Odpowiedz
Autor Wiadomość
Nie podano
PostWysłany: 25 Sie 2008, 14:32 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Sierpień 2008
Posty: 27
nick w SL: Kamil Noel
jutylda napisał(a):
Kamil Noel napisał(a):
Moim zdaniem najbardziej trafne słowa, jakie padły w tym temacie:

Cytuj:
To tylko zabawa...


Dzięki Jutylda.

Nie zauważyłam w tym temacie ani jednej opinii, która by temu przeczyła.


Ja również nie, tylko nikt wcześniej nie określił tego tak czysto.

Cytuj:
W potocznym pojęciu, słowo "gra komputerowa" podciągnąłbym bardziej do definicji- Aplikacja komputerowa mająca na celu być jednym ze źródeł rozrywki użytkownika. Bardzo ogólna definicja, ale w 100% się zgadza.


Nie zamierzałem więcej drążyć tematu, ale roześmiałem się trochę ;-).

Proszę, przeczytaj ten tekst jeszcze raz i jeśli jesteś nadal przekonana o tym, że Twoje ostatnie zdanie jest trafnym nawiązaniem do mojej wypowiedzi, przeczytaj ją po raz kolejny i kolejny... itd.

A mianowicie, strony internetowe informacyjne nie są grami, z resztą na czystą logikę... Nie bez powodu, Technologia Informacyjna nazywa się tak, a nie inaczej.

Cytuj:
Gra komputerowa musi spełniać podstawowy warunek, być grą.
"Gra" to "gra", "rozrywka" to "rozrywka".


No tak, rzeczywiście. A samochód, aby być samochodem, musi być samochodem :mrgreen: :mrgreen: :-)

To zabrzmiało jak "pożar" to "pożar", a "ogień" to "ogień". Dwie zupełnie inne rzeczy jak niebo i ziemia no nie? :-> (ironia).

Otóż, gra jest rozrywką, ale w drugą stronę to tak nie działa. Czy powiesz, że rozrywka to gra?


BTW. Są gry na przeglądarkę, ale taka gra, w momencie napisania skryptu staje się odrębną aplikacją, która jest jedynie otwierana przez World Wide Web. Przeglądarki internetowe służą jedynie za narzędzie przekazywania informacji.


Przyszło mi do głowy pewne porównanie...
Nieprzypisywanie pewnym elementom SL miana "gry", to tak, jak gadanie, że Amfibia nie jest pojazdem lądowym.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 25 Sie 2008, 16:22 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Lipiec 2007
Posty: 487
Cytuj:
A mianowicie, strony internetowe informacyjne nie są grami, z resztą na czystą logikę... Nie bez powodu, Technologia Informacyjna nazywa się tak, a nie inaczej.

SL jest trójwymiarowym odpowiednikiem strony internetowej. I tak samo jak youtube czy nasza-klasa, czy to forum nie jest grą, lecz służy rozrywce.

Cytuj:
Otóż, gra jest rozrywką, ale w drugą stronę to tak nie działa. Czy powiesz, że rozrywka to gra?

Właśnie o to mi chodziło. SL jest rozrywką, ale nie jest grą.

Cytuj:
Przyszło mi do głowy pewne porównanie...
Nieprzypisywanie pewnym elementom SL miana "gry", to tak, jak gadanie, że Amfibia nie jest pojazdem lądowym.

Ale ja nie mówię o pewnych elementach, o pojedynczych simach RPG, nie mówię o City of Angels ani o Numbakuli, ja mówię o SL jako całości.
Bo też ci mogę podać porównanie, nazywać SL "grą" tylko dlatego, że są tu pewne elementy gry, to tak jakby twierdzić, że supermarket to centrum kultury japońskiej, bo sprzedaje wodorosty do sushi i sake.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 25 Sie 2008, 17:05 
Administrator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2007
Posty: 6357
nick w SL: Madelaine Sautereau
Kamil Noel napisał(a):
Cytuj:
(...) nie boję się nazywać SL grą, bo to brzmi dziecinnie.


Yyy... nie rozumiem, to nielogiczne. Czyli, gdyby to nie brzmiało dziecinnie, to byś się bała nazywać SL grą tak?

No widzisz, rozumiesz kompletnie inaczej niż ja myślę pisząc. Sugerowałeś, że dorośli boją się nazywać SL grą, bo to brzmi dziecinnie. A ja odpowiedziałam, że się nie boję. Że nie z powodu dziecinności określenia wolę unikać tej nazwy.

Kamil Noel napisał(a):
Co znaczy to "Teraz"? Wcześniej, nawet mając częściową zdolność czytania ludziom w umysłach, nie wpadłbym na to, że pisałaś już o tym. Żadna Twoja wypowiedź nie była tak konkretna jak ta.

Wcześniej pisałam to samo, ale nie zrozumiałeś moich intencji. Napisałam jeszcze raz, zrozumiałeś więcej. A więc - tak, jaśniej.

Kamil Noel napisał(a):
Było naprawdę zbędne i dość niestosowne. :-( Liczyłem na trochę wyższy poziom wypowiedzi Pani Moderator.

Tak, masz rację, przepraszam. Poczułam się zmęczona ciągnącymi się ostatnio na tym forum dyskusjami, w sporej części jałowymi (i od razu uprzedzam, że nie będę rozwijać tego zdania).

Kamil Noel napisał(a):
Niewątpliwie- jest, chociaż ci od prowadzenia SL eventów mają dość spore braki

LLS pracuje w LL Support, w SL z tego co wiem nie bywa, albo bywa sporadycznie.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 25 Sie 2008, 17:15 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Sierpień 2008
Posty: 27
nick w SL: Kamil Noel
No to dalej:

Cytuj:
(...) I tak samo jak youtube czy nasza-klasa, czy to forum nie jest grą, lecz służy rozrywce.


Jeszcze raz poradzę Ci przeczytać ten tekst:

Cytuj:

W potocznym pojęciu, słowo "gra komputerowa" podciągnąłbym bardziej do definicji- Aplikacja komputerowa mająca na celu być jednym ze źródeł rozrywki użytkownika. Bardzo ogólna definicja, ale w 100% się zgadza.


Bo piszesz od rzeczy.

Mowa jest o APLIKACJI- programie. Stronę internetową nazwiesz programem? aplikacją? Jest to World Wide Web site, mający na celu udostępnienie informacji.

Tak poza tym, to forum służy rozrywce? Ja na ogół używam for internetowych, aby się czegoś dowiedzieć, bądź pomóc. Podobnie jest z resztą stron www. No ale wiadomo, niektórzy piszą na forum dla "rozrywki", zabawy, może nawet "dla jaj".

Cytuj:
SL jest trójwymiarowym odpowiednikiem strony internetowej.


Uargumentuj mi proszę. Bo nie wydaje mi się, abyś sama w to wierzyła. To chyba ostatnia teza, o jaką mógłbym posądzić człowieka XXI wieku.

Cytuj:
(...) nie boję się nazywać SL grą, bo to brzmi dziecinnie.


Mówię o tym, że do zdanie jest nielogiczne językowo...

"nie boję się nazywać SL grą, ponieważ to brzmi dziecinnie" - "Nie boję się ciemności, ponieważ jem frytki".


Cytuj:
Że nie z powodu dziecinności określenia wolę unikać tej nazwy.


Z podobnych powodów polacy unikają takich pojęć jak "kradzież", "oszustwo", a nazywają je "procedury" lub po prostu "trzeba sobie radzić". Tak właśnie bardzo kochamy nazywać rzeczy po imieniu, że po pewnym czasie język zmienia nam się nie do poznania.

Cytuj:
Tak, masz rację, przepraszam. Poczułam się zmęczona ciągnącymi się ostatnio na tym forum dyskusjami, w sporej części jałowymi (i od razu uprzedzam, że nie będę rozwijać tego zdania).


Jednak nalegałbym na rozwinięcie. Bo brzmi to tak: "Od początku to ja mam rację i nikt mi nic nie udowodni, ta dyskusja jest bezsensowna".

Jakbyś zauważyła, od mojej pierwszej wypowiedzi, pewne słowa nieco się zmieniły, zacząłem inaczej nazywać pewne elementy, staram się być elastyczny, dopasowywać swój tok myślenia do pozostałych. To nie znaczy, że nie wierzę w swoje zdanie, ale tu chodzi o pewien kompromis. Aby takowy osiągnąć, obie strony muszą zrezygnować z pewnych poglądów. Być może to właśnie położenie geograficzne określiło nasz rozwój, nie wszyscy znają zasady konsensusu.

Cytuj:
LLS pracuje w LL Support, w SL z tego co wiem nie bywa, albo bywa sporadycznie.


Wobec tego ToS zna na pamięć :)
Nie zazdroszczę.


Pozdrawiam.


Ostatnio edytowany przez Kamil Noel, 25 Sie 2008, 17:56, edytowano w sumie 1 raz

Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 25 Sie 2008, 17:54 
Administrator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2007
Posty: 6357
nick w SL: Madelaine Sautereau
Kamil Noel napisał(a):
Mówię o tym, że do zdanie jest nielogiczne językowo...

Dobrze, posłużę się cudzysłowem i po raz ostatni postaram się napisać to zdanie w taki sposób, żebyś zrozumiał.
Nie boję się nazywać SL grą, "bo to brzmi dziecinnie".
Inaczej już nie potrafię. Zaraz rozpiszę ankietę, czy ktokolwiek zrozumiał co chciałam tym zdaniem wyrazić.
Poza tym napisałam przecież: cofam wszystkie sęki świata. EOT. The End. Koniec. Konec. Fini.

Kamil Noel napisał(a):
Z podobnych powodów polacy unikają takich pojęć jak "kradzież", "oszustwo", a nazywają je "procedury" lub po prostu "trzeba sobie radzić". Tak właśnie bardzo kochamy nazywać rzeczy po imieniu, że po pewnym czasie język zmienia nam się nie do poznania.

Nad logiką tego stwierdzenia boję się zastanawiać. To w końcu kochamy nazywać rzeczy po imieniu, czy nie?
Aha, ja unikam eufemizmów. Ale też nie wpisuję się w grupę nazwaną przez Ciebie "polacy". Chyba, że usiłujesz kogoś obrażać.

Kamil Noel napisał(a):
Jednak nalegałbym na rozwinięcie. Bo brzmi to tak: "Od początku to ja mam rację i nikt mi nic nie udowodni, ta dyskusja jest bezsensowna".

Nie, nieprawda. Wg mnie brzmi to tak: "jest wiele wątków na tym forum, którymi czuję się zmęczona, nie mam już ochoty rozpoczynać kolejnej dyskusji, która może się okazać jałowa".
Natomiast Twoja interpretacja moich słów pasuje mi idealnie do tego, co Ty piszesz.

Jutylda, dziękuję.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 25 Sie 2008, 18:14 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Marzec 2007
Posty: 1054
nick w SL: Noah Perinal
Wiecie co...dajcie już spokój. 8-)
Kamilu pojawiłeś się na forum i "walisz z grubej rury" :-P . To chyba forma lansu: "Popatrzcie jaki mądry i wygadany jestem". 8-)
Powiem ci tylko, że ten temat "gra, czy nie gra" już przerabialiśmy...wielokrotnie.... Twoje wejście na forum i zdanie na ten temat w sumie nic nie wnosi. Problem tak jak był. tak i jest nadal. Pisze sobie skrypty w SL i się zastanawiam: programuję obiekt, czy grę ? A może programowanie to też forma rozrywki ? Być może, ale tez nie każdy to potrafi, choć każdy może się tego nauczyć. :)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 25 Sie 2008, 18:17 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Sierpień 2008
Posty: 27
nick w SL: Kamil Noel
Zauważyłem, że temat stał się bardzo niewygodny niektórym osobom.
Pisząc "polacy" popełniam nieumyślnie błąd. W jęz. angielskim nazwy narodowości pisze się z małej.

Cytuj:
Dobrze, posłużę się cudzysłowem i po raz ostatni postaram się napisać to zdanie w taki sposób, żebyś zrozumiał.
Nie boję się nazywać SL grą, "bo to brzmi dziecinnie".
Inaczej już nie potrafię. Zaraz rozpiszę ankietę, czy ktokolwiek zrozumiał co chciałam tym zdaniem wyrazić.


Jeśli już coś piszemy, piszmy to tak, aby było jasne i zrozumiałe dla innych, niżeli potem udowadniać ich głupoty i wytykać nieporozumienia. Pani moderator powinna o tym wiedzieć najlepiej. Gdybym był upierdliwy, mógłbym się bardzo długo napinać o nierzetelnym sposobie Twojej wypowiedzi, nawet jeśli byłaby ona zrozumiała dla wszystkich.

Cytuj:
Nad logiką tego stwierdzenia boję się zastanawiać. To w końcu kochamy nazywać rzeczy po imieniu, czy nie?
Aha, ja unikam eufemizmów.


Boisz się zastanawiać? Nie sądziłem, że to może być aż tak trudne. Ironia jest standardową, dość mocną bronią w dyskusjach.

Cytuj:
Natomiast Twoja interpretacja moich słów pasuje mi idealnie do tego, co Ty piszesz.


Stwierdziłaś fakt, nie podając wyjaśnienia. Nie na tym dyskusja polega. Ja opisuję swoją opinię i tok myślenia, który nie każdemu musi odpowiadać- to chyba jasne. Ale pozbawianie mnie tego prawa jest naruszeniem wolności słowa, tymbardziej, że nikogo swoją opinią nie urażam. Liczyłem na rozwinięcie dosyć konstruktywnej dyskusji, ale widzę, że brakuje argumentów z jednej strony. Natomiast jeśli chodzi o mnie, takich argumentów mogę rzucać dość dużo, każdy w ramach wspólnej rozmowy może zawsze zostać zmieniony bądź odwołany. W końcu nie ma ludzi nieomylnych (no chyba, że Pani moderator rzecz jasna).

Poza tym, zauważyłem, że nie dostrzegłaś pewnych zmian w moich wypowiedziach. Starałem się dopasować je, zmienić, aby różnica poglądów się zmniejszała, aby wspólnie określić (jak temat mówi "SL, ten brzydki multiplayer") czym tak naprawdę jest SL. Ale widzę, że to rzeczywiście nie ma sensu, skoro strona jedna się poddaje.
W tym momencie zwątpię, że parę tutaj osób nie ma swojego zdania na ten temat, pomimo, że opisywało pewne poglądy.

Jeszcze jedno, w którym momencie, moje słowa mogły znaczyć:
"Od początku to ja mam rację i nikt mi nic nie udowodni, ta dyskusja jest bezsensowna".
Cytuj:
Natomiast Twoja interpretacja moich słów pasuje mi idealnie do tego, co Ty piszesz.

Przepraszam, że cytuję po raz kolejny, ale ten zarzut mnie zmartwił.

Cytuj:

Wiecie co...dajcie już spokój. 8-)
Kamilu pojawiłeś się na forum i "walisz z grubej rury" :-P . To chyba forma lansu: "Popatrzcie jaki mądry i wygadany jestem". 8-)
Powiem ci tylko, że ten temat "gra, czy nie gra" już przerabialiśmy...wielokrotnie.... Twoje wejście na forum i zdanie na ten temat w sumie nic nie wnosi. Problem tak jak był. tak i jest nadal. Pisze sobie skrypty w SL i się zastanawiam: programuję obiekt, czy grę ? A może programowanie to też forma rozrywki ? Być może, ale tez nie każdy to potrafi, choć każdy może się tego nauczyć. :)


Hmm to ile czasu na forum potrzebuję, aby móc wyrazić swój pogląd?
Czy to forma lansu? Zastanawiałbym się nad tym dość poważnie. Akurat gdybym chciał się lansować, prawdopodobnie potępiłbym tych "złych" według większości, aby upodobać się właśnie większej grupie.

A programujesz obiekt ;-) No chyba, że jesteś na tyle dobry, by programować grę, zwaną Second Life (i teraz pewnie zostanę zbesztany i obgadany przez 90% forumowiczów, co mnie szczególnie nie martwi).

Pozdrawiam,
Kamil Noel.


Ostatnio edytowany przez Kamil Noel 25 Sie 2008, 18:23, edytowano w sumie 2 razy

Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 25 Sie 2008, 18:18 
Dołączenie:
Czerwiec 2007
Posty: 24
nick w SL: BlackJack_Vollmar
Wydaje mi się, że Madelaine nie chce nazywać Second Life grą bo jak wspomniała to przyciąga dzieciaków...
lub może po prostu boi się nazwać rzecz po imieniu, jako że osoba w jej wieku spędza w SL (która bądź co bądź jest grą) dużo czasu i żyje nią?

Może ludzie którzy grają w SL nie chcą używać określeń, które przemawiają przeciwko nim...
przecież skoro dzieci grają w gry bo to takie dziecinne, to oni nie mogą sobie pozwolić na to by tak o nich myślano. Wygodniej jest po prostu wybierać co jest grą a co nie tylko dlatego żeby być w porządku z samym sobą. Bo pomimo tego, że wsiąknęli w coś co nie ma dna nie starają się wypłynąć na powierzchnię. Choć może mają świadomość tego, że większość z nich po wyłączeniu serwerów Linden Lab nie miałoby co ze sobą zrobić. Pewnie większość wyginęłoby z nudów (współczesne "dinozaury") ;)
Stare to to, ale i zawistne i uparte jak osioł.
W Second Life budują sobie życie osoby, które nie mają wiele w RL (przecież to logiczne, nikt nie ma czasu na dwa światy, doba ma tylko 24 godziny). Dlatego moim zdaniem są przegrani.
Bo po wyłączeniu serwerów usiądą na krześle i nerwowo będą zaglądać co 5 minut czy jedyne źródło satysfakcji w ich życiu jest już czynne.
Biedacy.

"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."
- Stanisław Lem


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 25 Sie 2008, 18:22 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Lipiec 2007
Posty: 487
Kamil Noel napisał(a):
Bo piszesz od rzeczy.

Mowa jest o APLIKACJI- programie. Stronę internetową nazwiesz programem? aplikacją? Jest to World Wide Web site, mający na celu udostępnienie informacji.

Żeby te strony działały, potrzebny jest program/aplikacja. Podobnie jak z SL, nie wystarczy mieć dostęp do internetu, musisz uruchomić aplikację.

Cytuj:
Cytuj:
SL jest trójwymiarowym odpowiednikiem strony internetowej.

Uargumentuj mi proszę. Bo nie wydaje mi się, abyś sama w to wierzyła. To chyba ostatnia teza, o jaką mógłbym posądzić człowieka XXI wieku.

Ale dlaczego nie? Jesli chce mieć stronę internetową - kupuję miejsce na serwerze i robię sobie swoją stronę, wstawiając tam co zechcę. Chcę mieć sima w SL - kupuję działkę bądź wyspę i wstawiam tam, co zechcę. Ogranicza mnie tylko moja wyobraźnia, zdolności graficzne, możliwości finansowe, limit pamięci komputerowej i prawo. I taka tylko różnica, że SL należy do LL, więc tu dodatkowo ogranicza mnie EULA.
Jasne, że każde z tych mediów nadaje się do innych rzeczy, tak jak strony internetowe nie zastąpią słowa drukowanego, tak SL nie zastąpi stron internetowych.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 25 Sie 2008, 18:30 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Sierpień 2008
Posty: 27
nick w SL: Kamil Noel
jutylda napisał(a):
Kamil Noel napisał(a):
Bo piszesz od rzeczy.

Mowa jest o APLIKACJI- programie. Stronę internetową nazwiesz programem? aplikacją? Jest to World Wide Web site, mający na celu udostępnienie informacji.

Żeby te strony działały, potrzebny jest program/aplikacja. Podobnie jak z SL, nie wystarczy mieć dostęp do internetu, musisz uruchomić aplikację.

Cytuj:
Cytuj:
SL jest trójwymiarowym odpowiednikiem strony internetowej.

Uargumentuj mi proszę. Bo nie wydaje mi się, abyś sama w to wierzyła. To chyba ostatnia teza, o jaką mógłbym posądzić człowieka XXI wieku.

Ale dlaczego nie? Jesli chce mieć stronę internetową - kupuję miejsce na serwerze i robię sobie swoją stronę, wstawiając tam co zechcę. Chcę mieć sima w SL - kupuję działkę bądź wyspę i wstawiam tam, co zechcę. Ogranicza mnie tylko moja wyobraźnia, zdolności graficzne, możliwości finansowe, limit pamięci komputerowej i prawo. I taka tylko różnica, że SL należy do LL, więc tu dodatkowo ogranicza mnie EULA.
Jasne, że każde z tych mediów nadaje się do innych rzeczy, tak jak strony internetowe nie zastąpią słowa drukowanego, tak SL nie zastąpi stron internetowych.


:-D :-D :-D

Ale ja mówiłem tylko o aplikacji, a nie co w niej się znajduje ;-) SL jest aplikacją samą w sobie, jest to i klient i świat, dwie nierozłączne rzeczy, które w całości, JA nazywam i uważam za grę.

Przeglądarka internetowa, jest aplikacją, która będzie bezużyteczna w przypadku braku stron www, a strony www mogą zawierać co tylko właścicielowi takiej strony się podoba.

Z SL sprawa jest prosta, świat SL jest ściśle powiązany z klientem SL, jaki znajduje się u nas w komputerach. Bez świata SL nie ma klienta, bez klienta nie ma świata. Tutaj znowu zwrócę się ku przykładowi- World of Warcraft. Czy ktoś przyrówna to do strony internetowej?

SL nie ma możliwości nawet zastąpienia stron internetowych, gdyż są to zupełnie 2 inne rzeczy.

Mówisz, że jak chcesz mieć stronę, to kupujesz miejsce na serwerze itd... Ale jaki to ma związek? Czyżby buda dla psa była również odpowiednikiem strony internetowej? Czy mój dom jest odpowiednikiem strony internetowej? I wreszcie.. czy nadal uważasz, że SL jest odpowiednikiem strony internetowej?

Ja się sam pogubiłem w tym co piszę...


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 25 Sie 2008, 18:53 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Lipiec 2007
Posty: 487
Kamil Noel napisał(a):
Ale ja mówiłem tylko o aplikacji, a nie co w niej się znajduje ;-) SL jest aplikacją samą w sobie, jest to i klient i świat, dwie nierozłączne rzeczy, które w całości, JA nazywam i uważam za grę.

Klient SL to tylko przeglądarka, i istnieje kilka różnych przeglądarek/klientow do SL, nie tylko ta oficjalna nalezaca do LL, tak samo jak istnieją różne przeglądarki do stron internetowych.
Nie rozumiem, gdzie widzisz różnicę między stronami www i przeglądarkami internetowymi, a SL i przeglądarkami do SL.

Cytuj:
Tutaj znowu zwrócę się ku przykładowi- World of Warcraft. Czy ktoś przyrówna to do strony internetowej?

Tak się składa, że gram w WoW. Oczywiście nie przyrównam, bo w WoW nie ma możliwości tworzenia swoich własnych kreacji, jesteś skazany na to, co stworzył Blizzard. W SL natomiast wszystko zależy od ciebie, tak jak na stronach internetowych.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 25 Sie 2008, 18:58 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Sierpień 2008
Posty: 27
nick w SL: Kamil Noel
Cytuj:
Tak się składa, że gram w WoW. Oczywiście nie przyrównam, bo w WoW nie ma możliwości tworzenia swoich własnych kreacji, jesteś skazany na to, co stworzył Blizzard. W SL natomiast wszystko zależy od ciebie, tak jak na stronach internetowych.


Można tworzyć własne serwery, tylko na własny użytek.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 25 Sie 2008, 18:59 
Dołączenie:
Marzec 2007
Posty: 16
nick w SL: Matchius Oh
Secondlife istnieje bez klienta;D przeciez to sa dane ktore wasze aplikacje przerabiaja na grafike;D
przeciez mozna napisac konsole i ogladac sobie wszystko w trybie tekstowym;D (identyko jak w matrixie co nie)?
tylko wtedy sl mialoby jakies gora 2 tys uzytkownikow;), to nie jest do konca gra;), to projektor grafiki 3D :mrgreen: z kilkoma bajerami;d

no mozecie sie jeszcze przyczepic ze konsola to tez klient ale.... :-P


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 25 Sie 2008, 19:04 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Sierpień 2008
Posty: 27
nick w SL: Kamil Noel
Hehe, dobrze powiedziane Mathius.

Ja stwierdziłem, że rzeczywiście, Pani Moderator miała rację. Faktycznie- jestem tu nowy, nie czytałem poprzednich dyskusji na ten temat. Jak znamy świat, jest tyle opinii ile ludzi na świecie. Fajnie jest czasem o nich podyskutować. Nic więcej. :->

Peace & Love

Chyba zbyt dużo tych "oparów" dziś ;-)

Bez odbioru.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 25 Sie 2008, 21:06 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Wrzesień 2007
Posty: 361
nick w SL: Pawell Bulloch
Black, zadziwiasz mnie... pamiętasz czasy, kiedy wszyscy się od Ciebie odwrócili z powodu Twojego wieku? I pewnie już zapomniałeś, kto chciał Ci udzielić wsparcia.
Ceniłem Cię, ale teraz przestałem.

Kamil, chcesz dyskutować, a w swoich postach oceniasz wypowiedzi innych? Dyskusja polega na wymianie poglądów na dany temat, a nie ocenianie czy ktoś pisze od rzeczy, czy nie.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 25 Sie 2008, 21:12 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Sierpień 2008
Posty: 27
nick w SL: Kamil Noel
Komentowałem wypowiedzi innych, zdarzało mi się je oceniać subiektywnie, ale to raczej nieuniknione. Przedstawiałem swój tok myślenia, a komentując pisałem, jak pewne słowa zrozumiałem, i jak JA to widzę.

Poza tym, zwróciłeś się bezpośrednio do mnie. Czy ja pisałem sam do siebie? Trochę obiektywizmu proszę.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 26 Sie 2008, 05:13 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Marzec 2007
Posty: 1054
nick w SL: Noah Perinal
Kamilu Noel, dyskutować trzeba umieć. Krytykujesz Pawell'a za to, że zwrócił się do ciebie ? To jest forum ! Można zgadzać się lub nie z wypowiedziami, ale nie krytykować, za to, że się ktoś odezwał. Trochę przesadziłeś w tym momencie... :lol:

Piszesz: "A programujesz obiekt ;-) No chyba, że jesteś na tyle dobry, by programować grę, zwaną Second Life"

Opowiem ci: Kto wie, może doczekam takiego momentu, że i to będę robił kiedyś, hahaha, a w ogóle to "łapiesz za słówka", szkoda...

Piszesz: "Hmm to ile czasu na forum potrzebuję, aby móc wyrazić swój pogląd? " - na razie to ty krytykujesz innych, ale jakieś przełomowej teorii na temat SL nie napisałeś..... :mrgreen:
Jak ją napiszesz, to wszyscy ci przyklasną, wierz mi!

Jest tu kilkanaście osób lub nawet kilkadziesiąt, które na prawdę znają się na SL bardzo dobrze.I każdy ma jeszcze swój ulubiony "dział" w tym temacie. Chcesz nas pouczać ? Próbuj ! Mam nadzieję tylko, że pracujesz w Linden Lab. :)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 26 Sie 2008, 05:51 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Listopad 2007
Posty: 1181
nick w SL: Krzysztof Aeon
Kurde, nie było mnie parę godzin i mam ponad 100 postów nieprzeczytanych i 2 strony do czytania... no ale nic!

Primo, SimCity ma konkretne zasady które warunkują wygraną. Ktoś może mi nie uwierzyć, ale MOŻNA wygrać np. The Sims. Więc SimCity pewnie też. Zresztą MECHANICZNIE SL i SimCity dzielą lata świetlne. Przyznaję, nie zawsze gry są wygrywalne. Jednak one mają swoje ograniczenia, przy SL są to bardzo ograniczenia, które w SLu narzucają nie LL tylko sami rezydenci.

Secundo, tak, strona internetowa jest na swój sposób programem, szczególnie taka jak NKczy YouTube, ponieważ są pisane m. in. przy użyciu PHP. O ile strona napisana w HTMLu pod program nie podpada, to już kolejne języki zmieniają tę sytuację.

Jeszcze jest kwestia zachowania Mad: to nie ona przyjęła stanowisko, którego nikt nie ruszy. To ty, mimo włączenia się w dyskusję paru(nastu?) osób cały czas stoisz murem za stwierdzeniem, że SL to gra.

Takie dyskusje są kształcące, ale do pewnego momentu. Za jakiś czas skończy się miła dyskusja, zaczną się kłótnie, potem wyzwiska i takie tam... Każda taka dyskusja jest akademicka, żadna ze stron nie przekona drugiej. Jednak dopóki jest to kulturalna wymiana argumentów będę starał się w niej uczestniczyć, a przynajmniej czytać na bieżąco :-)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 26 Sie 2008, 09:56 
Dołączenie:
Lipiec 2008
Posty: 3307
nick w SL: MaxJames Chemistry
piotrekn napisał(a):
Secundo, tak, strona internetowa jest na swój sposób programem, szczególnie taka jak NKczy YouTube, ponieważ są pisane m. in. przy użyciu PHP. O ile strona napisana w HTMLu pod program nie podpada, to już kolejne języki zmieniają tę sytuację.


Dam tutaj cytat:

Andrzej Kierzkowski napisał(a):
PHP jest językiem progrmaowania, który posiada pewne cechy takich języków jak Perl czy C. Jest językiem interpretowanym (co oznacza, że nie musisz programu kompilować przed wykonaniem).

Programy napisane w PHP są wykonywane przez serwer WWW.


Więcej znajdziecie w ksiązkach wyżej zacytowanego autora.


piotrekn napisał(a):
Primo, SimCity ma konkretne zasady które warunkują wygraną. Ktoś może mi nie uwierzyć, ale MOŻNA wygrać np. The Sims. Więc SimCity pewnie też. Zresztą MECHANICZNIE SL i SimCity dzielą lata świetlne. Przyznaję, nie zawsze gry są wygrywalne. Jednak one mają swoje ograniczenia, przy SL są to bardzo ograniczenia, które w SLu narzucają nie LL tylko sami rezydenci.


W seriach The Sims i w serii Simcity cel jest wyznaczany przez użytkownika również, bo te gry nie zostały stworzone z konkrentym celem. Owsem, niektóre gry z tych seriach mają jakieś wbudowane misje, ale celu nadal nie ma narzuconego.

SimCity Społeczności raczej się nie różni za bardzo od Second Life, czy The Sims 2 technologicznie, ponieważ w tych przypadkach jest już wykoryzstywane mechanizm OpenGL lub podobny, który generuje grafikę 3D. SL ma natomiast coś, co różni się od wspomnianych gier - tworzą do w głównje mierze prawdziwi ludzie, którzy mają prawdziwe emocje. W grach natomiast postać ma ograniczony zasób zachowań wybieranych losowo, które są jakoś zaprogramowane i jedynie drobnymi czynnikami w rozgrywce można tym zachowaniem manipulować (ale nie mamy bezpośredniego, tylko pośredni wpływu na wynik manipulacji).


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 26 Sie 2008, 11:05 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Sierpień 2008
Posty: 27
nick w SL: Kamil Noel
Cytuj:
Jeszcze jest kwestia zachowania Mad: to nie ona przyjęła stanowisko, którego nikt nie ruszy. To ty, mimo włączenia się w dyskusję paru(nastu?) osób cały czas stoisz murem za stwierdzeniem, że SL to gra.


Bo było to główne założenie, z którym zacząłem pisać na tym forum. Mogę zmienić nieco sposób pisania, pewne elementy mojej "ideologii", ale nie zmienię podstaw. I tak- stoję murem, za stwierdzeniem, że SL to gra. Czy coś w tym złego? Każdy ma inną opinię i ma do niej prawo, Ja swoją staram się uargumentować. Czy dlatego, że skoro większość ma inne zdanie, z którym się nie zgadzam, mam podążać za tłumem?

Teraz z czystym sumieniem powiem, że krytykuję:
Radzę odróżnić krytykę od zwykłych komentarzy.

Cytuj:
Piszesz: "A programujesz obiekt ;-) No chyba, że jesteś na tyle dobry, by programować grę, zwaną Second Life"


To było pół żartem.

Cytuj:
Piszesz: "Hmm to ile czasu na forum potrzebuję, aby móc wyrazić swój pogląd? " - na razie to ty krytykujesz innych, ale jakieś przełomowej teorii na temat SL nie napisałeś..... :mrgreen:
Jak ją napiszesz, to wszyscy ci przyklasną, wierz mi!


Nawet nie zamierzałem tworzyć jakiejś ogólnej definicji SL, pomimo, że czasami mogło to tak wyglądać. Wyrażałem opinię na temat SL, a następnie odpowiadałem na komentarze pozostałych, za co przed momentem zostałem zganiony.

Cytuj:
Za jakiś czas skończy się miła dyskusja, zaczną się kłótnie, potem wyzwiska i takie tam...


Odpowiedź (ocenzurowana przeze mnie)

Cytuj:
K***a, kretynie, zrozum pauko ze SL to nie gra inbecylu pie****y


Od jakiegoś czasu, ta rozmowa przybiera formę odpierania zarzutów. Jak pisałem już wcześniej, Ja odpisując, cytując pewne wypowiedzi, omawiałem jak ja je rozumiem, i z czym się nie zgadzam (co nie znaczy, że zaraz muszę coś komuś narzucać). Starałem się wytłumaczyć, trzymając się swojej wersji, ale na tyle elastycznie, aby trochę inaczej nazywać pewne rzeczy.

Cytuj:
Trochę przesadziłeś w tym momencie... :lol:


Może i przesadziłem, ale patrząc prawdzie w oczy, nadal podtrzymam to co napisałem. Komentarz był zwrócony bezpośrednio przeciwko mnie, teraz widzę, że cały tłum niedługo będzie stał mi z widłami i pochodniami przed domem (metafora oczywiście).

Poza tym Noah, jeśli chodzi o dyskusję, to jest to jedna z tych rzeczy, której naprawdę nie musisz mnie uczyć. Skoro ta dyskusja już od początków ma przebłyski agresji, zaczynam posługiwać się ironią, cynizmem.

I tym sposobem, odbiegliśmy od tematu, żeby wytykać sobie, kto kogo komentuje/krytykuje. Brawo.


EDIT: By nie pisać nowego postu.
Być może moja opinia na ten temat wynika z tego, że jakieś 99% czasu w SL spędziłem nie mając styczności z Polską Społecznością SL.
Wszędzie indziej, SL jest ogreślane mianem "game". I jakoś nikomu to nie przeszkadza. Raptem w Polsce, słowo gra ma takie znaczenie a nie inne, chociaż mówi o tym samym, co "game". Nie będę się już rozpisywał w tym temacie, przedstawiłem swoje zdanie, to mi wystarczy. Jeżeli ktoś znalazł w nim coś, co może zmienić nastawienie na SL, bardzo mnie to cieszy, jeżeli nie.. gdyby wszyscy myśleli tak samo, świat byłby nudny ;-). Nie twierdzę, że moje zdanie jest prawdziwsze od innych, to tylko moje tezy. Dla świętego spokoju, aby nie ciągnąć rozmowy, ostatnie zdanie pozostawię Wam, bo jestem w 100% pewny, że ktoś nie pozostawi tego w ten sposób.


Ostatnio edytowany przez Kamil Noel 26 Sie 2008, 12:49, edytowano w sumie 5 razy

Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 26 Sie 2008, 12:28 
Administrator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2007
Posty: 6357
nick w SL: Madelaine Sautereau
Skleiłam ten temat z innym, dotyczącym tego samego problemu. Wszystkich, którzy na forum pojawili się po dyskusji w starym wątku (a więc po marcu 2008) zachęcam do lektury.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 28 Sie 2008, 15:53 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Październik 2007
Posty: 736
nick w SL: Beyonce Weatherwax
CO TO ZA RÓZNICA CZY TO GRA CZY NIE GRA ???? CZY TO MA AZ TAK WIELKII I ZNACZACY WPYW NA REZYDENTÓW??? JESLI GRA??? TO CO?? A JESLI NIE GRA?? TO CO SIE STAŁO ???? CO????, NIE ROZUMIEMK TEGO TEMATU, PRZEPYCHANEK, SPORÓW PRZEKOMAŻANIA SIĘ BOŻE JAKIE TO MA ZNACZENIE KTO JAKIEJ NAZWY UZYJE????
najbardziej rozwala mnie stanowisko niektórych osób , którtzy pokroic by sie dali za SL jako nie grę , a tym samym pokroili by każdego kto stwierdzi, że sl to gra i w dodatku jakas mmorpg czy jakos tak)))), czy aby napewno w tym wszystkim , w tym całym zamieszaniu, najwazniejsze jest klasyfikowanie Second Life???
Myślałam , ze najważniejsza jest fajna zabawa)))


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 28 Sie 2008, 16:57 
Administrator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2007
Posty: 6357
nick w SL: Madelaine Sautereau
BeyonceW napisał(a):
JAKIE TO MA ZNACZENIE KTO JAKIEJ NAZWY UZYJE????
(...)
Myślałam , ze najważniejsza jest fajna zabawa)))

Tak, oczywiście.
Ja dziwna jestem, nie potrafię się dobrze bawić w towarzystwie nastolatków, zdecydowanie wolę rówieśników. I po raz kolejny przekonałam się o tym, obserwując wczoraj towarzystwo bawiące się w Galapagos.
W przyszłym roku chyba od lutego zacznę prowadzić zbiórkę na opłacenie kolonii niektórym dzieciom wchodzącym w czasie wakacji do SL 8-)

Powtórzę, po raz kolejny i tym razem prawie na pewno ostatni: uważam, że gdyby SL nie nazywano powszechnie grą, mniej dzieci by się rejestrowało. I mniej dorosłych bałoby się wchodzić.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 28 Sie 2008, 17:08 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Październik 2007
Posty: 736
nick w SL: Beyonce Weatherwax
Cytuj:
Powtórzę, po raz kolejny i tym razem prawie na pewno ostatni: uważam, że gdyby SL nie nazywano powszechnie grą, mniej dzieci by się rejestrowało. I mniej dorosłych bałoby się wchodzić.


bzdura !!!
fakt , ze do sl wchodzi coraz wiecej dzieci nie wynika bynajmniej z tego ze jest to nazywane grą , tylko z tego , że coraz więcej sie o tym mówi, dla przykladu dzieci mojego znajomego maja po 14 lat i siedza w sl ale nie dlatego ze jest to gra tylko dlatego ze to własnie TZW DRUGI SWIAT DRUGIE ZYCIE . SAME POWIEDZIALY , ZE JAK SIE MA WIECEJ ZYC TO MOZNA SIE POBAWIC W KOGOS KIM SIE NIE JEST
HMMM NIE BRZMI ZNAJOMO????
SWOJSKO???
A MOZE WLASNIE NA TYM POLEGA PROBLEM ze mlodzi garna sie do sl dlatego ze nie jest nazywana gra - bo przeciez w gra po ilus tam razach staje sie nudna no i gra posiada zakonczenie po ktorym odpala sie ja od poczatku , a SL nie ma konca.


Ostatnio edytowany przez BeyonceW, 28 Sie 2008, 17:11, edytowano w sumie 1 raz

Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 28 Sie 2008, 17:10 
Administrator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2007
Posty: 6357
nick w SL: Madelaine Sautereau
Na szczęście przeciwko dzieciom w SL nie jestem tylko ja. Znam jeszcze kilka osób. I oczywiście LL.
Jak powiedział przy innej okazji, też niedawno, Jacek: to, że na mojej ulicy raz w tygodniu ktoś kradnie radio samochodowe nie oznacza, że mamy to zalegalizować.

Niech żyje AR.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 28 Sie 2008, 17:14 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Październik 2007
Posty: 736
nick w SL: Beyonce Weatherwax
Madelaine napisał(a):
Na szczęście przeciwko dzieciom w SL nie jestem tylko ja. Znam jeszcze kilka osób. I oczywiście LL.
Jak powiedział przy innej okazji, też niedawno, Jacek: to, że na mojej ulicy raz w tygodniu ktoś kradnie radio samochodowe nie oznacza, że mamy to zalegalizować.

Niech żyje AR.


przepraszam ale czy dyskusja dotyczy sl jako gry czy sl i problemu malolatow i zgody na ich obecnosc bo nie rozumiem))))


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 28 Sie 2008, 17:18 
Administrator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2007
Posty: 6357
nick w SL: Madelaine Sautereau
Na szesnastej stronie mielenia tego samego tematu można już sobie pozwolić na mały off top. Zwłaszcza, że wg mnie problem dzieci w tym kontekście off topem tak do końca nie jest.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 28 Sie 2008, 17:56 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Luty 2007
Posty: 4035
nick w SL: Jacek Shuftan
Ech, jest cos podswiadomie pociagajacego w tej dyskusji gra czy nie gra?
Po raz kolejny obiecuje sobie nie odzywac sie na ten temat i nie wytrzymuje:(
Opieranie sie o definicje i przeczucia czy jest to gra niewiele daje - jest tego tak duzo, ze wszystko da sie udowodnic. Nazwa jest jednak wazna - jesli nazwiemy SL np "ogladaniem pedofilskich obrazkow" ( dlaczego nie? sa przeciez w SL) bedziemy odpowiednio postrzegani przez innych.
Ciekawsze jest jednak funkcojonowanie zwrotu SL gra w jezyku potocznym.
Philp Rosedale, tworca SL, odcial sie zdecydowanie od okreslenia gra:
Cytuj:
Second Life is not a game - it is a social, interactive, 3D version of the Internet.

http://itc.conversationsnetwork.org/sho ... 3376.html#
mozna posluchac tego na wlasne ucho w 4:41
W gry sie gra, prawda?
Rozmawiam z wieloma osobami z SL przez telefon, gg, skype ale nigdy nikomu nie powiedzialem
- Wpadnij dzisiaj do SL wieczorem, pogramy.
bo naturalna reakcja byloby pytanie
- W co?
Do SL mozna zajrzec, wpasc, zalogowac sie - ale zagrac w SL?! Jakos mi to nie brzmi. ( mowie jednak znajomym - chodz pogramy w Counter Strike, szachy, literaki. Ciekawe czy WoWowcy mowia ze graja w World of Worcraft? SIMsowcy chyba tak)
Co ciekawe - jedyna sytuacja w ktorej moglbym uzyc zwrotu
- Ide pograc w SL
to rozmowa z RLowcem, ktory o SL nigdy nie slyszal. Dziwne, nie?


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 28 Sie 2008, 18:36 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Październik 2007
Posty: 736
nick w SL: Beyonce Weatherwax
Cytuj:
Cytat:
Second Life is not a game - it is a social, interactive, 3D version of the Internet.


No to skoro sam naczelny GURU tak powiada , trz sie z tym zgodzic i po temacie!!))))))


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 28 Sie 2008, 18:45 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Grudzień 2007
Posty: 104
nick w SL: Bodeha Zapedzki
Ja jestem zdecydowanym zwolennikiem ze sl gra nie jest.zawsze jak ktos stosunkowo nowy pisze np: ja gram juz miesiac... to za kazdym razem pytam: tak ile masz punktow? Czasem ktos bardziej rozgarniety tudziez pelnoletni pisze: ok to nie jest gra":) Jeden bardziej sprytny mi kiedys odpisal: to gra fabularna:) Spytalem go czy to on pisze fabule?
Generalnie mysle ze stawianie pytania w sl czy to gra czy nie i czym sl tak do konca jest jest ciagle stawiane i tak juz pozostanie , ja mysle ze to nawet dobrze , tylko zapomnialem ile juz mam punktow:)
ps:Mad dzieci dobre sa a sl tansze niz kolonie:))


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 28 Sie 2008, 18:46 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Grudzień 2007
Posty: 188
Cytuj:
Second Life is not a game - it is a social, interactive, 3D version of the Internet.


Brrr.... Sprowadzanie internetu do serwisów społecznościowych mnie przeraża. SL można co najwyżej traktować jako jedną z usług które internet oferuje a nie jako substytut sieci. Z tego samego względu śmieszne są porównywania SL z przeglądarką internetową.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 28 Sie 2008, 18:48 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 1716
nick w SL: Llorando Runo
Też mi się wydaje że termin ‘gra’ nie przyciąga młodzieży. Sam za pierwszym raze gdy usłyszałem o SL z 4 lata temu, myślałem że to gra. Zalogowałem się i zobaczyłem że grafika słaba, niewiadomo o co chodzi, i obrazu odinstalowałem.
Dopiero w zeszłym roku dowiedziałem się iż można w SL budować... i się zaczęło. :-)
Zatem moim zdaniem w SL zostają ludzie którzy nie szukają tu samej ‘gry’, ale czegoś więcej (znów niekoniecznie czegoś więcej niż shoping and fucking) ;-)
A co do samego pojęcia ‘gra’ czy nie ‘gra’, to uważam SL za grę w symulację wirtualnego życia. Są symulacje aut, samolotów, pociągów, miast, mrowisk, życia organicznego, cywilizacji, itd. A że SL oferuje więcej wolności w kreacji niż reszta nie oznacza iż jest czymś innym, tylko tyle że jest czymś bardziej zaawansowanym. To tak jakby człowiek nagle przestał należeć do królestwa zwierząt tylko dlatego że jest bystrzejszy niż inne zwierzaki.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 30 Sie 2008, 15:22 
Dołączenie:
Lipiec 2008
Posty: 3307
nick w SL: MaxJames Chemistry
REKLAMA

Wirtualny świat z dodatkową opcją załadowania poziomów, która posiada niepotrzebny podział wiekowy.

Odpowiedź na pytanie zadane w temacie, a jest ona moim drobnym spostrzeżeniem, gdyż ja się nie znam na rodzajach gier.

KONIEC REKLAMY


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 31 Sie 2008, 00:10 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Sierpień 2008
Posty: 27
nick w SL: Kamil Noel
@ Jacek, podobnie tutaj... Miałem zamiar zrezygnować z konta na tym forum, fora zajmują mi zdecydowanie zbyt wiele czasu, ale korci, żeby wejść jeszcze raz i jeszcze... i tak, WoWowcy mówią, że grają (no chyba, że znajdzie się ktoś, kto stwierdzi, że to trzecie życie ;-) )

@Madelaine: Czy to, że do SL wchodzą dzieci jest wystarczającym powodem, aby nie nazywać SL grą? Dla porównania: Czy fakt, że "napalonych" nastolatków pociąga pornografia jest powodem, aby pornografii nie nazywać pornografią? Czy też fakt, że pieniądz czasem przyciąga oszustów jest powodem, aby nie nazywać go pieniądzem?

Cytuj:
Second Life is not a game - it is a social, interactive, 3D version of the Internet.


No i dobrze, każdy ma swoje zdanie. Z mojego punktu widzenia wygląda to zupełnie inaczej... Tym bardziej, że opinia "twórcy" SL (których z resztą było wielu, bo nie tylko jeden Jacku) jest raczej mniejszościowa.
Ja patrzę na to raczej z technicznego, ogólnopojętego punktu widzenia. Dla jednych może to być i drugi świat i "wirtualna rzeczywistość" :-) , zależy jak bardzo emocjonalnie do tego podchodzą.


Jeszcze raz do Jacka: Chodzi o ostatnie Twoje zdanie. RLowiec, który nigdy o SL nie słyszał. Wg mnie nie ma jeszcze tak "wypaczonego" (oczywiście piszę to z przymrużeniem oka... brakuje mi słowa) poglądu na SL i ocenia sytuację najbardziej obiektywnie. Swojego czasu zaklinałem, że SL to nie gra... Jakoś mi to przeszło, spędzałem wtedy czas w SL nie zdając sobie sprawy, że gdzieś tam hen daleko na innym SIMie powstaje Polska społeczność, wpajane miałem, że "game", "game" i "game". Zaczynam kręcić się po Polskich miejscach i tu ciach!.... to nie gra :)

Jeśli ktoś chce definiować SL jako "drugie życie" według dosłownego tłumaczenia tytułu, niech się zastanowi, co te słowa znaczą... Drugie- znaczy dwa, życie- znaczy wszystkie elementy fizjologiczne i psychologiczne człowieka. Powiem to dość trywialnie- Przepraszam bardzo, ale mam tylko jedną parę nóg, a gdybym spadł z 11 piętra pewnie drugie życie okazałoby się kiepskim naciąganiem.

I szczerze mówiąć, Jeśli miałbym traktować SL jako główne źródło rozrywki (czasem tak rzeczywiście jest, można pożartować, pogadać, pośmiać się, czasem nawet nudna robota może być frajdą), to dużo bardziej wolałbym sobie wyjść z przyjaciółmi na spacer, do klubu. W końcu przy komputerze nie wybiegam się, nie rozruszam się nawet... No ale też wiadomo- do klubów nie chodzi się codziennie (chociaż kiedyś dało radę ;-)). Ale żebym miał traktować SL równorzędnie do RL? Przesada, przez duże P.


Cytuj:
A że SL oferuje więcej wolności w kreacji niż reszta nie oznacza iż jest czymś innym, tylko tyle że jest czymś bardziej zaawansowanym. To tak jakby człowiek nagle przestał należeć do królestwa zwierząt tylko dlatego że jest bystrzejszy niż inne zwierzaki.


Nic dodać nic ująć.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 31 Sie 2008, 01:15 
Administrator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2007
Posty: 6357
nick w SL: Madelaine Sautereau
Kamil Noel napisał(a):
Czy fakt, że "napalonych" nastolatków pociąga pornografia jest powodem, aby pornografii nie nazywać pornografią? Czy też fakt, że pieniądz czasem przyciąga oszustów jest powodem, aby nie nazywać go pieniądzem?

Demagogia jest demagogią. Zawsze.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 31 Sie 2008, 11:41 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Październik 2007
Posty: 736
nick w SL: Beyonce Weatherwax
Mam pytanie,
pytanie pierwsze - skoro przyjmiemy ze SL to gra: to co wtedy??????
drugie p;ytanie - skoro przyjmiemy ze SL nie jest grą: to co wtedy???
pytanie trzecie - jakie to ma znaczenie czy SL jest swiatem , czy grą???? (mówie o etymologii)
prosze wytlumaczcie mi jakie znaczenie ma jak kto nazywa SL ????
i ostatnie pytanie o co tyle zachodu?????


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 31 Sie 2008, 13:27 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 1716
nick w SL: Llorando Runo
BeyonceW, już odpowiadam.

Tu chodzi o nasz wizerunek. W gry grają ‘dzieci’ a nie dorośli i poważni (poważani) ludzie. W towarzystwie innych statecznych obywateli nie wypada powiedzieć iż gra się namiętnie dzień w dzień w jakąś komputerową grę. A i przed samym sobą ciężko się przyznać że niewiele różnimy się od dzieci lubiących gry i zabawy. Więc dorosła osoba nie gra, ale współtworzy interaktywne wirtualne środowisko społeczne. Dorosła osoba nie bawi się w wymyślony ‘dom’ (jak małe dzieci), ale prowadzi drugie życie. ;-)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 31 Sie 2008, 13:41 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Sierpień 2008
Posty: 27
nick w SL: Kamil Noel
I tutaj się nie zgodzę z całym szacunkiem... Nie mam zamiaru udawać ponuraka, tylko dlatego, że ktoś wpadł na bardzo błyskotliwy pomysł i stwierdził, że gry są dla dzieci. Poker jest dla dzieci. Ogólnie hazard jest dla dzieci. Okej, od dzisiaj mamy świat hazard-free bo chcemy być niedziecinni. To staje się już pewną hipokryzją. W towarzystwie nie wypada stwierdzić, że się gra w grę? To co w takim razie? Żyję sobie w grze? Przepraszam, ale ja życie prowadzę jedno, JAKKOLWIEK brałbym do siebie SL i cokolwiek bym w nim robił więc życzę sobie, aby mówić w swojej osobie. I powiem to bezstresowo- To już jest moja osobista napinka na ten temat, czytając powyższy post, który wywołał we mnie małe zdenerwowanie z prostego powodu- poczułem się nim obrażony.

Bardziej dorosła osoba, nieznająca SL zaakceptuje fakt, że jest się w pewnej grze, niż to, że prowadzi się drugie życie. Pisałem gdzieś wcześniej- "Życie to gra", nieważne czy chodzi o to "drugie" czy RL. Cele ustala sobie każdy, a czy je spełni- zależy od tego, jak wygórowane ma ambicje i jaki zapał, aby je realizować. Są wygrani, są przegrani i są Ci, którzy nadal dążą do sukcesu... Co więcej?


Cytuj:
i ostatnie pytanie o co tyle zachodu?????


O to, że niektórzy dadzą się zabić o przekonanie, że SL to nie gra, pomimo tego, że nie raz padło stwierdzenie- ile ludzi, tyle opinii i poglądów. Aby nie być gorszym, stoję teraz murem za stwierdzeniem, że SL to gra i koniec. Tak ma być. (O to chodziło?)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 31 Sie 2008, 15:12 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Wrzesień 2007
Posty: 361
nick w SL: Pawell Bulloch
Second Life = SL = skrót = ścieżka = droga = autostrada = ruch = sport = zabawa = gra


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 31 Sie 2008, 15:17 
Administrator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2007
Posty: 6357
nick w SL: Madelaine Sautereau
Pawell = mężczyzna = ścisły umysł = matematyka = obliczenia = komputer = sztuczna inteligencja = robot = bot


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 31 Sie 2008, 16:04 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Październik 2007
Posty: 736
nick w SL: Beyonce Weatherwax
Llorando Runo napisał(a):
BeyonceW, już odpowiadam.

Tu chodzi o nasz wizerunek. W gry grają ‘dzieci’ a nie dorośli i poważni (poważani) ludzie. W towarzystwie innych statecznych obywateli nie wypada powiedzieć iż gra się namiętnie dzień w dzień w jakąś komputerową grę. A i przed samym sobą ciężko się przyznać że niewiele różnimy się od dzieci lubiących gry i zabawy. Więc dorosła osoba nie gra, ale współtworzy interaktywne wirtualne środowisko społeczne. Dorosła osoba nie bawi się w wymyślony ‘dom’ (jak małe dzieci), ale prowadzi drugie życie. ;-)


ale o co chodzi??? o jaki wizerunek, uwazasz ze duze dziecko w dorosłym to cos zlego????
loor w gry nie graja tylko dzieci , i nie prawda jest ze gry uwłaczaja godnosci i ujmuja powagi dorosłym, co w takim razie powiesz o grach komputerowych strategicznych , ekonomicznych , )))) oj chyba cos pomieszales)))))
czyli twierdzisz ze jesli bedac w sl powiesz ze to gra - twoj wizerunek upadnie??? podupadnie ???
a jesli to samo nazwiesz wirtualnym swiatem to podniesiesz sobie prestiz???
przyklad dosc drastyczny ale prawdziwy

dziwka i prostytutka
inaczej brzmi ale robia to samo )))))


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 31 Sie 2008, 16:42 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 1716
nick w SL: Llorando Runo
Jejku jej, dwie osoby wzięły dosłownie to co napisałem (jedna się obrażona poczuła, a druga tylko niezrozumiała). Wystarczy przeczytać mój jeszcze wcześniejszy wpis by było jasne iż ten ‘obrażający’ był z ironią, czyli zwyczajowy mój post. ;-)

Legenda do moich postów: ;-) – oznacza iż nie należy brać całkiem dosłownie. ;-)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 31 Sie 2008, 17:28 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Luty 2007
Posty: 4035
nick w SL: Jacek Shuftan
Kamilu, alez oczywiscie - nikomu nie zabraniam nazywania SL gra, a nawet snopowiazalka ( tez w SL niezle sie wszystko kreci), rakieta kosmiczna ( czasem mam w SL takei uniesienia, ze hej!), czy orgazmotronem ( nie musze chyba tlumaczyc dlaczego;-). Kazdy ma prawo do swojegojezyka
Ale Beyonce zadala dobre pytania - co z tego wynika?
Ja po prostu przekonuje wszystkich, zeby zrobic RLowcow w konia, i nawet jesli SL jest gra, to nie mowic im tego.
Jesli na imprezach ludzie pytaja mnie - dlaczego masz takie czerwone oczy, garba i rozklepana pupe? to wole odpowiedziec, ze cale noce siedze nad aplikacjami w srodowisku 3D, niz ze gram sobie w gierke.
Napiszcie list do US w ktorym stwierdzicie ze macie dochody z gry Second LIfe to nie beda wiedzieli co zrobic - nie ma tego w klasyfikacji. Jesli napiszecie, ze macie problem z rozliczneiem dochodow z uslugi elektronicznej to jest nadzieja, ze ktos na to spojrzy.
Itd.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 31 Sie 2008, 17:39 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 1716
nick w SL: Llorando Runo
Gdy mnie ludzie w RL pytają co robię w pracy to odpowiadam że także projektuję w SL. Gdy pytają co to jest SL, to mówię iż taki wirtualny świat w necie. Gdy robią wielkie oczy to dodaję iż to taka gra. Oba pojęcia świetnie się uzupełniają i taki laik już ma jakiś obraz.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 31 Sie 2008, 20:19 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Lipiec 2008
Posty: 109
nick w SL: Kazik Ansar
Dobrze nie nazywać grą, żeby nie zaciemniać pojęć. Jeśli SL nazwiemy grą, to dlaczego nie chat i nie gg? SL gra, chat gra, poker gra, szachy gra. Wszystko jedną wielką grą :mrgreen:


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 31 Sie 2008, 23:37 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Sierpień 2008
Posty: 27
nick w SL: Kamil Noel
Życie to gra = Dzieci lubią gry = nie chcemy być dziećmi = umierajmy.

Czuję jakby było tu grono samych emerytów...


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 01 Wrz 2008, 09:45 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 560
nick w SL: wredna Jantarka Balczo
Kamil Noel napisał(a):
Życie to gra = Dzieci lubią gry = nie chcemy być dziećmi = umierajmy.

Czuję jakby było tu grono samych emerytów...


taaak ... zamieńmy życie w jeden wielki plac zabaw...
sex kluby zamieńmy na domy zabaw ze zjeżdzalniami i basenami z kulkami
kluby - na przedszkola

...i wtedy nastanie czas, PRAWDZIWEJ GRY w SecondPlayground...

ależ to będzie urocze - dwa grzybki w jednej zupie - dzieci i gra w jednym.
Poprostu roooozkosz. Chyba napisze do LL, prawda, ze projekt godny uwagi ? :) :shock:


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 01 Wrz 2008, 11:26 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Sierpień 2007
Posty: 201
nick w SL: Margolcia Greenwood
Jeśli SL to gra... to gdzie jest to cholerne Highscore !!!!

.......
no ja jakoś znaleść nie mogę :-/


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 01 Wrz 2008, 12:58 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Grudzień 2007
Posty: 104
nick w SL: Bodeha Zapedzki
Ja osobiscie lubie grac w gry , gram nawet w klanie w gre FEAR gdzie jego zalozycielem jest 61 letni Pan ktory to projektuje gry dla takich firm jak activison czy sierra a w wolnym czasie sobie zasuwa na serwerach,Srednia wieku w tym klanie to 30 lat. Jakos nie wydaje mi sie ze granie ma cos wspolnego z postrzeganiem mnie czy tez tego 61 letniego Pana za dzieci czy osobe nie powarzna.Ja doszedlem do wniosku ze jak nie bede pozwalal temu swojemu wenetrzenmu dziecku juz poszalec wtedy bede starcem:) Osobiscie znam kilku starcow majacych okolo 25 lat.Granie w gry traktuje jak hobby jeden skleja modela drugie zbiera kapsle co w tym zlego i co ma do tego wiek.Coz jak zwykle stereotypy ehh.
Co ma byc jak ktos nazwie sl gra? a co ma byc niech sobie gra;) Co bedzie jak ktos nazwia ja symulacja zycia? a niech sobie udaje co mi tam:) to tylko semantyka:)
dobra to ja ide pograc:)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 01 Wrz 2008, 14:09 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Sierpień 2008
Posty: 27
nick w SL: Kamil Noel
Niektóre posty stają się już dość ograniczone i płaskie, wręcz... różowonastolatkowomodne. Nawet bardzo. I przestało mnie interesować, czy kogoś krytykuję czy nie, bo robię to teraz otwarcie. (co nie znaczy, że potępiam punkt widzenia niektórych, ale samą wypowiedź).

Gdzie jest highscore? A gdzie jest highscore w The Sims? A gdzie highscore w Simcity? Jak narazie najbardziej sensowny argument za tym, że SL to nie gra, to brak punktacji... Z tym, że mogę podać od cholery gier komputerowych, w których takowej nie ma. Ale pewnie to też będą "symulatory życia".

Jantarka, chyba coś źle zrozumiałaś. A jeśli jednak dobrze zrozumiałaś to coś Ci powiem.

Jeśli masz powyżej 18 lat, a rozumujesz w takim trybie, to emeryturę w Polsce powinno wprowadzić od 18 roku życia. Życie to gra. I co? Znaczy, że w nim same dzieci? Mój ojciec jest jakby fanem gier komputerowych, w sędziwym wieku przeszedł niejedną grę dużo łatwiej, niż ja. Moja matka bardzo lubi grać w scrabble i również w proste gry komputerowe od czasu do czasu np. pasjans w chwilach nudy. Według Twojej wypowiedzi, moi rodzice powinni założyć w domu zjeżdżalnię, huśtawki, zrobić piaskownicę, BO GRAJĄ W GRY.
Dziękuję Ci bardzo.

Widać, niektórzy pomimo (jak mniemam) wieku dorosłego nie dorośli emocjonalnie. Ciekaw jestem, jak będziecie wychowywać swoje dzieci. "Nie rób tego bo to niepoważne, dziecinne ble ble ble". Grunt to błyszczeć przykładem.


Ostatnio edytowany przez Kamil Noel, 01 Wrz 2008, 14:21, edytowano w sumie 1 raz

Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 01 Wrz 2008, 14:20 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Sierpień 2007
Posty: 201
nick w SL: Margolcia Greenwood
W The Sims... możesz uważać się za wygranego ..jeśli Twój "ludek" nie umrze: z głodu, z pragnienie, z nudów ... jest szczęśliwy i ma zapewnione wszystkie potrzeby !

W SimCity natomiast... "wygrywasz" jesli Twoje miasto rozwija się..a co za tym idzie domki zmieniają sie w rezydencje a nie w stodoły !!!


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 01 Wrz 2008, 14:23 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Sierpień 2008
Posty: 27
nick w SL: Kamil Noel
Margolcia.. Proszę Cię.

To są cele ustalone przez GRACZA. Stworzyć rodzinę w the sims, stworzyć miasto mieszkalne, czy przemysłowe w simcity... w SL również. Jeden chce zostać człowiekiem sukcesu- udaje mu się- odnosi sukces. Inny chce spotykać przyjaciół, "zakladać rodzinę w SL", udaje się- również odnosi sukces...


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 01 Wrz 2008, 14:27 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Sierpień 2007
Posty: 201
nick w SL: Margolcia Greenwood
nie noo dobra... masz racje ... :-)

....
ale wiecie co........!
a ta dyskusja.. to jak próba napełnienia dziurawego wiadra...

idę pobawić się w RL :-P


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 01 Wrz 2008, 15:10 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Październik 2007
Posty: 736
nick w SL: Beyonce Weatherwax
sl dla kazdego bedzie czyms innym, dla jednych bedzie to zaliczanie kolejnych "poziomow"
a dla innych bedzie to alternatywa realnego zycia, odskocznia , mekka realizacji ukrytych badz niemozliwych w realu do zrealizowania celow)))
nie w tym tkwi problem ,
cala sprawa polega na tym aby zbyt nie przesadzic i nie zatracic sie w virtualnej mekce , bezpowrotnie tracac najcenniejsze i niepowtarzalne chwile reala. bo to co w sl mozesz powtorzyc w realu nie koniecznie )))0


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 01 Wrz 2008, 18:19 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Sierpień 2007
Posty: 201
nick w SL: Margolcia Greenwood
AMEN


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 01 Wrz 2008, 18:50 
Dołączenie:
Sierpień 2008
Posty: 16
nick w SL: NekoKay
Moim skromnym zdaniem niektórzy należą do tej nie dojrzałej części naszego społeczeństwa która uważa że człowiek który skończy 18 lat nie powinien wychodzić na ulice ze skakanką, nie powinien bawić się zdalnie sterowanym samochodzikiem bo to dla dzieci. I tacy ludzie wciągając się w SL wstydzą się nie wiem przed kim, przed przyjaciółmi, rodziną szefem w pracy czy samymi sobą że bawią się w SL. Co im pozostaje? Utrzymywać za wszelką cenę przekonanie że to jednak nie jest gra że to co inne, sami nie wiedzą co. Ktoś podsunął pojęcie świat wirtualny to się teraz uparli ze to jest takie coś że to drugie życie. Wielu facetów przebiera się w babskie ciuszki tyle że oni nie mogą wyjść i powiedzieć lubię biegać w sukience, ale mogą się wykręcać że chcą się czuć jak szkoci tylko nie mają prawdziwego kiltu...

Pozostaje jeszcze inna grupa która podchwyciła pomysł pierwszej i za wszelką cenę go bronią, cześć ma jakieś swoje idee typu
Kod:
if SL != game then kids=0
(co jest porównywalne z próbą wygięcia łyżeczki myślami), inni sami nie wiedzą po co, podchwycili jakiś wątek wydał się sensowny to go bronią.

Dla anglika kiszona kapusta jest porównywalna z gnojem i nie będzie dla niego potrawą tak jak dla innych SL nigdy nie będzie grą, a dla mojego ojca komputer na zawsze zostanie telewizorem z pilotem na kablu...


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 01 Wrz 2008, 19:53 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Sierpień 2008
Posty: 27
nick w SL: Kamil Noel
Cytuj:
sl dla kazdego bedzie czyms innym, dla jednych bedzie to zaliczanie kolejnych "poziomow"
a dla innych bedzie to alternatywa realnego zycia, odskocznia , mekka realizacji ukrytych badz niemozliwych w realu do zrealizowania celow)))
nie w tym tkwi problem ,
cala sprawa polega na tym aby zbyt nie przesadzic i nie zatracic sie w virtualnej mekce , bezpowrotnie tracac najcenniejsze i niepowtarzalne chwile reala. bo to co w sl mozesz powtorzyc w realu nie koniecznie )))0



Jakby komuś chciało się cofnąć parę stron wstecz, to pisałem to bodajże 2, może i 3 razy. Dzięki.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 01 Wrz 2008, 20:09 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Grudzień 2007
Posty: 104
nick w SL: Bodeha Zapedzki
Rzecz w tym ze juz nikomu sie nie chce


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 01 Wrz 2008, 21:10 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Listopad 2007
Posty: 1181
nick w SL: Krzysztof Aeon
za dużo stron jałowej, bezcelowej dyskusji, w której każdy argument został przedstawiony z kilkunastu stron parokrotnie przez różne osoby oraz w której nikt nikogo nie przekona. Jednak piszemy to dalej przez ponad 250 postów mając złudną nadzieję, że może oni zmienią zdanie, że wyjdzie na nasze... Dochodzę do wniosku, że najprościej (chyba) będzie ustalić nazwę "wirtualny świat" (nie stronić od nazwy "gra", a jedynie od podejścia jak do gry) i uznać ten temat za tabu. Parę ważnych osób wygłosi swoje mowy końcowe w tym temacie po czym zostanie on zamknięty i dodany do Spisu Treści. Koniec, kropka, finito. Przez każą nową osobę, która zacznie taką dyskusję można stracić ważne informacje po dłuższej nieobecności.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 02 Wrz 2008, 00:04 
Dołączenie:
Sierpień 2008
Posty: 16
nick w SL: NekoKay
Ten temat jest najbardziej aktywnym jaki widziałem na wszystkich forach jakie miałem okazje przeglądać :D Co lepsze wbrew pozorom się rozwija! Kiedy byłem tutaj pół roku temu argument iż SL to nie gra bo tu nie ma celu, mety, był niepodważalny a dzisiaj zostały przytoczone Simsy i ów argument padł.
Simsy są symulatorem prowadzenia domu, rodziny. W sumie to tam nie ma celu, po prostu kieruję się simami aż padną. Sami ustalamy kiedy i jak. A jednak The Sims to jedna z wielu gier bez względu na to co kto sobie tam prywatnie myśli.

Microsoft Flight Symulator to symulator lotu jak sama nazwa mówi (coś jak Second Life). Latamy sobie samolotem, gdzie i jak chcemy, oczywiście jesteśmy ograniczeni przez świat tam obecny. Jednak i to zostało "zapuszkowane" z grami, pomimo tego że dla jednego to bedzie nauka obsługi dużego samolotu, przed pierwszym i ostatnim lotem w jego życiu a dla innego terapia na lęk wysokości.

Tak samo jeśli ktoś by pytał co to jest za gra to odpowiedź jest prosta: symulator. Ale kto się będzie kłócił z dentystą że ta przerażająca wiertara to nie jest pusia? :mrgreen:

PS: Jak się kiedyś trafi mi na studiach (o ile będę miał okazje postudiować) temat o grach komputerowych to na pewno podrzucę SL :lol:

Problem tkwi w tym że temat jest już stary i bardzo długi, nowe osoby włączające się do dyskusji, czytają kilka ostatnich postów i biorą się za pisanie przeważnie wałkując to co zostało wcześniej przewałkowanie kilka razy...


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 02 Wrz 2008, 00:07 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Sierpień 2008
Posty: 27
nick w SL: Kamil Noel
Jak w pewnej piosence... "Bo nie ludzie słowa, ale słowa ludzi niosą". Dlatego każdy ma dużo do powiedzenia w tym temacie.

Nekokay, swojego czasu przed wstąpieniem do "pracy", latałem w MS Flight Simlator na Vatsim, i świat w cale nie jest ograniczony ;-), a jedynie pojemność baku w samolocie heh. Raz na "cheatach" pamiętam leciałem z Okęcia do Okęcia na wschód. Wróciłem po bodajże więcej niż 24 godzinach nieustannego lotu. Sorry za offtop.


Ostatnio edytowany przez Kamil Noel, 02 Wrz 2008, 00:12, edytowano w sumie 1 raz

Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 02 Wrz 2008, 00:12 
Dołączenie:
Lipiec 2008
Posty: 3307
nick w SL: MaxJames Chemistry
A ja mam nadzieję, że na moim studiach bedzie mozliwosćprzytoczenia Second Lfie, ale niekoniecznie jako gry, bo ja widze tutaj też element programistyczny (lekkie zboczenie mam z tym; BTW. ja na razie nie potrafię w Delphi z użyciem OpenGL wykonać nawet namiastki SL, ale jak przysiądę to ten promil wykonam).


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 02 Wrz 2008, 00:14 
Administrator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2007
Posty: 6357
nick w SL: Madelaine Sautereau
Temat uważam za wyczerpany - nie ja jedna zresztą.
Jeżeli pojawi się kolejna osoba, chcąca porozmawiać w tym wątku i wnosząca coś nowego do dyskusji, odblokujemy go na pewno. Póki co pora odpocząć.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 20 Kwi 2009, 16:46 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 1716
nick w SL: Llorando Runo
Pewnie że to nie gra, tylko rozbudowany seks-czat z pełną wizualizacją gadżetów do niego. ;-)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 20 Kwi 2009, 16:50 
Dołączenie:
Kwiecień 2009
Posty: 16
Smiejesz sie, ale jedna z pierwszych rzeczy jaka zrobilem w SL to zakup animowanego penisa i latanie do ero miejsc hehe. Pozniej latalem ze swoim zdjeciem na koszulce i nawiazywalem znajomsci ;p. Eh, to byly czasy.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 20 Kwi 2009, 17:33 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Luty 2009
Posty: 103
nick w SL: Tomek Kegel
A ja uważam że Second Life to gra... Taj jak napisał ankieter rozbudowane simsy internetowe. Second Life to bardzo rozbudowana gra ( bardzo bardzo) i takie jest moje zdanie.
Tylko mnie nie bijcie za nie:):)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 20 Kwi 2009, 17:35 
Dołączenie:
Kwiecień 2009
Posty: 16
Abstrahując od tematu, bardzo miło sie z wami pisze ! To nic, ze jest róznica w poglądach. Szanuje wasze zdanie i czuje , ze jestem w mniejszosci. Tak jak napisal Jacek w swoim temacie, ludzie nie grajacy w SL okresla ja jako Gre bez zadnych watpliwosci , 'uzytkownicy' definiuja ja inaczej.

Poza tym Madelaine, buziak od mlodszego - co w tym zlego, masz jeden gratis za swoja cegielke w dyskusji :*.

Musze tu czesciej zagladac hrhr


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 20 Kwi 2009, 17:43 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Luty 2007
Posty: 4035
nick w SL: Jacek Shuftan
Cytuj:
Czy gra sieciowa nie jest program napisany przez tworcow, w ktorym poruszamy sie postacia w niej stworzona, zyskujemy kontakty, nawiazujemy interakcje miedzy kierowana postacia a srodowiskiem stworzona przez producentow i graczy?

Nie:) Czy Nasza Klasa jest gra? Sa tam rozne postacie, wchodza w interakcje ze soba i srodowiskiem ( jakies prezenty sie tam wysyla chyba?) Jesli przyznasz ze NK to super gierka, (a takze wspolna praca nad arkuszem kalkulacyjnym przez net) to i ja zgodze sie, ze SL jest gra:)
Nie bronie swojej definicji SL, bronie poprawnosci jezykowej. Nie wszytsko co sie w komputrze rusza to gra.
(Zdanie definiujace gre w poprzednim poscie wyrwalem swiadomie - dla smiechu ino:)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 20 Kwi 2009, 17:53 
Dołączenie:
Kwiecień 2009
Posty: 16
A wiec po 1 - powiedz mi co dzisiaj rozumiesz przez SL?
A po 2 - czym według Ciebie jest gra? I jak ją odróżnić od programów typu SL. Jak zakwalifikować programy typu SL?

Hm widzialem jak moj malutki brat gral kiedys w gre, gdzie ludzie znajdowali sie na wyspie. Kazdy mial postac, bardzo prosto zbudowana, avatary moglby chodzic po malej planecie i jezdzic 2 autkami, ktore wprowadzili producenci oraz rozmawiac ze soba. Uwazasz ze to gra? Czy moj brat po prostu byl pionierem w zatapianiu sie w alternatywny wirtualny swiat, ciezki do zdefiniowania i opanowania? Dla mnie to bylo jasne, co robi :).


Jako bywalec na forum drogi Jacku powinienes byc swiadom niepoprawnosci jezykowo - difinicyjnej uzytkownikow i tego, ze latwo jest wyrwac cos z kontekstu dla zartu lub powagi - jak to zrobiles powyzej. Ale nie chodzi o to przeciez aby wytykac niespojnosci ( co jest najlatwiejsze na forach :p, wiem z "insomni"), ale zblizac sie do jako takiej obiektywnosci :).


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 20 Kwi 2009, 18:17 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Luty 2007
Posty: 4035
nick w SL: Jacek Shuftan
Ech, zaprzysiaglem sie kiedys, ze nie bede na temat - SL gra czy nie gra" juz sie wypowiadal ( dobrze, ze mam slaba pamiec i chyba o tym zapomnialem)
Cytuj:
A wiec po 1 - powiedz mi co dzisiaj rozumiesz przez SL?

Nie wiem. Moze wirtualna rzeczywistosc? Trojwymiarowa platforma? To troche przypomina odpowiedz na pytanie - czym jest rzeczywistosc realna? Filozofia stara sie to zdefiniowac od tysiecy lat i sie nie udalo, a SL ma lat dopiero kilka :) SL daje sie jednak definiowac przez negacje - nie jest to gra, nie jest to mlotek, i nie jest to banan. Jesli ktos chce, moze nazywac SL gra, podobnie jak moze na snopowiazalke mowic hipopotam ale poprawne to nei bedzie:)
A po 2 - czym według Ciebie jest gra? I jak ją odróżnić od programów typu SL. Jak zakwalifikować programy typu SL?
Cecha gry sa wspolne zasady gry obowiazujace wszystkich graczy ( ToS nie jest zbiorem zasad!), wspolny cel i mozliwosc porownania poziomu( tzn kto wygrywa a kto przegrywa). SL tego nie posiada; szachy, warcaby, poker, Quake - tak.
Jesli w podanym przez ciebie przykladzie brata byl jakis wspolny cel - np opanowanie jak najwiekszego kawalka wyspy to byla to gra. Jesli nie - to nie;)
Jutylda podala kiedys piekny przyklad na to czym jest SL.
Wyobraz sobei grupe dzieciakow, ktore puszczaja banki mydlane,. Podchodzi do nich badacz i mowi - w fajna gre gracie, chodzi o to, kto zrobi najwieksza?
- Niee, mozemy sie bawic w puszczanie najwiekszej banki, ale nie o to w tym chodzi - odpowiadaja dzieci.
- Aaaa. to rozumiem! - ciagnie badacz. - Chodzi o to, czyja banka bedzie najbardziej kolorowa?
- Niee, to tez nie to - krzycza dzieci.
- No to po co wy to robicie? - docieka badacz.
- Bo fajnie sie puszcza banki!
Badacz odchodzi zapisujac w notatniku- spotkalem grupe dzieci, ktore graly w jakas gre - zasady nieznane.
I tym wlasnie jest SL, puszczaniem baniek:)
PS
No juz daj mi spokoj z tym zdaniem wyrwanym - po prostu nei moglem swej zlosliwosci wrodzonej powstrzymac:)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 20 Kwi 2009, 18:24 
Administrator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2007
Posty: 6357
nick w SL: Madelaine Sautereau
Ridovsky napisał(a):
zauwazcie, iz stworzyliscie sobie wlasna definicje SL i sie jej trzymacie , staracie sie rowniez pietnowac niezgodne z waszymi poglady.
Moze chodzi po prostu o niechec do przyznania sie, iz w wieku X gramy w gry?.

Podobno przeczytałeś temat? Jeżeli tak, to powinieneś był zauważyć, że mamy różne poglądy na to, czy SL jest grą, czy nie. A do obrony własnych poglądów każdy ma prawo.
Co do niechęci do przyznawania się... ależ skąd, przyznaję, uwielbiam grać w sapera.

Ridovsky napisał(a):
Madelaine, buziak od mlodszego - co w tym zlego, masz jeden gratis za swoja cegielke w dyskusji :*

Nie lubię się spoufalać z nieznajomymi, w żadnym ze światów. Proszę Cię, żebyś przestał.


Ostatnio edytowany przez Madelaine, 20 Kwi 2009, 18:28, edytowano w sumie 1 raz

Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 20 Kwi 2009, 18:25 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 1716
nick w SL: Llorando Runo
Simsy są grą. Simsy z wersją multiplayer są grą. A przecież SL to dla większości użytkowników są Simsami. Budują sobie wirtualne domki, kupują mebelki, stroją swoje awatary – wypisz wymaluj Simsy! To że SL oferuje więcej nie oznacza iż nie jest grą. Tak samo jak na seks-czacie znajdzie się kilka osób które podyskutują o filozofii to wcale nie oznacza iż seks-czat stał się kółkiem filozoficznym. ;-) Więc moim zdaniem SL to gra o charakterze erotyczno społecznościowym, a że panuje przesąd iż poważne osoby nie grają w komputerowe gry to i ostro będą bronić swojej tezy iż SL nie jest żadną grą. ;-)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 20 Kwi 2009, 18:28 
Dołączenie:
Kwiecień 2009
Posty: 16
Jacku , z tego co napisales wynika jasno ->

SL to nie gra, poniewaz niczego dzisiaj nie mozemy byc pewni, a wiec dla nas SL nie jest gra - wiec dla Ciebie ankieterze rowniez nie powinna byc.
Osobiscie jednak wydaje mi sie, ze jednak w SL jest jakis cel - o ktorym sami wiecie i kazdy kieruje sie zasadami udostepnionymi przez producenta ! - > chodzi wytyczonymi torami, robi to, co umozliwia mu program z ktorego korzysta.

To ze nie ma nic pewnego na swiecie to w pewnym stopniu prawda. Karl Popper mawial , iz nie ma nic pewnego, a to co wiemy jest prawda do czasu, kiedy pojawia sie twierdzenia, ktore je obala. Ale akurat w odniesieniu tego do zjawiska jakim jest SL zupelnie do mnie nie przejawia to wytlumaczenie.

SL to jest takie "cos" co nie jest gra a jest czyms fajnym. Tak mozna stwierdzic stanowisko uzytkownikow przeciwnikow wersji "gry". Natomiast radzilbym sobie przeczytac wypowiedz uzytkownika bodajze Karol Noel czy cos takiego ( moze kamil ) , madrze prawil. Nie dopisujmy filozofii do tego, gdzie nie trzeba, bo jak narazie tylko komplikujecie sobie tym zycie .;p

I nie trzymalbym sie wersji, iz wszystko jest takie - jakie sobie ja definiuje. SL posiada praktycznie wszystkie cechy gry jako takiej , tylko Ty wyjmujesz kilka i troszke modyfikujesz ;p.

Ale i tak ciesze sie, ze mam brata ( 8 letniego) pioniera w odkrywaniu wirtualnej rzeczywistosci ( nie bylo celu poruszania sie po wyspie ) . Ale mysle ze czerpal przyjemnosc z poruszania sie w wirtualnej przestrzeni i interkacji z innymi, no i moze z rajdu autkiem. Nie zmienia to faktu, iz jest to gra! Srodowisko stworzone przez tworcow, ograniczony zasieg czynnosci przez nich wyznaczony, radocha zwiazana z poruszaniem sie chlopkiem, wcielanie sie w inne role itp. Ale dosc o tym :) moze otworzcie tamten temat to tam dokonczymy dyskusje. Ja prosze o wypelnienie jednak ankiety ;D

[ Dodano: 2009-04-20, 19:49 ]
Madelaine, nie spufalam sie z Toba jedynie staram sie byc mily, w przeciwienstwie do Ciebie. Jesli faktycznie bym to robił, zauwazylabys to napewno :)). Ale jesli zachaczylem o Twoja przestrzen prywatna to przyjmij przeprosiny. Tak czy inaczej proponuje dawke luzu na przyszlosc, napewno wyjdziesz na tym dobrze, no... chyba ze nie przyjmujesz rad od mlodszych heh.:)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 20 Kwi 2009, 18:51 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Luty 2007
Posty: 4035
nick w SL: Jacek Shuftan
Cytuj:
Karl Popper mawial , iz nie ma nic pewnego, a to co wiemy jest prawda do czasu, kiedy pojawia sie twierdzenia, ktore je obala. Ale akurat w odniesieniu tego do zjawiska jakim jest SL zupelnie do mnie nie przejawia to wytlumaczenie.

Slusznie prawisz! Popper wprowadzil do filozofii pojecie falsyfikowalnosc teorii (mozna je takze odniesc do definicji). Miedzy innymi chodzilo w nim o to, ze teoria, dla ktorej nie istnieje experyment mogacy ja obalic ( nazywalo sie to chyab experyment krzyzowy) jest niewiele warta. Np teoria mowiaca "Swiat nie istneije, to tylko moje zludzenie" jest nic niewarta, bo nie mozna jej obalic ( nie udowodnicie mi, ze istniejecie moi drodzy forumowicze:)
Przyda nam sie to do definicji SL. Mowicie, ze SL to gra, nie podajac definicji gry wiec nie mozna waszej teorii obalic. Nie znaczy to, ze ma ona sens. Udodnijcie mi, ze nie mam racji mowiac, ze "SL to marchewka" :) ( oczywiscie nigdy nie podam definicji marchewki, ale SL mi sie z tym warzywem kojarzy, wiec jak mozecie zaprzeczac i trwac w waszych ciasnych pogladac!:)
Ja swoja definicje gry podalem pare postow wyzej - moja teoria jest obalalna. Pokazcie mi wspolny cel dla uzytkownikow SL, udownijcie ze Madelaine jest na wyzszym levelu niz ja i w koncu wygra ze mna w tej gierce a wszytsko odwolam:)
Cytuj:
SL posiada praktycznie wszystkie cechy gry jako takiej ,

Teraz ja zapytam- jakie sa cechy gry?
Cytuj:
Simsy są grą. Simsy z wersją multiplayer są grą.

Wychodzi na to, ze nie sa:) Nawet wbrew temu co jest napisane na podelku:)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 20 Kwi 2009, 19:13 
Administrator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2007
Posty: 6357
nick w SL: Madelaine Sautereau
Ridovsky napisał(a):
radzilbym sobie przeczytac wypowiedz uzytkownika bodajze Karol Noel czy cos takiego ( moze kamil ) , madrze prawil. Nie dopisujmy filozofii do tego, gdzie nie trzeba, bo jak narazie tylko komplikujecie sobie tym zycie .;p

Czytaliśmy, co pisał, dyskutując przez wiele stron. Mnie (nie tylko mnie) nie przekonał.
Czy to jest komplikowanie życia? Nie wydaje mi się.

Ridovsky napisał(a):
I nie trzymalbym sie wersji, iz wszystko jest takie - jakie sobie ja definiuje.

Tak, ta zasada działa wobec wszystkich.

Ridovsky napisał(a):
Madelaine, nie spufalam sie z Toba jedynie staram sie byc mily, w przeciwienstwie do Ciebie. Jesli faktycznie bym to robił, zauwazylabys to napewno :)). Ale jesli zachaczylem o Twoja przestrzen prywatna to przyjmij przeprosiny. Tak czy inaczej proponuje dawke luzu na przyszlosc, napewno wyjdziesz na tym dobrze, no... chyba ze nie przyjmujesz rad od mlodszych heh.:)

Tak, zahaczyłeś o moją przestrzeń prywatną. Dlatego prosiłam, żebyś przestał. Przeprosiny przyjmuję.
Co do oceniania mnie, powstrzymałabym się od powierzchownych ocen. Na razie wiesz o mnie na pewno tylko to, że nie nazywam SL grą, nie lubię ankiet i nie używam emotikonów.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 20 Kwi 2009, 19:29 
Dołączenie:
Kwiecień 2009
Posty: 16
Jacek nie we wszystkich grach chodzi o bicie levelu i potworow.

-SL posiada srodowisko ograniczone przez tworcow
-Sl jest nikajo symulatorem rzeczywistosci ( jesli bawisz sie symulatorem lotu, nie ma w niej celu jednego dla wszystkich - jeden chce sie nauczyc latac, jeden chce przezyc katastrofe, inny po prostu pozwiedzac widoczki, to tez nie jest gra?)
-SL kazdy ma inny cel, jeden zarabia , dla jednego to gra typu sims gdzie urzadzi sobie wlasnie domek czy co tam chce, mozna tak w nieskonczonosc
- - po co robic w grze jeden cel, jesli chcemy utrzymac uzytkownikow bez znudzenia?, najlepiej jak kazdy sobie jakis wybierze, a ktorego i tak praktycznie nigdy nie osiagnie.
- jestesmy swiadkami okresu, kiedy gry komputerowe sa uwienczeniem historii gier i lacza wiele watkow na raz, zawieraja równiez obustronna interakcje
-SL jest poza starymi klasyfikacjami gier, ale to nie znaczy, ze to nie jest gra.
-Jest to srodowisko wirtualne, w ktorym poruszamy sie, mozemy rywalizowac pod roznymi wzgledami, zdobywami pieniazki, slawe, gadzety, znajomosci, przyjemnosc sama w sobie w przebywaniu w takim miejscu, to wszystko jest celem, nowe fryzury czy co tam jeszcze, czy to nie tworzy gry?
-dla mnie w tym wypadku gra jest srodowiskiem stworzonym przez producentow, w ktorym kierujemy stworzonym avatarem robiac rzeczy, na ktore mamy ochote, bawimy sie ta mozliwoscia, nie zrobimy tego w normalnym swiecie;
- czy jesli kontaktujecie sie tylko przez SL, to po co robicie to w takiej formie? nie lepiej przez komunikatory? Nie, bo to mnie zabawy ( patrz gra= zabawa, rozrywka czyniona z nieprzymuszonej woli).
-czy dzieci bawiące się w dom, tworza gre? Czy moze jest nowy wymiar rzeczywistości? Nie ma zabawa taka celu, sama zabawa jest wcielanie sie w nowe role w nowym srodowisku, tak samo jak SL
- moze z SL i 'gra' jest jak z demokracja, nie jest to okreslenie idealne, ale lepszego nie ma?
Obiecuje ze przysiade i to napisze normalnie, narazie przepraszam za chaos


Madelaine - nie zauwazylem ze nie uzywasz emiktonow i nie oceniam Ciebie tylko gwaltowna reakcje, ktora moze za wczesnie uogolnilem. :))


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 20 Kwi 2009, 19:39 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 2318
nick w SL: Morrigan Polanski
No i tu się bardzo mylisz, drogi kolego. Środowisko nie jest tworzone przez producentów, a przez użytkowników. Różnica jest zasadnicza.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 20 Kwi 2009, 19:45 
Dołączenie:
Kwiecień 2009
Posty: 16
Oj droga kolezanko przeczytaj poprzednie moje posty, pisalem o tworzeniu srodowiska przez producentow i mozliwosc edycji i dodawania kodu przez uzytkownikow.:P

ps. prawie mnie mialas, ale nie sledzilas dyskusji. ;p


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 20 Kwi 2009, 20:02 
Dołączenie:
Lipiec 2008
Posty: 3307
nick w SL: MaxJames Chemistry
Nie wnikam, co jest grą, a co nie jest. Jednak na pewien drobny szczególik chcę zwrócić uwage i nei jest to szczeólik dotycżacy odmiany przez liczbę pojedynczą czy mnogą (mała dygresja w temacie)

W The Sims, the sims 2, The sims on-line, The Sims 3 (nieługo się pojawią) itp. - jest w tych grach jeden cel - utrzymać wsyzstkie paski potrzeb na odpowiednim poziomie, utrzymać w miarę wysoką aspirację, zpełniać pragnienia, unikać spełnienia obaw.

Second Life - awatar nie posiada pasków potrzeb, nie ma programowego wyboru pgragnień i obaw, nie potrzeba aspiracji utrzymywać na w miarę wysokim poziomie.


Zatem porównyuwanie Simów i Drugiego Życia (proszę nie poprawiać mojego tłuamczenia na podstawie isntrukcji obsługi) powinno sięzacząc od tej jednje podstawy, czy na pewno jest cel ,czy go nie ma. Simy są symulacją realnego zycia w każdym aspekcie. Second Life natomiast jest platformą społecznościową, jak to zostało wcześniej napisane. Jest ona wyposażona w znany od lat czat. Jest również wyposażona (ta platforma) w możliwość wizualnego utworzenia cyfrowej prezentacji (strona internetowa nie jest grą, a spełnia najczęsciej tę samą funkcję) siebie (postać awatara).


Powyższe jest tylko i wyłącznie moim zdaniem na temat podstawowej różnicy między The sims (z ang. Simy) a Second Life (z ang. Drugie Życie).


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 20 Kwi 2009, 20:04 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Luty 2007
Posty: 4035
nick w SL: Jacek Shuftan
Wszystko co napisales Ridovsky o SL ma sens i wydaje sie prawdziwe, ale.... potwierdza tylko moja teze, by SL gra nie nazywac.
Zamien kilka slow w swoim tekscie i powstanie piekny opis naszego realnego zycia! Mamy swiat ograniczony, stworzony przez istote wyzsza ( jesli lubisz kreacjonizm) lub nature, z pewnymi prawami ( latac sie nie da) kazdy ma inne cele, ktoe sam sobie wybiera, mozemy ze soba rywalizowac (ale nie musimy). Prawda, ze piekny opis RL?
Nikt jednak nie nazywa RL gra, (oczywiscie poza zwariowanymi poetami w wierszach) i tylko o to prosze w stosunku do SL:)
Jesli powiesz do swojej dziewczyny "chodz pogramy dzisiaj" (bedzie ci chodzilo o zwykle zycie czyli zakupy w markecie, potem pwiko, imprezka itd) i one to zrozumie to ja bede "gral" w SL :)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 20 Kwi 2009, 20:11 
Dołączenie:
Kwiecień 2009
Posty: 16
Wiedzialem ze to odwolasz do zycia rzeczywistego.
Ale SL jest do niego tylko dodatkiem, gra ktora go udaje :), nic wiecej, daje nam zabawe uczestniczenia w niedoleznym swiecie probujacym nasladowac swiat realny i w tym mamy frajde. :P Jak narazie to do jutra mnie tu nie bedzie :) Pozdrawiam, jutro powroce do dyskusji.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 20 Kwi 2009, 20:55 
Administrator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2007
Posty: 6357
nick w SL: Madelaine Sautereau
Ridovsky napisał(a):
Ale SL jest do niego tylko dodatkiem, gra ktora go udaje :), nic wiecej

Dla mnie nie jest dodatkiem, jest częścią rl. Integralną częścią, tak jak praca, znajomi w rl itd. Sposób komunikacji. Może dlatego trudno mi przekonać się do określenia "gra"?

Hmm, wychodzi na to, że Jacek gra w grę o banku, Jantarka w grę o teatrze, Llorando w grę w budowanie, Cytryna w grę w robienie koncertów... I tak dalej...


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 20 Kwi 2009, 21:20 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 1716
nick w SL: Llorando Runo
Wcale nie Mad. :-) W grach przecież ktoś musi czuwać by gracz miał co robić. Więc sztab grafików i programistów tworzy interaktywne otoczenie. Mistrzowie gry (GM’i) dbają by gracz poczuł smak przygody. „Farmerzy” (często z Chin) dbają by miał dostęp do środków płatniczych za realne pieniądze. Są to typowe składniki gier online, tyle że w SL ma to nowy wymiar (sami sobie).


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 20 Kwi 2009, 21:37 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 2318
nick w SL: Morrigan Polanski
Aj! Nie zauważyłam w tym temacie takiej wypowiedzi... i dalej nie widzę, ale zmęczona jestem. Jeśli faktycznie, to zwracam honor. Z mojego punktu widzenia, skażonego studiowaniem antropologii nowych mediów, SL grą nie jest.

Mad, baaaa! Pewien uniwersytet z Texasu otworzył ostatnio nawet planszę, gdzie można pograć w studiowanie i wygrać stopień naukowy! Gramy w studentów?


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 20 Kwi 2009, 21:49 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 1716
nick w SL: Llorando Runo
Czy woda może być i morka i przezroczysta? Może. Czy SL może być i grą i czymś jeszcze? Według mnie może. Woda jest morka? Tak. SL jest grą? Według mnie – tak.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 20 Kwi 2009, 22:43 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Wrzesień 2008
Posty: 580
nick w SL: Private.
SL nie jest grą :-) To tak jakby Gadu gadu miało być grą w rozmawianie.

Podpisuję się pod postem Mad.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 20 Kwi 2009, 23:41 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 1716
nick w SL: Llorando Runo
Kiedyś gg było komunikatorem. No wiecie, pisało się do siebie, a czasami jakiegoś emotikonka się wstawiło. A teraz te programy do komunikacji to są jakieś symulatory rozmów a nie komunikatory, można by je nawet nazwać Drugą Rozmową. Te wszystkie kamery, głos, zaraz dojdzie do tego że jakiś portal społecznościowy zrobią z tego. ;-)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 21 Kwi 2009, 11:28 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Październik 2007
Posty: 736
nick w SL: Beyonce Weatherwax
O MATKO SWIETA ZNÓW WAŁKUJA TEN TEMAT!!!!
czy to naprawde ma jakies znaczenie czy sl to gra ??
dla mnie to moze byc nawet gra planszowa - ukladanka, albo skakanka mam to gdzies,
spinacie sie i sprzeczacie na d etymologia, rozpisujecie niewiadomo ile , po co ?? pytam.
Najbardziej smiesza mnie i przerazaja te osoby ktore na sl zlego slowa powiedziec nie dadza , a kazde glosy krytyki w mediach czy w prasie od razu atakuja szamocac sie przy tym niemilosiernie jakby to bylo niewiadomo jakie cudo.
Ot zwykly twor majacy na celu wzbogacenie firmy zwanej Linden Labb i tyle.

He wyobrazam sobie akcje kiedy to lindeni zdecyduja sie ot tak na calkowite wylaczenie serwerow i zakonczenie przygody zwanej sl ( ze wzgledu zysku ogromnych pieniedzy jakie na tym maja , opcja ta jest tylko w sferze science fiction) jaki bylby płacz zgrzytanie zębów .
Podejrzewam ze drastycznie wzrosla by fala samobojstw a oddzialy psychiatryczne odnotowaly by zwiekszony ruch))).

Nie rozumiem jakie to ma znaczenie jak sie to nazywa lub inaczej ... jakie to ma znaczenie jak inni to nazywaja.
Ludzie wiecej zdrowego podejscia, i rozsadku, to tylko wirtual, tuz obok was tochy sie swiat realny, nie zapominajcie o tym.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 21 Kwi 2009, 13:11 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 1716
nick w SL: Llorando Runo
Teraz to raczej wyjątki takie uzależnienie od wirtualnych światów (czy to zwykłe gry, czy takie jak SL), ale w przyszłości może to stanowić poważny problem bo technologia idzie do przodu. Już niedługo będziemy sterować myślami, obraz będzie stereoskopowy. W dalszej przyszłości zaczniemy odczuwać bodźce dotykowe, zapachowe, by na końcu zostać podłączonym do naszego centralnego układu nerwowego tak iż nie odróżnimy wirtuala od reala. Atrakcyjność wirtuala może być tak wielka że nasz szary real nie będzie mógł konkurować, i być może ludzkość zamieni się warzywa podłączone do urządzeń, karmione kroplówkami. A zaczęło się tak niewinnie, od wyrzeczenia się nazwy „gra” dla SLa... ;-)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 21 Kwi 2009, 13:38 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Grudzień 2008
Posty: 60
gra :-P jak nic gra :-P

Eve Amoufhaz napisał(a):
SL nie jest grą :-) To tak jakby Gadu gadu miało być grą w rozmawianie.

Podpisuję się pod postem Mad.


posluchajcie- a czy to ma znaczenie czym jest sl ? dla kazdego jest czyms innym- i tak powinno byc chyba? to wasz swiat i robicie z niego to co chcecie zrobic- dla jedengo to gra, dla innego sposob komunikacji z ludzmi z calego swiata a dla reszty drugim (a moze pierwszym? ) zyciem.... -proste.... kazdy bierze sobie z tgo co chce...


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 21 Kwi 2009, 13:52 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 1716
nick w SL: Llorando Runo
Tak mi się przypomniała scena z Pulp Fiction, gdzie Bruce tłumaczy swojej laseczce że to jest chopper gdy nazwała motocyklem jego pojazd. Tak właśnie jest z SLem. ;-)

Macie do posłuchania do tego fajny kawałek z tej sceny:
http://www.youtube.com/watch?v=JzvO-SdZVK8


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 21 Kwi 2009, 15:00 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 2318
nick w SL: Morrigan Polanski
Znaczenie ma, owszem. Nawet ogromne. Dla medioznawców, którzy uwielbiają teoretyzować bez sensu o naturze takich, czy innych zjawisk. Nauka dla nauki, sztuka dla sztuki. Ot co.
A ja to akurat lubię i tym chcę się zajmować w życiu.

Chyba nikt mi nie zabroni?

Nie musicie rozumieć, jakie to ma znaczenie. Ale dajcie żyć tym, dla których ma i którym sprawia frajdę.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 21 Kwi 2009, 16:38 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 560
nick w SL: wredna Jantarka Balczo
aj aj aj...a jeszcze niedawno słyszałam że to RPG :D :D więc o co kaman ? teraz to świat z emocjami ? :D


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 21 Kwi 2009, 16:45 
Administrator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2007
Posty: 6357
nick w SL: Madelaine Sautereau
SL może być rpg, wszystko zależy od przyjętej konwencji. Dlatego tworzone są simy poświęcone "grom".
SL w całości, bez rozdzielania na chat, pracę, zabawę, rpg czy orgy roomy to wg mnie część naszego życia. Pierwszego.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 21 Kwi 2009, 16:54 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Grudzień 2008
Posty: 60
Madelaine napisał(a):
SL w całości, bez rozdzielania na chat, pracę, zabawę, rpg czy orgy roomy to wg mnie część naszego życia. Pierwszego.


z tym sie zgadzam, bo nie mamy rozdwojenia jazni(przynajmneij wiekszosc z nas chyba nie ma :-P ) te same osoby zyja w 1st life i te same rozmawiaja(zyja, jakkolwiek to nazwiemy) w 2nd life i to 2nd life czyli SL jest czescia tego pierwszego, nie ma innej mozliwosci, czy ktos tego chce czy nie...


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 21 Kwi 2009, 16:55 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Luty 2007
Posty: 4035
nick w SL: Jacek Shuftan
Zgadzam sie calkowicie, ze dla kazdego SL jest czyms innym - niektorzy tu pracuja, inni sa oszustami i dorabiaja sie na oszukiwaniu innych, kolejni sie bawia, nastepni rozmawiaja o filozofi itd.
Nazwa jednak znaczenie ma. Jesli nazwiemy SL miejscem spotkan erotycznych - pojawia sie erotomani, jesli klubem muzycznym - muzycy, jesli gra - pojawia sie dzieci z Tibi chcace "poszczelac i nabic lewele"( bo z tym sie slowo gra - moim zdaniem sluszenie - kojarzy) Nie pojawia sie powazni ludzie chcacy podyskutowac o sztuce lub zalozyc tu siedzibe firmy.
Chodzi mi tylko o to, zeby ich nie wprowadzac w blad - zarowno dzieci jak i ludzi doroslych 0 wiec jestem przeciwko nazywaniu SL gra ( zwlaszcza ze zadnej z cech gry nie posiada)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 21 Kwi 2009, 16:59 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Grudzień 2008
Posty: 60
Jacek napisał(a):
Nazwa jednak znaczenie ma. Jesli nazwiemy SL miejscem spotkan erotycznych - pojawia sie erotomani, jesli klubem muzycznym - muzycy, jesli gra - pojawia sie dzieci z Tibi chcace "poszczelac i nabic lewele"( bo z tym sie slowo gra - moim zdaniem sluszenie - kojarzy) Nie pojawia sie powazni ludzie chcacy podyskutowac o sztuce lub zalozyc tu siedzibe firmy....


ale Jacku!! SL ma juz nazwe :) i innej nie potrzebuje.. poza tym dla mnie SL jest wszystkim tym o czym piszesz (niezaleznie od nazwy....) i jeszcze wiecej...- nie mam racji ?


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 21 Kwi 2009, 17:15 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Luty 2007
Posty: 4035
nick w SL: Jacek Shuftan
Cytuj:
ale Jacku!! SL ma juz nazwe :) i innej nie potrzebuje.. poza tym dla mnie SL jest wszystkim tym o czym piszesz (niezaleznie od nazwy....) i jeszcze wiecej...- nie mam racji ?

Masz swieta:) Podpisuje sie klawiatura i myszka pod tym! Ale co z tego jesli za chwile przyjdzie ktos i powie znowu, ze SL to gra, zapyta o co w niej chodzi, jak sie nabija skille i dlaczego nie moze wskoczyc na nastepny level? :)
A jesli mu powiem, ze nie ma skilli, leveli nie wiadomo tak naprawde o co chodzi, bo kazdy ma swoj cel to on odpowie:
- Jak to? Co to jest za gra, gdzie nie ma skilli i leweli? ( i bedzie mial racje)
Wlasnie o to po raz kolejny prosze - nie wprowadzajmy ludzi w blad bledna nazwa:)
Nazywajmy juz lepiej SL "marchewka", ma to tyle samo sensu co nazywanie SL "gra" a jest bardziej intrygujace:)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 21 Kwi 2009, 17:25 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 1716
nick w SL: Llorando Runo
I tu się po raz pierwszy na ten temat zgadzamy Jacku. SL jest różnymi rzeczami (grą też) i ja osobiście w moim prorfolio przy Second Life wstawiłem w nawiasie (web 2.0). Zrobiłem tak ponieważ Supremum (firma w której pracowałem i dodałem do CV) jest firmą reklamową a nie firmą produkującą gry. Jakbym pracował nad SL dla firmy robiącej gry to opisałbym SL jako grę MMO. ;-)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 21 Kwi 2009, 19:35 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Grudzień 2008
Posty: 60
Llorando Runo napisał(a):
I tu się po raz pierwszy na ten temat zgadzamy Jacku. SL jest różnymi rzeczami (grą też) i ja osobiście w moim prorfolio przy Second Life wstawiłem w nawiasie (web 2.0)...


dopisz sobie jeszcze Sodoma i Gomora :-P to juz dopelni wszystko, zleca sie mohery :) i bedzie ciekawie :)


Profil E-mail Offline

Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  

Odpowiedz



Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 10 gości

Panel
Góra
Skocz do:  
cron
SecondLife.pl designed by CvX! Powered by phpBB © phpBB Group - tłumaczenie
SecondLife.pl nie jest oficjalną stroną Second Life. SecondLife.pl is an unofficial Second Life website. SecondLife, SL logo and Second Life related graphics are trademarks of Linden Lab.

Entropia Universe , Planet Calypso