Second Life to darmowy wirtualny świat wymyślony i stworzony przez jego rezydentów. Jeśli szukasz informacji, pomocy albo ludzi chętnych do dyskusji to SecondLife.pl jest miejscem dla Ciebie!
Od kilku dni mam problem. Wcale nie byle jaki problem. Nie wiem, jak nazwać naszą małą wystawę poświęconą kobietom. Tak, a to już dzisiaj...święto kobiet.
Słyszałam kilka powodów, do nie obchodzenia tego święta, bo przecież to takie niesprawiedliwe - bez powodu wręczać kobiecie powiędłego tulipana lub różyczkę. Pierwsza z wymówek to taka, że kobiety same sobie wymyśliły to święto, by dostawać kwiaty [bzdura jakich mało, jak chcemy to same sobie kupimy]. Druga to, że jest to święto komunistyczne - i oczywiście 99% męskiej populacji, tego świta obchodzić nie zamierza, a ostatni powód to taki, że przestałem być już małym chłopcem i nie będę biegał z kwiatkami. O ile trzeci wydaje się najbardziej akceptowalny, to dwa pierwsze, poza tym, że są wyssane z palca, to zwykle podawane w bardzo nieprzyjemny sposób.
No dobrze, ale na początek może przypomnijmy sobie, jak to było z tym świętem kobiet:
Po raz pierwszy Dzień Kobiet obchodzono w kraju najczystszego kapitalizmu, Stanach Zjednoczonych. Amerykanki zaczęły świętować przed pierwszą wojną światową, w 1909 roku. Dwa lata później zwyczaj przywędrował do Europy, najpierw do Austrii i Danii, potem do Niemiec i Szwajcarii. Datę 8 marca przyjęto w 1922 r. ma pamiątkę fali marcowych strajków kobiecych w Sankt Petersburgu w 1917 r. Święto to jednak wywodzi się bowiem ze starożytnego Rzymu, gdzie obchodzono je w pierwszym tygodniu marca jako Matronalia. Wprawdzie związane ono było bardziej z macierzyństwem, ale można je uznać za prekursora Dnia Kobiet. Mężczyźni obdarowywali w tym dniu swoje żony prezentami, a one udawały się do świątyni oddać hołd bogini poczęcia. W Polsce święto kobiet zostało zauważone dopiero po II wojnie, pasowało do socjalistycznej propagandy. W zakładach pracy były życzenia i prezenty - rajstopy, mydełko albo kawa - i obowiązkowo samotny tulipan - którego każda pracownica musiała obowiązkowo pokwitować. Centralne obchody święta kobiet zniknęły w 1993 roku, kiedy definitywnie zniosła je premier Hanna Suchocka. Dziś 8 marca świętują najchętniej przedszkolaki, przygotowując dla swoich wychowawczyń i mam - piękne laurki.
Urocze prawda ? oczywiście. Ale tak naprawdę, przyznajcie sami, że nie ma piękniejszej istoty na ziemi niż kobieta. To kobiety obdarzone są powabem, naładowane sexapilem, posiadają nieziemską moc wyciśnięcia z arbuza przez szyjkę od butelki, w sytuacjach stresowych są w stanie podźwignąć stary kaflowy piec, poza tym, zawsze ale to zawsze, kobieta jest symbolem macierzyństwa. To kobiety bywały inspiracją dla artystów, to kobiety są symbolem domowego ogniska - ciepła i bezpieczeństwa, to kobiety bywają powodem dla których mężczyźni zabijają.
Kobieta - kim jest kobieta. W świecie realnym - córką, żoną, matką...kochanką. Namacalnym wcieleniem anioła. A w świecie wirtualnym ? Jak widzimy kobiety, kim są ? kim mogą być...jakie przyjmują kreacje, jakie zakładają maski na siebie ?
Oto dziś, prezentujemy wam wynik naszych ciężkich prac. Kilka prezentacji wcieleń wirtualnej kobiety: zakochanej, uwodzącej, upadłej, pospolitej, grubej, tajemniczej... po prostu kobiety: Fluralina, Vanilla, Nataniel,Jantarka, Sunny, Anezka,Mad...a obok nich Ci którzy je pożądają, pragną, kochają, czczą i szanują...
Dzisiaj w Spalunej Morfinie wystawa zdjęć KOBIETY - zapraszamy już od 22.00 - wieczór umili - najprzystojniejszy DEMON polskiego SL - jedyny w swoim rodzaju DJ Zaganiacz...
ps. każda z Pań otrzyma niezwykły komunistyczny upominek - paczkę rajstop z kwiatkiem ;D
Kochani Dzień Kobiet tuż tuż – postanowiliśmy zadziałać nieco niekonwencjonalnie i uczcić go w sposób szczególny. Już jutro w niedzielę 07.03.2010 zaczynamy świętowanie.
Wystawa prac Mirosława Sołtysa ONA
Smelly Cat 07.03.2010 - 14.03.2010 Otwarcie 07.03.2010 godzina 21.30
Smelly Cat ma zaszczyt zaprosić Was na wystawę prac artysty już znanego polskim mieszkańcom świata Second Life – Mirosława Sołtysa. Wystawa, którą będziemy mieli okazję oglądać to niezwykła szansa aby obcować ze sztuką szczególną. Jest to bowiem wirtualna wersja realnej wystawy sztuki, która ma miejsce również w świecie realnym w Hotelu Tumskim we Wrocławiu. Dla gości którzy odwiedzą naszą wystawę razem z twórcą przygotowaliśmy niespodziankę - specjalnie na tę okazję zaprojektowany i wydany folder zawierający prace naszego artysty - ciekawą pamiątkę po jutrzejszym wernisażu.
Kilka słów o wystawie, której tematem przewodnim jest oczywiście ONA:
Cytuj:
Kobieta… Odwieczna inspiracja, fascynacja dla niezliczonych pokoleń artystów. Niezgłębiona tajemnica badań, poszukiwań i domysłów najznakomitszych myślicieli. Żebro z ciała mężczyzny, dana mu po to aby kochać, wielbić, trzymać za rękę i iść razem przez życie. ONA.
Bliska i daleka jednocześnie, pełna sprzeczności i spójności, która fascynuje doskonałością aby po chwili okazać swą nieprzewidywalność huraganu. ONA. Poprzez swoje ciało unosi mężczyznę ku najdalszym regionom piekieł, lub odkrywa przed nim raj, poprzez swoją duszę i emocje daje siłę do działania, tworzenia lub spycha brutalnie w otchłań depresji.
Chyba właśnie dzięki tym sprzecznościom tak bardzo fascynuje i pobudza do działania, tworzenia, bycia. Czyż można się dziwić artyście, że za przedmiot swego dzieła bierze ciało kobiety? Ciało – najmniejszą cząstkę jaką może ONA dać mężczyźnie, ale jednocześnie to co fascynuje, otoczone nutką tajemnicy i woalką wstydu. Ciało kobiety, matki, kochanki, przyjaciółki, sąsiadki. Piękne nawet w swojej pospolitości, piękne w kształcie, bezszelestnie idealne w dotyku.
Eros to starożytne pragnienie posiadana czegoś, ból towarzyszący poczuciu bezsilności w sytuacji braku przedmiotu pragnienia. Pożądanie. Eros to siła, która sprawia, że wznosimy się na wyżyny naszych umiejętności, chcemy więcej i więcej, nawet jeśli nigdy nie uda nam się osiągnąć celu. Czym jest cel, gdzie twój eros? To ONA.
Mirosław Sołtys to artysta ur.10.V.1955 r. ukończył wrocławską P.W.S.S.P. w roku 1981 ze specjalizacją projektowania graficznego. Od 1981 do 1983 r. pracował przy konserwacji płótna Panoramy Racławickiej. Do roku 1987 wykonywał wolny zawód artysty plastyka realizując kilkanaście wystaw indywidualnych na terenie polski i zagranicą. Od roku 1987 do 1997 prowadził firmę reklamową i zamieszkiwał na terenie Danii. Realizował wystawy na terenie Niemiec, Szwecji, Norwegii i Danii. Od roku 1997 prowadzi pracownię reklamową Soft Art specjalizującą się w promowaniu krajobrazu i architektury polskiej wykorzystując między innymi technikę akwarelową.
Prace w wersji elektronicznej – podobnie jak ich realne odpowiedniki można również kupować - kilka z nich zostanie zlicytowanych na zakończenie wystawy, a cały dochód z ich sprzedaży zostanie przekazany fundacji "Na ratunek dzieciom z chorobą nowotworową". Jeśli interesuje Cię szczególnie któraś z prezentowanych na wystawie prac i chciałbyś wejść w jej posiadanie zgłoś się do: sunny Bilavio, Adamusa Inglewood, Matt Slavicz lub Aelle Questi.
Otwarcie wystawy już jutro – w niedzielę 07.03.2010 o godzinie 21.30, a o godzinie 22.00 specjalnie dla wszystkich Pań z okazji ich święta w Galerii odbędzie się koncert Bonesa Writera.
Kilka słów o naszym muzyku, który mamy nadzieję oczaruje swoim głosem wszystkie zgromadzone na sali Panie: Bones gra na instrumentach klawiszowych od trzydziestu lat. Uwielbia wykonywać wszystkie rodzaje muzyki - zarówno covery znanych utworów, jak i te piosenki, które sam napisał. W świecie realnym miał okazję koncertować z wieloma znanymi muzykami, towarzysząc im jako muzyk studyjny i podczas koncertów. W świecie Second Life postanowił wykonywać ten gatunek muzyczny, który jest najbliższy jego sercu – blues.
Głęboki, ciepły głos, niesamowita wirtuozeria w grze i cudowny klimat jaki potrafi wprowadzić Bones gwarantuje nam to, że przygotowany przez męską część załogi Smelly Cat koncert z okazji Dnia Kobiet w nowej Galerii będzie niezapomnianym, cudownym wieczorem.
A w sam Dzień Kobiet 08.03.2010 o godzinie 21.00 zapraszamy wszystkich, a szczególnie nasze Panie na imprezę w klubie, podczas której będzie towarzyszył nam kobiecy blues
Kolejne podejście ! Już niebawem niezwykłe wydarzenie w @>-Spalunej Morfinie-<@.
W najbliższą sobotę 06.03 o godz 22.00 odbędzie się szoł, który należałoby dokładnie opisać, by Ci, którzy się wybiorą nie poczuli się zawiedzeni. W Spalunie Morfina zagości znany od 2008 r +We Are Rock-Metal+ zespół Inmortal Mavendorf`a. Przedstawią wizualizację muzyki, coś na kształt koncertu, który dane by wam było przeżyć w rl, z tą jednak różnicą, że muzyka należeć będzie do oryginalnego wykonawcy, ale to co dziać będzie się dokoła, co dostrzegalne okiem, będzie już swobodna interpretacją naszych gości. Sprawa dość ciekawa i odmienna od tego, co oferują nam artyści w sl. Zwykłe muzyka na żywo oznacza zero ruchu scenicznego i faktycznie wokal dobiegający nas z streamu, teraz muzyka będzie oryginałem, za to artysta będzie jedynie oddawał charakter tego co słyszymy.
Dla ciekawych nowego wydarzenia w Spalunie Morfina:
Cytrynowa Kraina ma zaszczyt zaprosić wszystkich na comiesięczne "Spotkanie przy herbacie z cytryną" Tym razem z okazji zbliżającego się Dnia Kobiet spotkanie ma nieco BABSKI charakter co jak mniemam przyciągnie tu osoby płci obojga .
Kto zagra? Skoro babski wieczór to przed nami koncert dwóch przeuroczych pań:
BEATA OSYTEK Bywają dźwięki, które wymykają się klasyfikacjom. Rock? Musi być czterech facetów. Poezja śpiewana? Akustycznie…
Beata Osytek nie gra ani jednego ani drugiego. Sama – z elektryczną gitarą marki Cimar, z lat 70., o pięknej barwie i wykonaniu – mówi, że kocha ten instrument i to słychać. Czy gdy gra – w grupie klasycznie „rockowej lub w duecie z Agnieszką Szczepaniak – pianistką o edukacji klasycznej a temperamencie mocno rockowym – gra „swoje". Oto co mówi sama Beata: – Grać nauczyłam się sama odtwarzając w kółko utwory z magnetofonu. Głównie rock, polski, zagraniczny. Jackson oczywiście… i Madonna, Depeche Mode, Sepultura, Metallica, i Kat nawet! Rage against the machine, Nirvana, Pearl Jam i cały grunge. I oczywiście klasyka: Doors, Janis, Hendrix. etc. Jednak o wyborze instrumentu, a raczej śmiałości ujawnienia się skłonności, przesądziła:pierwsza płyta Tracy Chapman i występ Eli Adamiak…
Polecam Państwu te koncerty: to powroty do źródeł muzyki – gdzie jeszcze nie postawiono ogromnego muru, pełnego blichtru, kolumn, świateł i ochroniarzy – między wykonawcą a widzem. Przez który to mur dziś – coraz mniej słychać… mr makowski więcej na: http://www.osytek.dll.pl/
MAGDA TUROWSKA CYTRYNA - inicjatorka Grupy Twórczej Mechaniczna Cytryna. Koncert na który przyznajemy cieszymy się szczególnie i czekaliśmy z utęsknieniem
Tej Pani na tym forum przedstawiać zapewne nie trzeba - ale gdyby ktoś czuł się niedoinformowany - zapraszam na tę stronę: http://www.cytryna.pl/magda
Zapraszamy! W imieniu Grupy Twórczej Mechaniczna Cytryna Adamus Inglewood
Chciałbym ogłosić powstanie nowego miejsca w SecondLife. Jest to miejsce stworzone dla Polaków i z myślą o nich. Chcemy, aby każda chętna osoba mogła tworzyć to miejsce dlatego jesteśmy otwarci na sugestie. Pragniemy, aby to miejsce stało się godnym następcą niestety nie obecnego już wśród nas świata Second Poland.
Całe osiedle utrzymane jest w stylistyce wielkiej płyty, czasach PRL'u i szeroko pojętej polskości. Zobaczycie tam takie atrakcje jak fontanna, piaskownica, toalety publiczne, Baltona, biuro Solidarności, posterunek Milicji, bar mleczny, plac zebrań czy nawet osiedlowy Cyrk! To i wiele innych atrakcji czeka na was w tym nowym miejscu.
Otwarcie już dzisiaj (Niedziela) o godzinie 20:00. Przewidziano liczne konkursy jak: Kogo kocha wróżka, Konkurs na Hymn, Casting na Milicjanta/tkę, i wiele innych!
Pula nagród 2000L! (Serdecznie dziękujemy Jackowi z Podexu za dołożenie się do puli)
Stara, dobra, ponadczasowa. Taka jest właśnie muzyka lat ’70 ’80 ’90. Bawią się przy jej dźwiękach kolejne pokolenia. Wzorują się na niej artyści. Przywołuje wspomnienia i zapewnia niepowtarzalny klimat. Każdy koneser przebojów minionych lat znadzie u nas coś dla siebie. Miejsce gdzieś pośród czasu. Wypełnione magią tamtych lat. Przesiąknięte wspomnieniami I złotymi przebojami z minionej epoki.
Kolejne podejście ! Już niebawem niezwykłe wydarzenie w @>-Spalunej Morfinie-<@.
W najbliższą sobotę 06.03 o godz 22.00 odbędzie się szoł, który należałoby dokładnie opisać, by Ci, którzy się wybiorą nie poczuli się zawiedzeni. W Spalunie Morfina zagości znany od 2008 r +We Are Rock-Metal+ zespół Inmortal Mavendorf`a. Przedstawią wizualizację muzyki, coś na kształt koncertu, który dane by wam było przeżyć w rl, z tą jednak różnicą, że muzyka należeć będzie do oryginalnego wykonawcy, ale to co dziać będzie się dokoła, co dostrzegalne okiem, będzie już swobodna interpretacją naszych gości. Sprawa dość ciekawa i odmienna od tego, co oferują nam artyści w sl. Zwykłe muzyka na żywo oznacza zero ruchu scenicznego i faktycznie wokal dobiegający nas z streamu, teraz muzyka będzie oryginałem, za to artysta będzie jedynie oddawał charakter tego co słyszymy.
Dla ciekawych nowego wydarzenia w Spalunie Morfina:
Linden Labs udostępniło dzisiaj wersję beta nowego klienta oznaczonego symbolem 2.0. Możecie go pobrać STĄD. Natomiast TUTAJ znajdziecie video tutoriale Torleya Lindena dotyczące nowego interfejsu i funkcji.
Zgłaszam się z uprzejmą prośbą do moderatorni o przeklejenie newsa do działu newsów