, a kase zawsze sie wyżebra :)
Ja: o *****...



Ja sie pytam czemu tych dzieci lindeni nie powiesza za jaja i nie zbanuja.... !!!!


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 16 Mar 2010, 14:20 
Administrator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2007
Posty: 6357
nick w SL: Madelaine Sautereau
Po pierwsze - nie ma za co wieszać.
Po drugie - banują, jeżeli dostają informację o dzieciach. Denerwuje Cię ta dzieciarnia? A ile razy wysłałeś z tego powodu AR?


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 16 Mar 2010, 14:34 
Dołączenie:
Marzec 2010
Posty: 688
nick w SL: Pavlo Boucher
flyjack napisał(a):
Ja sie pytam czemu tych dzieci lindeni nie powiesza za jaja i nie zbanuja.... !!!!

Madelaine napisał(a):
Po pierwsze - nie ma za co wieszać.

Po 1. To chyba takie sformułowania jak Flyjacka są nie na miejscu Pani moderator ;-)
Po 2. Nie na miejscu jest by Pani mu przytakiwała jako swego rodzaju organ ścigania na forum.
Po 3. Najzabawniejsze jest to, że jak usuwa Pani post czyjś i pisze w powodzie "łamanie regulaminu" to autor nie jest w stanie przypomnieć sobie treści swego postu by ocenić czy rzeczywiście mógł złamać zasady czy to tylko chore "widzi mi się" , by móc walczyć o sprawiedliwość ;-)

O!


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 16 Mar 2010, 14:43 
Administrator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2007
Posty: 6357
nick w SL: Madelaine Sautereau
Mam propozycję - zgłoś się do Admina, może brakuje nam moderatorów? Nie wiem, czy się nadajesz, ale widać, że ambicje masz spore.
Na forum jestem także użytkownikiem, mam prawo jako zwykły użytkownik pisać posty? Czy tego mi, jako samozwańczy moderator - ochotnik zabronisz?
W tej sprawie zresztą również proszę się kontaktować z Adminem.

Co do usuwania postów, nie ważna była treść. Tłumaczyłam to od dawna, edytując wpisy tym mniej rozumiejącym, że jeżeli odpowiada się bezpośrednio pod jakimś postem, należy używać opcji "odpowiedz", a nie "cytuj", chyba, że cytuje się konkretny fragment. Ot, taka fanaberia. Tłumaczyłam i edytowałam długo, teraz uznałam, że warto zacząć uczyć mniej bezstresowymi metodami.

Mojej opinii na temat dzieci w SL nie zmienię.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 16 Mar 2010, 14:52 
Dołączenie:
Marzec 2010
Posty: 688
nick w SL: Pavlo Boucher
1. Nie dziękuję. Raczej nie skorzystam :)
2. Jesteś użytkownikiem i masz prawa jak każdy z nas :)
3. Samozwańczy moderator - ochotnik ? :-) Pozwól, że nie skomentuję.
4. Jeżeli jest różnica w kliknięciu "cytuj" a "odpowiedź" skoro i tak przenosi na pole odpowiedzi i strasznie to przeszkadza, to przepraszam :)
5. Edytowałaś - owszem. Tłumaczyć - nie bardzo :roll:

a
opinia to jedno. Ale jak ma się pewne funkcje jakby nie było społeczne to pewnych rzeczy mówić się nie powinno.

Pozdrawiam Pani moderator.

Edit:
I jeśli mógłbym coś zasugerować. Regulamin jest obszerny, ma kilkanaście punktów i byłoby mniej nieporozumień gdyby Pani moderator mogła się ciut wysilić i pisać powody usunięcia postu (konkrety).


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 16 Mar 2010, 14:59 
Moderator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Grudzień 2008
Posty: 3211
nick w SL: Nemesis Igaly
Jakby nie patrzeć, jako jedna z największych, jeżeli nie największa terrorystka tego forum (raczej już była) uważam Mad za osobę bardzo tolerancyjną i wyrozumiałą. Nie zawsze zgadałam się z jej postami ale mimo wszystko bardzo ją szanuję.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 16 Mar 2010, 15:58 
Dołączenie:
Lipiec 2008
Posty: 3307
nick w SL: MaxJames Chemistry
Zapewne problemem dzieci w SL jest teoria, że SL jest grą, która nawet wykładowcy na uczelniach wyższych potrafią rozprzestrzeniać, zmieniając potem to sformułowanie na uzależnia tak samo jak gry.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 16 Mar 2010, 15:58 
Dołączenie:
Marzec 2010
Posty: 688
nick w SL: Pavlo Boucher
Nem napisał(a):
Jakby nie patrzeć, jako jedna z największych, jeżeli nie największa terrorystka tego forum (raczej już była) uważam Mad za osobę bardzo tolerancyjną i wyrozumiałą. Nie zawsze zgadałam się z jej postami ale mimo wszystko bardzo ją szanuję.

Ja także. Każdego szanuję, szczególnie tych co mają u mnie mute :P A tak poważnie, to tak Madelaine jest tolerancyjna. Często się z nią nie zgadzam, ale to z powodu różnicy poglądów. Mój dziadek za życia zwyczaj mawiać "ilu ludzi, tyle zdań". Po to jest forum. Ale ok koniec rozmowy o Madelaine bo to na offtop zachodzi :-> :-D


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 16 Mar 2010, 15:59 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2009
Posty: 840
nick w SL: Darnok Quar
Pav
jesli chodzi o respektowanie zasad dobrego wychowania jesteś prawie idealny
nie chcesz przeklinac
chcesz dbac o język polski itd
respektujesz i troszczysz się o regulaminy
super
ale, naprawdę, jest też zasada, której respektowanie jest dosyć ważne
ja wiem, ze w sl to się trochę zaciera,
nie tylko z woli tych mlodszych ;)
ale młodzi nie powinni spieszyć się w pouczaniu staruchów
to daje często efekt komiczny
jeśli sprawa jest bardzo ważna - ok, niech ich pouczają
ale najpierw lepiej się zastanowić
do dobrego wychowania należy też niedąsanie się z byle powodu
jeśli jesteśmy już przy tym
piszę to z życzliwości a nie chęci dokopania
uśmiechnij się do własnej niedoskonałości i nie wkurzaj

zobacz co zrobiłeś
nie mamy na forum regulaminu!
zniknął, wsiąkł, wyparował
a taką miałem codziennie satysfakcję jak go widziałem na stronie
satysfakcję, że ktoś się napracował a ja nawet nie zajrzałem :D

przepraszam osoby zaintersowane za staruchów
:D


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 16 Mar 2010, 16:04 
Dołączenie:
Marzec 2010
Posty: 688
nick w SL: Pavlo Boucher
Jest pozytywnie. Poprawiłeś mi nieźle humor, Dzięki ;-)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 16 Mar 2010, 16:05 
Administrator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2007
Posty: 6357
nick w SL: Madelaine Sautereau
Darnok, nie martw się, regulamin powróci.
Ja też czasami wyciągam wnioski. Tak, nawet ja ;)
Pora uporządkować stary regulamin i dostosować go do nowego forum.

Aha, z góry uprzedzam - brak regulaminu nie oznacza braku zasad 8)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 16 Mar 2010, 16:18 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2009
Posty: 840
nick w SL: Darnok Quar
skoro już jesteśmy przy zwalczaniu gry
to największym giwełejem
jest cały dział forum
zatytułowany:

"Inne gry

O innych grach, w które również gramy."


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 16 Mar 2010, 18:08 
Dołączenie:
Sierpień 2008
Posty: 94
nick w SL: J4ck Serao
Po pierwsze czemu Mad i Pav spamuja caly watek nie na temat SL jako gry?


Po drugie , no wlasnie ten dzial na forum Inne gry w jakie gramy aż razi w oczy - ehh


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 16 Mar 2010, 18:15 
Administrator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2007
Posty: 6357
nick w SL: Madelaine Sautereau
Wątek, o ile się nie mylę, dotyczy regulaminu.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 16 Mar 2010, 18:25 
Dołączenie:
Wrzesień 2009
Posty: 203
Naprawdę, taką różnice sprawia wam czy ktoś nazywa sl gra, światem wirtualnym, chatem 3d? Każdy kto wejdzie do sl i tak prędzej czy później zweryfikuje czym dla niego jest. Mam wrażenie, że niektórzy za wszelką cenę chcą usprawiedliwić marnowanie czasu przed monitorem:) jak mawia guru serialowej medycyny dr house: "dziwka, która lubi sex, nadal jest dziwką".

A co do cytowania to nie czaję chyba czegoś. Przecież przycisk "odpowiedz" to chyba jeden z największych na tym forum. W kolei "cytuj" takie małe...


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 16 Mar 2010, 18:48 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2009
Posty: 840
nick w SL: Darnok Quar
mi słowo gra nie przeszkadza
choć, zrozumiałem, że za tym, by unikać jego używania stoją również racje praktyczne
'nieściągania' pewnego typu użytkowników
gra - to tylko słowo, dla mnie nie mające konotacji negatywnej


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 16 Mar 2010, 21:05 
Dołączenie:
Marzec 2010
Posty: 2
A ja już się z tym poprawianiem "to nie gra" spotykam coraz częściej, a co za tym idzie, coraz bardziej mnie to irytuje. Przecież nie możemy trójwymiarowego czatu z opcjami, które normalnie są niedostępne nazywać życiem. Z symulacją jest już inna sprawa. Otóż symulacją nazwiemy takie gry, jak np. "The Sims". Rodzimy się, poznajemy znajomych, chodzimy do pracy, jemy, załatwiamy potrzeby etc. A co do regulaminu: w pewnej grze o podobnych zasadach zamiast In-game są określenia IC i OOC. IC oznacza in charakter (czyli inaczej mówiąc w naszej postaci), OOC out of charakter (nasze życie). Są to bardzo trafne określenia, a przede wszystkim ważne jest trzymanie się czatów i nie podawanie informacji np. z życia w czacie IC.
Z mojej strony to tyle. W końcu mogłam na ten temat się "wygadać" :) Może pomoże...


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 16 Mar 2010, 21:20 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 2318
nick w SL: Morrigan Polanski
Pisałam już gdzieś kiedyś o IC i OOC, z tym, że to takie trochę pudełko w pudełku. Termin ten pochodzi z rpg i często jest używany przez ludzi, którzy w SL rpg uprawiają (w specjalnych miejscach, gdzie rozgrywany jest scenariusz, nie cały czas).
Nie będę tu wywalać swoich, czasem kontrowersyjnych, poglądów. Zrobiłam to już w wątku długim jak papier toaletowy.
Wszystko, co robimy jest życiem ;) Wchodząc do SL, czy Diablo, czy War of Warcraft nie przestaję nagle istnieć ;)

(Antropologia nowych mediów sprawia, że czepiam się nazewnictwa zjawisk internetowych z pasją maniaka i kocham to, obojętnie, czy kogoś to irytuje, czy nie).


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 16 Mar 2010, 21:43 
Dołączenie:
Marzec 2010
Posty: 688
nick w SL: Pavlo Boucher
Madelaine napisał(a):
Wątek, o ile się nie mylę, dotyczy regulaminu.


Dokładnie tak, Madelaine.

Ankama, powiedz mi:
1. Czy w The Sims masz dowolność jak pokierujesz w tej symulacji swoją postać (sima)?
2. Czy masz tam możliwość przelania zarobionych wirtualnych pieniędzy i mieć je materialnie w RL?
3. Interakcja z graczami jest tak ścisła jak w SL? (mam na myśli voice, chat, styczność avatarów itp.)

Pytam z ciekawości. Swego czasu Talibek opowiadał mi o The Sims Online i powiem szczerze, nie widzę podobieństwa do Second Life.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 16 Mar 2010, 22:13 
Dołączenie:
Marzec 2010
Posty: 2
Morrigan, rzeczywiście nie przestajesz wtedy istnieć, lecz to co nazywamy życiem to, to co się dzieje na zewnątrz, nie w ekranie monitora. To tylko urozmaicenie, rzecz, dzięki której czas szybciej płynie (przy czym możemy wyciągnąć z niej wiele korzyści). Prawdą jest też to że IC i OOC używane są w miejscach, gdzie wszystko jest idealnie zaprojektowane (np. gry roleplay).
Każdy ma prawo do zdania odmiennego, nikogo nie będę z tego powodu prześladować, ani wytykać go palcami. Rozumiem jeśli ktoś zakompleksiony, nie mający bliższych przyjaciół czy rodziny nazywa to życiem, gdyż po prostu go to ratuje od zupełnego odosobnienia, lecz czy ktoś szczęśliwy, towarzyski i w pełni sprawny uzasadni to, iż traci dziennie 6h na grę z jakiegoś większego powodu niż korzyści materialne, czy zawieranie nowych znajomości ? To wszystko możemy za mały wysiłek dostać w realu, chyba że ktoś jest aż tak leniwy :)

Pav, po pierwsze w The Sims oczywiście jest możliwość dowolności wyboru. Po drugie, przelewy również są możliwe ! Moja koleżanka zainteresowała się projektowaniem ubrań i pokazała mi wiele stron, na których płacimy za dzieła innych. Interakcja tylko z komputerem, rzeczywiście smutne, ale jak dla ludzi do 15 lat jest to idealne.
Co do podobieństwa, TSO jest płatne, mniej rozbudowane, ale bardziej realistyczne (chodzi mi tu ogólnie o to, co możemy robić. Eliminuje się tu przede wszystkim latanie).


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 16 Mar 2010, 23:39 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 2318
nick w SL: Morrigan Polanski
Dla mnie Second Life to narzędzie komunikacji, a komunikacja jest nieodzowną formą życia. Nie mam na tyle tupetu, żeby szafować opinią o zdrowiu psychicznym i samoocenie rezydentów SL. Uważam, że jeśli ktoś nie jest towarzyski i szczęśliwy w RL, nie będzie szczęśliwy i towarzyski w SL. Czy to jest gorsza forma komunikacji? Nie wartościuję. W tzw. "prawdziwym życiu" też mamy codziennie do czynienia z kontaktem zapośredniczonym. Telefony, sms-y, zostawianie kartek na lodówce.

A uzasadnień mogę Ci parę rzucić: sztuka, edukacja, muzyka. Te aspekty są niestety przez większość polskich rezydentów pomijane.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 16 Mar 2010, 23:46 
Dołączenie:
Lipiec 2008
Posty: 3307
nick w SL: MaxJames Chemistry
Ja w najbliższym czasie będę używał pojęć takich jak: narzędzie do komunikacji interpersonalnej, edukacji, promocji. W końcu czemu by Second Life w taki sposób nie nazywać, skoro tego typu rzeczy występują w Drugim Życiu?


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 17 Mar 2010, 00:31 
Dołączenie:
Wrzesień 2009
Posty: 203
A może SL to synonim wszystkich tych nazw? Jest grą, czatem, wirtualnym światem naraz. To chyba w tym tkwi jego siła.
Cale larum na ten temat przypomina mi sytuacje po ostatnim meczu polskiej reprezentacji w pilce kopanej. Na forach bylo glosno, bardzo glosno o meczu. Ale głównym tematem wcale nie byla gra bialo-czerwonych(nawiasme zagrali chyba najlepszy mecz od ponad roku). Najwazniejsz dla forumowiczow byly stroje druzyny. Chlopaki zagraly w granatowym komplecie, co zbulwersowalo nawet komentatorow w tv. I niewazne ze zagali dobrze, nieważne ze pokazali ambicje, wole walki, najwazniejsze ze zagali w nie takich strojach.
Podobnie jest teraz w sl. W koncu, po kilkunastu miesiacach posuchy, preznie dziala kilka inicjatyw(Smelly, spaluna, cytrynowa kraina-zdarzylo mi sie juz odwolac rial dla kilku eventow:)) My nie bedziemy o nich gadac. Przeciez temat tego, czy sl jest gra, czy cholera wie czym jeszcze, jest tak okropnie wazny, tyle od niego zalezy...

Second Life to po prostu Second Life. I niech tak zostawnie!


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 17 Mar 2010, 00:56 
Dołączenie:
Sierpień 2008
Posty: 94
nick w SL: J4ck Serao
Second Life nie jest grą! Opamiętajcie się.

Kolejny cytat z dzisiaj:

na czym gracie? na kompie czy laptopie?


nie mógł paść nigdzie indziej niż na piaskownicy PC


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 17 Mar 2010, 01:06 
Dołączenie:
Wrzesień 2009
Posty: 203
Moge Ci od reki podac 74 argumenty, ze gra jest.
Moge Ci podac 74 argumenty, ze jest czatem 3d.
Moge Ci 74 argumenty, że jest wirtualnym światem.
Moge Ci podac 115 argumentow, ze nie jest niczym z wyzej wymienionych.
Co to zmienia?


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 17 Mar 2010, 03:16 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 1716
nick w SL: Llorando Runo
SL jest grą MMO z gatunku „symulatory”. Symuluje wirtualny świat online. Takie „Sims’y„ rozbudowane o możliwość interakcji z innymi graczami, plus kilka innych możliwości.
To że LL używa sloganu reklamowego w którym nie ma określenia gra, jak i to że część graczy „żyje” w SL (co nie jest cechą wcale wyjątkową w MMO) i nie dopuszcza do siebie określenie „gra” wcale nie oznacza iż SL nie jest grą. Jest wprawdzie też czymś więcej, bo kierowanie z przebieraniem w ciuszki naszych laleczek (awatarów), budowanie i meblowanie domku dla naszej laleczki, plus erotyczne zabawy laleczek na kulkach wprawdzie stanowią dla większości graczy sedno tej gry, ale nie dla wszystkich.

SL to gra! Szatan, szatan, szatan! /me prowokuje ;)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 17 Mar 2010, 07:56 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 2318
nick w SL: Morrigan Polanski
Nie jest symulacją. A nazewnictwo jest bardzo ważna dla tych, którzy chcą uporządkować historię internetu. Już nie oczekuję, że ktokolwiek to zrozumie :)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 17 Mar 2010, 08:54 
Dołączenie:
Marzec 2010
Posty: 688
nick w SL: Pavlo Boucher
Ja także Morri. Dlatego też nie skomentuję powyższych wypowiedzi :-)


Profil E-mail Offline

Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  

Odpowiedz



Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 7 gości

Panel
Góra
Skocz do:  
cron
SecondLife.pl designed by CvX! Powered by phpBB © phpBB Group - tłumaczenie
SecondLife.pl nie jest oficjalną stroną Second Life. SecondLife.pl is an unofficial Second Life website. SecondLife, SL logo and Second Life related graphics are trademarks of Linden Lab.

Entropia Universe , Planet Calypso