Odpowiedz
Autor Wiadomość
Nie podano
PostWysłany: 17 Mar 2010, 09:14 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 1716
nick w SL: Llorando Runo
Ależ się upieracie. :)
http://pl.wikipedia.org/wiki/Gra_komputerowa
Cytuj:
„Zazwyczaj w grach komputerowych określony jest cel i zasady gry, lecz w przypadku bardziej otwartych gier można decydować o tym, co robić w granicach danego wirtualnego świata.”
SL jest wirtualnym światem, tak? Więc jak dla mnie idealnie pasuje do schematu określonego tą definicją.
Cytuj:
Gra komputerowa – gra kontrolowana za pomocą komputera, w której gracze wpływają na obiekty widoczne na ekranie w celach rozrywkowych.
W większości wypadków cele są rozrywkowe. Choć są rożne gry MMO w których gracze grają w celach zarobkowych (np. farming w WoW, czy inne formy w Entropia Universe).

Gdyby SL było programem w którym użytkownicy nie sterują laleczkami, nie wykonują rzeczy z „Sims’ów „ a jedynie zajmowali się tworzeniem/nauką/biznesem/czatem to bym się zgodził że to nie gra ale program społeczno/naukowo/biznesowy. Niestety został ten program tak zaprojektowany iż jego podstawowa obsługa i użytkowanie ma cechy gry komputerowej.

To tak jakby wyprodukowali samochód z zewnętrznym systemem nagłośniającym i kolorowymi światłami, i część jego użytkowników się upierała iż to nie jest samochód ale dyskoteka, bo można sobie przy nim potańczyć w kolorowych światłach reflektorów. Upieranie się dość dziecinne, bo na miejsce tańców wcześniej dojechali tym samochodem. ;)
Idąc tym tokiem rozumowania dalej to uważam iż o tym czym jest jakaś rzecz decyduje główna jej funkcja, a nie poboczne. I tak telewizor do którego dodano możliwość sprawdzania temperatury na zewnątrz dalej będzie dla mnie telewizorem z funkcją stacji pogody, a nie - „multimedialną stacja pogody”. Czy też rower postawiony na stojaku by można było oglądać TV, bo wysiadło zasilanie w mieszkaniu, a dynamo rowerowe działa (obraz ze serialu) – dalej będzie rowerem a nie „mini elektrownią Shimano”. ;)

Podsumowując: nazwy można sobie nadawać różne, tak jak i dodawać funkcje, a istota rzeczy dalej będzie istotą rzeczy gdy funkcje dodatkowe będą marginalne.
I tak w SL sterowanie laleczką w zabawie a’la „Sims’y” online jest istotą SL (wyrażoną większością użytkowników z tego korzystających), a reszta funkcji to są dodatki do tego (tak by gra się kręciła).
Amen. ;)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 17 Mar 2010, 09:47 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2009
Posty: 840
nick w SL: Darnok Quar
Llorando Runo napisał(a):
Podsumowując: nazwy można sobie nadawać różne, tak jak i dodawać funkcje, a istota rzeczy dalej będzie istotą rzeczy gdy funkcje dodatkowe będą marginalne.


bardzo słusznie, tylko co jest tą istotą rzeczy decydującą o tym, że sl to gra?
to raczej nie :D
Llorando Runo napisał(a):
Gra komputerowa – gra kontrolowana za pomocą komputera

bo najpierw musi być grą by mogła być grą komputerową,

osobiście uważam, że gra nie jest zbyt dobrze opisującym sl pojęciem,
i większości definicji nie spełnia
nie można nazwać każdej działalności na komputerze wykonywanej między innymi w celach rozrywkowych grą
choć definicje gier są różne


i można pewnie zaleźć i taką w którą zmieścimy cały wszechświat :D


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 17 Mar 2010, 13:18 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Wrzesień 2007
Posty: 497
nick w SL: Ayumi Cassini
Llorando Runo napisał(a):
SL jest grą MMO z gatunku „symulatory”.

SL to MUVE :) Gry symulacyjne mają konkretne cechy, których SL jednak nie ma. A co do cytowania z Wikipedii - nie opierałabym się na tych tekstach aż tak, żeby rozstrzygały jakieś kwestie :) Wikipedię piszą Internauci i chociaż w większości mają najlepsze chęci, często zdarzają się błędy i pomyłki - warto o tym pamiętać :)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 17 Mar 2010, 13:19 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Luty 2007
Posty: 4035
nick w SL: Jacek Shuftan
Jako propozycje do Regulaminiu proponuje punkt:
Zabrania sie propagowania komunizmu, faszyzmu, pedofilii, naklaniania do zbrodni, a zwlaszcza rozmow na temat czy SL jest gra czy nie. :)
Swoja droga, strasznie mnie ciekawi dlaczego ta, w gruncie rzeczy malo istotna kwestia, az tak pobudza do dyskusji. Sam, mimo wielokrotnych obietnic, nie moge sie powstrzymac:(
Jakas podswiadoma potrzeba sie w nas odzywa, czy co?


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 17 Mar 2010, 13:38 
Dołączenie:
Luty 2009
Posty: 221
Kiedy zakładam wampirze zęby i idę na sim RPG - SL jest grą.

Kiedy tworze przedmioty, sprzedaje je, lindeny wymieniam na RL pieniądze - SL jest pracą.

Kiedy wpadam do SL by spotkać się z przyjaciółmi i pogadać - SL jest rozbudowanym komunikatorem.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 17 Mar 2010, 13:45 
Administrator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2007
Posty: 6356
nick w SL: Madelaine Sautereau
Sądząc po zakładce 1st life w profilach sporej części awatarów jest też portalem randkowym.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 17 Mar 2010, 13:58 
Dołączenie:
Lipiec 2008
Posty: 3307
nick w SL: MaxJames Chemistry
A ja się nie zgodzę, że SL jest jak Simy (ang. The Sims) z paroma dodatkowymi cechami. Nasze awatary nie wymagają korzystania z toalety i nie mają takich wymagań, jak Simy w The Sims. Poza tym nie powinno się porównywać zamkniętej w sobie aplikacji z aplikacją nieco bardziej otwartą (SL jest tą otwartą)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 17 Mar 2010, 14:04 
Dołączenie:
Luty 2009
Posty: 221
Cytuj:
Sądząc po zakładce 1st life w profilach sporej części awatarów jest też portalem randkowym.


Tak, podałem tylko kilka przykładów, chodziło mi o to że SL jest dla każdego czymś innym, rozmowa o tym czym jest SL może być prowadzona w nieskończoność bowiem każdy z nas odbiera SL mniej lub bardziej po swojemu, ustalenie jednoznacznej definicji SL nie jest możliwe, można co najwyżej mówić o tym subiektywnie "czym SL jest dla mnie.. a czym nie jest".


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 17 Mar 2010, 15:13 
Dołączenie:
Wrzesień 2009
Posty: 203
I właśnie o to chodzi! :-D SL is sl, my nigga! 8-)


Ostatnio edytowany przez Madelaine, 17 Mar 2010, 15:29, edytowano w sumie 1 raz
"ODPOWIEDZ", a nie "cytuj"


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 17 Mar 2010, 16:50 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 2318
nick w SL: Morrigan Polanski
Serbitar napisał(a):
... SL jest dla każdego czymś innym, rozmowa o tym czym jest SL może być prowadzona w nieskończoność bowiem każdy z nas odbiera SL mniej lub bardziej po swojemu, ustalenie jednoznacznej definicji SL nie jest możliwe, można co najwyżej mówić o tym subiektywnie "czym SL jest dla mnie.. a czym nie jest".


Nauki humanistyczne mają to do siebie, że tworzą definicje rzeczy, które zdefiniować ciężko. Ale jakoś jeszcze nie upadły. Pojęcie "kultura" dorobiło się już setek definicji. Są również subiektywne, np. taka historia.

Poza tym, należy pamiętać, że definicje z czasem ulegają przekształceniu i aktualizacji. Czy dziś zgodzimy się z definicją "Słońce jest kulą gazową krążącą wokół Ziemii?". A przecież została spisana i była wciskana żakom na uniwersytetach.
Ale czy to czyni badanie, opisywanie i definiowanie bezcelowym? Nie sądzę. Sądzę, że tego typu dyskusje towarzyszyły powstaniu wszelkich mediów.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 17 Mar 2010, 18:15 
Dołączenie:
Luty 2009
Posty: 221
Cytuj:
Nauki humanistyczne mają to do siebie, że tworzą definicje rzeczy, które zdefiniować ciężko. Ale jakoś jeszcze nie upadły. Pojęcie "kultura" dorobiło się już setek definicji. Są również subiektywne, np. taka historia.

Poza tym, należy pamiętać, że definicje z czasem ulegają przekształceniu i aktualizacji. Czy dziś zgodzimy się z definicją "Słońce jest kulą gazową krążącą wokół Ziemii?". A przecież została spisana i była wciskana żakom na uniwersytetach.
Ale czy to czyni badanie, opisywanie i definiowanie bezcelowym? Nie sądzę. Sądzę, że tego typu dyskusje towarzyszyły powstaniu wszelkich mediów.


Tak sobie przeczytałem swój post kilka razy ale nie mogę znaleźć w którym miejscu napisałem że dyskusja o tym jest bezcelowa... mniejsza z tym jednak.

Co do reszty tego posta, oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie byś użyła swoich nauk, zdefiniowała jednoznacznie i rozwiewając wszystkie wątpliwości czym lub co to jest SL i udowodniła mi że się mylę.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 18 Mar 2010, 02:20 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 2318
nick w SL: Morrigan Polanski
Nie rozumiem, dlaczego odbierasz luźne spostrzeżenia jako atak.

Nie mam ochoty uprawiać nauki, żeby cokolwiek komuś udowodnić, po prostu mnie to kręci.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 18 Mar 2010, 02:52 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2009
Posty: 412
nick w SL: Blanca Carter
Moim zdaniem Serbitar krotko zwiezle i slusznie wyrazil czym jest(moze byc) SL
Przyklady mozna mnozyc w nieskonczonosc (kiedy wchodze by uczestniczyc w lekcjach hiszpanskiego jest szkola, gdy loguje sie zeby posluchac poematu czy sztuki jest teatrem)

Problem polega chyba na tym, ze spostrzeganie SL jako gry (a szczegolnie przez osoby z zewnatrz) nas samych spycha do roli "graczy"
Niewielu z nas odnajduje sie w tej narzuconej roli.

Z drugiej strony definiowanie SL jako gry- juz z racji nazewnictwa zmienia w sposob znaczacy jej postrzeganie przez osoby trzecie.
Mialam okazje oprowadzac po Sl osoby zupelnie z Sl niezwiazane-pierwsze spostrzezenia dotyczyly mozliwosci sprzetowych i brzmialy mniej wiecej "ten komputer sluzy mi do pracy nie do zabawy"
A moznaby :"moj komputer sluzy mi jako maszyna do pisania i wizualizacji obrazkow dwuwymiarowych, nie jest dostosowana do nowych technologii";))))
a gra toczy sie dalej;)


PS.nie rozwijalam tego wyzej ale "gra" i "gracz" kojarzy sie zle i gorzej nawet jezeli chodzi o kontakty miedzyludzkie (SL) terminy te naznaczone sa pejoratywnie.
Gracz jest perfidny,kontroluje to, co robi, bawi sie uczuciami innych i zmierza do wyznaczonego przez siebie celu uzywajac innych jak pionkow...:p


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 18 Mar 2010, 06:36 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 1716
nick w SL: Llorando Runo
Ahhh i o to właśnie chodzi! Nawet jakby w konstytucji napisali że SL to gra, i tak większość użytkowników SLa będzie oponować iż – wcale nie! Bo gry są dla dzieci, a gracze to pryszczate szczyle w padami od konsol w ręce, pokrzykujące z emocji przed tv/monitorem. A tu nagle powstała gra która wciągnęła sporo dorosłych, i mimo tego iż większość z nich jednak bawi się laleczkami (awatarami) w „dom” to uparcie twierdzi iż wcale nie, bo jakże to by osoba dorosła i szacowna mogła bawić się w "dom". Użytkownicy SL (nie daj bogowie! – gracze) nie bawią się w „dom”, ale – eksplorują wirtualny świat na płaszczyźnie towarzysko-rozwojowej, a ich laleczki to w żadnym wypadku nie są laleczkami ale awatarami będącymi rozszerzeniem ich cyfrowego alter ego. Przecież jakby to była gra, laleczki i zabawa w „dom” to jakby się czuli dorośli użytkownicy SLa? – Głupio! Co by powiedzieli znajomym, rodzinie, psychoterapeuci...? ;) Nie mówiąc już o swoich dzieciach i ich kolegach/koleżankach które to trzeba trzymać z daleka od SLa, bo rodzice straciliby cały autorytet jakby te dzieci widziały że ich opiekunowie też się bawią laleczkami w „dom”!. :D Niech sobie dzieci idą pooglądać tv czy posiedzieć na necie gdzie trochę przemocy i seksu im nie zaszkodzi w odróżnieniu od SLa. ;)

„SLa to nie gra! SLa to nie gra! SLa to nie gra!” – trochę afirmacji nigdy nie zaszkodzi.. ;)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 18 Mar 2010, 08:13 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 2318
nick w SL: Morrigan Polanski
Nie chce mi się już z Wami gadać. Ego niektórych jest za duże i nie mieszczę się już w pokoju.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 18 Mar 2010, 08:17 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Sierpień 2007
Posty: 65
nick w SL: Ogotay Slade
Kwestia podejścia, Llorando.
Mam szczęście i przyjemność być graczem i jednocześnie dosyć często odwiedzać SL. Laikiem w temacie od lat już nie jestem.
Zaręczyć mogę że latanie z giwerą w STALKERZE i pogawędka ze znajomymi w SL, to dwie skrajnie różne rzeczy.
Sprawa jest prosta jak budowa sześcianu w eselowie.
Jeśli mam ochotę POGRAĆ, nigdy nie odpalam SL. Od tego mam Stalkera, Risen, CoD, Last Chaos, Gothic, Far Cry, MoH, Crysis i wiele, wiele innych.
Jeśli mam ochotę spotkać "cyfrowych" znajomych, klikam w ikonę SL.
Mimo najszczerszych chęci, nigdy nie udało mi się pograć w Second Life.
I za cholerę nikt mi nie udowodni że jest inaczej.
Osobiście spróbowałem, polizałem, przeżułem i wyplułem.
A ci jak mówisz znajomi, rodzina i psychoterapeuci, ich zdolność postrzegania tematyki gier komputerowych, najprawdopodobniej zatrzymała się na etapie Tetrisa, Mario Bros i konsoli Pegasus.
Wiem co mówię.
Też przerabiałem :)

Pozdroooo :P


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 18 Mar 2010, 09:16 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2009
Posty: 412
nick w SL: Blanca Carter
sprostowanie: nie napisalam,ze nie nalezy SL nazywac "gra" dlatego,ze nie odpowiada to uzytkownikom:p

Jako "gra" SL ma po prostu o wiele mniejsze szanse rozwoju i kazdy kto myslal powaznie o mozliwosciach Sl wchodzac do SL, wie doskonale o czym mowie
Sadze,ze powinnismy eksponowac te strony SL, ktore sa unikatowe i nie do podrobienia na "IMVU" czy cos tam(;)
Porownanie z Simsami..cios ponizej pasa
Ja nawet znalam osobe , ktora przeszla "z Simsow na SL" ale wciaz jest to dla mnie zagadka porownywalna z przejciem z burdelu do klasztoru- naprawde ,nie pojmuje:p


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 18 Mar 2010, 09:24 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Luty 2007
Posty: 4035
nick w SL: Jacek Shuftan
Paint Shop i Corell to sa dopiero niezle gierki! Maja wypasione kolory, animacje i prawie wcale nie tna. A ci, ktorzy nad nimi siedza cale dnie boja sie przyznac, ze to jest tylko gra, bo sie wstydza rodziny.
Podobnie zreszta jest z Wordem. Znam kolesia ktory cale dnie pisze opowiadania na komputerze i glupio sie przy tym usmiecha. Wszystkim mowi, ze jest pisarzem ale my wiemy lepie - gracz!
A ja sobie wlasnie gram w forum, i tez sie niezle bawie. Tylko nie mowcie mojemu psychiatrze, jemu wciskam kity i mowie, ze pisze posty.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 18 Mar 2010, 09:31 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Sierpień 2007
Posty: 65
nick w SL: Ogotay Slade
Hehe.
Tak mi przyszło do głowy, że jak już "drugie życie" miałoby być grą, to niech przynajmniej tak samo atrakcyjnie wygląda.
Czego Wam i sobie życzę ;)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 18 Mar 2010, 10:50 
Dołączenie:
Lipiec 2008
Posty: 3307
nick w SL: MaxJames Chemistry
Jacuś, co do Worda, to może on rzeczywiście tylko gra zamiast pisać (patrz: kody dla MS Windows). Zatem nie dziwota, że SL jest postrzegane jako gra o dziwnej zasadzie Tylko dla dorosłych.

Dla mnie SL może mieć elementy gry zwane inaczej regionami RPG. Lepiej jednak nie szukać konkretnej definicji. SL jest właściwie takim zbiorem przeróżnych definicji, które już na tym forum padały wiele, wiele razy.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 18 Mar 2010, 11:17 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Luty 2007
Posty: 4035
nick w SL: Jacek Shuftan
Oddam polowe Podex i wlasna reke temu, kto poda mi jednoznaczna definicje czegokolwiek. ( poza logika i matematyka). Przypomne tez, ze dotychczas nie udalo sie zdefiniowac terminu 'definicja".
Moze ktos sie skusi? Co znaczy slowo 'definicja"? :)
Idealne defincje obiektow pozamatematycznych nie istnieja, a te ktorych uzywamy sluza tylko do ulatwienia komunikacji i lepszego funkcjonowania.
Jesli buduje plot, to powiem do pomocnika:
- Ej, koles, podaj mi to cos z drewniana raczka i zelazem na koncu, bo musze gwodzik wbic!
Jest to wyjatkowo marna definicja mlotka, i mozna ja obalic w ciagu paru sekund ale w 99 procentach koles poda mi mlotek, bo wlasnie z tym mu sie to skojarzy.
Jezeli zawolam:
- Daj mi ten przyrzad, ktorym naprawiam swoj monitor jak zgasnie! ( osobiscie wale wtedy wszystkim czym sie da, mlotkiem tez)
to pomocnik zglupieje, albo poda mi jakis miernik napiecia. A definicja tez byla rownie sensowna jak pierwsza, ale z naprawa monitora mlotek sie nie kojarzy.

I tak samo jest z SL
Definicji idealnej nie ma. Wsrod naszych pomocnikow, czyli ludzi, ktorzy w SL nigdy nie byli, slowo 'gra' kojarzy sie jednoznacznie - Tetris albo Quake, potwory i lewele,i oczywiscie 'szczelanie'.
Jezeli bedziemy uzywali slowa 'gra' to przyjda w poszukiwaniu tych rzeczy do SL, podobnie jak pomocnik poda mi miernik elektryczny zamiast mlotka. I oboje sie wkurzymy.
Dokladnie tak samo wkurzaja sie 'gracze' przychodzacy do SL, i dokladnie tak samo wkurzamy sie my, gdy pytaja nas o co chodzi "w tej grze".
Dla wspolnego spokoju, nie dla solidnosci naukowej, lepiej walczyc wiec z "gra" w SL:)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 18 Mar 2010, 13:43 
Moderator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Grudzień 2008
Posty: 3211
nick w SL: Nemesis Igaly
Jacek napisał(a):
Oddam polowe Podex i wlasna reke temu, kto poda mi jednoznaczna definicje czegokolwiek. ( poza logika i matematyka)

Zajeło mi to sekundę
Cytuj:
Sekunda
Jest to czas równy 9 192 631 770 okresom promieniowania odpowiadającego przejściu między dwoma poziomami F = 3 i F = 4 struktury nadsubtelnej stanu podstawowego 2S1/2 atomu cezu 133Cs (powyższa definicja odnosi się do atomu cezu w spoczynku w temperaturze 0 K)[1] . Definicja ta, obowiązująca od 1967 r., została ustalona przez XIII Generalną Konferencję Miar. Poprzednio sekundę definiowano jako 1/31 556 925,9747 część roku zwrotnikowego 1900 (XI Generalna Konferencja Miar z 1960 r.) lub 1/86400 część doby (do 1960 r.).
Termin sekunda pochodzi od łacińskiego wyrażenia pars minuta secunda (druga mała część).
Określenie sekunda jest stosowane także jako miara kąta i interwał muzyczny.

:mrgreen:
Wysoką masz tą rente? Bo pisałeś, że własną rentę oddasz...


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 18 Mar 2010, 13:53 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Luty 2007
Posty: 4035
nick w SL: Jacek Shuftan
To jest matematyka i abstrakcja, bo sekunda tak naprawde nie istnieje, godzina tez nie:) Wymyslili jajoglowi pojecie i je zdefinowali, a mi chodzilo o cokolwiek realnego. Jak sa tacy cwani to niech zdefiniuja czas, chociaz tez niewiadomo czy on istnieje.
Dlatego Podexa nie dostaniesz! Reke oddam ale bez Podexa jest ona niewiele warta:(
Ale mozemy isc i ta droga - skoro osoba, ktory cos wymysla moze to definiowac do Filip Linden wyraznie zdefiniowal SL:
"SL is not a game" ( SL nie jest grą!)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 18 Mar 2010, 14:06 
Dołączenie:
Lipiec 2008
Posty: 3307
nick w SL: MaxJames Chemistry
Ja się Lindenowej definicji trzymam non stop. W końcu LL lepiej wiedza, co mają.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 18 Mar 2010, 14:11 
Moderator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Grudzień 2008
Posty: 3211
nick w SL: Nemesis Igaly
Pisało wyraźnie "rentę"... Na co mi Twoja ręka... Tobie się bardziej przyda.
Mamy sytuację podobną do sytuacji Wine - emulatora systemu Windows pod Linux'a. Z tym, że już w nazwie autorzy zastrzegają - :mrgreen: Wine is not emulator :mrgreen:


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 18 Mar 2010, 14:25 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Luty 2007
Posty: 4035
nick w SL: Jacek Shuftan
Nem, nie mozesz dostac renty, jesli najpierw nie wezmiesz mojej reki:( Takie mamy przepisy:(
Kolejność dziedziczenia

Cytuj:
Najbliżsi krewni zostają powołani do spadku z mocy ustawy w następującej kolejności:
1.W pierwszej kolejności dzieci i małżonek spadkodawcy
2. Małżonek spadkodawcy, dzieci i wnuki spadkodawcy ( gdy dziecko nie dożyło otwarcia spadku udział po nim obejmują jego zstępni)
3. Małżonek i rodzice spadkodawcy ( gdy nie ma dzieci i wnuków)
4. Rodzice spadkodawcy( gdy nie ma małżonka, dzieci i wnuków)
5. Jeden rodzic i rodzeństwo spadkodawcy( gdy nie ma małżonka, dzieci i wnuków, a drugi rodzic nie żyje))
6. Dziadkowie ( gdy nie ma innych bliższych krewnych)_
7. Pasierbowie( gdy nie żyją nawet dziadkowie spadkodawcy)_
8. Gmina lub Skarb państwa( gdy nie ma nawet pasierbów)

http://www.gazetaprawna.pl/encyklopedia ... awowe.html
Ech te kobiety, jak facet juz powazny i ma ponad 3 lata w SL (jak ja) to reki nie chca a tylko na rente leca:(


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 18 Mar 2010, 14:35 
Dołączenie:
Sierpień 2007
Posty: 607
ehhh Nem, dalas sie podpusic :P Wiadomo ze Jacek tak napisal i nigdy by polowy podexa nie oddal , chocbys sie bardzo starala :) Jakby Jacek rzucil "oddam podexa jak mi ktos udowodni ze biale jest biale, a czarne jest czarne" tez nic by z tego nie wyszlo :) Bo to czy ktos jest Jackowi cos udowodnic jest kwestią uznaniową Jacka :]

Niech mi ktos tu napisze przyklad gdzie Jacek pod naporem argumentow zmienia swoje dotychczasowe zdanie to oddam ... no cos tam oddam :]


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 18 Mar 2010, 14:49 
Moderator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Grudzień 2008
Posty: 3211
nick w SL: Nemesis Igaly
Oj tam :mrgreen: Po prostu przypomniał mi się świetny skecz Ani Mru Mru



Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 18 Mar 2010, 14:55 
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 867
nick w SL: Deso Ersetu
Madelaine napisał(a):
Na forum jestem także użytkownikiem, mam prawo jako zwykły użytkownik pisać posty? Czy tego mi, jako samozwańczy moderator - ochotnik zabronisz?


hihihi, Mad zacznie pisać posty i po godzinie sama będzie je usuwać bo złamała regulamin :P

Renta księżniczki = renta Jacka ???? idąc dalej, księżniczka = Jacek ??? Jacek to kobieta ?? ?? :)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 18 Mar 2010, 15:10 
Administrator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2007
Posty: 6356
nick w SL: Madelaine Sautereau
Deso napisał(a):
Mad zacznie pisać posty i po godzinie sama będzie je usuwać bo złamała regulamin

A myślisz, że tego nie robiłam? Zdarzało się :D

Wątek skręcił w znany wszystkim zaułek, więc łączę go ze starym tematem.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 18 Mar 2010, 15:57 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Luty 2007
Posty: 4035
nick w SL: Jacek Shuftan
Pora redefiniowac stare prawo internetu. Mowilo on, ze:
Wraz z iloscia postow szansa, ze rozmowcy zaczna sie wyzywac od hitlerowcow albo komunistow zbliza sie do 100 procent.
Nowa i obowiazujaca na tym forum wersja brzmi.
Dowolna dyskusja dluzsza niz 4 strony w sposob nieunikniony skonczy sie rozwazaniami czy SL jest gra, czy nie.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 18 Mar 2010, 16:19 
Dołączenie:
Sierpień 2007
Posty: 607
a moze temat nalezy ugryźć z drugiej strony? czyli..

jakie to ma znaczenie czy sl jest grą czy nie jest?

do zwolennikow teorii ze to nie gra:
-czy jesli by sie jednak jakims cudem okazalo ze sl to na pewno gra , to przestalibyscie sie logowac? :]

do zwolennikow teorii ze to gra:
-czy jesli by sie jednak jakims cudem okazalo ze sl to na pewno nie gra , to przestalibyscie sie logowac? :]


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 18 Mar 2010, 18:36 
Dołączenie:
Lipiec 2008
Posty: 3307
nick w SL: MaxJames Chemistry
dla mnie odpowiedź moja brzmiałaby w obydwu przypadkach Nie.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 18 Mar 2010, 18:40 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Sierpień 2007
Posty: 65
nick w SL: Ogotay Slade
A niby kto miałby ostatecznie rozstrzygnąć czy SL jest grą, czy też nią nie jest?
Znajomi, rodzina czy może psychoterapeuci?


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 18 Mar 2010, 18:57 
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 867
nick w SL: Deso Ersetu
Ogotay napisał(a):
A niby kto miałby ostatecznie rozstrzygnąć czy SL jest grą, czy też nią nie jest?
Znajomi, rodzina czy może psychoterapeuci?


JA

Ale nie robię tego, dla dobra ludzkości :)

Tak jak Codee pisał, to wszystko jedno, czy to gra czy nie. Niech sobie to nawet jest oscypek, co z tego, skoro sprawia ludziom przyjemność :)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 18 Mar 2010, 19:56 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Luty 2007
Posty: 4035
nick w SL: Jacek Shuftan
Codiee i Deso maja racje, ale tylko czesciowo.
Oczywiscie, ze dla nas nie ma roznicy czy nazwiemy to w czym siedzimy - gra, oscypek czy kukuryku. Wszyscy bowiem wiemy o co chodzi.
Lubie sobie posmarowac rano chleb takims czym slodkim i czerwonym z truskawek. Mowimy na to w domu "dzem truskawkowy", moglibysmy jednak mowic na to "musztarda" i tez byloby dobrze, bo tworzymy zamknieta spolecznosc i mozemy sobie stwarzac jezyk jaki chcemy. Nawet gdyby sie okazalo, ze to cos czerwone naprawde nazywa sie "kiszona kapusta" tez bym to jadl. W tym wypadku nazwa nie ma znaczenia, bo jest wspolnie uzgodniona.
Problemy jednak zaczynaja sie, jesli wychodzimy z naszym prywatnym jezykiem na zewnatrz. Chce sobie zjesc na sniadanie to co zwykle, ide do sklepu i mowie:
- Prosze sloik kapusty kiszonej.
Pani mi daje, a ja sie wkurzam:
- Niee, kapusta kiszona jest slodka i czerwona, i robi sie ja z truskawek, a to jest z kapusty i jest kwasne!
- Pan zwariowal! To jest wlasnie kapusta kiszona! - krzyknie pani sklepowa.
- Pani sie nie zna! Na naszym forum wielbicieli wyrobow z truskawek ustalilismy, ze 'kapusta kiszona" to jest to, co stoi tam w rogu za 5 zl, jest czerwone i slodkie! Mamy nawet wlasna definicje na Wikipedii!
Pani sie wkurza, ja sie wkurzam itd. Dlaczego? Bo uzywam swojej wlasnej, niezgodnej z powszechnie przyjeta, nazwy i nie mozemy sie dogadac.
Jesli zgodzimy sie, ze SL jest grą to sytuacja bedzie analogiczna. Powiem koledze, ze gram w fajna gre o nazwie SL. On zalozy sobie konto i sie wkurzy, bo nie bedzie to zgodne z jego definicja gry ( nie ma leveli, potworow itd). Wkurze sie ja, bo dlaczego jemu nie podoba sie SL?
Wiec po prostu dostosujemy sie do spoleczenstwa, trzymajmy sie ich definicji i nie nazywajmy SL 'gra', bo dla nich slowo 'gra' oznacza cos, czym SL nie jest.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 18 Mar 2010, 20:02 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Grudzień 2007
Posty: 188
Jacek napisał(a):
Pora redefiniowac stare prawo internetu. Mowilo on, ze:
Wraz z iloscia postow szansa, ze rozmowcy zaczna sie wyzywac od hitlerowcow albo komunistow zbliza sie do 100 procent.
Nowa i obowiazujaca na tym forum wersja brzmi.
Dowolna dyskusja dluzsza niz 4 strony w sposob nieunikniony skonczy sie rozwazaniami czy SL jest gra, czy nie.


Ty komuchu rzucający definicją!!


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 18 Mar 2010, 20:13 
Dołączenie:
Sierpień 2007
Posty: 607
Jacek napisał(a):
Powiem koledze, ze gram w fajna gre o nazwie SL. On zalozy sobie konto i sie wkurzy, bo nie bedzie to zgodne z jego definicja gry ( nie ma leveli, potworow itd). Wkurze sie ja, bo dlaczego jemu nie podoba sie SL?


to powiedz ze to gra bez leveli i potworów (chociaz mysle ze potwory jednak są w sl :] )
jak tak objasnisz to koledze to sie juz wkurzac nie bedzie :]

a koledze ktory siedzi tylko na chacie i nie wie co to gry , powiedz ze to rozbudowany chat 3d

a koledze ktory nie wie co to chaty i gry powiedz ze drugie zycie na kompie

a jak ktos bedzie dociekliwy co to dokladnie jest to powiesz Metaverse i niech sobie sprawdza w wikipedii

Jacek napisał(a):
Na naszym forum wielbicieli wyrobow z truskawek ustalilismy, ze 'kapusta kiszona" to jest to, co stoi tam w rogu za 5 zl


jakbys pomyslal to bys doszedl do wniosku ,ze prawdopodobienstwo iz sprzedawczyni nalezy do wielbicieli wyrobow z truskawek jest na tyle niskie ze lepiej do niej od razu mowic uzywajac znaczenia ogolnoznanego :]


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 18 Mar 2010, 20:26 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Luty 2007
Posty: 4035
nick w SL: Jacek Shuftan
Cytuj:
jakbys pomyslal to bys doszedl do wniosku ,ze prawdopodobienstwo iz sprzedawczyni nalezy do wielbicieli wyrobow z truskawek jest na tyle niskie ze lepiej do niej od razu mowic uzywajac znaczenia ogolnoznanego :]

Wlasnie o tym pisze:)
Wszyscy wiemy jakie jest ogolnoznane znaczenie slowa "gra".
SL, niezaleznie czy wg defincji naukowych jest gra czy nie, pod te powszechnie uznana nie podpada. Uzywajmy wiec, nawet blednie, slowa w tym znaczeniu w jakim jest ono powszechnie przyjete. Mowmy i piszmy wszedzie ' SL nie jest gra" i wtedy nie bedziemy mieli tu osob, ktorzy wobec gier maja okreslone oczekiwania.
Czyli:
prawdopodobienstwo iz typowy odbiorca mediow nalezy do nalogowych czytelnikow tego forum jest na tyle niskie ze lepiej do niej od razu mowic uzywajac znaczenia ogolnoznanego, czyli nie okreslac SL jako gre :]


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 18 Mar 2010, 20:32 
Dołączenie:
Sierpień 2007
Posty: 607
ludzie i tak beda to rozwazac w kategorii gier, jesli nie znaja takiego produktu jak SL,a na oko im to wyglada na gre. Poprostu trzeba dojrzec :]

To tak jak np kiedys jak ludzie zobaczyli pierwszy raz tramwaj, to nie byl dla nich tramwaj, tylko dorozka bez konia :]

tak teraz SL to nie jest dla ludzi metaverse tylko gra bez leveli :]


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 18 Mar 2010, 20:39 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2009
Posty: 840
nick w SL: Darnok Quar
padlo już tutaj, częściowo trafne porownanie do ubieranych laleczek
czy więc jeżeli dziewczynki się bawią ze sobą ubranymi laleczkami, każda swoją to to jest gra?
to, ze w sl występuje rysunek 3d przestrzeni i steruje sie po niej ludkiem za pomocą kursorów
a swiat jest wyobrażony
nie oznacza, ze jest to gra
podobnie, jeżeli ktos intensywnie pisze na klawiaturze a przed sobą ma zapalony ekran,
to nie znaczy, ze pracuje

edit
sadze, ze tendencje do nazywania sl gra
beda mieli ludzie przyzwyczajeni do gier komputerowych
jest ludzik, chodzi sie nim z miejsca na miejsce ---> toz to wykapana gra

trzeba jeszcze odroznic gre od zabawy
nie kazda zabawa jest gra
nie kazda gra jest zabawa


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 18 Mar 2010, 20:44 
Dołączenie:
Lipiec 2008
Posty: 3307
nick w SL: MaxJames Chemistry
Niestety wiedza o Second Life jest już nawet w gimnazjach na lekcjach języka angielskiego. W tekstach angielskich Second Life pojawia się właśnie jako gra.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 18 Mar 2010, 20:48 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2009
Posty: 840
nick w SL: Darnok Quar
xxxxx ich
:D
(gdzie xxxx to niecenzuralne slowo a nie caluski)

edit
ale nie az tak niecenzuralne, zeby nie bylo

Edlit
pozatym wydzwiek game po angielsku moze byc troszeczke inny
wiele def pod dictionary com
pierwsze dwie
1.
an amusement or pastime: children's games.
2.
the material or equipment used in playing certain games: a store selling toys and games.
dopiero na trzecim miejscu
3.
a competitive activity involving skill, chance, or endurance on the part of two or more persons who play according to a set of rules, usually for their own amusement or for that of spectators.

tak, że game to po angielsku byc moze troche czasami jak nasza zabawa
nie wyczuwam zbyt dobrze
ale pierwsze znaczenie
my powiemy
zabawy dzieci
a nie gry dzieci

drugi edit

po zastanowieniu się
obszary znaczeniowe gra i game nie w pełni się pokrywają
game po angielsku to po pierwsze -zabawa
(nie jestem pewien terminologii)
nie ma się więc co się powolywac w tym sporze na teksty angielskie


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 19 Mar 2010, 07:36 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Marzec 2009
Posty: 703
nick w SL: Adamus Inglewood
Darnok napisał(a):
nie ma się więc co się powolywac w tym sporze na teksty angielskie


Może jednak troszkę ma skoro, jak Jacek wcześniej wspomniał twórca SL Filip Linden wyraźnie zdefiniował SL właśnie po angielsku:
Filip Linden napisał(a):
SL is not a game


:)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 19 Mar 2010, 08:18 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 1716
nick w SL: Llorando Runo
Morrigan napisał(a):
Nie chce mi się już z Wami gadać. Ego niektórych jest za duże i nie mieszczę się już w pokoju.
Morri, nie wiem co Ci ta osoba zrobiła byś jej tutaj wyjeżdżała z jej cechami charakteru, ale jeśli tą osobą jestem ja to nie czuję się ugodzony, bo faktycznie mam duże ego i nigdy tego nie ukrywałem.;) Choć jeśli to ja, to nie rozumiem dlaczego akurat w tym temacie stało się ono przedmiotem jakiegoś wpisu, bo akurat w tym temacie nie eksponowałem je zbyt mocno. :-P


Wracając do tematu, to Darnok ma rację myśląc iż jej nie ma (lub odwrotnie ;)). Bo angielskie słowo „game” z tego co się orientuję jest dość bliskie z polskim „gra”, i oznacza także ono - „udawanie czegoś za wiedzą osób uczestniczących (choć czasami tylko jednej), w ramach zabawy (czasami nie zabawnej)”. Większość gier na tym bazuje – czy to gra słów, gra aktorska, gra na nerwach, gra na zwłokę, gra uczuciami, itd. I gdy tylko jedna strona gra a druga jest odbiorcą to ten cały akt grą nie jest, ale dowcipem, teatrem, złośliwością, xxxxx, skór***stwem, itd. Lecz gdy wszyscy uczestnicy grają dla innych grających z nimi to jest to już gra! Gra w słowa, rpg, gra w kto kogo wnerwi pierwszy, xxxxx, gra w ja mam pieniądze a ty urodę więc pobierzmy się i udawajmy że się kochamy, itd.

Weźmy teraz takie SL i przeciętnego awatara (laleczkę). Robi sobie użytkownik tą laleczkę, kupuje jej włoski, skórę, ładną buzię, super ciało. Kupuje domek z ogródkiem i palmami nad oceanem, mebluje, i wyposaża. Otacza się luksusami (dzięki chłopcy i dziewczęta za kupno jachtów! ;)). Pierwszy krok za nami. Jesteśmy zadowoleni, piękni i bogaci. Ja już uważam to za grę, ale dobra - większość pokręci noskami że to tylko rozszerzona nasza osobowość. Ale idźmy dalej. Użytkonwik zaprowadza swoja laleczkę na imprezę/klubu by „poskakać”. Świetnie tanczysz! – Ty też! – Uwielbiam tańczyć! - Wykrzykują laleczki a użytkownicy SL biorą to za komplement i są wniebowzięci. Nieważne że są zbyt leniwi by ruszyć tyłek z przed komputera i pujśc do klubu w RL potańczyć, albo nie umieją tańczyć, a może nawet nie lubią w RL. Ważne że w SL toczy się gra pozorów, w której ich laleczki podskakują w rytm muzyki (jak mają odpowiedniego klienta to nawet cycuszki laleczek podskakują ;)). Potem gadka szmatka – ślicznie wyglądasz – jesteś taki opalony i umięśniony – co oznaczają te tatuaże? – twój łańcuch zaplatał mi się w kolczyki, - itd. Nieważne że komplement –„jesteś śliczna” odebrał obleśny grubas po drugiej stronie monitora, a „mięśniak z tatuażami i łańcuchami” to pryszczaty nastolatek nie potrafiący zrobić w realu dwóch pąpek i bojący się zastrzyków i igieł. Ważne że gra między dwoma użytkownikami toczy się dalej by zaprowadzić ich laleczki finalnie na kulki, a użytkowników na szczyty samorozkoszy. Jeszcze jest wersja dla romantyków, czyli bez kulek, za to z animacjami trzymania się za rączki, ogradem ze spadającymi liścmi itd. W końcu obleśny grubas może być cwany i nie popędliwy, by małymi kroczkami podążyć do celu. Oczywiście w większości wypadków nawet nie ma grubasa, ale przeciętni użytkownicy, choć w SL wcale nie przeciętni z wyglądu i stanu posiadania...
No dobra, ale przecież są też i inne rzeczy niż zabawa w „Simsy” w SL! O pewnie że tak, jest handel, sztuka i kultura, sporty, itd. Więc weźmy na początek coś z mojej działki czyli bisnes, a nawet na przykład mnie osobiście! Kiedyś dawno temu przyszło mi do głowy wejść na rynek konfekcji damskiej. Zrobiłem pończochy myśląc że zawojuję tym damskie serca w SLu. ;) Potrzebowałem na gwałt kobiety... ;) do zdjęcia reklamowego, a że godzina była późna więc koleżanek nie było, a ja niecierpliwy więc przerobiłem swojego awatara na kobitkę, całkiem nienajbrzydszą jak na niewielkie koszty. Jako że moje produkty miały wtedy jeszcze trochę niedoróbek lub niepełnych opisów to dość często się kontaktowałem z reklamującymi klientami. Zauważyłem że w odróżnieniu od męskiego awatara to do damskiego odnosili się całkiem miło, a reklamacje to tak naprawdę miały być gratulacjami, tylko im się pomyliło coś... ;) :D Przez kilka miesięcy nie wyprowadzałem klientów z błędu, tych co myśleli żem kobieta, chyba że pytali o to konkretnie. ;)
Idźmy dalej. Taki na to Podex (pierwszy polski bank w SL). Wszyscy wiemy że nie jest to bank i tak naprawdę nigdy nim nie był, bo działa jako kantor + biuro nieruchomości (kiedyś jeszcze lichwa, ale zabronili :-P ). Rachunków w Podexie choćby i bez procenta nie było i nie będzie – co jest głównym założeniem banków. Ale nikomu (włączając mnie) nie przeszkadza Podexu nazywać bankiem, bo to przecież Sl, gra, zabawa. Mimo iż pieniądze są realne. (Mam nadzieję Jacku że się nie obraziłeś że dałem Twój Podex na przykład, masz za swojego worda! :-P ).
Idąc dalej. Kultura i rozrywka. Miałem kilka razy styczność z przedstawieniami i rożnymi akcjami związanymi z rozrywką. Ich poziom przeszedłby może w przedszkolnych teatrzyku, ale dalej już raczej nie gdyby chodziło o real (może z nielicznymi momentami wyjątków). Ale w SL wszyscy są zachwyceni, bija brawa, gratulują autorom i wykonawcom. I tutaj zachodzi gra i to nie tylko po stronie aktorów, ale i widzów...
Jedynie o nauce w SL nie mogę więcej powiedzieć, bo jedyną styczność miałem tylko z Akademią Sidey’a, czyli z realnym wykładowcą niczego nie muszącym udawać (grać), choć i tutaj odniosłem wrażenie że zdecydowana większość w Akademii nie miała bladego pojęcia o czym mówi Sidey, i siedzi tylko dlatego by być tam widzianym...
Oczywiście od tego wszystkiego istnieją w SL wyjątki, czyli coś autentycznego, ale jak to mówią –„wyjątek potwierdza regułę”...

Zatem podsumowując ten przydługi i przynudny post ( ;-) ) – w SL większość odgrywa jakieś role za pomocą swojego bohatera (laleczki zwanej awatarem), czyli klasyczna gra komputerowa online (jest mnóstwo gier komputerowych bez leweli, punktów itp., wystarczy poszukać.). Tylko większość nie potrafi się przyznać że to wszystko (prawie) jest udawane, nieprawdziwe, fałszywe. Bo boją się iż jeśli tak jest, a spędzają w SL tyle czasu, to jacy się sami okażą? Może nieszczerzy i fałszywi, a może słabi i przegrani w realnym życiu? Gdzieś musi leżeć ta straszna niechęć przed przyznaniem się do tego iż SL to gra!
Amen. ;)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 19 Mar 2010, 08:43 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2009
Posty: 840
nick w SL: Darnok Quar
Ha,
w tym wypadku game wcale sie dobrze nie pokrywa
ang gra to bardziej nasza zabawa - jak juz wskazalem tak jest opisywane w slowniku na pierwszej pozycji
u nas dziewczynki nie graja w laleczki, tylko sie nimi bawia - i żadna dawka retoryki tego nie zmieni
Adamus
ale co Linden mial na mysli?
stawiam na to, ze lepsze tlumaczenie od to nie jest gra
w tym wypadku bylo by to nie jest zabawa

to czy game sie pokrywa czy nie z gra, zalezy wlasnie od okolicznosci
bo to 'gra' o ktorym piszesz - gra aktorska
to bedzie np ang play i act

i dalej np Life is not a game - lepiej życie to nie zabawa niż zycie to nie gra tlumaczyc


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 19 Mar 2010, 09:30 
Moderator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Grudzień 2008
Posty: 3211
nick w SL: Nemesis Igaly
A ja mam pomysł. Skoro i tak nie dojdziemy czy SL jest Grą (fun) czy nie jest grą (no fun?) proponuję w miesiące parzyste w regulaminie forum pisać, ze jest grą z odnośnikiem do tego wątku, a w miesiące nieparzyste że grą właśnie nie jest. Ot wszystko :mrgreen:


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 19 Mar 2010, 09:36 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 1716
nick w SL: Llorando Runo
Byłoby to sprawiedliwe, ale życie (nawet second) nie jest sprawiedliwe, a lobby twierdzące że SL to nie gra zbyt potężne, do tego tworzą „układ”, i ta propozycja z miesiącami nie przejdzie! ;) :lol:


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 19 Mar 2010, 09:46 
Administrator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2007
Posty: 6356
nick w SL: Madelaine Sautereau
Pora na cytat z klasyka 8)

Cytuj:
To wszystko mafia! To wszystko mafia!
Że wódka droga i że nowa ortografia!
Kiedy napiszesz niewinnego coś w klozecie,
Mafia odczyta, zapamięta cię i zgniecie!


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 19 Mar 2010, 09:48 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Luty 2007
Posty: 4035
nick w SL: Jacek Shuftan
LLorando, "SL jest gra", w sensie "SL opiera sie na udawaniu" jest zdaniem, ktore moge przelknac. bo w zasadzie wszystko opiera sie na udawaniu. Jednak wprowadza to czytelnikow w blad, bo oni tego tak nie kojarza.
Jesli ide na dyskoteke w RL na podryw to takze udaje - pozyczam od brata lepszy dezodorant, zakladam ciuchy, ktorych nie nosze na codzien, wciagam brzuch, gdy prosze panne do tance. Wiadomo - gra!
Wyobraz sobie teraz, ze umawiasz sie z kolega na wieczor i mowisz mu - Chodz pogramy sobie dzisiaj, strasznie lubie taka jedna gre, pokaze ci! i ... idziecie razem na dyske, gdzie tradycyjnie podrywasz dziewczyny.
Koles zalozy byle jakie ciuchy, nie odgoli sie i ... bedzie rozczarowany. Bedzie meczyl cie o te gre, pytal jak sie wygrywa, gdzie sa kostki albo karty itd. A co ty mu wtedy powiesz? Szukanie towarzystwa na najblizsza noc jest ta gra, bo wszyscy udaja? Mozna za takie cos dostac po pysku:)
Darnok - w zasaadzie, to co mowi tworca nie jest az tak istotne, ale skoro jestemy juz przy tym temacie to podaje material do zrodla:
http://itc.conversationsnetwork.org/sho ... 3376.html#
Leniwcom szybko streszcze:
Philipa zaproszono na konferencje o Open Source. Chce on skusic tych wariatow, ktorzy pracuja za free do pracy dla Linden Lab. Zaczyna od tego, ze chcialby ich przekonac do tego, ze "SL is not a game" ( potem jeszcze mowi - SL is not just a game, co sprawe nieco rozmydla). Podaje nastepnie przyklad - spotkal sie wczesniej na obiedzie z kolesiem, ktory prowadzi program badan kosmicznych niezaleznych od rzadu. Razem porownywali swoje biznesy i zartowali, ze sa to dwie drogi dla przyszlej ludzkosci - jedna to ucieczka w cyberprzestrzen, a druga w kosmos.
Potem jeszcze marudziwiele o tym, ze SL jest sposobem komunikacji w internecie, o tym ze jest wazne itd)
Portal strescil to tak:
Second Life is not a game - it is a social, interactive, 3D version of the Internet.

Mad, bierz poprawke na niedouczonych bankowcow, dla ktorych klasyka jest nowoscia. Kto to? Galczynski?


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 19 Mar 2010, 10:55 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2009
Posty: 840
nick w SL: Darnok Quar
wlasnie to wskazuje, ze chodzilo mu o zabawę - sl jest nie tylko zabawą...

co się tyczy odgrywania roli - tego znaczenia ang. game chyba w ogóle nie ma, ale nie sprawdzałem
po polsku też się odróżnia znaczenie gra od gra aktorska
gdyby tymi co nazywają sl gra, kierowała chęć na odgrywanie ról, wówczas nie mówiło by się 'role playing games' - by była by to tautlologia, tylko by się mówiło 'role games', tak że akurat intuicja - ról w ang. game chyba nie występuje - mogę się mylić prosze wskazac w słowniku jesli tak jest

w jezyku polskim rozróżnimy 'gry i zabawy dzieci', albo 'zabawy dzieci' w ang raczej rozróżnienie to nie wystąpi bo games, zawiera w sobie znaczenie - zabawa

inny problem to ten, ze jak widać pod presją komputerów i jezyka angielskiego zmieniają się znaczenia polskich słów
tak jak pisałem, dla większości gra to przedewszystkim gra komputerowa, i wszystko gdzie się chodzi ludzikiem to - gra, w sumie jak juz trzy razy pisałem, nie wiem dlaczego zabawa dziewczynek lalkami nie jest przez nich nazywana gra,

gra- udawanie to inna rzecz niż gra - rozgrywka, dlatego do tej pierwsze dodajemy zwykle 'aktorska'
tylko się tak samo pisze :D
i wydaje mi się, że ta, nazwijmy to oboczność, w języku ang akurat nie występuje, więc to nie 'ten temat'


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 19 Mar 2010, 11:08 
Administrator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2007
Posty: 6356
nick w SL: Madelaine Sautereau
Darnok napisał(a):
w sumie jak juz trzy razy pisałem

Ta dyskusja zawsze się tak kończy - kręceniem się w kółko.
(zabawa w bączka, czy gra w bączka? 8))

Jak już się całkiem zakręcicie znowu zamknę wątek na kilka miesięcy ;)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 19 Mar 2010, 11:16 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Luty 2007
Posty: 4035
nick w SL: Jacek Shuftan
Mozesz miec racje, bo faktycznie pierwsze znaczenie slowa 'game' to zabawa, "activity engaged in for diversion or amusement" bliskie znaczeniowo do 'play'. Wydaje mi sie jednak, ze na spotkaniu maniakow komputerowych Filip odniosl by sie raczej do pojec im znanych, czyli do gier komputerowych. Ale to tylko moja intuicja.
(Ech, co mu zalezalo dodac - SL is not a game, like Tetris or Quake!)
Moge sie zgodzic, ze zdanie "SL to gra" jest blednym tlumaczeniem "SL is a game", bo powinno byc "SL to zabawa".
Dalej twierdze, ze w jezyku polskim slowo gra, zwlaszcza gra komputerowa, ma znaczenie - nic powaznego, cos dla dzieci i uzywanie go w kontekscie SL przynosi szkode.
A ze sprawa game, players, play jest zawiklana wiedzial juz Szekspir, ze tak przypomne - moje ciagle niedocenione - dzielo! :)
viewtopic.php?f=12&t=3330


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 19 Mar 2010, 12:18 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2009
Posty: 840
nick w SL: Darnok Quar
ufff, milo, że ktoś rozumie te sprawy :)

co by nie było, myślę, że najśmieszniejsza definicja gry to ta:
"chodzi sie ludzikiem, siada i podnosi przedmioty"
jedyne z czym jest zgodna, to z doświadczeniem graczy komputerowych
ale nie z definicjami słowa

ponadto, jeszcze raz podkreślę - gra i gra aktorska, to zupełnie dwa różne znaczenia tego samego (w zapisie) słowa i błędne jest rozciąganie jednego znaczenia na drugie

w ang. moim zdaniem to akurat nie występuje
game nigdy nie znaczy act


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 19 Mar 2010, 12:35 
Dołączenie:
Lipiec 2008
Posty: 3307
nick w SL: MaxJames Chemistry
Dla młodych ludzi Game zawsze oznacza grę. A żaden szanujący się młody człowiek nie przeczyta dokładnie definicji oraz znaczenia.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 19 Mar 2010, 15:55 
Dołączenie:
Marzec 2010
Posty: 688
nick w SL: Pavlo Boucher
No nie wiem, nie wiem Projekt, ja bym się kłócił.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 19 Mar 2010, 16:08 
Dołączenie:
Lipiec 2008
Posty: 3307
nick w SL: MaxJames Chemistry
Ja ostatnio zaczyna działać dokładnie przy młodzieży, więc widzę, jak owa młodzież postrzega świat. Można rzec - ile osób, tyle światów.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 20 Mar 2010, 12:25 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 2318
nick w SL: Morrigan Polanski
Llorando Runo napisał(a):
Morri, nie wiem co Ci ta osoba zrobiła byś jej tutaj wyjeżdżała z jej cechami charakteru, ale jeśli tą osobą jestem ja to nie czuję się ugodzony, bo faktycznie mam duże ego i nigdy tego nie ukrywałem.;) Choć jeśli to ja, to nie rozumiem dlaczego akurat w tym temacie stało się ono przedmiotem jakiegoś wpisu, bo akurat w tym temacie nie eksponowałem je zbyt mocno. :-P


Stajesz na środku i szafujesz na prawo i lewo opinią, dlaczego biedne zakompleksione ludziki robią tak, a nie inaczej. Nie mam tyle tupetu. Nie jestem freudystką, nie uważam, że każde nasze działanie wywodzi się z problemów ze sobą.
Prawie każdy tu kogoś gra? Nie. Ja nie, a Ty mi to imputujesz. I tysiącom innych ludzi. Tylko na podstawie TWOICH doświadczeń, w których poszedłeś po najmniejszej linii oporu, bo niunie mają lepiej ;) Na takie argumenty się nie będę zgadzać.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 02 Kwi 2010, 01:01 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Wrzesień 2007
Posty: 497
nick w SL: Ayumi Cassini
I mamy odpowiedź z samego źródła, czyli TOS Second Life:
"4.1 Second Life is a virtual world service consisting of a multi-user environment, including software, websites and virtual spaces."


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 13 Paź 2010, 17:34 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Luty 2007
Posty: 4035
nick w SL: Jacek Shuftan
Abu calkiem pognebic wielbicieli definicji w Wikipedi, pokazuje jak Wiki ( w opisie slowa avatar) definiuje Second Life.
Otoz, SL (a takze IMVU, Active Worlds)znajduje sie w wiele znaczacym dziale:
Non-gaming online worlds
Non-gaming! "Nie-growe" swiaty online!
Cytuj:
Some researchers have suggested that customizable avatars in non-gaming worlds tend to be biased towards lighter skin colors and against darker skin colors, especially in those of the male gender.[26] These observations are less true of Second Life, where avatars range from lifelike humans to more fanciful robots, animals, and mythical creatures, with avatars created by players. The main Second Life grid is open only to adults, and participation is driven by social, artistic, and commercial motivations...

http://en.wikipedia.org/wiki/Avatar_%28computing%29
W calym opisie SL slowo gra nie pada ani razu, pojawia sie jednak NON GAMING WORLD! Ha!


Profil E-mail Offline
PostPost został usunięty przez Madelaine 03 Sty 2011, 08:33.
Powód: post sprzeczny z regulaminem
Nie podano
PostWysłany: 04 Sty 2011, 07:54 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Lipiec 2008
Posty: 338
nick w SL: Druidamus Rau
I tu macie dowody, że SL to nie gra.

to media przedstawiają/li SL jako grę i z ta świadomością nowi użytkownicy wchodzą do SL.

Więc idźcie i głoście te słowa, że SL to nie gra, a nie-growy wirtualny świat.

Nie-growy... trzeba jakoś ciekawiej to nazwać po polskiemu :P


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 14 Mar 2011, 13:04 
Dołączenie:
Październik 2010
Posty: 595
Ludzie grają niezależnie od SL w społecznościach internetowych i w rzeczywistości również. ;)

zdrowie.onet.pl/zycie-i-zdrowie/chory-sposob-na-przyjazn,2,4204256,artykul.html


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 27 Mar 2011, 23:17 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 1716
nick w SL: Llorando Runo
A jednak gra!
Zdobyłem trzeci level. :D
Na pierwszym levelu nie miałem żadnego tytułu. Potem dostałem email na community site na stronce SL. „Congratulations! You have a new rank in secondlife.” - od Lexie Linden.
Cytuj:
Congratulations, Llorando Runo!
As the result of your contributions to the community, you have earned a new rank. Your new rank is Recognized Resident. [...]bla bla bla[...]
I tym oto sposobem osiągnąłem lvl 2. TADA!

Następnie poszło już z górki i następny email o podobnej treści:
Cytuj:
Congratulations, Llorando Runo!
As the result of your contributions to the community, you have earned a new rank. Your new rank is Honored Resident [...]bla bla bla[...]
No to teraz wychodzi na to żę mam lvl 3. Ktoś zna następne tytuły do osiągnięcia, i jaki lvl jest maksymalny? ;)


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 29 Mar 2011, 18:48 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Listopad 2007
Posty: 180
nick w SL: Neonline Avril
Second Life jest Chatem głosowym oraz takim gdzie się poci nad tekstem!!!
Second Life jest GRĄ!!! 3d z możliwościami integrowania się.
Second Life jest Paintem 3d do robienia krzeseł.
Second Life jest symulatorem seksu.
Second Life jest medium do oglądania koncertów/fraszek in live!
Second Life jest światem kreowanym przez graczy w 99%!

Tym jest SL!


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 29 Mar 2011, 18:50 
Dołączenie:
Lipiec 2010
Posty: 472
nick w SL: Bartek Bressig
Ja tam uważam, że Second Life jest wirtualnym światem.


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 29 Mar 2011, 22:06 
Moderator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Grudzień 2008
Posty: 3211
nick w SL: Nemesis Igaly
Llorando Runo napisał(a):
Zdobyłem trzeci level. :-D
Llorando a jakie masz w związku z tym profity?


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 29 Mar 2011, 22:22 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Maj 2007
Posty: 1716
nick w SL: Llorando Runo
Zuo napisał(a):
Llorando a jakie masz w związku z tym profity?
Ja wiem i rozumiem że teraz to panienki w RL powinny notorycznie ściągać staniki na mój widok w związku z tym. Ale poza jedną (moją osobistą paną) reszta o dziwo tak nie czyni, więc chyba żadnych. ;) A szkoda! ;))) No może poza jednym maleńkim, a mianowicie odświeżenia starej ale ulubionej dyskusji z nowym argumentem - za. ;)

Edit: litrówka i uściślenie


Ostatnio edytowany przez Llorando Runo, 30 Mar 2011, 00:06, edytowano w sumie 1 raz

Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 29 Mar 2011, 23:25 
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Listopad 2010
Posty: 52
nick w SL: Natascha Iwish
Po pierwsze co to jest gra,,, po drugie czym jest SL jak nie jest grą?


Profil E-mail Offline
Nie podano
PostWysłany: 29 Mar 2011, 23:30 
Administrator
Awatar użytkownika
Dołączenie:
Kwiecień 2007
Posty: 6356
nick w SL: Madelaine Sautereau
Po trzecie - przez 23 strony dyskutowaliśmy o tym, podając argumenty za i przeciw.
Z góry uprzedzam, że powtórek nie dopuszczę. Jeżeli nikt nie ma do dopisania niczego nowego w tym wątku, proszę sobie odpuścić.


Profil E-mail Offline

Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  

Odpowiedz



Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 3 gości

Panel
Góra
Skocz do:  
SecondLife.pl designed by CvX! Powered by phpBB © phpBB Group - tłumaczenie
SecondLife.pl nie jest oficjalną stroną Second Life. SecondLife.pl is an unofficial Second Life website. SecondLife, SL logo and Second Life related graphics are trademarks of Linden Lab.

Entropia Universe , Planet Calypso